PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Sytuacje dziwne i błędy w Niesamowitym Dworze
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-17, 11:31:07   

Jeszcze jedna rzecz mnie intryguje. Jak przyjechał Marczak, wstawili dla niego dodatkowe łóżko do pokoju Tomasza. Przecież na górze była (zapewne najlepiej się nadająca dla "wysoko postawionej osoby") sypialnia Czerskiego + 5 wolnych pokoi. W jakim celu taskali po schodach na parter łóżko? Chyba tylko po to, żeby na górze nie został nikt, kto mógłby słyszeć "poszukiwaczy" i wzywającego pomocy Tomasza. :)
_________________
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6089
Wysłany: 2016-11-17, 11:46:54   

Berta von S. napisał/a:
Chyba tylko po to, żeby na górze nie został nikt, kto mógłby słyszeć "poszukiwaczy" i wzywającego pomocy Tomasza.


Pewnie palili tylko na dole? Żeby się nie narobić.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-11-29, 09:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3010
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-11-17, 11:50:04   

PawelK napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Chyba tylko po to, żeby na górze nie został nikt, kto mógłby słyszeć "poszukiwaczy" i wzywającego pomocy Tomasza.


Pewnie palili tylko na dole? Żeby się nie narobić.


Słuszna uwaga. To znaczy palili także w bibliotece na górze, ale w pokojach nie mieli powodu.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-17, 18:05:45   

irycki napisał/a:
PawelK napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Chyba tylko po to, żeby na górze nie został nikt, kto mógłby słyszeć "poszukiwaczy" i wzywającego pomocy Tomasza.

Pewnie palili tylko na dole? Żeby się nie narobić.

Słuszna uwaga. To znaczy palili także w bibliotece na górze, ale w pokojach nie mieli powodu.

Mogli zatem sami się przespać w zimnie (przez pierwsze dni nie palili w sypialniach, więc przywykli), a dyrektorowi oddać swój pokój.

A co do "się nie narobić" - ja też jestem leniwa i dlatego bym zdecydowanie wolała napalić w jednym piecu niż taskać po schodach łóżko. ;-)
_________________
 
 
CPN 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 189
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2016-11-17, 19:19:55   

Oj, Berta. Widać, że nigdy w piecach nie paliłaś. Długo niepalony piec moze być bardzo ciężki w rozruchu.
Ponadto spać w zimnym, nieopalonym pokoju pod trzema kocami to nie żaden problem.
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-17, 20:29:57   

CPN napisał/a:
Oj, Berta. Widać, że nigdy w piecach nie paliłaś. Długo niepalony piec moze być bardzo ciężki w rozruchu.

No nie paliłam. :) Ale Ty jako "palący" naprawdę byś wolał dźwigać po schodach łóżko?

CPN napisał/a:

Ponadto spać w zimnym, nieopalonym pokoju pod trzema kocami to nie żaden problem.

To tym bardziej nie było powodu, żeby nosić meble. Ktoś mógł się przespać w zimnym pokoju. :p
_________________
 
 
CPN 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 189
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2016-11-17, 20:53:29   

Nie, po prostu Marczak by spał w zimnym u góry.
Albo z Barbarą :043:
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-11-18, 08:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-17, 21:48:30   

CPN napisał/a:
Nie, po prostu Marczak by spał w zimnym u góry.
Albo z Barbarą :043:

Jestem za. ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-11-18, 08:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11704
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-11-18, 07:12:16   

A może po prostu Marczak lubił Tomasza trochę bardziej... :oops:
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Kynokephalos 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4352
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-11-18, 07:48:51   

Jednak to panna Wierzchoń awansowała.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 3010
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-11-18, 09:41:32   

Berta von S. napisał/a:
CPN napisał/a:
Oj, Berta. Widać, że nigdy w piecach nie paliłaś. Długo niepalony piec moze być bardzo ciężki w rozruchu.

No nie paliłam. :) Ale Ty jako "palący" naprawdę byś wolał dźwigać po schodach łóżko?


To oczywiście bardzo zależy od tego, jakie schody i jakie łóżko :) . Ale generalnie tak. Przeniesienie łózka to pięć minut roboty, rozpędzenie dawno niepalonego pieca to lekko licząc pół godziny i upaćkać się można niemiłosiernie.

A tak w ogóle to ja myślę że to było tak: Marczak nie znając lokalnych uwarunkowań zajrzał do pokoju Tomasza i powiedział "a wstawcie mi tu jeszcze jedno łóżko". No to wstawili... Nikt nie chciał się przeciwstawiać zwierzchnikowi. :D
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-18, 13:10:32   

irycki napisał/a:

To oczywiście bardzo zależy od tego, jakie schody i jakie łóżko :) . Ale generalnie tak. Przeniesienie łózka to pięć minut roboty, rozpędzenie dawno niepalonego pieca to lekko licząc pół godziny i upaćkać się można niemiłosiernie.

No nie, w piecach nie paliłam, ale meble zdarzało mi się nosić. ;-)
Zniesienie po schodach łóżka to jest mordęga. Nie ma go za bardzo jak złapać. Wyślizgue Ci się toto i próbuje zmiażdzżyć osobę trzymającą z dołu. Na zakrętach walisz kantem po ścianach. Chwila nieuwagi i można sobie przygnieść paluchy. Nie zrobisz tego w 5 minut, ani w 15. I będziesz spocony jak mysz. Przypominam, że Panna Wierzchoń była drobną dziewczyną, więc pewnie z trudem była w stanie choć trochę unieść swoją stronę. A Bigos ledwo żył już po zniesieniu biurka (co robili w 4 osoby, a nie 2).
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32600
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-11-18, 13:15:32   

Bo to zależy jakie biuro i jakie łóżko. Łóżko mogło być np. metalowe, coś jak w szpitalch. Byłoby wtedy lekkie i poręczne. A biurko - wielkie, ciężkie i stylowe. Choć z drugiej strony w takim starym pałacu też mogły być łóżka w epoki.
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-18, 13:24:51   

Szara Sowa napisał/a:
Bo to zależy jakie biuro i jakie łóżko. Łóżko mogło być np. metalowe, coś jak w szpitalch. Byłoby wtedy lekkie i poręczne. A biurko - wielkie, ciężkie i stylowe. Choć z drugiej strony w takim starym pałacu też mogły być łóżka w epoki.

To była kanapa. Jeśli przytargali tę z biblioteki, to była w stylu Jacob mahoniowa z okuciami mosiężnymi . Nie brzmi zbyt lekko. ;-)

Zresztą przypominam, że w bibliotece było ciepło, więc któreś z nich mogło się tam komfortowo przespać na owej kanapie. Naprawdę nie widzę żądnego sensu w tym noszeniu mebli poza opróżnieniem z ludzi piętra.
_________________
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 4694
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2016-11-18, 14:37:16   

Osobiście wolałbym napalić, to sama frajda, niż dźwigać łóżko, które raczej nie było lekkie(przynajmniej tak sobie wyobrażam). W Mrodze były ciężkie :)

Marczak musiał spać na dole, bo inaczej nie pasowałoby do koncepcji. Duchy nie mogłyby się czuć swobodnie.
_________________
 
 
CPN 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 189
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2016-11-18, 21:14:11   

Z domu opalanego piecami wyprowadziłem się w wieku lat 6.
Za doświadczonego piecowego sie nie uważam, ale miałem w dorosłym życiu epizod zimy w starej kamienicy. Były tam dwa kaflowe. Od dziadka dostałem instrukcję: nie palić na noc, bo się można zaczadzić; przed spaniem cały węgiel musi sie wyżarzyć.
 
 
Ad_Absurdum 
Sympatyk Samochodzika
Fanfic writer



Dołączył: 06 Paź 2016
Posty: 107
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2016-11-19, 02:15:05   

Jest też inne wytłumaczenie: reszta pokoi tonęła w kurzu. Panna Wierzchoń, Bigos i Tomasz trochę posprzątali w swoich, ale reszta była nie ruszona. Dyrektor Marczak - osoba przecież na stanowisku - nie będzie spał z nosem w 10-centymetrowej warstwie kurzu, a poza tym, to nic przyjemnego.
A mogli dygać ostatecznie nie kanapę, a szezlong.

Nietajenko napisał/a:
A może po prostu Marczak lubił Tomasza trochę bardziej... :oops:

:D :D Jak już mi przejdzie atak śmiechu, to chyba coś natworzę.
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32600
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-11-19, 11:29:33   

Ad_Absurdum napisał/a:
Jest też inne wytłumaczenie: reszta pokoi tonęła w kurzu. Panna Wierzchoń, Bigos i Tomasz trochę posprzątali w swoich, ale reszta była nie ruszona. Dyrektor Marczak - osoba przecież na stanowisku - nie będzie spał z nosem w 10-centymetrowej warstwie kurzu, a poza tym, to nic przyjemnego.


Bardzo celna uwaga! Jak widać jest sporo możliwych wytłumaczeń, nie tylko z uwagi na przebieg akcji. :)
Można by dodać także np. stęchliznę w dawno nie opalanym pomieszczeniu?
Bo nie wierzę aby czerski kazał opalać cały dwór żyjąc skromnie i samotnie. :)
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-19, 19:03:56   

Ad_Absurdum napisał/a:
Jest też inne wytłumaczenie: reszta pokoi tonęła w kurzu...

Szczególnie Bigosowi bardzo by to przeszkadzało. ;-)

Szara Sowa napisał/a:

Bardzo celna uwaga! Jak widać jest sporo możliwych wytłumaczeń, nie tylko z uwagi na przebieg akcji. :)

Jakoś mnie żadne nie przekonuje. Widzę natomiast wiele opcji rozwiązania sytuacji bez targania łóżka. Optymalna to wykorzystanie do spania kanapy w bibliotece, gdzie było ciepło i bezkurzowo. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2016-11-20, 02:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 6795
Wysłany: 2016-11-20, 10:43:58   

Mnie natomiast zawsze zastanawiała obcesowość z jaką współpracownicy Tomasza potraktowali zaproszenie na „Balladynę”. Bigos to Bigos, trudno się po nim kultury spodziewać, ale Wierzchoń? Dumna Zosia przynosi zaproszenia, a ta zamiast grzecznie się wykręcić wali z grubej rury:

Nie lubię szkolnych przedstawień. Prezentuje się w nich amatorszczyznę. Kiedyś też grywałam w szkolnych przedstawieniach i wiem, że jedyną frajdę mają wykonawcy, a publiczność ziewa.

Toż to jak strzał w pysk. Totalny brak wczucia, empatii, skrajny egoizm, zwykłe chamstwo.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 14