PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 22:34
Ałbazin czyli Pozwolenie na przywóz lwa
Autor Wiadomość
PeGaz 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 07 Lip 2014
Posty: 2
Wysłany: 2014-07-07, 20:29:13   

Przeczytałem "Pozwolenie na przewóz lwa" i szczerze mówiąc bardzo mi się podobała. Położenie większego nacisku na poznanie historii i geografii, a nie na akcje sprawia, że nie jest to PS od którego powinno się zaczynać przygodę z sagą według mnie. Ale osobiście polecam.
Mam za zadanie wybranie fragmentu z książki (10-15 stron) który by zachęcił młodzież do przeczytania książki. Osobiście wybrałem 4 fragmenty: opis tytułowej gry, historia zabicia Balzaka, legenda o 2 władcach i pięknej żonie, awaryjne lądowanie w górach. Trochę mało, jakby ktoś mógł mi dopomóc i wskazać ciekawe fragmenty, byłbym bardzo wdzięczny.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6667
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-09, 19:33:59   

PeGaz napisał/a:
Przeczytałem "Pozwolenie na przewóz lwa" i szczerze mówiąc bardzo mi się podobała. Położenie większego nacisku na poznanie historii i geografii, a nie na akcje sprawia, że nie jest to PS od którego powinno się zaczynać przygodę z sagą według mnie. Ale osobiście polecam.
Mam za zadanie wybranie fragmentu z książki (10-15 stron) który by zachęcił młodzież do przeczytania książki. Osobiście wybrałem 4 fragmenty: opis tytułowej gry, historia zabicia Balzaka, legenda o 2 władcach i pięknej żonie, awaryjne lądowanie w górach. Trochę mało, jakby ktoś mógł mi dopomóc i wskazać ciekawe fragmenty, byłbym bardzo wdzięczny.


Trudny wybór, jak dla mnie, bo pojęcia nie mam o dzisiejszej młodzieży ;-) . Wydaje mi się, że wybrałeś trafnie. Może dorzucić fragment jak Tomasz N. wylicza różne skarby o których słyszał? Fragment o naszych badaczach Syberii?
O pisarzach jak np. Dostojewski, to może leiej nie wspominać: czytanie jest męczące i w dodatku zmusza do myślenia ;-) .
_________________
Z 24
 
 
Iwmali2 
Maniak Samochodzika
Admin Emeritus



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 14 Lip 2013
Posty: 8421
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2015-09-29, 22:56:55   

Dzisiaj zaczęłam czytać.....ciekawe czy tym razem uda mi się skończyć? ;-)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 58 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 18666
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-30, 00:31:34   

Iwmali2 napisał/a:
Dzisiaj zaczęłam czytać.....ciekawe czy tym razem uda mi się skończyć? ;-)

Trzymam kciuki. Ja też obiecywałam spróbować, ale ciągle się nie mogę zebrać. ;-)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 47 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 31820
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-09-30, 08:52:54   

Iwmali2 napisał/a:
Dzisiaj zaczęłam czytać.....ciekawe czy tym razem uda mi się skończyć?


Czyżby następny konkurs miał być właśnie a Ałbazina? :)
_________________
 
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 4581
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2015-09-30, 10:28:02   

Iwmali2 napisał/a:
Dzisiaj zaczęłam czytać.....ciekawe czy tym razem uda mi się skończyć? ;-)


To jakaś plaga? Ja też zacząłem w zeszłym tygodniu, ale czytam tylko po rozdziale przed snem.
_________________
 
 
MrCzui 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Wiek: 36
Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 1512
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-30, 11:01:36   

Ja przeczytałem w ubiegłym roku.
Fajny nastrój udało się Autorowi uchwycić...
_________________
 
 
Montparnasse 
Forumowy Badacz Naukowy



Wiek: 40
Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 53
Skąd: Paryż Francja
Wysłany: 2016-02-09, 16:02:49   

Mała, drobna uwaga odnośnie końcowego opisu podróży koleją transsyberyjską. Nie wiem czy Nienacki odbył taką podróż. Jednkakże zamieszczony w PNPL opis podróży w radzieckim "kupielnym" jest bardzo klimatyczny, przekonujący i tak bardzo autentycznie niesamochodzikowy, że gotów jestem uwierzyć, że powstał na podstawie osobistego doświadczenia.

Dwa razy było dane mi było skorzystać z usług Kolei Radzieckich ("punktualne, wygodne, szybkie", jak głosił neon przy Dworcu Centralnym w Warszawie). Sczerze wyznam, że pamięć obu doświadczeń doskonale oddaje impresjonistyczny opis Nienackiego.

Na koniec link do opisu reguł gry w kozła morskiego: ./redir/domino6.blox.pl/2014/01/SEA-GOAT.html

A my gramy, gramy, gramy...
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 20 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11363
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-02-09, 20:33:26   

Coraz więcej przesłanek świadczy o moim błędnym założeniu, że Nienacki wyssał z palca swoją syberyjską podróż. Ciekawe, ciekawe... :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-03-09, 15:30:01   

Zakup nowego wydania Klubu Książki Przygodowej skłonił mnie do ponownego sięgnięcia po Pozwolenie vel Pierwszą przygodę.

Ponieważ jest to wydanie oparte na oryginalnym Pozwoleniu, dosyć znaczne są zmiany rozdziału III (wizyta u Szulca). Porównałem go z wydaniem Warmii.

Nienacki w Warmii jakby dokładniej rozpisał cały ciąg przyczynowo - skutkowy historii Bełzaka, Dudy i Szulca. W oryginalnej wersji nie wszystko jest dopowiedziane. Czyta się przyjemnie i jedną, i drugą wersję.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 267
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-07-31, 00:04:10   

Ponieważ, jak napisałem w innym wątku, niedawno zaopatrzyłem się hurtowo w świetne książki, to po "Wakacjach z duchami", "Szaleństwie Majki Skowron", "Grubym", "Dziewczynie i chłopaku czyli hecy na 14 fajerek" i "Skarbie Atanaryka" przyszła kolej na "Pozwolenie na przywóz lwa". Jestem przy Psim Placyku i jak do tej pory książka mnie zachwyca. Naprawdę dobrze, wiarygodnie zbudowany obraz łódzkiego otoczenia redaktora, zgodny z realiami lat 50. (tę dekadę tyle co miałem "na tapecie" na użytek książki, którą piszę), więc sama redakcja, kawiarnie, warunki mieszkaniowe, wyjazdy itd. Zastanawia mnie jakim skuterem mógł jeździć Tomasz, po polska Osa pojawiła się dopiero w 1959. Ale to nieważne, może miał np. Vespę.
Świetnie, sugestywnie narysowane postacie. Bardzo podoba mi się Szulc i jego nakreślona w kilku zdaniach, ale zgodna z rzeczywistością powojenną droga do miejsca aktualnego zamieszkania i pracy. Z kart książki wyraźnie bije autentyzm klimatu, widoczny w takich właśnie szczegółach, świeżo zapamiętanych. W "Samochodzikach" już tego nie ma, retrospekcje dotyczące losów bohaterów w czasie wojennym są znacznie mniej spersonalizowane i dużo bardziej ogólnikowe (Dunin i nawet Haubitz).
Opis leśniczówki bardzo sugestywny i niebanalny. Sama wizyta i warunki noclegowe też.
Poza tym rodzynki: dialog z Robertem o grze "Pozwolenie na przywóz lwa" i opowiastka o Jojne Kotylionie. W obydwu bardzo inteligentnie wybrzmiewają pewne mądre spostrzeżenia, bez ocierania się o kicz albo tanie moralizatorstwo.

Nie czytałem niniejszego wątku, żeby nie psuć sobie ciekawości rozwoju fabuły, więc na dyskusję z przedmówcami przyjdzie czas nieco później.
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 5919
Wysłany: 2016-07-31, 09:14:00   

Borsuk bardzo się cieszę, że wreszcie komuś ta książka się podoba :-)

Cały czas mam gdzieś w planach pojechanie tam, tzn. do Ałbazina i być może, jeśli sytuacja polityczna się trochę unormuje, to wreszcie się wybiorę.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez PawelK 2016-07-31, 09:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 267
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-07-31, 11:34:46   

To daj znać, może pojedziemy razem :)

Skoro piszesz "wreszcie" to rozumiem, że generalnie zbiera od czytelników nieprzychylne recenzje. Ustosunkuję się do tego, jak skończę czytać, póki co naprawdę mi się podoba. Fakt, że czytam bez uprzedzeń i nie kalkuluję "na ile redaktor Tomasz jest podobny do Pana Samochodzika".
Zwracają uwagę informacje około historyczne w formie zapisków, legend, relacji - bardzo dobrze wplecione w fabułę i podane naturalnie, a nie w formie długich encyklopedycznych wywodów jak w Atanaryku.
Z bieżących to świetny wątek z kobietą z Psiego Placyku, z zaskakującą puentą i refleksją na końcu rozdziału. A każdy się spodziewa rozwoju sytuacji w sposób, jaki podaje tysiąc innych pisarzy. To jest świetne, autor nie idzie utartymi ścieżkami.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6667
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-31, 17:19:55   

Borsuk napisał/a:
Skoro piszesz "wreszcie" to rozumiem, że generalnie zbiera od czytelników nieprzychylne recenzje.


Tak się utarło uważać :D .

Borsuk napisał/a:
Z bieżących to świetny wątek z kobietą z Psiego Placyku, z zaskakującą puentą i refleksją na końcu rozdziału. A każdy się spodziewa rozwoju sytuacji w sposób, jaki podaje tysiąc innych pisarzy. To jest świetne, autor nie idzie utartymi ścieżkami.


Być może nie idzie... Niemniej jednak zakończenie tego epizodu jest jedynym fragmentem powieści, który budzi mój zdecydowany sprzeciw. Red. Tomasz był stanowczo przewrażliwiony i - mówiąc brzydko - okropnie przesmradzał.... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-07-31, 17:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 267
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-07-31, 19:50:30   

@Z24 - może i był, ale przez to jako czytelnik nie mam wrażenia, że "taka historia już była" i to mi odpowiada. Fakt, stosunek Tomasza do kobiet jest hm.. dziwaczny, w tym opisy ich urody, gdzie w pozytywy wplata niewybredne uwagi np. że Kamila ma nieproporcjonalnie małą głowę. Nie wiem jaki był cel tego zabiegu narracyjnego (takie opisy dotyczą też Panienki z Biblioteki i koleżanki-wampa), ale taki główny bohater ma swoją oryginalność. Nie jest on moim idolem, nie chcę być "jak Tomasz", nie porównuję się z nim "ile mi do niego brakuje" bo nie brakuje. Ale wydaje mi się, że dzięki temu że bohater nie przyciąga jak magnes, mniej się skupiamy na nim, a lepiej wybrzmiewa i zyskuje - niech to tak nazwę - drugi plan, czyli opis podróży w przeszłość i podróży przez kontynent.
Jak na razie (wyleciałem z Omska) nie widzę jakichś wyraźnych wad tej powieści. Owszem jest trochę szara i zgrzebna jak lata 50. i nie kwalifikowałbym jej jako powieści dla młodzieży, przynajmniej od stylu PS sporo się różni.
@PawelK: byłem dzisiaj na mszy u dominikanów, rzuć okiem na ogłoszenia parafialne (pkt. 6): ./redir/rzeszow.dominikanie.pl/
To tylko niecałe 700 km od Ałbazina :) Muszę z tą siostrą porozmawiać za tydzień. Miejsce wypadowe jak znalazł.
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 5919
Wysłany: 2016-07-31, 20:36:48   

Borsuk napisał/a:
@PawelK: byłem dzisiaj na mszy u dominikanów, rzuć okiem na ogłoszenia parafialne (pkt. 6): ./redir/rzeszow.dominikanie.pl/
To tylko niecałe 700 km od Ałbazina Muszę z tą siostrą porozmawiać za tydzień. Miejsce wypadowe jak znalazł.


Miejsce wypadowe to nie wiem, trzeba by analizować dojazd, ale jeśli możesz spytać o zasady/przepisy jakie obowiązują przy próbie dojazdu turystów do miejscowości przygranicznych. Ałbazin też leży na granicy i np. organizator wycieczek z Chabarowska w informacji zapewniał zezwolenie na przejazd do Ałabazina. Ponieważ wycieczki są tam kosmicznie drogie (jak mnóstwo rzeczy na Syberii), to bym wolał sam to organizować ale... w Związku zasady cały czas są podobne - zezwolenia/łapówki itp.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6667
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-01, 14:45:29   

Borsuk napisał/a:
@Z24 - może i był, ale przez to jako czytelnik nie mam wrażenia, że "taka historia już była" i to mi odpowiada.

:564:

A, to na pewno :D .

Borsuk napisał/a:
Fakt, stosunek Tomasza do kobiet jest hm.. dziwaczny, w tym opisy ich urody, gdzie w pozytywy wplata niewybredne uwagi np. że Kamila ma nieproporcjonalnie małą głowę. Nie wiem jaki był cel tego zabiegu narracyjnego (takie opisy dotyczą też Panienki z Biblioteki i koleżanki-wampa), ale taki główny bohater ma swoją oryginalność


Dlaczego niewybredne? Po prostu stwierdza fakty. Jest reporterem, więc niejako z urzędu musi zachowywać trzeźwość spostrzeżeń i sądów. Poza tym jest to niejako konsekwentna postawa wrażliwego, czy nawet przewrażliwionego człowieka, o czym wspominaliśmy wyżej. To może być jedno z wielu wyjaśnień.
Inne, które z różnych względów :p ;-) przychodzi mi akurat do głowy, to takie, że jeśli znajdujemy się pod urokiem jakiejś osoby, a jeszcze dostrzegamy jakieś jej mankamenty, to pozwala nam siebie przekonać, że jeszcze panujemy nad sytuacją...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-08-01, 14:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6667
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-01, 14:51:04   

Borsuk napisał/a:
taki główny bohater ma swoją oryginalność. Nie jest on moim idolem, nie chcę być "jak Tomasz", nie porównuję się z nim "ile mi do niego brakuje" bo nie brakuje. Ale wydaje mi się, że dzięki temu że bohater nie przyciąga jak magnes, mniej się skupiamy na nim, a lepiej wybrzmiewa i zyskuje - niech to tak nazwę - drugi plan, czyli opis podróży w przeszłość i podróży przez kontynent.


:564: :564: :564:

Kapitalne!
_________________
Z 24
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 267
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-08-01, 21:52:41   

Z24 napisał/a:
Być może nie idzie... Niemniej jednak zakończenie tego epizodu jest jedynym fragmentem powieści, który budzi mój zdecydowany sprzeciw. Red. Tomasz był stanowczo przewrażliwiony i - mówiąc brzydko - okropnie przesmradzał.... ;-)


A wiesz, że w tym miejscu zupełnie się nie dogadaliśmy :) Ja pisałem o zakończeniu epizodu w odniesieniu do rozdziału 8 (bo tyle wtedy przeczytałem), a Ty, jak się domyślam, w odniesieniu do zakończenia książki. Tutaj się z Tobą całkowicie zgadzam. Konkluzja Tomasza jest wręcz durna. I nawet do jego postaci nie pasuje. Autor chciał chyba ten wątek jednoznacznie zakończyć, ale zrobił to strasznie kulawo.
Inne spostrzeżenia po przeczytaniu całości piszę poniżej.
O ile akcja w Polsce toczy się dość wartko, to w Rosji, od wyjazdu z Moskwy są coraz większe dłużyzny - historyczne i dotyczące podróży Tomasza. To może drażnić, ale podobne dłużyzny są też w genialnym filmie Nikity Michałkowa "Urga". Oprócz nieprzyswajalnej dla Europejczyka sceny zabijania owcy film polecam każdemu, kogo ciągnie na Wschód. U nas na ekranie musi się dziać cokolwiek byle szybko, a tam... przeciągnięte kilkunastosekundowe panoramy stepu. I nic się nie dzieje. Fenomenalne.
"Pozwolenie" dobrze oddaje mentalność rosyjskiego człowieka i ducha Rosji. Nienacki to świetnie czuł, ja mogę tylko potwierdzić na podstawie swoich nielicznych dawniejszych wyjazdów na Ukrainę, w tym na Krym w latach 2000 i 2001. Standardy myślenia, zachowania, organizacji czasu są tam zupełnie inne niż u nas. Długo można pisać. Mam odczucie, że w 2000 roku jeszcze załapałem się na klimat ZSRR, w rok później już się dużo zmieniło, bo właśnie w dwutysięcznym na Krym wybrało się wielu Polaków, więc miejscowi rok później byli znacznie "bliżej Europy", czyli zorientowani na kasę.
Cała narracja od Moskwy do Chabarowska jest bardzo zbieżna w stylu i w rodzaju spostrzeżeń np. z książką Ryszarda Czajkowskiego "Rok w lodach Antarktydy". Czajkowski spędził tam 17 miesięcy z rosyjską ekipą naukową, od 1965. Tu Nienacki jest dla mnie wiarygodny. Nie rozstrzygam czy był w Chabarowsku, może ktoś mu opowiadał o mieście i o rejsie Amurem. Awaryjne lądowanie w górach - całkowicie z rosyjskim stylu. Za to dalsza droga do Ałbazina to już słabiutko. O ile fakt, że na każdym dworcu czekał na Tomasza "opiekun" jest dla mnie zrozumiały, to już samo przemieszczanie się nie. Kim był Tomasz, że podstawiali mu drezynę, samochód terenowy itd.? Podróżowanie nawet po Krymie to czysta improwizacja, prawdopodobnie do dziś. Widzisz gościa z busem, łapiesz go i umawiasz na kolejny dzień oferując tyle ile chcesz. Nieważne, czy to auto kursowe, czy facet gdzieś pracuje i jakie ma obowiązki i plany. Jak widzi sens finansowy to pojedzie nawet na całodniowy kurs. Przerabiałem to kilkakrotnie, ponad 40 lat później niż Tomasz i w terenie gdzie przecież dostępność środków transportu jest wielka. No więc opis drogi od rozdz. 16 w żaden sposób mnie nie przekonuje. Relacja z Ałbazina też, w porównaniu do poprzednio odwiedzonych miejsc, płaska i ogólnikowa, bez charakterystycznych szczegółów topografii, tj. niby są, ale na tyle niespecyficzne, że moim zdaniem powstały w umyśle pisarza. Powrót koleją transsyberyjską... Na Krym jedziłem wagonami "kupiejnymi", przedziały były takie jak w "Pozwoleniu". Ale - okna nie otwierały się w ogóle, miały szyby zamocowane na stałe. Były to stare wagony produkcji NRD, oczywiście chodziło o to, żeby np. podczas jazdy nie móc wyrzucić jakichś materiałów groźnych dla socjalizmu itp. Taki pociąg (podróż ze Lwowa do Simferopola trwała chyba 36 godzin) zatrzymywał się na dużych stacjach na 20 minut, wtedy można było wyjść i kupić coś do jedzenia. Miejscowi specjalnie czekali na pociąg i oferowali np. ciepłe pierogi, kanapki z rybą (kupiłem - między dwie kromki chleba wsadzona niepatroszona rybka bez łebka, usmażona w cieście), suszone ryby, wędzone świńskie uszy albo cały łeb, wypieki, piwo, wódkę i co kto miał. Nawet babuszka co nic nie miała, te 20 minut wykorzystywała na żebranie po przedziałach, mówiła, że jest córką zesłańca czy coś takiego. U Nienackiego stanowczo takich szczegółów brakuje, a przecież trasa bez porównania dłuższa i ciekawsza. Druga rzecz to w takich pociągach na końcu korytarza jest elektryczny samowar (chyba to takie ustrojstwo), w drewnianej szafce, i przez cały czas jest w nim "kipiatok" czyli wrzątek. Nie ma mowy, żeby ktoś wybiegał na stacjach szukać gorącego napoju, stacje są za rzadko. W ogóle podróżować można tylko w swoim wagonie, do którego ma się bilet. Sprawdza go przy każdym wejściu z postoju "prowadnik" wagonu. Może wagony kolei transsyberyjskiej nie były takie, może spacerowano po wagonach, nie wiem. Moim zdaniem Nienacki tę podróż całkowicie wymyślił. W jej trakcie jest tyle szczegółów atrakcyjnych dla pisarza, że gdyby je widział, to nie kazałby przez cały czas grać podróżującym w "kozła morskiego".
Ok, nie mogę się nauczyć krótkiego, zwartego przekazu myśli. Moja ogólna ocena ksiązki mocne cztery z plusem. Zdecydowanie warta przeczytania, co prawda od 16 rozdziału mniej mi się podobała, ale na pewno nie napiszę, że jest słaba, nijaka czo coś w tym stylu, bo nie jest.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6667
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-02, 19:37:47   

Borsuk napisał/a:
Z24 napisał/a:
Być może nie idzie... Niemniej jednak zakończenie tego epizodu jest jedynym fragmentem powieści, który budzi mój zdecydowany sprzeciw. Red. Tomasz był stanowczo przewrażliwiony i - mówiąc brzydko - okropnie przesmradzał.... ;-)


A wiesz, że w tym miejscu zupełnie się nie dogadaliśmy :) Ja pisałem o zakończeniu epizodu w odniesieniu do rozdziału 8 (bo tyle wtedy przeczytałem), a Ty, jak się domyślam, w odniesieniu do zakończenia książki. Tutaj się z Tobą całkowicie zgadzam. Konkluzja Tomasza jest wręcz durna. I nawet do jego postaci nie pasuje. Autor chciał chyba ten wątek jednoznacznie zakończyć, ale zrobił to strasznie kulawo.


:564:

Będę bronił pań studentek medycyny, lekarek, pielęgniarek, położnych, salowych i w ogóle wszystkich wykonujących zawody medyczne... ;-)
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 14