PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Gdzie w Zamku Sześciu Dam znajduje się tajne przejście?
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2014-12-29, 22:34:39   Gdzie w Zamku Sześciu Dam znajduje się tajne przejście?

W akcji książki „Pan Samochodzik i Fantomas” dość istotną rolę odgrywa tajne przejście. Chciałbym zainteresowanym for(um)owiczom pokazać, gdzie go szukać.

Zamek Sześciu Dam to oczywiście Château de Chenonceau, z głównym korpusem zamku osadzonym na starych fundamentach młyna warownego, oraz dobudowaną później przez Dianę de Poitiers i Katarzynę Medycejską galerią, która spina brzegi rzeki Cher.



“W trzecim filarze mostu są schody i drzwi, trochę powyżej poziomu wody”, pisze Ndotienacki. A zatem wszystko jasne, trzeba zbadać trzeci filar pod galerią. Zależnie od tego, czy się liczy od strony zamku, czy od brzegu, w rachubę wchodzą dwa centralne przęsła mostu (tu pokazane z obu stron).





Jak się można było spodziewać, żadnych drzwi w nich nie widać. Nie znaczy to jednak, że przejścia nie ma. Jest, tyle że nie tam, gdzie autor je w książce usytuował. Czytelnicy Pana Samochodzika do takich niespodzianek są już przyzwyczajeni. Mistrz często dość swobodnie żonglował położeniem i topografią miejsc przenosząc je tam, gdzie mu były akurat potrzebne, w tym przypadku zaledwie o kilkadziesiąt metrów.

Tajemnicze połączenie górnych pięter z poziomem wody ma związek z transportem zaopatrzenia do zamczyska, w pierwszym rzędzie należy więc zlokalizować pomieszczenia gospodarcze, do których dostarczano towar. Znajdują się one w dwóch potężnych osadzonych w nurcie rzeki fundamentach dźwigających ciężar najstarszej części zamku, a zarazem tworzących jego najniższą kondygnację.



Dotrzeć tam można schodami, które swój początek mają w głównym westybulu, po prawej jego stronie, tuż przed wejściem do galerii (tam, gdzie ta pani wychodzi).


Schody kończą się w pokoju kredensowym zwanym l´office…





skąd prowadzą drzwi do trzech sąsiednich pomieszczeń: spiżarni…


jadalni…


oraz rzeźni.



W głębi sąsiedniego fundamentu znajduje się kuchnia. Właściwie jest ona odcięta od reszty budowli, gdyż nie ma bezpośredniego połączenia schodami z wyższym poziomem, zaś od pierwszego fundamentu dzieli ją ostro sklepiony wodny tunel (jak pokazałem na grafice)…



Jak więc przedostać się z jednej strony na drugą? Rozwiązanie jest genialne i proste. Komunikację umożliwia zawieszony wysoko, tuż pod sklepieniem tunelu drewniany mostek - chyba moje ulubione miejsce w całym zamku.





Zwróćcie uwagę na drzwiczki obok mostka - to te same, które widzieliśmy w spiżarni, przy pomocy windy zapasy można było wciągać bezpośrednio do jej środka.



Z tyłu widoczne są główne schody wejściowe.




Wreszcie kuchnia. Podczas gdy większość turystów ma oczy zwrócone wyłącznie na zdobiące ją wyposażenie (szczególnie na imponujący piec)...



prawdziwego nienackofana powinna zainteresować przede wszystkim tylna ściana pomieszczenia, gdyż za nią kryje się rozwiązanie zagadki tajnych schodków.



We wspomnianej ścianie znajdują się aż 3 pary drzwi (wchodząc do kuchni od strony mostka widzimy je po prawej stronie). Pierwsze z nich - około półtora metra nad poziomem podłogi - prowadzą ponoć do zapasowej spiżarni (porte de la reserve-garde-manger)…





drugie i trzecie kryją się w pięknej kamiennej niszy. Nie mam pojęcia, jaką funkcję mają te wąskie po lewej stronie…



natomiast środkowe oznakowane są jako wyjście awaryjne. Wydaje się więc pewne, że można przez nie dotrzeć do poszukiwanych schodków prowadzących w dół, do wód rzeki Cher – tak, jak opisał to Nienacki.



Jak dokładnie schody połączone są z kuchnią nie udało mi się jeszcze ustalić, ponieważ ukryte za tą ścianą pomieszczenia są dla zwiedzających niedostępne. Ile jeszcze ich tam jest i w jakim są stanie? Są zagospodarowane, czy pełne rupieci, pajęczyn i gruzu? Terra incognita.
Najlepiej byłoby zajrzeć za wspomniane drzwi awaryjne (kwestia zręcznych pertraktacji ze strażniczką?), ewentualnie przez małe okienko widoczne po lewej stronie tych drzwi (kwestia długich rąk i umiejętności skrytego fotografowania?).





Na szczęście każdy zwiedzający Château de Chenonceau może tajemnicze schodki obejrzeć z zewnątrz. To znaczy, jeśli wie, gdzie ich szukać.

Sporządziłem plan sytuacyjny dolnej kondygnacji zamku zaznaczając czerwonym iksem miejsce - jedyne miejsce, z którego turysta ma możliwość dostrzec schodki.



Miejscem tym jest platforma łącząca oba fundamenty. Patrząc ukośnie w głąb wodnego tunelu można zobaczyć w ścianie niszę uwieńczoną pięknym półokrągłym łukiem (wspaniała kamieniarska robota, tak jak w całym budynku).






A w niszy ukryte i wreszcie widoczne (jako tako) - schodki…





Nazywa się ten kąt Bain de Diane, gdyż według legendy piękna Diane de Poitiers właśnie tu brała swoje poranne kąpiele - au naturel, rozumie się (wyobrażam sobie, jak zatłoczony przez kucharczyków musiał być w tych chwilach mostek …).

Rzeczywistość była chyba jednak bardziej banalna, schodki służyły zaopatrzeniu zamku w prowiant, opał itp.

Faktem jest, że najwyraźniej nikt się nimi nie interesuje. W internecie nie ma ani ich zdjęć, ani filmów wideo, a przecież można tam wypożyczać łódki i chyba wolno wpływać do dzielącego fundamenty tunelu? Ten brak informacji ma jednak pozytywną stronę - miejsce to zachowało swoją tajemniczą aurę, przez co odkrywcy-amatorzy i miłośnicy Pana Samochodzika po dziś dzień mają nad czym łamać sobie głowę.

(Korekta tekstu: Berta von S. :564: )
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2017-10-10, 19:19, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-30, 00:46:22   Re: Gdzie w Zamku Sześciu Dam znajduje się tajne przejście?

Teraz ze zdjęciami wszystko stało się zrozumiałe. :)
Świetna analiza.
:564:

P.S. Nie zauważyłeś?
John Dee napisał/a:
W akcji książki „Pan Samochodzik i Fantomas” dość istotną rolę odgrywa tajne przejście. Chciałbym zainteresowanym for(um)owiczom pokazać, gdzie go szukać.
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11700
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-12-30, 07:44:34   

No i dlaczego ta Francja jest tak daleko i dlaczego taka droga? :/
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-12-30, 08:28:27   

Super analiza!!!
Kto by pomyślał - "tajne" przejście jednak istnieje!
Tylko powątpiewam czy Nienacki o nim wiedział, gdyby tak było, to nie przenosiłby ich do owego trzeciego filara. Bo po co?
Kiedy Johnie byłeś w tym zamku? :)
_________________
 
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 5448
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-12-30, 08:41:57   

Johnie Dee, rewelacja!

Teraz nasza letnia wyprawa nabrała dodatkowego smaczku :)

A może wybierzesz się razem z nami i pomożesz w tych pertraktacjach ze strażniczką? ;-)
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Athenais 
Twórca
Autorka tomiku poezji



Pomogła: 11 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 19 Sie 2013
Posty: 3987
Skąd: Bath, UK
Wysłany: 2014-12-30, 11:37:26   

Super! Teraz będziemy wiedzieli, gdzie zaglądać podczas zwiedzania zamku :564: Trzeba się będzie zaopatrzyć w coraz popularniejsze ostatnio "selfie sticks", to może uda się zrobić zdjęcie przez to zakratowane okienko ;-)
_________________


Quidquid agis, prudenter agas et respice finem
 
 
Adi 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 2028
Skąd: Wałcz
Wysłany: 2014-12-30, 13:11:48   

Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem!!! :) Gratuluję doskonałej roboty!
_________________


Co się z nami stanie? Świat zadecyduje...
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-12-30, 13:19:20   

A ja rozwiązanie tej zagadki klikam "pomógł"! :564:
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 25 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6943
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-30, 15:38:46   

:564: :564: :564:

Johnie Dee, po raz kolejny chylę czoła przed twoją dociekliwością i osiągniętymi rezultatami. Szara Sowa już dał ci kolejny raz "pomógł"; wyprzedził mnie :D .
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-12-30, 15:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2014-12-30, 21:29:10   

Koleżanki i koledzy, dziękuję Wam za miłe słowa. Cieszę się, że się Wam spodobało. Ciepło robi się człowiekowi na sercu, czytając wasze życzliwe reakcje… :564:

Szara Sowa napisał/a:
Tylko powątpiewam czy Nienacki o nim wiedział, gdyby tak było, to nie przenosiłby ich do owego trzeciego filara. Bo po co?
Kiedy Johnie byłeś w tym zamku? :)


Szara Sowo, byłem w tym zamku dwa razy, ostatnio chyba jakieś 6 lat temu.

W przeciwieństwie do Ciebie jestem osobiście przekonany, że Nienacki o tych schodkach do wody wiedział, prawdopodobnie oglądał ich zdjęcie w jakimś bardzo obszernym albumie o Chenonceau - przewertował ich na pewno wiele przygotowując Fantomasa -, nie wiedział jednak, gdzie się one dokładnie znajdują, a więc założył, że w jednym z filarów mostu.

Athenais napisał/a:
Trzeba się będzie zaopatrzyć w coraz popularniejsze ostatnio "selfie sticks", to może uda się zrobić zdjęcie przez to zakratowane okienko ;-)

Dobry pomysł, Athenais - selfie stick - dokładnie coś takiego może się tam przydać. :D

Yvonne napisał/a:
A może wybierzesz się razem z nami i pomożesz w tych pertraktacjach ze strażniczką? ;-)

Yvonne, mam pełne zaufanie do Twoich zdolności negocjacyjnych. ;-)


Chciałbym raz jeszcze podziękować Bercie za redakcję tekstu - ode mnie dostanie za to “pomogła”. :564:
Berta von S. napisał/a:
P.S. Nie zauważyłeś?

Oczywiście, że zauważyłem, Berto, ale nie miałem sił wszczynać przez to kolejną awanturę… ;-)
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3218
Wysłany: 2015-01-01, 19:04:17   

Johnie Dee, ja także dołączam z wyrazami uznania za poruszenie tego tematu i jego szczegółowe rozpracowanie. :564:

A czy wiesz coś na temat innych, prawdziwie tajnych przejść w Château de Chenonceau?

PS: I mam nadzieję, że po tylu zachwytach nie osiądziesz na laurach, ale zachęcony nimi sięgniesz po kolejne samochodzikowe tematy do opracowania... ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Pierre Tendron 2015-01-01, 20:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-01, 23:47:15   

Pierre Tendron napisał/a:
I mam nadzieję, że po tylu zachwytach nie osiądziesz na laurach, ale zachęcony nimi sięgniesz po kolejne samochodzikowe tematy do opracowania... ;-)


Bez obaw, Pierre, następny projekt jest już w trakcie przygotowywania. :D

Pierre Tendron napisał/a:
A czy wiesz coś na temat innych, prawdziwie tajnych przejść w Château de Chenonceau?


Co się zaś tyczy zamku w Chenonceau, dla mnie zamek kryje nadal wiele tajemnic.

Należą do nich:
1. Rozkład pomieszczeń przylegających do kuchni i sięgających, jak widać poprzez okienka, aż pod most,
2. Całe górne piętro, tam tylko westybul można zwiedzać,
3. Poddasze galerii (to przecież ta część zamku, w której zakwaterowano Pana Samochodzika).



Drzwi, które na nie prowadzą, to te na końcu korytarza po prawej.




Ponadto na planie sytuacyjnym parteru odkryłem dwie rzeczy, dla których nie mam jeszcze zadowalającego wyjaśnienia…


Co to za schodki???

No a ogród Diany de Poitiers - w którym miejscu Tomasz zjechał wehikułem do rzeki, skoro brzegi wyglądają tak:




Jak widzisz, wiele pytań czeka jeszcze na odpowiedź. ;-)
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2017-10-10, 19:27, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3218
Wysłany: 2015-01-02, 04:36:24   

John Dee napisał/a:
następny projekt jest już w trakcie przygotowywania

Nie brałem pod uwagę innej możliwości. :D
W takim razie czekam z ciekawością, co to będzie.

A wracając do zamku Chenonceau i Twojego ostatniego postu (bardzo mnie ten temat zainteresował :) ), spojrzałem na kilka planów i zdjęć, porównałem je, zajrzałem także do zamku (niestety tylko wirtualnie :/ ) i mam takie pierwsze spostrzeżenia.

Odnośnie schodów przy wejściu - nie widać aby miały wylot na piętrach, co oczywiście nic nie znaczy (szczególnie biorąc pod uwagę możliwości sprawdzenia tego na zdjęciach :D ).
Zakładając jednak, że prowadzą w dół, to chyba mielibyśmy zejście bezpośrednio do kuchni - z wyjściem może właśnie przez te tajemnicze drzwi w kamiennej niszy. Byłoby to o tyle sensowne, że można by szybko zejść bezpośrednio do kuchni zaraz za wejściem do zamku. Myślę, że byłoby to bardzo praktyczne rozwiązanie, znakomicie uzupełniające dłuższą, opisaną przez Ciebie powyżej drogę do kuchni, wymagającą przejścia do końca "zamku właściwego" i powrotu przez pomieszczenia gospodarcze i mostek.
Ale nawet, gdyby ta hipoteza była słuszna to wyjaśniałaby przeznaczenie raczej tylko jednych schodów (pewnie tych po prawej stronie od wejścia), a co z drugimi? Prowadziłyby do Terra incognita?

Kręcone schody również mogą prowadzić m.in. do tych tajemniczych pomieszczeń obok kuchni. A stamtąd po ujawnionych przez Ciebie schodach we wnęce fundamentu prosto do wody. Gdyby przyjąć, że aktualne nazwy zamkowych komnat mają jakieś uzasadnienie (pomimo, że to chyba trochę naciągane ;-) ), to warto zauważyć, że w południowo-wschodnim narożniku zamku znajduje się Chambre Diane de Poitiers. Kręcone schody są w miarę blisko tego miejsca, a zatem panna Diane miałaby dość wygodne dojście do łazienki, z której zwykła korzystać o poranku. :)

I jeszcze jedno skojarzenie - Terra incognita wydaje się być tym miejscem, gdzie baron de Saint-Gatien miał makietę kolejową. Tam też schodziło się po kręconych schodach! ;-)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-02, 07:34:28   

Pierre Tendron napisał/a:
Odnośnie schodów przy wejściu - nie widać aby miały wylot na piętrach… Zakładając jednak, że prowadzą w dół, to chyba mielibyśmy zejście bezpośrednio do kuchni - z wyjściem może właśnie przez te tajemnicze drzwi w kamiennej niszy…

Kręcone schody również mogą prowadzić m.in. do tych tajemniczych pomieszczeń obok kuchni. A stamtąd po ujawnionych przez Ciebie schodach we wnęce fundamentu prosto do wody. Gdyby przyjąć, że aktualne nazwy zamkowych komnat mają jakieś uzasadnienie (pomimo, że to chyba trochę naciągane ;-) ), to warto zauważyć, że w południowo-wschodnim narożniku zamku znajduje się Chambre Diane de Poitiers. Kręcone schody są w miarę blisko tego miejsca, a zatem panna Diane miałaby dość wygodne dojście do łazienki, z której zwykła korzystać o poranku. :)

I jeszcze jedno skojarzenie - Terra incognita wydaje się być tym miejscem, gdzie baron de Saint-Gatien miał makietę kolejową. Tam też schodziło się po kręconych schodach! ;-)



Masz na myśli te wąskie drzwi, całkiem po lewej? To jest bardzo możliwe! :564: Drzwi wyjściowych z tych grubych filarów na piętrze też nie mogłem się dopatrzeć.

Dlaczego tam dwie pary schodków były potrzebne trzeba by zbadać na miejscu - wygląda na to, że te pomieszczenia (terra incognita) wykorzystywano kiedyś równie intensywnie jak kuchnię itd.

Co się zaś tyczy schodów kręconych, to nie jestem nawet pewien, że to schody. Jeśli tak, mogą mieć również coś do czynienia z kaplicą, np. z jej chórem. Ale wolałbym, by było tak ja Ty sugerujesz - tajne połączenie z pracownią barona. :D Byłaby to najgłębiej w fundamencie leżąca część “podziemi”.

Nawiasem mówiąc zastanawiam się skąd ten pomysł z kolejkami? Czyżby i tym wątkiem Nienacki nawiązywał do jakichś obserwacji z Chenonceau, o których my jeszcze nie nie wiemy?

Ta mania z tymi kolejkami to fakt, znam osobiście ludzi, którzy stali się niewolnikami tego kosztownego hobby.
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3218
Wysłany: 2015-01-02, 20:24:30   

John Dee napisał/a:
Masz na myśli te wąskie drzwi, całkiem po lewej?

Te lub sąsiednie. Porównując Twój schemat (poziomu z kuchnią i pomieszczeniami gospodarczymi) z planem parteru, wydaje mi się, że schody nie prowadziłyby bezpośrednio do kuchni, ale do tej nieznanej części podziemi obok kuchni, a dopiero stamtąd jednymi z drzwi w niszy do kuchni. Wg schematu kuchnia nie sięga chyba do miejsca, do którego prowadzą schody, tym bardziej, że są one na końcu zagięte w przeciwną stronę niż kuchnia (te schody po prawej stronie od wejścia).

Koncentrując się jeszcze na samych schodach - wydaje mi się, że wejście na nie jest widoczne i jak najbardziej "jawne" na parterze, tuż za wejściem do zamku. W takim razie trudno mówić o tajnym przejściu, a zatem gdyby prowadziły do góry, to też raczej ich wylot powinien być widoczny. Skoro tak nie jest, to logicznym jest skierowanie ich na dół.
Na podstawie planu, wydają się być bliźniacze i symetryczne, a ze względu na nieduże oddalenie - prowadzące właściwie do tego samego miejsca, ale... no właśnie - wydają się... czy tak jest na pewno? Gdyby to była główna, reprezentacyjna klatka schodowa, to nie byłoby w tym nic dziwnego, ale to są raczej takie "nieoficjalne, boczne, gospodarcze" schody.
Zakładając, że jest tak, jak się wydaje, jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy jest następujące: schody te zapewne są dość wąskie (a nawet bardzo wąskie), więc przyjmując, że kiedyś były intensywnie wykorzystywane (np. w celu dostarczania strawy na uczty w komnatach zamkowych - najkrótszą drogą z kuchni), zapewne trudno byłoby się na nich wymijać (szczególnie z całym prosiakiem na półmisku), więc jedne służyły do wchodzenia, a drugie do schodzenia :D
Ewentualnie ich budowniczy miał obsesję na punkcie symetrii... ;-)
Rzeczywiście, bez wizji lokalnej, lub bardzo precyzyjnych i szczegółowych planów zamku (czego raczej nie ma szansy zdobyć) nie sposób odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Czy np. poniżej kuchni i pomieszczeń gospodarczych nie ma jeszcze jednego poziomu podziemi? Trzeba odłączyć się od grupy podczas zwiedzania i zostać na noc, aby wszystko dokładnie sprawdzić... :)

Co do schodów kręconych (zakładając, że są to schody), to w tym przypadku jeszcze mniej można wywnioskować z planów i zdjęć, zatem można rozważać wiele możliwości. Może to być po prostu boczna klatka schodowa łącząca wszystkie poziomy od podziemi aż po strych. Równie dobrze może to być kilkanaście wysokich stopni łączących dwie kondygnacje. Z planu wynika, że na poziomie parteru wchodzi się na te schody z tarasu, który umiejscowiony jest we wnęce pomiędzy kaplicą a płd.-wsch. skrzydłem zamku.
Z kolei na pierwszym piętrze widoczne są chyba drzwi (zasłonięte przez arras) w sąsiadującej z kaplicą Chambre des cinq reines (./redir/www.chenonceau.com/vr_fr/histoire_visite12.php#vr), które też chyba prowadzą do miejsca, gdzie na planie parteru znajdują się te kręcone schody i skąd może być wejście na chór w kaplicy, więc zgadzam się z Tobą, że kręcone schody mogą w ten sposób mieć coś wspólnego z kaplicą.

Odnośnie kolejek, to biorąc pod uwagę, że Nienacki pisząc swoje powieści inspirował się rzeczywistymi miejscami, osobami i zdarzeniami, skłaniałbym się ku opinii, że tak było również w tym przypadku. W Fantomasie, Pan Samochodzik wspomina chyba o znajomym, który posiada makietę kolejową - może właśnie Nienacki kogoś takiego znał, widział taką makietę i postanowił wykorzystać taki motyw, który zresztą wg mnie bardzo ładnie wplótł w akcję książki.
Swoją drogą, to jest ciekawe i wciągające hobby. Jako dziecko miałem okazję czasem pobawić się taką małą makietą i podejrzewam, że gdyby baron de Saint-Gatien zaproponował mi zabawę kolejkami, to trudno byłoby mnie wyciągnąć stamtąd z powodu jakiegoś Fantomasa. :D
_________________
Ostatnio zmieniony przez Pierre Tendron 2015-01-02, 20:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-03, 20:19:27   

Pierre Tendron napisał/a:
Porównując Twój schemat (poziomu z kuchnią i pomieszczeniami gospodarczymi) z planem parteru, wydaje mi się, że schody nie prowadziłyby bezpośrednio do kuchni, ale do tej nieznanej części podziemi obok kuchni, a dopiero stamtąd jednymi z drzwi w niszy do kuchni. Wg schematu kuchnia nie sięga chyba do miejsca, do którego prowadzą schody, tym bardziej, że są one na końcu zagięte w przeciwną stronę niż kuchnia (te schody po prawej stronie od wejścia).

No tak, masz rację, te schodki skręcają jak gdyby do wewnętrznej strony korytarza, zatem powinny leżeć poza kuchnią. (Mój schemat powstał na podstawie mikroskopijnych planów, które dodatkowo sobie zaprzeczały, tak że jego dokładność nie jest stuprocentowa.)
Oczywiście są ich drzwi dobrze widoczne obok wejścia głównego, nie kryli więc nigdy żadnych tajemnic - to nam się teraz tak wydaje, próbując zrekonstruować architekturę zamku bez odpowiednich planów.

Pierre Tendron napisał/a:
Koncentrując się jeszcze na samych schodach - wydaje mi się, że wejście na nie jest widoczne i jak najbardziej "jawne" na parterze, tuż za wejściem do zamku. W takim razie trudno mówić o tajnym przejściu, a zatem gdyby prowadziły do góry, to też raczej ich wylot powinien być widoczny. Skoro tak nie jest, to logicznym jest skierowanie ich na dół.
Na podstawie planu, wydają się być bliźniacze i symetryczne, a ze względu na nieduże oddalenie - prowadzące właściwie do tego samego miejsca, ale... no właśnie - wydają się... czy tak jest na pewno? Gdyby to była główna, reprezentacyjna klatka schodowa, to nie byłoby w tym nic dziwnego, ale to są raczej takie "nieoficjalne, boczne, gospodarcze" schody.
Zakładając, że jest tak, jak się wydaje, jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy jest następujące: schody te zapewne są dość wąskie (a nawet bardzo wąskie), więc przyjmując, że kiedyś były intensywnie wykorzystywane (np. w celu dostarczania strawy na uczty w komnatach zamkowych - najkrótszą drogą z kuchni), zapewne trudno byłoby się na nich wymijać (szczególnie z całym prosiakiem na półmisku), więc jedne służyły do wchodzenia, a drugie do schodzenia :D
Ewentualnie ich budowniczy miał obsesję na punkcie symetrii...

Nic dodać, nic ująć. Na razie wygląda na to, że oboje prowadzą w dół, problem w tym, że ta “klatka schodowa” widoczna jest jeszcze i na drugim piętrze, więc dla pewności trzeba by rzucić okiem za te drzwi na parterze.

Pierre Tendron napisał/a:
…nie sposób odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Czy np. poniżej kuchni i pomieszczeń gospodarczych nie ma jeszcze jednego poziomu podziemi? Trzeba odłączyć się od grupy podczas zwiedzania i zostać na noc, aby wszystko dokładnie sprawdzić...

Dalszych podziemi raczej bym nie oczekiwał - stan wody w Cher nie zawsze jest tak niski, wtedy takie pomieszczenia znajdowałyby się faktycznie poniżej poziomu wody.

A te kręcone schody, gdyby te sięgały od podziemi aż po 3 piętro to by była sensacja - wieżyczka wspina się tak wysoko…


Pierre Tendron napisał/a:
Odnośnie kolejek, to biorąc pod uwagę, że Nienacki pisząc swoje powieści inspirował się rzeczywistymi miejscami, osobami i zdarzeniami, skłaniałbym się ku opinii, że tak było również w tym przypadku. W Fantomasie, Pan Samochodzik wspomina chyba o znajomym, który posiada makietę kolejową - może właśnie Nienacki kogoś takiego znał, widział taką makietę i postanowił wykorzystać taki motyw, który zresztą wg mnie bardzo ładnie wplótł w akcję książki.
Swoją drogą, to jest ciekawe i wciągające hobby. Jako dziecko miałem okazję czasem pobawić się taką małą makietą i podejrzewam, że gdyby baron de Saint-Gatien zaproponował mi zabawę kolejkami, to trudno byłoby mnie wyciągnąć stamtąd z powodu jakiegoś Fantomasa.

U mnie było podobnie - jako dziecko odwiedzałem krewnych w Niemczech i bawiłem się kolejkami kuzynów - ale miałem farta, nie złapałem wtedy tego bakcyla, mogąc teraz pobłażliwie patrzeć na tych, którzy go mają. :D
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-04, 16:42:09   

John Dee napisał/a:
Chciałbym raz jeszcze podziękować Bercie za redakcję tekstu - ode mnie dostanie za to “pomogła”. :564:

Dziękuję, to bardzo motywujące. :)

John Dee napisał/a:

No a ogród Diany de Poitiers - w którym miejscu Tomasz zjechał wehikułem do rzeki, skoro brzegi wyglądają tak:
Obrazek
Jak widzisz, wiele pytań czeka jeszcze na odpowiedź. ;-)


To akurat już nie czeka. ;-)

PawelK napisał/a:

A tutaj jest jedyny zjazd do rzeki, którym Pan Tomasz mógł zjechać wehikułem:
Obrazek


A tutaj cała relacja PawłaK. Może się przydać do pogłębienia analiz. :)
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=1376
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-04, 20:51:25   

Berta von S. napisał/a:
John Dee napisał/a:
Chciałbym raz jeszcze podziękować Bercie za redakcję tekstu - ode mnie dostanie za to “pomogła”. :564:

Dziękuję, to bardzo motywujące. :)


No to zachowaj sobie tą motywację, bo niedługo czeka na Ciebie nowe zadanie… ;-)

Berta von S. napisał/a:
A tutaj cała relacja PawłaK. Może się przydać do pogłębienia analiz. :)
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=1376


Jak najbardziej! :564:
Przeoczyłem, bo było schowane w “Po godzinach... » Relacje z naszych wypraw”. :/
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-05, 00:22:56   

John Dee napisał/a:
No to zachowaj sobie tą motywację, bo niedługo czeka na Ciebie nowe zadanie… ;-)

Za to samo "pomógł"??? To jest wyzysk w biały dzień! :027:
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7786
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-01-05, 07:23:19   

Berta von S. napisał/a:
John Dee napisał/a:
No to zachowaj sobie tą motywację, bo niedługo czeka na Ciebie nowe zadanie… ;-)

Za to samo "pomógł"??? To jest wyzysk w biały dzień! :027:


Bądź rozsądna, Berto, nadużycie prowadzi do hiperinflacji. (Gadam już jak Schäuble, co?) :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 11