PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Zespół badawczy "Jasień"
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-08, 01:41:00   Zespół badawczy "Jasień"

:564:
No dobra, prace wstępne wykonane i można ruszać tropem Jasienia.


Najpierw może warto przyjrzeć się jeszcze raz dokładniej miejscowościom, które już były wskazywane przez forumowiczów.
W linku tabela z dotychczas wymienianymi kandydatami na Jasień.
(próbowałam jako załącznik, ale nie ładują się ani Wordy ani PDFy :/ Mam nadzieję, że będzie widoczna)
./redir/drive.google.com/folderview?id=0BxmiiAdXQe4Sa1JlZnZ3dEN1UU0&usp=sharing

Są tam podstawowe elementy: jezioro, pałac, kościół, OW
(dodałam też mauzoleum, którego nie było w Jasieniu, ale zawsze dobrze sprawdzić, czy nie ma w okolicy jakiejś potencjalnej inspiracji). Zebrałam razem wszystkie informacje i uzupełniłam najważniejszymi danymi, ale pozostaje wiele pytań (nie ma np. informacji o OW i nie grzebałam w historii tych miejscowości), więc jest tu spore pole do eksploracji. :)

Nie dodawałam do tabeli, choć się przewinęły: Swobnica (bo zamek nad jeziorem), W Ostrowiec Myśliborski (bo jezioro o tej samej nazwie, dworek, kapliczka), Mieszkowice (bo dobre położenie), Rogów (wrzucony bez komentarza), Tuczno (bo wizja z dzieciństwa). Jesionkowo (bo jezioro jak odwrócone S i był ośrodek dla ViPów, ale to gdzieś w Wielkopolsce). Cieszyno nad jeziorem Siecino chyba ostatecznie odrzuciliśmy?

Może za to lepiej sprawdzić kilka innych, które leża w okolicy nad jeziorami o tej samej nazwie? (np.: Narost, Jelenin, Warnice, Ostrowiec, Czerników), albo miejscowości związane jakoś z kandydatami na zbrodniarzy? (Lubiechów Górny, Lubno,…?). No i rozejrzeć się za nowymi tropami. :)

Oczywiście wiadomo, że Nienacki lubił mozaiki i mało jest prawdopodobne, aby istniał a miejscowość idealnie pasująca, ale może któraś z nich w ten czy inny sposób (jakieś jej elementy) zainspirowała pisarza przy tworzeniu Jasienia?

Jutro dodam informacje na temat „kandydatów” na zbrodniarzy (+miejscowości, z którymi byli związani). Rozważania na temat hipotetycznego położenia Jasienia (opis drogi), jeziora Żabiego i okolicznych wzniesień nieco później, bo one przy szukaniu inspiracji J. mają chyba mniejsze znaczenie.

Dorzucam za to jeszcze dotychczasowe „prototypy” obserwatorium
1. Pobiedna znajduje się 15km od Szklarskiej Poręby:
./redir/www.goryizerskie....=art&art_id=472
2. Białków - obserwatorium powstało w latach 80-tych XIX-go wieku jako prywatne obserwatorium astronomiczne astronoma-amatora von Wuzikowskiego: ./redir/www.astro.uni.wro...bservatory.html
3. Natchnął Nienackiego jakiś inny podobnie wyglądający obiekt na Pojezierzu Myśliborskim, który w rzeczywistości wcale nie był obserwatorium. Najbardziej prawdopodobna wydaje się wieża ciśnień w Godkowie (widoczna ponad drzewami z drogi Chojna- Gądno /Moryń) ;-)
./redir/www.wieze.geotor...._1/godkow_1.htm

_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-01-08, 10:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-08, 02:07:59   

Co jest z tym pierwszym linkiem?
_________________
Z 24
 
 
Kynokephalos 
Moderator



Pomógł: 25 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4352
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2016-01-08, 09:16:55   Re: Zespół badawczy "Jasień"

Berta von S. napisał/a:
W linku tabela z dotychczas wymienianymi kandydatami na Jasień.

Mi się otwiera. :)

Berta von S. napisał/a:
Jesionkowo (bo jezioro jak odwrócone S i był ośrodek dla ViPów, ale to gdzieś w Wielkopolsce).

Raczej Jesionka (d. Jeschane). W pobliżu jest też miejscowość Jesiona (d. Grünwald).

--
1.
Jezioro widziane na mapie nie przywodzi mi na myśl litery S. Ale z perspektywy kajakarza może i wygląda jak S.
Nie jest duże. Dwa najodleglejsze punkty dzieli w linii prostej mniej więcej 2400 metrów. W jego środkowym punkcie odległość do najbliższego brzegu przekracza 400 metrów, i to ewentualnie tam Hilda mogłaby znaleźć się w niebezpieczeńtwie.





Według pracy "Hydronimia Odry: wykaz nazw w układzie hydrograficznym" Instytutu Śląskiego w Opolu występowało pod nazwami: Jezioro Rudzieńskie, Rudzickie, Rudnickie, Orchowe, Orchowo.
Na niemieckich mapach: Rudener See, Ruden See, a część wydzielono pod nazwą Jeschaner See.

2.
Administracyjnie jezioro leży na granicy województw wielkopolskiego i lubuskiego, a przed 1975 rokiem - na granicy poznańskiego i zielonogórskiego. Jesionka była w zielonogórskiem.

3.
Ośrodek odwiedzany przez Gierka miał znajdować się nie w Jesionce lecz w miejscowości Rudno (d. Ruden) nad tym samym jeziorem. Według wikipedii jest prywatną własnością. Jeżeli nadal pełni swoją rolę, prawdopodobnie nazywa się teraz Rusałka lub Wielkopolska. Żaden z nich nie jest przedwojennym pałacem, są to raczej typowe powojenne ośrodki w których większy pawilon jest otoczony zespołem 2-4 odobowych letnich domków.

Rusałka:


Wielkopolska:


Jezioro wydaje się sympatyczne. Może dlatego, choć jest niewielkie, oprócz dwóch wspomnianych wyżej miejsc jest nad nim także ośrodek wypoczynkowy PGNiG, ośrodek wypoczynkowy Zielonogórskich Zakładów Górnictwa i Nafty oraz hotel Tanzanit. Ośrodki PGNiG oraz ZZGiN to zespoły pawilonów campingowych, zaś hotel został zbudowany chyba w pierwszej dekadzie XXI wieku "w miejscu dawnego ośrodka wypoczynkowego, który został prawie całkiem zburzony" i nie wiem jak wyglądał.



4.
Pod żadną z polskich lub niemieckich nazw wymienionych w punkcie 1. nie znalazłem istotnej historycznej informacji dotyczącej miejsca lub zamieszkujących je osób. Przeglądając brzegi jeziora za pomocą google maps nie udało mi się dostrzec budowli która mogłaby być pałacem, wieżą czy innym zabytkiem. Otoczenie wygląda na zupełnie płaskie. Przepływa przez jezioro rzeka Obra (choć, zdaje się, bardzo leniwym nurtem), więc nie można wykluczyć że gdzieś kiedyś stał młyn.

Jeśli Jesionka miałaby być Jasieniem, to istotnie leży na południowym brzegu jeziora. W takim razie młyn byłby w pólnocnowschodniej części, w Rudnie, gdzie Obra wpada do jeziora. Poza tym niewiele się zgadza. Pałac i obserwatorium musiałyby być przeniesione z innego miejsca. Są wokoło lasy ale nie ma wgórz, jarów i wąwozów. Obawiam się, że w Jesionce nie ma nawet kościoła.
--

Tyle tytułem zebrania podstawowych faktów, bo oprócz nietypowego kształtu nic specjalnego tego jeziora nie wyróżnia, i na razie niewiele wskazuje na to, żeby to właśnie nim zainspirował się autor "Księgi".

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32592
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-08, 09:30:28   

Z24 napisał/a:
Co jest z tym pierwszym linkiem?


Mi też się nie otwiera, tzn. chyba trzeba mieć konkto w google, a ja nie mam. :/
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-08, 11:34:12   Re: Zespół badawczy "Jasień"

Szara Sowa napisał/a:
Z24 napisał/a:
Co jest z tym pierwszym linkiem?

Mi też się nie otwiera, tzn. chyba trzeba mieć konkto w google, a ja nie mam. :/

A teraz? Zmieniłam ustawienia na "widoczne dla każdego w internecie", więc chyba powinno być ok.

Kynokephalos napisał/a:

Raczej Jesionka (d. Jeschane). W pobliżu jest też miejscowość Jesiona (d. Grünwald).

Możliwe. Tam była cała dyskusja i nazwa się pojawiała w różnych wariantach, przy czym część osób nie mogła tej miejscowości znaleźć. Nie dodawałam tej miejscowości do tabeli, bo jedynym podanym przez pomyslodwacę argumentem był fakt istnienia OW i odbito-esowaty kształt jeziora.

Czyli mamy takie wyniki:
1. Kształt jeziora w miarę pasuje
2. Położenie średnio pasuje
3. Są OW z domkami. Natomiast ośrodek dawnych Vipów leży w sąsiedniej miejscowości i nie jest pałacem.
4. W okolicy w ogóle nie widać niczego, co by przypominało pałac.
5. Chyba nie ma tam kościoła
6. Brak istotnych historycznych inf. o miejscu i jego dawnych mieszkańcach
7. Okolica częściowo zalesiona płaska

Wynika z tego, że możemy Jesionkę uznać za zweryfikowaną negatywnie.
Dzięki, Kyno, za szczegółową analizę! :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-01-08, 11:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32592
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-08, 11:38:20   

Berta von S. napisał/a:
A teraz? Zmieniłam ustawienia na "widoczne dla każdego w internecie", więc chyba powinno być ok.


Tak, teraz widzę doskonale i pełny szacun!
Sama żeś to zebrała/przygotowała??? :564:
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-08, 11:49:30   

Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
A teraz? Zmieniłam ustawienia na "widoczne dla każdego w internecie", więc chyba powinno być ok.


Tak, teraz widzę doskonale i pełny szacun!
Sama żeś to zebrała/przygotowała??? :564:

Uff, no to dobrze. :)

Zebrałam informacje ze starych wątków. Plus niektóre rzeczy posprawdzałam w internecie (np. czy jest w danej miejscowości pałac/kościół/młyn/mauzoleum i jak wygląda). No i obejrzałam je wszystkie na googlemap. Ale zostało jeszcze dużo luk, bo bardzo szczegółowych poszukiwań nie prowadziłam. I dopiero pod koniec mi przyszło do głowy, że dobrze by było do każdego obiektu wkleić linki.
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7798
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-08, 22:08:25   

Również jestem pod wrażeniem, Berto, Twoje tabele - cacy! Decyzja zaś, by nowe wysiłki badawcze rozpoczęć właśnie od stworzenia tego rodzaju zestawu dotychczasowych propozycji była, biorąc pod uwagę niemałą liczbę kandydatów i widząc teraz jej imponujący wynik, jedynie właściwa.

No a post Kynokephalosa? Tak zaskakujący, jak ciekawy i pomocny. Czyżby jednak udało Ci się namówić go na PW do udziału w pracy zespołowej?

“Jasień” wystartował być może z lekkim opóźnieniem, jednak mam wrażenie, że stracony czas szybko nadrobi! :)
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32592
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-08, 22:32:03   

John Dee napisał/a:
No a post Kynokephalosa?


No fakt, też piękna robota! :564:
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 01:57:26   

John Dee napisał/a:

No a post Kynokephalosa? Tak zaskakujący, jak ciekawy i pomocny. Czyżby jednak udało Ci się namówić go na PW do udziału w pracy zespołowej?

Dlaczego zaskakujący, przecież napisał, że się włączy, jeśli będzie mieć coś do napisania. Uznałam, że najlepiej go zachęci konkretny materiał badawczy. ;-)

John Dee napisał/a:

“Jasień” wystartował być może z lekkim opóźnieniem, jednak mam wrażenie, że stracony czas szybko nadrobi! :)

A to już zależy od aktywności badaczy. Warto brać przykład z Kyno i weryfikować poszczególne tropy. :)

Teraz obiecani zbrodniarze wojenni, który mogli zainspirować Nienackiego przy tworzeniu postaci Konrada von Haubitz.
W naszych dotychczasowych rozważaniach pojawiły się cztery kandydatury.

-------------------------------------------

Informacje na temat „kandydatów” na zbrodniarzy (+miejscowości, z którymi byli związani)

1. Erich von dem Bach (Zelewo – daleko, ale mieszkał też w Bogdańcu i miał związki z sąsiednim Lubnem ) zaproponowany przez Zeta
Wcześniej von dem Bach-Zelewski. Kierował akcjami pacyfikacyjnymi i terrorystycznymi na ziemiach Polskich i czystkami na Białorusi. Dowódca pacyfikującej Powstanie Warszawskie Korpsgruppe von dem Bach. Pomysłodawca utworzenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W 1963 skazany przez sąd w Norymberdze na dożywocie. Pisał dziennik wojenny (!).

Był powiązany z rodziną i pałacem w Lubnie (za Gorzowem w stronę Morynia, do połowy lat 60. W pałacu był PGR, we wsi jest kościół z XIII wieku). Przed wojną właścicielem tego pałacu był Hans-Carl von Treichel (zmarł w1937r.) członek NSDAP gorąco popierający Adolfa Hitlera (z inicjatywy von dem Bacha Adolf Hitler odwiedził Lubno w 1932). Sam Erich vd B-Z był częstym gościem w Lubnie, a po śmierci właściciela prawnym opiekunem jego dzieci (i dóbr).


2. Konrad von Borsig (Przelewice) zaproponowany przez Bertę
Zweryfikowany negatywnie, ale dla porządku wstawiam, bo nigdy nic nie wiadomo. Postać Borsiga wypłynęła podczas podróży po Pojezierzu Myśliborskim. Właściciel pizzerii w Chojnie twierdził, że pierwowzorem zbrodniarza wojennego był właściciel Przelewic (historia miała być ponoć znana w okolicy). Wywiad na miejscu i dane z Internetu nie potwierdziły jednak tej kandydatury. Rodzina von Borsig posiadała koncern przemysłowy (lokomotywy, huta, stalownie…), więc mogły istnieć powiązana z przemysłem zbrojeniowym (haubice...). Ale sam Konrad von Borsig nie wydaje się zbrodniarzem wojennym, był ponoć „dobrym Niemcem”, który zaszył się w swojej posiadłości tworząc park dendrologiczny. (informacje o Przelewicach są we wczorajszej tabeli).


3. Otto i Walter von Keudell (Lubiechów Górny, czyli jedna miejscowości szachownicą) zaproponowani przez Guzziego
Synowie Roberta von Keudell robili karierę w NSDAP, po wojnie działali jako odwetowcy z Bonn. Starszy brat Walter w latach 1927-1928 był Ministrem Spraw Wewnętrznych, później działał w NSDAP, znał dobrze Göringa. Po wojnie został rzecznikiem Związku Przesiedleńców, w 1954 wstąpił do CDU, gdzie objął fukcję Przewodniczącego Komisji ds. Wypędzonych. Młodszy brat Otto uczestniczył w likwidacji Żydów, był zastępcą dowódcy nadokręgu SS „Wisła”, współorganizował akcję niszczenia polskiej inteligencji w obozie koncentracyjnym Stutthof.

Grób rodziny von Keudell jest w Lubiechowie Górnym , w którym znajduje się też (wspomniany w KS) kościół z XIIIw. oraz dwór/pałacyk (raczej skromny) z parkiem w stylu angielskim.


4. Hans Krüger (Szczecinek, Chojnice)
zaproponowany przez TomaszKa
W czasie okupacji pełnił wysokie funkcje w administracji Chojnic (sędzia i Orstgruppenleiter NSDAP). Wydał wiele wyroków śmierci za drobne wykroczenia. Ponoć stał też na czele komisji zatwierdzającej listy Polaków, rozstrzeliwanych w chojnickiej „Dolinie Śmierci” (masowe egzekucje, głównie inteligencja). Po wojnie jeden z założycieli Związku Wypędzonych, w 1958 został przewodniczącym Związku Wypędzonych, 1963-64 Minister Federalny ds. Wypędzonych, 1957 do 1965 zasiadał w Bundestagu.

W 1963 dziennikarz z NRD Albert Norden upublicznił informacje o wojennej działalności HK, a całą sprawę opisał popularny zachodnioniemiecki „Der Spiegel”. Po publikacji Krüger został w 1964 roku odwołany ze stanowiska ministra (rok później już nie był w Bundestagu). Ale sąd federalny umorzył postępowanie przeciw Krügerowi, ze względu na „brak dowodów winy” (brak związków z Pojezierzem Myśliborskim, za to podobieństwo historii z publikacją)

*

Mnie najbardziej jednak intrygują bracia von Keudell. Zaczęłam już gromadzić linki z informacjami na temat tej rodziny oraz Lubiechowa. Postaram się w najbliższych dniach to przeczytać i przedstawić wyniki. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-01-09, 02:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 53 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32592
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-09, 10:45:35   

Berta von S. napisał/a:
4. Hans Krüger (Szczecinek, Chojnice) zaproponowany przez TomaszKa


Jeżeli przyjąć, że Nienacki stworzył postać z kilku rzeczywistych, to ten gość faktycznie pasuje jako połówka von Haubitza! Tym bardziej że echa tej sprawy prawdopodobnie mogły być chętnie podchwycane i nagłaśniane przez ówczesną naszą prasę!
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 12:47:06   

Ale biografia wojenna Haubitza przedstawiona w KS bardziej pasuje do Ericha von dem Bacha.

Berto, nazwisko von Keudell jest wymienione we wspomnieniach byłego komisarza Ligi Narodów w Gdańsku Carla J. Burckhardta "Moja misja w Gdańsku 1937-1939" Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1970, str 104. Nie jest tam wspomniane imię tego von Keudella, ale latem 1938 r. był on prezesem regencji (rejencji) kwidzyńskiej.
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 16:48:13   

Z24 napisał/a:

Berto, nazwisko von Keudell jest wymienione we wspomnieniach byłego komisarza Ligi Narodów w Gdańsku Carla J. Burckhardta "Moja misja w Gdańsku 1937-1939" Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1970, str 104. Nie jest tam wspomniane imię tego von Keudella, ale latem 1938 r. był on prezesem regencji (rejencji) kwidzyńskiej.

Wychodzi mi, że to Otto
1935-1945 RegPräs. Marienwerder
./redir/www.bundesarchiv....4/para2_93.html


Szara Sowa napisał/a:
Jeżeli przyjąć, że Nienacki stworzył postać z kilku rzeczywistych

Mogło oczywiście być i tak. Np. jeżdżąc po Pojezierzu Myśliborskim w poszukiwaniu domu słyszy od czerwonoarmistów (z którymi ponoć tam pił) historię o lokalnym zbrodniarzu. Opowieść zostaje mu gdzieś w podświadomości kojarząc się z obrazem tamtych okolic. I kiedy za jakiś czas trafia w prasie na artykuł o człowieku, którego karierę polityczną zablokowała publikacja NRD-owskiego dziennikarza, zaczyna mu w głowie kiełkować pomysł fabuły. Zabiera się za szukanie informacji o zbrodniarzach, a tutaj mu oczywiście wyskakuje von dem Bach, od którego pożycza część biografii oraz pomysł z dziennikiem... :)
(w którymś momencie musiało jeszcze Nienackiemu w głowie przeskoczyć genialne skojarzenie między księgą z zapiskami zbrodniarza a harcerską zabawą w "Księgę strachów")
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-01-09, 16:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 3218
Wysłany: 2016-01-09, 18:27:43   

Jestem. Spóźniony i zaskoczony rozmachem "prac wstępnych", które są... punktem wyjścia do dalszej pracy, tak? :zdziw:

Berto, wyrazy uznania za zestawienie i pozostałe informacje! :564:

Na razie pozostaje mi dokładnie zapoznać się z tym wszystkim i mam nadzieję wkrótce wrócić z jakimiś spostrzeżeniami, uwagami i pomysłami...
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 18:53:54   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:

Berto, nazwisko von Keudell jest wymienione we wspomnieniach byłego komisarza Ligi Narodów w Gdańsku Carla J. Burckhardta "Moja misja w Gdańsku 1937-1939" Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1970, str 104. Nie jest tam wspomniane imię tego von Keudella, ale latem 1938 r. był on prezesem regencji (rejencji) kwidzyńskiej.

Wychodzi mi, że to Otto
1935-1945 RegPräs. Marienwerder
./redir/www.bundesarchiv.d...4/para2_93.html


Prof. Carl. J. Burckhardt pisze o nim, że był wysokim urzędnikiem "dawnego reżymu", czyli zapewne Republiki Weimarskiej i aktywnym członkiem partii - NSDAP oczywiście.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-01-09, 18:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 19:05:13   

Berta von S. napisał/a:
Mogło oczywiście być i tak. Np. jeżdżąc po Pojezierzu Myśliborskim w poszukiwaniu domu słyszy od czerwonoarmistów (z którymi ponoć tam pił)


To było praktycznie utrudnione, bo oni raczej nie szwendali się, ot tak sobie, po okolicy, tylko siedzieli w jednostkach.

No i - last but not least - przed podróżą albo po podróży przeczytał Zbigniewa Świechowskiego (którego mógł znać osobiście) "Granitową architekturę Pomorza Zachodniego", skąd zaczerpnął wiedzę o szachownicach.
M. zd. osią konstrukcji powieści są właśnie szachownice - wskazuje na to umieszczenie akcji powieści na realnym Pojezierzu Myśliborskim, z mnóstwem wątków i elementów z innych okolic.
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 60 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7798
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-09, 19:47:25   

Z24 napisał/a:
Ale biografia wojenna Haubitza przedstawiona w KS bardziej pasuje do Ericha von dem Bacha.

Mało prawdopodobne, by Erich von dem Bach-Zelewski był poszukiwanym wzorem zbrodniarza wojennego Konrada von Haubitza. Szukamy przecież kogoś, kogo rozkręcająca się kariera polityczna w RFN-ie została storpedowana wykryciami z czasów wojny (nie koniecznie musiał to być pamiętnik wojenny). Bach-Zalewski zaś był od samego początku podejrzany, wielokrotnie skazany i spędził większość swojego życia po 1945 w więzieniu (1945-50, 1951-54, 1961-72). O jakiejkolwiek karierze politycznej w RFN-ie nie mogło być mowy.

Odebrałem wam kandydata, więc zrekompensuję was nowym.

Otto Bräutigam, * 1895 in Wesel, † 1992 Coesfeld. Był dyplomatą i prawnikiem i bliskim współpracownikiem Alfreda Rosenberga, twórcy teorii rasistowskich NSDAP. W czasie wojny u jego boku aktywny na wschodzie.

W roku 1950 stał przed sądem oskarżony o powikłanie w holokaustcie - został uniewinniony. Od 1953 był ponownie zatrudniony w ministerium spraw zagranicznych.

W roku 1956 zaczęły się dla niego kłopoty. Opozycja (SPD) zaczęła dopytywać się o jego rolę w holokaustcie - i wtedy NRD “pomogła” publikując właśnie dziennik wojenny (Kriegstagebuch) Bräutigama. Jego wpisy w nim okazały się jednak stosunkowo niewinne, ani go nie obciążały, ani też nie odciążały, w każdym bądź razie nie zaszkodziły jego dalszej karierze dyplomatycznej. Zawsze się jednak domyślano - dzisiaj wiemy to z pewnością - że jego rola u boku Alfreda Rosenberga nie była tak nieskazitelna, jak utrzymywał.

Ważny może się okazać fakt, że w roku 1954 wydał kontrowersyjne (szczególnie z polskiego punktu widzenia), bo jak czytam, apologetyczne pismo “Überblick über die besetzten Ostgebiete während des 2. Weltkrieges”, o sytuacji na ziemiach wschodnich podczas okupacji. To mogło doprowadzić do reakcji w polskiej prasie i sprawa Bräutigam mogła tak dojść do uszu Nienackiego.
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 20:04:14   

Pierre Tendron napisał/a:

Na razie pozostaje mi dokładnie zapoznać się z tym wszystkim i mam nadzieję wkrótce wrócić z jakimiś spostrzeżeniami, uwagami i pomysłami...

To miłego zapozanawania się. I ciekawych pomysłów. ;-)

Z24 napisał/a:

Prof. Carl. J. Burckhardt pisze o nim, że był wysokim urzędnikiem "dawnego reżymu", czyli zapewne Republiki Weimarskiej i aktywnym członkiem partii - NSDAP oczywiście.

Owszem od 1931 roku pracował w Misterstwie Edukacji, a od 1935 roku zajmował ważną pozycje w Ministerstwie Propagandy. A w 1944 (o tym nie ma jakoś wzmianki w oficjalnych życiorysach...) awansowano go w SS na Brigadeführera (to ranga generalska - 16 od dołu w 21 stopniowej hierarchii).
./redir/home.foni.net/~adelsforschung2/portefeuille04.htm
./redir/www.dws-xip.pl/re...y/numer241.html

Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Mogło oczywiście być i tak. Np. jeżdżąc po Pojezierzu Myśliborskim w poszukiwaniu domu słyszy od czerwonoarmistów (z którymi ponoć tam pił)
To było praktycznie utrudnione, bo oni raczej nie szwendali się, ot tak sobie, po okolicy, tylko siedzieli w jednostkach.

Właśnie w jednostce z nimi pił. Tak przynajmniej twierdził dyrektor muzeum w Cedyni, ktory go obwoził po okolicy. Powiedział, że Nienacki przyjechał nieźle skacowany, bo przez (o ile pamiętam "kilka dni") pił w jakiejś jednostce z Rosjanami.

Z24 napisał/a:
No i - last but not least - przed podróżą albo po podróży przeczytał Zbigniewa Świechowskiego (którego mógł znać osobiście) "Granitową architekturę Pomorza Zachodniego", skąd zaczerpnął wiedzę o szachownicach.
M. zd. osią konstrukcji powieści są właśnie szachownice - wskazuje na to umieszczenie akcji powieści na realnym Pojezierzu Myśliborskim, z mnóstwem wątków i elementów z innych okolic.

Też uważam, że szachownice są osią. Na to zresztą wskazuje późniejszy (slaby moim zdaniem) tytuł niebieskiej serii. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-01-09, 20:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 26 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6954
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-09, 22:54:48   

Cytat:
Mało prawdopodobne, by Erich von dem Bach-Zelewski był poszukiwanym wzorem zbrodniarza wojennego Konrada von Haubitza.


Przecież nie napisałem, że był wzorem, tylko, że jego wojenne wyczyny w chyba trzech punktach zbieżne są z tymi K.v.H., o których opowiada Hilda.

John Dee napisał/a:
O jakiejkolwiek karierze politycznej w RFN-ie nie mogło być mowy.


Fakt; szczególnie, że jak go Amerykanie złapali, to dużo i chętnie mówił o swoich kumplach... ;-)

Berta von S. napisał/a:
Właśnie w jednostce z nimi pił.


Wątpię. Gdyby ZN był w kamaszach i gdyby było to na jakichś wspólnych ćwiczeniach i manewrach na poligonie, to i owszem... ;-)
Najbliżej to tam koło Chojny było radzieckie lotnisko, jak mi się wydaje.
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19761
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-10, 02:26:23   

John Dee napisał/a:

Otto Bräutigam,...

OK. Dodamy go. A ma może przypadkiem tez jakiekolwiek związki z terenem Pojezierza myśliborskiego?

Z24 napisał/a:
Cytat:
Mało prawdopodobne, by Erich von dem Bach-Zelewski był poszukiwanym wzorem zbrodniarza wojennego Konrada von Haubitza.

Przecież nie napisałem, że był wzorem, tylko, że jego wojenne wyczyny w chyba trzech punktach zbieżne są z tymi K.v.H., o których opowiada Hilda.
.

Kiedyś wspominałeś o tym cytacie:
Był on dowódcą grupy, która przez pewien czas zajmowała się likwidacją ludności żydowskiej na Białorusi, potem masakrował schwytanych do niewoli partyzantów..." brał udział w wywózce dzieci polskich z Zamojszczyzny...


Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
t;]Właśnie w jednostce z nimi pił.

Wątpię. Gdyby ZN był w kamaszach i gdyby było to na jakichś wspólnych ćwiczeniach i manewrach na poligonie, to i owszem... ;-)
Najbliżej to tam koło Chojny było radzieckie lotnisko, jak mi się wydaje.

Gość oczywiście mógł kłamać. Ale równie dobrze mógł mówić prawdę. W każdym razie nie próbował podczas naszej rozmowy oczerniać Nienackiego, o którym się wyrażał w samych superlatywach (szczególnie był mu wdzięczny za przysyłanie materiałów malarskich).
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,43 sekundy. Zapytań do SQL: 13