PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Dan Brown
Autor Wiadomość
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 47
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3491
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-03-25, 19:35:47   

A lub sobie lub :053:
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4410
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-25, 19:37:34   

Robinoux napisał/a:
A lub sobie lub :053:


A dziękuję, to ty sobie nie lub i też Cię nie napadnę za to :)
_________________
 
 
Stefanmalek 
Fanatyk Samochodzika



Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 1894
Wysłany: 2011-03-25, 21:10:33   

Ja dwie najbardziej znane książki Browna przeczytałem stosunkowo niedawno, bo w 2008 roku. Skusił mnie genialny thrailer "Aniołów i Demonów" pokazany przed projekcją ostatniego Bonda. W kinie robiło to niesamowite wrażenie.

Wtedy zacząłem czytać z e-booka a przy pierwszej wizycie w Empiku przytargałem książkę do domu. Wersja papierowa poszła mi bardzo szybko. Może nie była jakaś na wskroś genialna, ale bardzo łatwo i przyjemnie wypełniała czas. Później wziąłem się za "Kod" mimo, iż bardziej głośny to trochę słabszy. Nadal przyjemnie się czytało, ale sporo było powtórek i podobieństw z poprzednią książką. Intrygi prowadzone w ten sam sposób i postacie ciosane z tego samego kawałka drewna.


Co do filmów, to Kod był lepiej nakręcony i dość dobrze trzymał się książki. Na filmowe "Anioły i Demony" napaliłem się jak szczerbaty na suchary i srogo się rozczarowałem. W filmie ścięto połowę fabuły, zostawiając tylko akcję. Film dobry, ekranizacja do ...
_________________


Medycyna zna różne przypadki...
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4410
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-25, 22:13:26   

Do ekranizacji prozy Browna mam stosunek na wskroś obojętny. Ot takie tam filmy akcji. W porównaniu do książek wypadają słabo i nie ratuje ich nawet Hanks, który wg mnie zagrał tu przeciętnie.
_________________
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-26, 08:17:50   

No właśnie mnie też film bardzo rozczarował...zawsze twierdzę, że powinno się najpierw obejrzeć film a później czytać książkę. Po przeczytaniu Kodu miałam swoje wyobrażenie o scenariuszu filmu, niestety ten prawdziwy mnie rozczarował i jak to powiedział Tragacik nawet Hanks tu nie pomógł. :/
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 47
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3491
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-03-26, 08:49:22   

A tak trochę z innej beczki, zauważyłem ciekawą rzecz dotyczącą filmów. Otóż staram się produkcje zagraniczne oglądać z napisami polskimi a nie z lektorem, który czasem jest bardzo kiepski i psuje odbiór (barwa głosu i umiejętność czytania). raz zdarzył się wyjatek: obejrzałem mianowicie "Obywatela X" najpierw w wersji z lektorem (bardzo mi sie spodobał), potem jednak ściągnąłem wersję oryginalną z polskimi napisami i... porażka! - Sutherland mówi jakby miał szczękościsk i w ogóle wyłazi cała mizeria gry aktorów, no, poza von Sydowem może. Oto, co potrafi dobry lektor! :053:
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
Ostatnio zmieniony przez Robinoux 2011-03-26, 08:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-26, 08:54:01   

Ja nie lubię filmów z napisami, często się łapię na tym, że gubię wątek...bo np. pomyślę o niebieskich migdałach albo czytam i umyka mi akcja... :/
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4410
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-26, 09:16:36   

Dobry lektor jeszcze jakoś przejdzie, ale największą zbrodnią jest polski dubbing... Wyjątkiem są filmy animowane gdzie nasi "dubberzy" odwalają kawał porządnej roboty! Ja podobnie jak Robinoux oglądam zawsze z napisami jeżeli jest wybór. Prostsze seriale oglądam nawet bez napisów bo mnie rozpraszają :)
_________________
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 47
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3491
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-03-26, 09:34:38   

Co do filmów, to moim faworytem jest Tarkowski bez napisów i lektora, tylko muszę być wyspany, bo inaczej kimnę jak nic :053:
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34359
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-03-26, 12:06:17   

Robinoux napisał/a:
bo inaczej kimnę jak nic :053:


Rozbawiłeś mnie nie ma co!!! :564:
_________________
 
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7381
Wysłany: 2011-03-26, 13:06:25   

Przy dobrym sprzęcie i na dużym ekranie tylko napisy. Nałożenie głosu lektora powoduje przytłumienie oryginalnej ścieżki dźwiękowej, nie tylko głosu aktorów ale wszystkich dźwięków z tła. Różnica w odbiorze jest ogromna.

O dubbingu (poza filmami dla dzieci) nie ma nawet co gadać. To chyba tylko Niemcom może się podobać. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2011-03-26, 13:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Stefanmalek 
Fanatyk Samochodzika



Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 1894
Wysłany: 2011-03-26, 13:43:23   

Na pierwszym miejscu oczywiście napisy i to bez względu na język nagrywanego filmu.

Dubbing też nie jest taki zły, tyle że u nas praktycznie nie można spotkać go w dobrym wykonaniu... (no może poza wspomnianymi filmami animowanymi)


Odnoście lektora, to czasami trafia mnie szlak, bo do spółki z tłumaczem potrafią rozłożyć cały film.
_________________


Medycyna zna różne przypadki...
 
 
Afrodyta 
Twórca
Luiza Frosz - autorka powieści samochodzikowych


Wiek: 33
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 1126
Wysłany: 2011-03-26, 15:52:14   

Taka ciekawostka, mój kolega jakiś czas temu był na domowej imprezie. Jednym z gości był znany polski lektor. Kiedy zrobiło się głośno, przyszła sąsiadka i... poprosiła o przyciszenie telewizora :D

Co do lektorów. Ich klasę można porównac oglądając "Allo! Allo!". W wersjach DVD mam dwóch lektorów, jeden jest bardzo dobry, a drugi... mówi tak monotonnie, że nawet jakaś niezła akcja powoduje sennośc.
Uważam, że filmy najlepiej oglądac z napisami. Mnie jakoś nigdy nie odciągają od tego co się dzieje wizualnie. Natomiast większośc z nas na ogół przyzwyczajona jest do języka angielskiego, a warto oglądac filmy np. francuskie, hiszpańskie czy peruwiańskie z napisami - klimat jest wspaniały.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Afrodyta 2011-03-26, 15:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Afrodyta 
Twórca
Luiza Frosz - autorka powieści samochodzikowych


Wiek: 33
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 1126
Wysłany: 2011-04-01, 12:07:23   

"Zaginiony symbol" przeczytałam szybciutko, ale to zdecydowanie najsłabsza ze wszystkich trzech książek Browna, z jakimi się zetknęłam. Troszkę za mało tu napięcia (albo sztuczki Browna już nie robią na mnie wrażenia). Książka zdecydowanie mniej komercyjna. Polecam na lekturę wakacyjną, czy w wolnym czasie, bo czyta się przyjemnie. Natomiast nie wciąga aż tak bardzo.
_________________
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4910
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2012-02-19, 19:56:42   

Jak do tej pory przeczytałam tylko dwie książki Browna: "Kod..." i "Anioły...". "Anioły i demony" oceniam dużo lepiej niż "Kod Leonarda da Vinci". Porównując je do filmów - filmy wypadły dużo gorzej, a w szczególności "Kod...".
Co się tyczy dubbingu to nie jestem w stanie oglądać filmów, które nie są animowane, a mają podłożony dubbing. Przy lektorze też ucieka wiele z gry aktorskiej i jak dla mnie film często traci na klimacie. Na przykład nie wyobrażam sobie obejrzenia "Sweeney Todda" czy "Ojca Chrzestnego" bez słyszenia oryginalnych głosów aktorów. Tak więc napisy górą! :D
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
Ostatnio zmieniony przez Milady 2012-02-19, 19:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 29 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12564
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-08-30, 06:27:29   

Zaginiony Symbol pożarłem już miesiąc temu. Chciałem wcześniej pokusić się o opinię ale wolałem się nieco uspokoić. Brown mówiąc delikatnie się nie popisał. W fabule jest tyle nielogiczności, że wypełniłyby one całego Ikarusa (autobus) po dach. ?ródłem do opisów masonerii była dla Browna chyba tylko wikipedia. Książka bardzo słaba. Brown okazał się w niej wybitnym wodolejstwem. 600 stron możnaby spokojnie skompresować do 120 bez straty na fabule. To najsłabsza książka Browna jaką czytałem a czytałem wszystkie. Nie polecam. Myślałem, że chociaż znajdę tam jakąś inspirację do zagadek dziwnych w formie ale jak zobaczyłem supertajny szyfr masoński, który do złudzenia przypomina ten z zabaw w harcerstwie to wymiękłem. Eh, vanitas vanitatum et omnia vanitas! :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Stefanek 
Fanatyk Samochodzika


Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 1087
Wysłany: 2012-08-30, 09:07:24   

"Zaginiony symbol" to piękny przykład "góry, która urodziła mysz". Przyznam, że czekałem na tę książkę z niecierpliwością i podnieceniem. Podobnie jak Szanowny Przedmówca czytałem wcześniej wszystkie powieści Dana Browna i przyznam, że nawet mi się spodobały. Całkiem niezłe, choć nie jakieś szczególnie błyskotliwe powieści sensacyjne (wychowałem sie na Alistairze MacLeanie, więc nie łatwo mnie zadowolić :D ) Specyficzny, bardzo ciekawy klimat mają "Anioły i demony" - według mnie najlepsza powieść tego autora. A na "Zaginiony symbol" czekałem, czekałem... i jak już się doczekałem (kupiłem zaraz po ukazaniu się w Polsce), to po przeczytaniu odłożyłem na półkę, żeby już do niej więcej nie wracać. Dan Brown ewidentnie chciał odciąć kupony od popularności, którą zdobył "Kod Da Vinci" i wyszedł z założenia, że każdą jego książkę każdy kupi w ciemno. A nawet jak ją odłoży z obrzydzeniem, to nic. Pieniądze już poszły! :D
 
 
Pan Tragacik 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 4410
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-01-18, 08:49:33   

Tymczasem w tym roku (jesienią w Polsce) można się spodziewać nowej książki Browna:
./redir/lubimyczytac.pl/aktualnosci/1745/w-maju-ukaze-sie-nowa-powiesc-dana-browna

Robert Langdon pozostaje głównym bohaterem tym razem biorąc pod lupę "Boską Komedię" Dantego.

Cytat:
W "Inferno" Brown po mistrzowsku łączy historię, sztukę, symbole i zagadki. Robert Langdon powraca do Włoch, serca Europy, gdzie zostaje wplątany w zagadkę, która może mieć globalne konsekwencje. Brown w literacką klasykę tchnął nowe życie w sposób, w jaki tylko on potrafi. Odkrywa przed czytelnikiem zdumiewające szczegóły dzieła Dantego.
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 29 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12564
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-01-18, 09:08:33   

Pan Tragacik napisał/a:
Tymczasem w tym roku (jesienią w Polsce) można się spodziewać nowej książki Browna:

Mam nadzieję, że nie będzie to gniot w stylu Lost Symbol.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Uroczysko 
Twórca
Mariusz Jaksa Czoba autor powieści samochodzikow.



Dołączył: 16 Mar 2012
Posty: 50
Wysłany: 2013-01-18, 12:37:56   

Dzień dobry

W 1982 r. na Zachodzie ukazała się książka "Święty Graal, Święta Krew" Miachaela Baigneta, Richarda Leigha i Henryego Lincolna. Książka ta była swoistym dochodzeniem para/historycznym lub jak kto woli zabawą intelektualną trójki autorów na temat tego jak mogło być jeśli... lub jak mogłoby być gdyby... (tu odsyłam do lektury, pietrwsze polskie wydanie ukazało sie 10 lat później).


Krytyk agencji UPI napisał o "Świętym Graalu...": "Jedna z najbardziej kontrowersyjnych książek XX wieku", a Biskup Birmingham, Huhg Montefiore: "Amatorszczyzna, ignorancja, absurd". Bez względu na wartość poczynionych w książce ustaleń, stała się ona niekwestionowanym przełomem w swobodnym, niedogmatycznym myśleniu społeczeństwa Zachodu na temat chcieścijańskich korzeni tej cywilizacji.

Wsród recenzji zamieszczonych na okładce książki znalazło się także i takie zdanie Anthony`ego Burgess`a z pisma The Obserwer: "Moja niepoprawna dusza widzi tu wspaniały temat na powieść..."

No i doszliśmy do D. Browna. Jeśli zestawi się obydwie pozycje, to powieść Browna wypada przy "Świętym Grallu..." tak, jak film "Pan Samochodzik i praskie tajemnice" przy książce "Tajemnica, tajemnic". Kłopot w tym że lektura "Świętego Graala..." wymaga pewnego wysiłku intelekturalnego, podczas gdy "Kod..." jest jej wersją dla ludu - szybką i łatwa powieścią wagonową.

A jednak mimo poważniejszego ciężaru gatunkowego "Święty Graal, Święta Krew" w swoich latach stał się wielokrotnie wznawianym bestsellerem, który niniejszym polecam (sam spis treści jest już pasjonujący: templariusze, Katarzy, historie wojen krzyżowych, Merowingowie i mnóstwo innych wątków)


:607:
Uroczysko
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 10