PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Gdzie w Zamku Sześciu Dam znajduje się tajne przejście?
Autor Wiadomość
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3390
Wysłany: 2015-01-11, 04:37:45   

Szara Sowa napisał/a:
Tak się rozglądam pod biurkiem, ale jednak obawiam się, że żadnego takiego funduszu nie mamy. :(

Tak myślałem... może należałoby pomyśleć o wprowadzeniu składek członkowskich dla użytkowników forum? Żartowałem! :D

Szara Sowa napisał/a:
Tylko obawiam się, czy nocne zwiedzanie Wieliczki będzie się czymkolwiek różnić od dziennego. :D

Proszę mnie nie łapać za słowa. ;-) Wieliczka jest w jednym zdaniu, później jest kropka i dopiero o nocnym zwiedzaniu. :)
Swoją drogą, nocne zwiedzanie np. muzeów odbywa się na ogół przy włączonym świetle, natomiast w Wieliczce trasa turystyczna jest oświetlona, a "górnicza" chyba niekoniecznie - niestety nie miałem okazji sprawdzić, ale z opisu można wywnioskować, że przynajmniej częściowo nie jest - jedynym oświetleniem są lampki na kaskach.
Tak więc w tym przypadku ta różnica może być nawet bardziej dosłowna. :)

Berta von S. napisał/a:
No jeszcze czego! To już zakrawa na totalną inwigilację. Daj palec, to Ci cały bark z ramienia wyszarpią... O skrzynce nie ma mowy, choć oczywiście koresponduję z samymi odpowiednimi osobami. :027:

Chciałbym zauważyć Berto, że opcje ze świadkami i sprawdzaniem komputera były Twoim pomysłem, a ja jedynie sprecyzowałem, na czym to sprawdzenie miałoby polegać, aby miało sens. :)

Berta von S. napisał/a:
Pierre Tendron napisał/a:
Ale jestem przekonany, że nie wiąże się z tym żadne ryzyko. :)

Jasne, że się wiąże. Możesz, Tendronie, wyjść na frajera

Sugerujesz, że jestem naiwny, a Tobie... oszustwo nie jest obce? :galy: Nie wierz nigdy kobiecie... :diabelek: ...... Nie wierzę. :)

Z24 napisał/a:
Jak mi ktoś da 17 razy pomógł, to może - po zaciętej walce wewnętrznej - mogę się zobowiązać do nie napisania ani słowa na niniejszym forum w przeciągu 1 tygodnia (=7 dni) - nawet w szałtboksie.

Niestety szanowny Zecie, na mnie w tej sprawie nie możesz liczyć. Nie pamiętam, czy podczas rejestracji podpisywałem jakąś deklarację w tej kwestii, ale jako lojalny użytkownik nie mogę przecież przyczynić się do pozbawienia forum jednego z najbardziej merytorycznych głosów, w dodatku na cały tydzień. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-11, 10:37:29   

Pierre Tendron napisał/a:
Przez pięć wieków (prawie dokładnie!) wiele miejsc zmieniło się - zostały dostosowane do potrzeb czy upodobań kolejnych właścicieli, pewnie wprowadzono różne zmiany przy okazji remontów, itd.
Być może te ogólne plany/schematy dostępne w internecie są pochodnymi oryginalnych planów zamku z różnych okresów i stąd te różnice?


No ale jak dotychczas nie zauważyłem w zamku żadnych znaków przebudowań, ani jednego zamurowanego okna czy drzwi, nie mówiąc już o nowych przebiciach w ścianach. Nawet płytki podłogowe są jeszcze z tamtych czasów. Oczywiście, powstały instalacje elektryczne i chyba też bardzo skromne hydrauliczne, that´s it, innych poważnych zmian dopatrzeć się nie mogę.

Najwyraźniej sprzeczności w planach biorą początek w niechlujstwie ich autorów spowodowanym brakiem oficjalnego planu architektonicznego - mam przeczucie, że te oryginały, jeśli w ogóle istniały, już przepadły. Rekonstrukcje z innej strony na pewno są, zapewne też opublikowane, trzeba je tylko znaleźć…

Pierre Tendron napisał/a:
Być może szczególnie zainteresowanym są skłonni pokazać zamek dokładniej (za odpowiednią opłatą oczywiście) nawet jeżeli oficjalnie tego nie oferują.


Oficjalna strona zamku przewodników nie oferuje, co nie oznacza, że tej możliwości w ogóle nie ma - trzeba by zasięgnąć języka.

Pierre Tendron napisał/a:
A mając wyjątkowe szczęście.... można np. trafić na jakiegoś pasjonata zamku, który będzie nawet zadowolony mogąc podzielić się swoją wiedzą z osobami, wykazującymi większe zainteresowanie, niż "zwykli" turyści. Czasami spotyka się takich ludzi.

Jak to niby ma funkcjonować? Masz na myśli zaczepianie turystów w nadziei, że trafisz na tego jednego, który o zamku więcej wie niż ty? Pożegnaj się szybko z tą iliuzją, Pierre…

Pierre Tendron napisał/a:
W wolnej chwili zagłębię się znowu - na razie niestety tylko w internet, ale jak zacznę mieć problem z zasypianiem z tego powodu, to chyba na tym nie poprzestanę. A może Berta jest już na tropie i wkrótce zrobi nam niespodziankę.


No właśnie, też skrycie czekam na to, że jakaś dobra duszka znająca odpowiedzi na nasze pytanie znajdzie drogę na nasze forum i nam pomoże. Może być w postaci wróżki Berty. ;-)


W sumie w tym momencie widzę następujące możliwości, by dotrzeć do celu, będącym odtworzenie szczegółowego planu zamku Chenonceau:
1. Odnalezienie i skontaktowanie jakiegoś forum, który poświęca się temu zamkowi - może coś takiego istnieje?
2. Skontaktowanie emailem kierownictwa zamku z prośbą o odpowiedź na nasz katalog pytań.
3. Wizja lokalna, zawierająca wypytywanie personelu, wpychanie nosa za parawany i arrasy, spoglądanie przez dziurki od klucza, tajne fotografowanie itp. :D
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2015-01-11, 12:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34091
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-01-11, 12:43:20   

John Dee napisał/a:
Pierre Tendron napisał/a:
A mając wyjątkowe szczęście.... można np. trafić na jakiegoś pasjonata zamku, który będzie nawet zadowolony mogąc podzielić się swoją wiedzą z osobami, wykazującymi większe zainteresowanie, niż "zwykli" turyści. Czasami spotyka się takich ludzi.

Jak to niby ma funkcjonować? Masz na myśli zaczepianie turystów w nadziei, że trafisz na tego jednego, który o zamku więcej wie niż ty? Pożegnaj się szybko z tą iliuzją, Pierre…


Myślę, że Pierrowi chodziło o pasjonata z obsługi zamku. :)
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-11, 14:12:06   

Pierre Tendron napisał/a:
Z24 napisał/a:
Jak mi ktoś da 17 razy pomógł, to może - po zaciętej walce wewnętrznej - mogę się zobowiązać do nie napisania ani słowa na niniejszym forum w przeciągu 1 tygodnia (=7 dni) - nawet w szałtboksie.

Niestety szanowny Zecie, na mnie w tej sprawie nie możesz liczyć. Nie pamiętam, czy podczas rejestracji podpisywałem jakąś deklarację w tej kwestii, ale jako lojalny użytkownik nie mogę przecież przyczynić się do pozbawienia forum jednego z najbardziej merytorycznych głosów, w dodatku na cały tydzień.


To godne samego Talleyranda! :D :D :D Merci.

John Dee napisał/a:
bardzo skromne hydrauliczne


Hmmm.. Francja jest z tego znana... ;-)
Wcześniej zapewne Cher miłosiernie i za darmo (pamiętajmy, że to błogosławiona ziemia Kredytu i Oszczędności, jak pisał Anatol France) rozwiązywała tę kwestię. Tam to było i tak ewenementem, bo to na kresach cywilizacji europejskiej, na zadupiu kulturalnym, w Prusach, i to o wiele wcześniej, skonstruowano wielofunkcyjną ;-) wieżę zwaną gdanisko, czyli dansker, znaną nam z innej powieści.
Zaś Henrykowi de Valois, mimo, że był władcą jak najbardziej absolutnym, nie udało się zaprowadzić we Francji znanego mu z krótkiego pobytu w omalże barbarii, zwyczaju budowania w najdalszym zakątku pałacowych parków drewnianych budek. Dlatego też nie zdołał wyplenić zwyczaju oddawania hołdu naturze za pierwszą lepszą kotarą w pałacu. I tak dręczył dwór swoimi nabytymi na pograniczu ekstrawagancjami, każąc gruntownie szorować pałac co dwa dni ;-)

Johnie Dee, zważywszy, że to właśnie Francuzi stokroć bardziej niż Anglicy powinni byli wymyślić powiedzenie my home is my castle (oczywiście po francusku, bo innych języków nie znają), to żeby przeniknąć do środka, zostają nam jeszcze metody a la teoria prądów błądzących... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2015-01-11, 14:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-11, 18:34:43   

Szara Sowa napisał/a:
Myślę, że Pierrowi chodziło o pasjonata z obsługi zamku. :)


Rozumiem, Pierreowi marzy się ktoś z gatunku tego hiperaktywnego kustosza z Angers, który oprowadza Tomasza i jego towarzyszy po swoim zamku wygłaszając: “Angers to nie kurnik, pałacyk, domek jednorodzinny jak Zamek Sześciu Dam, drodzy państwo, to potężna ostoja hrabiów” itd. Może któryś z jego potomków, równie zapalony i z podobnym oddaniem swojej profesji rzeczywiście pracuje dzisiaj w Chenonceau… :D


Z24 napisał/a:
… w Prusach, i to o wiele wcześniej, skonstruowano wielofunkcyjną ;-) wieżę zwaną gdanisko, czyli dansker, znaną nam z innej powieści.


Gdanisko, co? Pytam się akurat, czyżbyś nie wykrył prawdziwego przeznaczenia tajnych schodków? :galy:

Nawiasem mówiąc Mel Brooks poświęcił tym obyczajom piękną scenę w “Historia świata: Część I”, on sam występuje oczywiście jako garcon de pis:
https://www.youtube.com/watch?v=JGfXiIXTpE0

A wracając do Prus jako zadupia kulturalnego... Voltaire, jakieś dwieście lat później, patrzył jeszcze pełen litości na pruskie chłopstwo, które odżywiało się obrzydliwym chlebem barwy ciemnej, niemal czarnej! Co za zacofanie! :)
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2015-01-11, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3390
Wysłany: 2015-01-13, 03:03:58   

John Dee napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Myślę, że Pierrowi chodziło o pasjonata z obsługi zamku. :)

Rozumiem, Pierreowi marzy się ktoś z gatunku tego hiperaktywnego kustosza z Angers

No może nie aż takiego :D , ale oczywiście chodziło mi o kogoś z obsługi. Np. o takiego pracownika, który nie pracuje tam przypadkowo, a w dodatku jest typem gawędziarza i akurat nie będzie zbyt zajęty. :)

John Dee napisał/a:
No ale jak dotychczas nie zauważyłem w zamku żadnych znaków przebudowań, ani jednego zamurowanego okna czy drzwi, nie mówiąc już o nowych przebiciach w ścianach.

Oczywiście nie mam na myśli przeróbek typu późniejsze wykucie czegokolwiek w tych grubych ścianach za wejściem, ale przecież różne nawet poważne zmiany miały miejsce.
Najlepszym przykładem jest chyba wschodnia część zamku. Przestrzeń pomiędzy kaplicą a płd.-wsch. skrzydłem, gdzie teraz znajduje się taras, została zabudowana na wysokości parteru i piętra za czasów Katarzyny Medycejskiej i powróciła do pierwotnej formy dopiero w drugiej połowie XIX wieku:
./redir/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9e/ChenonceauE1851A.jpg/789px-ChenonceauE1851A.jpg
Zmieniła się też frontowa fasada zamku:
./redir/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4d/ChenonceauN1851.jpg/770px-ChenonceauN1851.jpg
Zresztą można spotkać informacje, że w tym okresie prowadzono większe prace remontowe, które jednocześnie zakładały przywrócenie zamkowi oryginalnego wyglądu z czasów jego powstania. Pojawiają się przy tej okazji wzmianki o drugich schodach (tych kręconych?), dachu i nie tylko, ale nie wiem w jakim dokładnie zakresie - będę szukał jeszcze informacji na ten temat (dotychczas zwracałem uwagę głównie na plany ;-) ).
Podczas budowy mostu, a następnie galerii niewątpliwie konieczne były też pewne zmiany w południowej ścianie zamku.
Przy okazji takich prac można było zrobić jakieś nowe przejścia, inne zlikwidować, itp.
Jeszcze dużo pracy przed nami... :)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-13, 15:22:06   

John Dee napisał/a:
wracając do Prus jako zadupia kulturalnego... Voltaire, jakieś dwieście lat później, patrzył jeszcze pełen litości na pruskie chłopstwo, które odżywiało się obrzydliwym chlebem barwy ciemnej, niemal czarnej! Co za zacofanie!


Ale nawet ja, choć nie jestem aż tak wiekowy jak ten uroczy świntuch Voltaire, pamiętam sytuacje, gdy o białym chlebie mówiono jako o wytworze wyższej kategorii.
Poza tym biedacy we Francji w czasach Woltera, zdaje się, że już jedli kartofle. U nas wtedy pojawiały się one na stołach magnackich...
A teraz taki czarny chleb w pewnych zblazowanych środowiskach jest luksusowym produktem ekologicznym, zdrową żywnością, itd. ;-)
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-13, 20:21:06   

Pierre Tendron napisał/a:
Przestrzeń pomiędzy kaplicą a płd.-wsch. skrzydłem, gdzie teraz znajduje się taras, została zabudowana na wysokości parteru i piętra za czasów Katarzyny Medycejskiej i powróciła do pierwotnej formy dopiero w drugiej połowie XIX wieku.



Przekonałeś mnie, Pierre - ponownie. Były przebudowania. :564:

Porównując to…

./redir/www.shuttersandsu...-Chenonceau.jpg

z tym…
./redir/4.bp.blogspot.com/-vuKsFxJ3YDk/UXoo-2Uv4vI/AAAAAAAAFr4/4x4qMyCcZJc/s1600/chateau_de_chenonceau_by_shlomitmessica-d59eki8.jpg

widać, że jak zauważyłeś środkowa część fasady została zburzona, za to dobudowano wieżyczki. Kto wie, co jeszcze zmieniono, w środku?

Rzuć również okiem na tą stronę, może uda Ci się dopatrzyć czegoś nowego. Mi się na przykład wydaje, że strych w galerii to dzisiaj jednolita przestrzeń, nie widzę żadnych ścian działowych:

./redir/ddata.over-blog.com/xxxyyy/2/21/09/31/chenonceau-copie-1.pdf

Ale na tej rycinie wyrastają z dachu nad galerią - co to jest, kominy? A więc może jednak były tam pokoje?

./redir/images.fineartamerica.com/images-medium-large-5/chateau-de-chenonceau-london-illustrated-news.jpg

Kominy są też widoczne jeszcze i na tym zdjęciu z roku 1857. Zauważ, że okienka na poddaszu posiadają (otwarte?) okiennice.

./redir/farm4.staticflickr.com/3402/3485962675_fc0f8ceb74.jpg
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3390
Wysłany: 2015-01-21, 03:50:39   

John Dee napisał/a:
Przekonałeś mnie, Pierre - ponownie. Były przebudowania.

Ale pamiętaj Johnie, że to tylko znalezione przeze mnie informacje i ewentualne moje z nich wnioski. Nie zawsze muszą być wiarygodne. ;-)
Przy czym zmiany we wschodniej części zamku, czy frontowej fasady są akurat udokumentowane na zdjęciach, więc tu akurat nie ma żadnych wątpliwości.

John Dee napisał/a:
Rzuć również okiem na tą stronę, może uda Ci się dopatrzyć czegoś nowego. Mi się na przykład wydaje, że strych w galerii to dzisiaj jednolita przestrzeń, nie widzę żadnych ścian działowych

Ciekawy ten przestrzenny widok :564:
Trzeba tylko bardzo uważnie patrzeć, bo łatwo można pomylić poziomy...
Wydaje mi się, że niewiele strychu nad galerią widać, chyba tylko "mały brązowy trójkąt", a z tego trudno wywnioskować, czy jest tam jednolita przestrzeń, czy podzielona.
Natomiast zdjęcia z widocznymi kominami sugerowałyby, że przynajmniej kiedyś były tam oddzielne pomieszczenia... co potwierdzałoby istnienie klasztoru Kapucynów, który miał się tam mieścić (chyba w XVIII w.). Spotkałem takie informacje, ale bardzo lakoniczne i czasem nawet sprzeczne. Być może funkcjonował przez pewien czas (np. w niewielkiej skali i stąd mało informacji na ten temat) a ostatecznie został przeniesiony w inne miejsce.
Niestety, dotychczas nie zainteresowałem się dokładniej galerią - trzeba to nadrobić.

Ale wrócę Johnie do Twojego przestrzennego przekroju zamku, bo wydaje mi się, że zauważyłem coś bardzo ważnego.
W zupełnie innym miejscu, niż galeria - w miejscu, nad którym zresztą już długo się zastanawiamy... ;-)
Jeżeli dobrze interpretuję, to w tym grubym odcinku ściany po prawej stronie za wejściem do zamku... zaznaczona jest pusta przestrzeń! Co prawda na wysokości kuchni, ale od góry nie jest zamknięta, poza tym wiemy, że w westybulu na parterze jest w tym miejscu wnęka (a w niej może drzwi). Niestety nie potrafię wywnioskować z tego widoku, jak ta przestrzeń jest "urządzona", ale na innych planach w tym miejscu zaznaczone są schody. To chyba kolejny, mocny argument, że jest tam zejście do podziemi (z wyjściem przez wąskie drzwi w kuchni?). Szkoda, że ten przekrój nie obejmuje ścian w tym miejscu na wysokości pięter...
Wydaje mi się, że widać również fragment poddasza zamku, a w nim - wyodrębnione małe pokoiki?, kominki? Jeżeli tak, to potwierdzałoby to przypuszczenie, że mieszkała tam służba.

Ostatnio, z braku czasu, trochę zaniedbałem odkrywanie historii (i tajemnic ;-) ) zamku, postaram się to zmienić w miarę możliwości.
_________________
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1292
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-04-09, 19:31:10   

Na Travel Channel właśnie lecą Tajemnice Zamków 2 odc. 5 - i teraz właśnie jest o Chenonceau. Powtórka dzisiaj w nocy o 2:00
_________________
Ostatnio zmieniony przez GrzegorzCh 2015-04-09, 19:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-03, 12:41:42   

W „Autobiografii” Agaty Christie (Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2010) przekład Magdalena Konikowska, Teresa Lechowska na str. 157-158 znajdujemy fragment o zamkach nad Loarą:

„Myślę, że nie ma nic bardziej przyjemnego niż wprowadzanie młodych ludzi w sprawy, , które sami uważaliśmy przez długu czas za oczywiste, i to w specjalny sposób. Max i ja pojechaliśmy kiedyś samochodem na objazd zamków nad Loarą z moją córką Rosalind i jedną z jej przyjaciółek. Dziewczyna ta oceniała każdy zwiedzany zamek za pomocą jednego tylko kryterium. Zlustrowawszy wszystko doświadczonym wzrokiem, mówiła: – Tutaj naprawdę mogli urządzać huczne zabawy, prawda? – Przedtem nigdy nie myślałam o zamkach nad Loarą w kategoriach urządzania hucznych zabaw, ale muszę przyznać, że była to trafna obserwacja. Dawni królowie i szlachta francuska rzeczywiście w swoich zamkach urządzali huczne zabawy. A morał z tego następujący (zawsze bowiem uczono mnie szukania morału): człowiek nigdy nie jest za stary na naukę. Zawsze może się nieoczekiwanie przed tobą odsłonić jakiś nowy punkt widzenia.”

W oznaczonym trzema gwiazdkami prologu do PSiF wspomniano o przejęciu wydanym na Zamku Sześciu Dam przez króla Henryka III (nasz człowiek ;-) ), „jednym z najwspanialszych jakie zna historia”, które kosztowało 100 tys. liwrów, a więc zapewne bardzo dużo ;-) . Koleżanka Rosalind miała prawdziwy instynkt badacza :D .
Max wymieniony w cytowanym fragmencie, to Max E. L. Mallowan, znakomity archeolog, drugi mąż Agaty Christie.
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-07, 13:59:26   

Nasza dyskusja na temat prawidłowej interpretacji niejednoznacznych często planów Chenonceau utknęła ostatnio nieco w martwym punkcie, jednak nowe materiały, na które natknąłem się w internecie, rozwiązują co najmniej jedną z zagadek w sposób jak najbardziej definitywny!

Chodzi o pytanie, jak schodki tajnego przejścia połączone są dokładnie z kuchnią i przylegającymi do niej pomieszczeniami. Czy prowadzą do jednych z dwóch drzwiczek znajdujących się w kamiennym łuku...


czy raczej do drzwi z podestem?


Dziennikarz gazety Le Point wziął ten sekretny kąt pod lupę i zrobił filmik, z którego wyłapałem parę migawek:




















Oto tajne przejście w całej swojej okazałości! A schodki, jak widać, prowadzą jednoznacznie do drzwi z podestem. Nie ma również żadnego dalszego połączenia z innymi pomieszczeniami. Ale czy na pewno? Bo spójrzcie na następne zdjęcie: co to za wnęka obok jego prawej ręki?



Jedna tajemnica znajduje swoje rozwiązanie, druga wydaje się otwierać… :zdziw:


A na odwieczne pytanie, czy piękna Diana de Poitiers kąpiele w rzece Cher brała "nue ou habillée" (nago czy przyodziana) reporter też nie znalazł ostatecznej odpowiedzi. Całe szczęście. :)
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2017-10-10, 18:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34091
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-07, 14:05:58   

John Dee napisał/a:
Dziennikarz gazety Le Point


No proszę, na pewno on też czyta nasze forum!!! :D

Brawo Johnie! :564:
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21361
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-07, 18:29:28   

John Dee napisał/a:

Dziennikarz gazety Le Point wziął ten sekretny kąt pod lupę i zrobił filmik, z którego wyłapałem parę migawek

No patrz, jak idealnie nam się trafił!
A raczej - dobrze, że Ty na niego trafiłeś.
:564:
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-10, 19:01:28   

Pierre Tendron napisał/a:
… na planie parteru są zaznaczone te „nasze” schody w murach po obu stronach wejścia, ale w inny sposób po lewej, a w inny po prawej stronie – czyżby jednak nie były symetryczne?

Jeszcze jedna migawka z tego samego źródła. Pokazuje pierwsze metry westybulu przy zamkniętej bramie wejściowej - teraz można dokładnie rozpoznać, jak bardzo różnią się w wyglądzie i w położeniu boczne drzwi prowadzące, jak przypuszczamy, do schodków ukrytych w ścianach zamku.



Drzwi po lewej stronie obrazka, sądząc po subtelnej ornamentacji ich ramy harmonizującej stylowo z drugimi drzwiami widocznymi w tej samej ścianie, wydają się być oryginalną częścią pierwotnego konceptu architektonicznego, w przeciwieństwie do drzwiczek naprzeciwko, które wyglądają, jak gdyby zostały dodane tam później, wycięte w jednolitej płaszczyźnie kamiennej ściany.
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3390
Wysłany: 2016-01-14, 02:58:13   

John Dee napisał/a:
nowe materiały, na które natknąłem się w internecie, rozwiązują co najmniej jedną z zagadek w sposób jak najbardziej definitywny!
Oto tajne przejście w całej swojej okazałości! A schodki, jak widać, prowadzą jednoznacznie do drzwi z podestem. Nie ma również żadnego dalszego połączenia z innymi pomieszczeniami. Ale czy na pewno? Bo spójrzcie na następne zdjęcie: co to za wnęka obok jego prawej ręki?

Johnie, bardzo interesujące są te filmy. :564:
No i rzeczywiście, mamy definitywne potwierdzenie naszej teorii. :)
Na szczęście jest tajemnicza wnęka, więc nie zabraknie zagadek do wyjaśniania. Chociaż w tym przypadku akurat nie ma większego problemu - wnęka znajduje się za drzwiami, na zewnątrz... wystarczy podpłynąć kajakiem i wejść po schodach. :D
A pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi do głowy jest taki, że mogła tam być garderoba, w której Diana zostawiała szlafrok. ;-)

No i jest kolejne potwierdzenie, że drzwi w murach za wejściem nie są symetryczne.

Pomimo, że nie ma to związku z Fantomasem, to wspomnę jeszcze o ciekawostce, o której jest mowa w jednym z tych filmów.
Otóż na poddaszu zamku Chenonceau znajduje się... most zwodzony! W dodatku nadal działający, chociaż powstał w XVII wieku.
A czego strzegł? Spokoju zakonnic. To zresztą jest dla mnie nowa informacja, bo do tej pory spotykałem jedynie wzmianki o istnieniu klasztoru Kapucynów na poddaszu galerii. Okazuje się, że na poddaszu zamku przez pewien czas istniał mini-klasztor Klarysek sprowadzonych z Włoch, które przebywały tam w oczekiwaniu na docelową siedzibę, a wspomniany most zwodzony zamykał wejście do udostępnionych im pomieszczeń.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-14, 11:44:37   

Pierre Tendron napisał/a:
Okazuje się, że na poddaszu zamku przez pewien czas istniał mini-klasztor Klarysek sprowadzonych z Włoch, które przebywały tam w oczekiwaniu na docelową siedzibę, a wspomniany most zwodzony zamykał wejście do udostępnionych im pomieszczeń.


Co jest wspomniane w powieści, gdy madame Eveline prowadzi PS do przydzielonego mu pokoju. Jest to w rozdziale III ( u mnie, wydanie III 1978 r., Wydawnictwo Łódzkie, Łodź jest to na str. 66):

"- Tu, na piętrze mieścił się niegdyś klasztor, proszę pana. Klasztor żeński - dorzuciła. - Myślę jednak, że to nie ma dla pana żadnego znaczenia.
- Słusznie, madame - przytaknąłem."
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-01-14, 11:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3390
Wysłany: 2016-01-14, 19:36:19   

Z24 napisał/a:
Co jest wspomniane w powieści, gdy madame Eveline prowadzi PS do przydzielonego mu pokoju.

Faktycznie. :oops: Chyba czas, aby sięgnąć po Fantomasa.

Jest jednak pewna nieścisłość.
Pan Samochodzik mieszkał na II piętrze/poddaszu galerii, natomiast klasztor żeński znajdował się na poddaszu zamku.
Co do klasztoru nad galerią, to spotkałem jedynie informacje o klasztorze męskim - Kapucynów (co oczywiście nie oznacza, że nie mogło być jeszcze inaczej :) ).
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-14, 23:38:42   

Pierre Tendron napisał/a:
Okazuje się, że na poddaszu zamku przez pewien czas istniał mini-klasztor Klarysek sprowadzonych z Włoch, które przebywały tam w oczekiwaniu na docelową siedzibę, a wspomniany most zwodzony zamykał wejście do udostępnionych im pomieszczeń.


A udało Ci się już rozpracować rozkład pomieszczeń na tym klasztornym poddaszu? Ja próbowałem, porównując ujęcia z filmu z zewnętrznymi zdjęciami zamku, ale na razie tracę szybko orientację. W krótkim ujęciu poprzez okno widać zdaje się dach galerii.

Jedno wydaje się być pewne: między tym poddaszem a drugim piętrem galerii nie ma bezpośredniego połączenia. Jak wyglądał pokoik polskiego detektywa i jego otoczenie nadal pozostaje więc okryte tajemnicą.

Z24 napisał/a:
Co jest wspomniane w powieści… - Tu, na piętrze mieścił się niegdyś klasztor, proszę pana. Klasztor żeński - dorzuciła. - Myślę jednak, że to nie ma dla pana żadnego znaczenia. - Słusznie, madame - przytaknąłem."

:564:
Przeoczyłem, ale oczywiście się zgadza.
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8197
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-10-13, 10:03:16   

Moja badawczo-rekreacyjna wizyta w Chenonceau w kwietniu 2017 r.

Zgodnie z zapowiedzią dzisiaj zaczynam wstawiać - stopniowo, peu à peu - zdjęcia i informacje o Chenonceau zrobione i nabyte tam wiosną tego roku.

Choć nasza dotychczasowa dyskusja o pierwowzorze Zamku Sześciu Dam była niezwykle owocna, to jednak kilka pytań pozostało bez odpowiedzi. No cóż, i internet ma swoje granice. Było jasne, że trzeba będzie udać się osobiście do zamku i zaciągnąć tam języka. To okazało się łatwiejsze, niż przypuszczałem. Zagadałem to miłej pani pracującej w zamku, wyjaśniłem jej, co mnie ciekawi i bez większych ceregieli otrzymałem od niej interesujące mnie informacje. Dlaczego życie nie może zawsze być takie proste?







W miejscu, w którym aleja prowadząca od zamku odbiega od głównej drogi, warto spojrzeć na drogowskazy stojące po przeciwległej stronie ulicy. Człowiek wędrujący śladami bohaterów PSiF czuje się od razu jak w domu… :)





"Dozorca otworzył bramę parkową i wjechaliśmy w ogromną aleję wysadzaną starymi platanami."




Posiadłość otoczona jest szerokim rowem, który wraz z murem tworzy fosę niełatwo do pokonania. Jakieś ukryte kamery na pewno też tam są…




Dla lepszej orientacji sporządziłem małą mapkę terenu.




"Po pięciuset metrach znaleźliśmy się obok pierwszego ze zwodzonych mostów."



"W pobliżu znajdował się parking zamkowy i długa wozownia, zamieniona na garaże.
"
To chyba ten budynek autor PSiF miał na myśli. Czyli tu, gdzie obecnie znajduą się troskliwie pielęgnowane trawniki, madame Eveline ujeżdżała wpierw swój alpine renault, a następnie wehikuł Pana Samochodzika. ;-)






"Minął nas duży czarny humber. Przebył obydwa mosty zwodzone i zatrzymał się przed głównym wejściem."



cdn.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 12