PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Spuścizna literacka Zbigniewa Nienackiego
Autor Wiadomość
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3993
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-10-30, 23:33:14   

Berta von S. napisał/a:
Mogę za to zrobić dokładne zdjęcia wszystkich półek i potem to jakoś razem (najlepiej w kilka osób) przepiszemy.

Zdjęcia półek nic nie dadzą. Wiele książek leży po prostu na podłodze jedna na drugiej. Trzeba by każdą książkę wyciągać z półki i fotografować,
nawet po kilka na raz. Wydaje mi się, że to praca na wiele, wiele godzin, szkoda weekendu. Może latem, jak będzie lało uda się to wspólnymi siłami zrobić? ;-) Oczywiście jak się Bogusław zgodzi. ;-)
Oprócz regałów na korytarzu, kilkaset książek było w pokoju w którym spałem w lipcu. Były one dokładnie przemieszane, ułożone bez widocznego dla mnie systemu.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-10-30, 23:45:09   

Even napisał/a:

Zdjęcia półek nic nie dadzą. Wiele książek leży po prostu na podłodze jedna na drugiej. Trzeba by każdą książkę wyciągać z półki i fotografować,
nawet po kilka na raz. Wydaje mi się, że to praca na wiele, wiele godzin, szkoda weekendu. Może latem, jak będzie lało uda się to wspólnymi siłami zrobić? ;-) Oczywiście jak się Bogusław zgodzi. ;-)
Oprócz regałów na korytarzu, kilkaset książek było w pokoju w którym spałem w lipcu. Były one dokładnie przemieszane, ułożone bez widocznego dla mnie systemu.

Wiem. Może faktycznie na razie zróbmy tak, że wypytam Bogusia o interesujące nas książki z tych już sfotografowanych (trzeba zrobić listę, które szczególnie ważne). A ja sfotografuję tyle, ile się da np. w 2 godziny. I je potem przejrzymy i znowu coś wybierzemy. I tak po trochu...
P.S. Może coś się trafi szybciej "wspólnymi siłami", np. w zimie? :)
_________________
 
 
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 6587
Wysłany: 2016-10-31, 08:36:10   

Czy ktoś z Was odpowiedział sobie na bardzo ważne pytanie - jaki jest cel tej żmudnej pracy?
Po godzinach lub dniach roboty, w kurzu i przed komputerem dowiemy się "jakie książki mógł posiadać Zbigniew Nienacki". O ile któraś nie jest z dedykacją, ekslibrisem, podpisem lub notatkami, nie będziemy mieli żadnej gwarancji, że kiedykolwiek ZN miał ją w ręku, nawet jeśli będzie najstarsza z kolekcji. A i tak nadal nie będziemy wiedzieli czy lwia część kolekcji nie została w Łodzi, nie została zalana w komórce na podwórzu albo w czasie przeprowadzki nie zginęła. Pewnie sporo książek było pożyczonych i nie zostały oddane a jeszcze inne Nienacki pożyczył i nie oddał. I na koniec, część z tych książek mogła należeć do pani Janeczek.
Czy w związku z tym, że jakaś książka stoi tam na półce wyciągniemy jakieś rewolucyjne wnioski co do charakteru ZN ewentualnie wpadniemy na trop przygody? Być może ale duuuuuuże wątpię.
Ale życzę powodzenia w dłubaniu w książkach, też to lubię, pod warunkiem, że wybrane mogę kupić/dostać.
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-11-29, 09:07, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34045
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-10-31, 10:47:52   

Może coś przespałem, ale jakoś nie kojarzę aby taka informacja pojawiła się na forum:

Sebastian Mierzyński – ur. 28 października 1972 r. w Biskupcu. Doktor historii, dziennikarz, pracownik Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Autor książki „Tajemnice zamku w Rynie” oraz 28 tytułów z serii „Pan Samochodzik i...”, pisanych pod pseudonimem Sebastian Miernicki.

Może nasi szperacze archiwalni mogliby tę okoliczność wykorzystać? :D
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2016-10-31, 10:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 273
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-10-31, 13:45:27   

A propos biblioteki, cieszmy się, że Nienacki nie miał takiej biblioteki:



Która też nie była zinwentaryzowana :)

Na początek proponuję zająć się przewodnikami i mapami, jest ich na pewno mniejszość i może pomogą nam w szukanych przez nas miejsc akcji.
Ostatnio zmieniony przez Ater 2016-10-31, 14:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-10-31, 14:32:44   

PawelK napisał/a:
Czy ktoś z Was odpowiedział sobie na bardzo ważne pytanie - jaki jest cel tej żmudnej pracy?
Po godzinach lub dniach roboty, w kurzu i przed komputerem dowiemy się "jakie książki mógł posiadać Zbigniew Nienacki". O ile któraś nie jest z dedykacją, ekslibrisem, podpisem lub notatkami, nie będziemy mieli żadnej gwarancji, że kiedykolwiek ZN miał ją w ręku, nawet jeśli będzie najstarsza z kolekcji. (..)
Czy w związku z tym, że jakaś książka stoi tam na półce wyciągniemy jakieś rewolucyjne wnioski co do charakteru ZN ewentualnie wpadniemy na trop przygody? Być może ale duuuuuuże wątpię.

Gwarancji nie ma, ale jeśli się potwierdzi, że książka X należała do Nienackiego, to jest dość prawdopodobne, że jednak do niej zajrzał. A taka wiedza może nam pomóc w szukaniu różnych inspiracji. Nawet jak trop będzie fałszywy, warto spróbować. :)

Szara Sowa napisał/a:
Może coś przespałem, ale jakoś nie kojarzę aby taka informacja pojawiła się na forum:Sebastian Mierzyński (...) pracownik Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie..Może nasi szperacze archiwalni mogliby tę okoliczność wykorzystać? :D

Przespałeś. :p
Nietajenko o tym wspominał przy okazji swojej wizyty w MWiM z Tomaszkiem oraz Panną Moniką. Spotkali się wtedy z SM i z nim rozmawiali. Kiedy ja byłam w Olsztynie Pani Basia też go chciała zaprosić, ale akurat gdzieś wyjechał. A co masz na myśli mówiąc, że moglibyśmy go wykorzystać?

Ater napisał/a:

Na początek proponuję zająć się przewodnikami i mapami, jest ich na pewno mniejszość i może pomogą nam w szukanych przez nas miejsc akcji.

Jasna sprawa. W pierwszym rzędzie rozglądałam się za przewodnikami. ;-)
Niestety żadnych nie widziałam. Całego domu oczywiście nie przeszukiwałam, ale pytałam o nie i Boguś mówił, że wszystkie zostały zabrane.

To mi przypomniało jedną rzecz. Zanim obfotografuję książki powinnam się jednak zapytać, czy właściciel na pewno nie ma nic przeciwko temu. Bo w końcu to jednak dom prywatny.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-10-31, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34045
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-10-31, 14:35:26   

Berta von S. napisał/a:
A co masz na myśli mówiąc, że moglibyśmy go wykorzystać?


Często tak bywa, że po znajomości można trochę więcej, np. zrobić ksero... :)
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-10-31, 14:44:36   

Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
A co masz na myśli mówiąc, że moglibyśmy go wykorzystać?

Często tak bywa, że po znajomości można trochę więcej, np. zrobić ksero... :)

Nie da rady. On nie pracuje w bibliotece, tylko w dziale muzeum. Biblioteką zarządza pani Basia, która w kwestii kopiowania jest zasadnicza (choć, jak już wielokrotnie podkreślaliśmy, bardzo miła).
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7267
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-10-31, 19:23:35   

Berta von S. napisał/a:
PawelK napisał/a:
Czy ktoś z Was odpowiedział sobie na bardzo ważne pytanie - jaki jest cel tej żmudnej pracy?
Po godzinach lub dniach roboty, w kurzu i przed komputerem dowiemy się "jakie książki mógł posiadać Zbigniew Nienacki". O ile któraś nie jest z dedykacją, ekslibrisem, podpisem lub notatkami, nie będziemy mieli żadnej gwarancji, że kiedykolwiek ZN miał ją w ręku, nawet jeśli będzie najstarsza z kolekcji. (..)
Czy w związku z tym, że jakaś książka stoi tam na półce wyciągniemy jakieś rewolucyjne wnioski co do charakteru ZN ewentualnie wpadniemy na trop przygody? Być może ale duuuuuuże wątpię.

Gwarancji nie ma, ale jeśli się potwierdzi, że książka X należała do Nienackiego, to jest dość prawdopodobne, że jednak do niej zajrzał. A taka wiedza może nam pomóc w szukaniu różnych inspiracji. Nawet jak trop będzie fałszywy, warto spróbować. :)


:564: Tak jest.

Berta von S. napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
A co masz na myśli mówiąc, że moglibyśmy go wykorzystać?

Często tak bywa, że po znajomości można trochę więcej, np. zrobić ksero... :)

Nie da rady. On nie pracuje w bibliotece, tylko w dziale muzeum. Biblioteką zarządza pani Basia, która w kwestii kopiowania jest zasadnicza (choć, jak już wielokrotnie podkreślaliśmy, bardzo miła).


:564: Skoro nawiązały się badzo sympatyczne stosunki tym bardziej nie będziemy namawiać nikogo do przekroczenia kompetencji. Po co?
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-15, 22:39:16   

W trakcie wizyty w Jerzwałdzie udało mi się dokładnie sprawdzić 2 półki ze starymi książkami. Na niektórych nie było żadnego podpisu/stempelka, na niektórych jest pieczątka rodziny BG, pieczątka ZN trafia się sporadycznie. Na wszelki wypadek wszystkie niezidentyfikowane przekartkowywałam, bo ponoć Nienacki miał zwyczaj podkreślać fragmenty tekstu, pytałam też o wątpliwe pozycje właściciela.

Poza tym znieśliśmy z Nietajenką zawartość jednego pudła ze strychu, bo Boguś przypomniał sobie, że są tam jeszcze jakieś przewodniki i był tak miły, że pozwolił nam w nich pogrzebać.

Mapy nie były oznaczone, prawie żadna ze starszych nie obejmowała terenów, które wiązałyby się z twórczością lub życiem Nienackiego. Jedynym wyjątkiem może być Paryż i pojezierze Lubuskie (ta druga robiła wrażenie nieużywanej).

Książek należących do Nienackiego było zaledwie kilka (później napiszę o pozostałych).
Z przewodników tylko dwa należały do Nienackiego, bo reszta była zbyt nowa, albo miała stempel Ćwirko-Godyckich. Jeden to publikacja na temat Mongolii (nie ma w niej żadnych zaznaczeń).



Drugi to przewodnik po Warmii i Mazurach – dwa zaznaczenia, które dotyczą Galindów.






_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-11-15, 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7267
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-16, 00:30:35   

Czyli trzeba zwracać uwagę na przewodniki. Wkrótce wrzucę coś z tego sortu.
Ćwirko-Godycki? Był wybitny antropolog tego nazwiska.
Co to za mapa Lubuskiego?
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-11-16, 00:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8191
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-11-16, 07:30:18   

Berta von S. napisał/a:
Poza tym znieśliśmy z Nietajenką zawartość jednego pudła ze strychu, bo Boguś przypomniał sobie, że są tam jeszcze jakieś przewodniki i był tak miły, że pozwolił nam w nich pogrzebać.

Szacun za wysiłek! :564:

Berta von S. napisał/a:
Drugi to przewodnik po Warmii i Mazurach – dwa zaznaczenia, które dotyczą Galindów.

Galindia, Gołędzianie, Jaćwingowie w książce noszącej tytuł “Kajakiem po Mazurach i Warmii”? Mylna reklama… To były rzeczywiście inne czasy.
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-16, 11:56:58   

Z24 napisał/a:
Czyli trzeba zwracać uwagę na przewodniki. Wkrótce wrzucę coś z tego sortu.
Ćwirko-Godycki? Był wybitny antropolog tego nazwiska.
Co to za mapa Lubuskiego?

Jasne, że trzeba, ale chyba nic tam już takiego nie zostało. :/
To nazwisko właściciela.
Taka mapa:
./redir/encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTeK0lhQCyelxMa-Z8oRmLw9KQXT0-yWNTo9CUZzwgLJI13DgL5bg


John Dee napisał/a:

Galindia, Gołędzianie, Jaćwingowie w książce noszącej tytuł “Kajakiem po Mazurach i Warmii”? Mylna reklama… To były rzeczywiście inne czasy.

To przewodnik z tej samej serii, co mój o Suwalszczyźnie, w którym zachwalano osuszanie Kuwasów. ;-)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7267
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-16, 13:41:06   

Berta von S. napisał/a:
Taka mapa:
./redir/encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTeK0lhQCyelxMa-Z8oRmLw9KQXT0-yWNTo9CUZzwgLJI13DgL5bg


Mam taką samą. Z 1978 r. Przedstawia ona obszar niewiele wybiegający poza ten ograniczony biegiem Odry, dolnej Warty i jeziorami zbąszyńskimi. Oprócz tego kartony z okolicxami Lubniewic itd. Ciekawe po co mu była ta mapa? Z KS nie ma to wiele wspólnego, poza tym nie te lata.
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-16, 21:58:06   

Z24 napisał/a:
Ciekawe po co mu była ta mapa? Z KS nie ma to wiele wspólnego, poza tym nie te lata.

Nie jest pewne, czy to Nienackiego. Jak już pisałam, mapy były nieoznaczone.

Z przewodników to już wszystko, co się udało wydobyć.
Natomiast wśród książek na półce było coś takiego (tym razem Starowiercy ;-) )


_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7267
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-16, 23:40:28   

Jak byliśmy w grodzie nad Łyną, to wspominałem Ci właśnie o tej książce Edwarda Martuszewskiego, którą czytałem gdzieś w 75/76 roku. To miało miejsce gdy szefowa biblioteki właśnie wspomniała, że papiery po E.M. trzeba też przejrzeć i uporządkować :) . A dosłownie kilka dni wcześniej czytałem o E.M. w znakomitym zbiorze reportaży Mariana Brandysa "O królach i kapuście".
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-11-17, 18:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 30 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4617
Skąd: z dużego miasta.

Wysłany: 2016-11-17, 04:49:37   

Ciekawe, że zaznaczony - i wiernie wykorzystany w "Niewidzialnych" - jest cytat z Sukertowej-Biedrawiny, który zaraz w następnym akapicie został zakwestionowany. Oczywiście nie umiem ocenić kto ma rację: Sukertowa-Biedrawina czy Martuszewski. Martuszewski podchodzi omawia zagadnienie bardziej naukowo, opierając się między innymi na dziewiętnastowiecznych statystykach demograficznych.

Niezależnie od tego kto z tych dwojga był bliżej prawdy, odbieram sytuację jako tendencję ze strony Nienackiego do rozstrzygnięcia wątpliwości na korzyść sympatii do filiponów, bez nadmiernej skrupulatności jeśli chodzi o historyczne fakty.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34045
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-11-17, 08:16:57   

W każdym razie, za namierzenie nowych faktów i rozpoczęcie nowej ścieżki badań klikam Bercie "pomógł"! :)
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-17, 11:23:48   

Z24 napisał/a:
Jak byliśmy w grodzie nad Łyną, to wspopminałem Ci właśnie o tej książce Edwarda Martuszewskiego, którą czytałem gdzieś w 75/76 roku..

Nie pamiętałam. :oops:

Kynokephalos napisał/a:

Niezależnie od tego kto z tych dwojga był bliżej prawdy, odbieram sytuację jako tendencję ze strony Nienackiego do rozstrzygnięcia wątpliwości na korzyść sympatii do filiponów, bez nadmiernej skrupulatności jeśli chodzi o historyczne fakty.

Bardzo możliwe. Mniej mu pewnie chodziło o historyczne fakty, a bardziej o fragment pasujący do literackiej wizji.

Szara Sowa napisał/a:
W każdym razie, za namierzenie nowych faktów i rozpoczęcie nowej ścieżki badań klikam Bercie "pomógł"! :)

Dzięki! To ja klikam Nietajence za towarzyszenie mi w eksploracji strychu. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kynokephalos 2016-11-17, 13:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12456
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-11-17, 14:16:40   

Berta von S. napisał/a:
Dzięki! To ja klikam Nietajence za towarzyszenie mi w eksploracji strychu.

Dziękuję, cała przyjemność po mojej stronie. :)

...a ile tam było dobra wszelakiego...
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 15