PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-03, 11:49
Wielki las
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32862
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-11, 11:50:18   

Z24 napisał/a:
Tarnobrzeskie nazywano swego czasu "polską Szampanią", co było aluzją do napisów na etykietach bełtów "zawartość SO2 do 200mg".


W czasach studenckich zwiedzaliśmy akurat tamte okolice w ramach praktyki, przy czym każdy musiał wygłosić jakiś referat na miejscowe tematy. Akurat mi i koledze przypadł temat przemysłu siarkowego i wpadliśmy na pomysł aby (biorąc pod uwagę właśnie te przeliczniki z etykiet) obliczyć na ile win owocowych starczyłaby roczna produkcja siarki. Oczywiście rozbawiliśmy cały autobus, prowadzących też. :D
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-11, 12:42:20   

Piotreek napisał/a:
Nietajenko napisał/a:
Iwmali napisał/a:
Nie wiem czy nie chodzi o to miejsce, pamiętam jak szliśmy z Matyt szukając dawnej osady Bukowiec, wtedy trafiliśmy na takie miejsce, niestety nie było opisane. Może to był kiedyś cmentarz.

O to to! Tak mi właśnie ktoś opisywał to miejsce. Ponoć na tym kamieniu nie ma żadnej tabliczki.

Na półwyspie byłem chyba trzy razy
raz na pewnym zlocie...
./redir/www.nienacki.art....otrek_2003.html
drugi raz też na pewnym zlocie...
./redir/www.nienacki.art....otrek_2008.html

rzeczywiście jest tam obelisk bez tablicy, z tym, że zaraz przy ogrodzeniu plantacji, a nie w środku, więc z Wielkim lasem się nie zgadza.
Niedaleko są ruiny kilku zabudowań, ale murowane i zbyt daleko od brzegu, więc ze Złotą rekawicą się nie zgadza... no, ale podobno dom Kodrąba został rozebrany...


No, nie musi się zgadzać aż w takich detalach. Przecież nie wymagamy od pisarzy idealnego kopiowania rzeczywistości. Sam Mistrz był tego zdania: pamiętacie tę scenę ze "Skiroławek", kiedy pisarz N.M. Lubiński, którego drążyła tęsnota za absolutną prawdą, zaprosił towarzystwo na głośne czytanie fragmentów swej powieści o Luizie? Jak doktor zaczął snuć ściśle medyczne rozważania na temat różnych rodzajów kaszlnięć i szmerów pęcherzykowych, to pisarz się załamał, bo znow ogarnęło go przeświadczenie, że nie potrafi stworzyć powieści prawdziwej.
Wracając do tematu: to, że cmentarzyk leżał tuż przy granicy terenu, tym bardziej uprawdopodobnia, że został zdewastowany z rozmysłem: maszyneria i biurokracja lubią powierzchnie ściśle geometryczne, manewrowanie jest trudniejsze gdy tak nie jest; takoż wszelkiego rodzaju obliczenia i wyliczenia. Kktoś więc zdecydował, że trzeba ściąć jakiś występ. Tak to bywa.
A i jeszcze jedno pytanie do wszystkich:a czy na Przylądku Sandacza rzeczywiście jest lub był jakiś cmentarzyk?
Parę postów wyżej TomaszK napisał o istniejcych w daniejszych czasach na Mazurach takich rodzinnych cmenatrzykach, z dala od wsi. Zdaje się, że w coś takiego znane jest i w Stanach; chyba nazywa się to "burial ground".
Odnoszę wrażenie, że w ogóle w dawnych Prusach Wschodnich cmenatrze zakładano relatywnie daleko od miejscowości zamieszkanych. Gdy pierwszy raz byłem na Mazurach, w 75; to pamiętam nad Jeziorem Łaśmiady, koło Ełku, bardzo stary, zarośnięty jak dżungla cmentarz. Mogiły były już ledwo widoczne, wyłącznie ziemne (ani śladu kamienia, ani żadnego napisu) i ustawione pod linijkę. Tegoż lata koło Orzysza widziałem cmentarz w lesie za miastem (wtedy zabierali się tam do budowy czegoś w rodzaju stadionu, cmentarz jest zaraz za nim), już w pobliżu jeziora Orzysz. Tam już było wiele grobów bogatszych, z kamienia. Był zasadniczo nieużytkowany od wojny, ale było kilka grobów, chyba z lastriko, z datami z lat 60-tych. Pamiętam również takie wytworne brązowe (klinkier? granit "rapakiwi"?) słupki z numerami grobów, stały widoczne nawet tam, gdzie prawie nie było już widać zniszczonych przez czas mogił. No i tam widziałem największe chyba mrowisko, jakie zdarzyło mi się widzieć i wiele innych rzeczy...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-12, 21:43, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-11, 13:15:42   

PawelK napisał/a:
Jak ktoś ma pociąg do czaszek i innych 'wykopalisk' to polecam Pola Śmierci koło Phnom Penh, tam chodzi się po ziemi, w której zakopane zostały ciała pomordowanych. Ponieważ ekshumowano wyłącznie czaszki to ziemia cały czas wyrzuca pozostałe elementy szkieletów pod nogi zwiedzających.


Robi wrażenie, choć zdecydowanie większe zrobiła lektura "Bambusowej klepsydry" Wiesława Górnickiego. No i pokazywali to wtedy w TV jeszcze całkiem na świeżo.
A u siebie, w Polsce, mamy przecież coś podobnego. Niesamowitą "Kaplicę Czaszek" w Czermnej koło Kudowy. Ale jak na złość, ile razy tam podjeżdżałem, dzień po dniu, w różnych godzinach, zawsze było zamknięte.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-11, 13:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-11, 13:32:21   

Szara Sowa napisał/a:
Z24 napisał/a:
Tarnobrzeskie nazywano swego czasu "polską Szampanią", co było aluzją do napisów na etykietach bełtów "zawartość SO2 do 200mg".


W czasach studenckich zwiedzaliśmy akurat tamte okolice w ramach praktyki, przy czym każdy musiał wygłosić jakiś referat na miejscowe tematy. Akurat mi i koledze przypadł temat przemysłu siarkowego i wpadliśmy na pomysł aby (biorąc pod uwagę właśnie te przeliczniki z etykiet) obliczyć na ile win owocowych starczyłaby roczna produkcja siarki. Oczywiście rozbawiliśmy cały autobus, prowadzących też. :D


Ha, można się było naciąć na obliczeniach: kiedyś kolega z klasy w LO przyniósł etykietę po winie o nazwie "Milejowskie", gdzie zawartość SO2 była do 100 mg !!! Szok!
Jak sama nazwa wskazuje, fabrykowano je chyba właśnie w Milejowie. Choć tam na Lubelszczyźnie, takich napojów z nazwami odmiejscowymi fabrykowano więcej: Było "Osmolickie", a przede wszystkim "Bychawskie". Jeden student w Puławach w lipcu 80' roku powiedział mi, że w Lubelskiem panuje kult "Bychawskiego".
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2013-01-11, 13:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Unieski 
Zasuszony Fan Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 22
Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 19092
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2013-01-11, 13:36:18   

Z24 napisał/a:
a przede wszystkim "Bychawskie". Jeden student w Puławach w lipcu 80' roku powiedział mi, że w Lubelskiem panuje kult "Bychawskiego".

:D :D :D :564:
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32862
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-11, 13:54:04   

Z24 napisał/a:
Ha, można się było naciąć na obliczeniach:


Ano właśnie. Trzeba było wyliczyć ile jest siarki w SO2. Wchodziły w rachubę jakieś wagi molowe itp. (ja zawsze byłem cienki z chemii wiec kolega liczył). Za wynik rzecz jasna ręczyć nie mogłem. :D


Z24 napisał/a:
Jeden student w Puławach w lipcu 80' roku powiedział mi, że w Lubelskiem panuje kult "Bychawskiego".


Na naszym forum też! :D
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2013-01-11, 13:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Aldona
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-11, 14:01:49   

Szara Sowa napisał/a:
Z24 napisał/a:
Jeden student w Puławach w lipcu 80' roku powiedział mi, że w Lubelskiem panuje kult "Bychawskiego".


Na naszym forum też!


Tak? A to ciekawe... :D
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 697
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-01-12, 00:43:46   

W kaplicy czaszek w Czermnej też byłem i też do dziś wspominam ten dreszcz...
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11858
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-01-12, 19:41:44   

Czermna to rzeczywiście klimatyczne miejsce. Odwiedziliśmy z małżonką moją kaplicę czaszek w trakcie... naszej podróży poślubnej. :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2015-10-27, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-12, 19:56:32   

Nietajenko napisał/a:
Czermna to rzeczywiście klimatyczne miejsce. Odwiedziliśmy z małżonką moją kaplicę czaszek w trakcie... naszej podróży poślubnej.

Super podróż poślubna, taka samochodzikowa! :564:
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11858
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-01-12, 20:00:35   

Iwmali napisał/a:
Nietajenko napisał/a:
Czermna to rzeczywiście klimatyczne miejsce. Odwiedziliśmy z małżonką moją kaplicę czaszek w trakcie... naszej podróży poślubnej.

Super podróż poślubna, taka samochodzikowa! :564:

Był wówczas Wrocław, potek kilka dni łażenia w Karkonoszach, w między czasie Praga, potem Kotlina Kłodzka i Góry Stołowe, następnie Poznań i na końcu najstarsze polskie miasto - Kalisz. :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-12, 20:03:31   

A moje cielątko to nawet nie chciało wejść do tej kaplicy, bo nie lubi czaszek oglądać. :diabelek: Byłam tam tylko z Mateuszem, ale wrażenia niesamowite. :564:
 
 
Pan Konfiturek 
Stały bywalec forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 302
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-20, 18:46:11   

Próbowałem przeczytać tą powieść, ale, przyznaję, nie dałem rady. Doszedłem mniej więcej do połowy. Jakiś tydzień temu utknąłem i nie mam ochoty kontynuować. Nie wiem... jakoś nie czuję klimatu. Ta stylizacja narracji mi nie odpowiada. Jedynie opisy przyrody, jak zawsze, świetne. To, oczywiście, mój subiektywny pogląd :)
_________________

"Dorośli bardzo rzadko przeżywają takie przygody jak Pan Samochodzik. Nie mają na to czasu."
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 38 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4558
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2013-06-05, 09:48:13   

Właśnie zaczęłam czytać "Wielki Las" i moje dotychczasowe odczucia są dość pozytywne. :) Jestem na etapie zaciekawienia: co stanie się dalej?
Czytam dalej, mam nadzieję, że zaciekawienie nie ustąpi miejsca znudzeniu.
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11858
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-06-05, 09:51:01   

Milady napisał/a:
Właśnie zaczęłam czytać "Wielki Las" i moje dotychczasowe odczucia są dość pozytywne. :) Jestem na etapie zaciekawienia: co stanie się dalej?
Czytam dalej, mam nadzieję, że zaciekawienie nie ustąpi miejsca znudzeniu.

Trzymam kciuki, Milesiu! A nie będziesz z nami czytać Dzieci Jerominów? :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 38 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4558
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2013-06-05, 09:55:32   

Nietajenko napisał/a:
Trzymam kciuki, Milesiu! A nie będziesz z nami czytać Dzieci Jerominów?


A będziecie robić jakieś zbiorowe ich czytanie?
Może najpierw dokończę Wielki Las. :)
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11858
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-06-05, 10:01:48   

Milady napisał/a:
Nietajenko napisał/a:
Trzymam kciuki, Milesiu! A nie będziesz z nami czytać Dzieci Jerominów?


A będziecie robić jakieś zbiorowe ich czytanie?
Może najpierw dokończę Wielki Las. :)

W tym temacie znajdziesz. :D http://pansamochodzik.net...er=asc&start=80
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3491
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-06-05, 22:14:53   

Milady napisał/a:
A będziecie robić jakieś zbiorowe ich czytanie?

727 stron? Jakiś maraton chyba :027:
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-21, 17:37:21   

Kto czytał to wie:

http://www.youtube.com/watch?v=vWwgrjjIMXA

Kto nie czytał, niech przeczyta ;-) .
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32862
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-02-22, 21:34:04   

A mógłbyś przypomnieć tym co czytali a zapomnieli? :)
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 11