PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Szara Sowa
2015-05-14, 09:21
Filip Łobodziński - wywiad
Autor Wiadomość
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 341
Wysłany: 2018-10-10, 08:13:11   

Jak na "eksperta" od Dylana wypadałoby również jako tako ogarniać podobną muzykę tamtych czasów i nie mylić tytułu utworu duetu Simon i Garfunkel mówiąc (dwukrotnie!) "Sounds of Silence" :/

Może wina osoby prowadzącej wywiad., ale ten błąd idealnie pasuje do opinii jaką mam o panu Łobodzińskim - dla mnie to próbujący być "człowiekiem renesansu" afektowany amator. A jego dokonania muzyczne są po prostu tak okropne że aż komiczne :)
Ostatnio zmieniony przez bans 2018-10-10, 08:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12423
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-10, 08:19:20   

Łobodziński to bardzo dojrzały i doświadczony przez życie człowiek. Miałem łzy w oczach jak to czytałem. Moja córa ma dopiero 3,5 roku.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4533
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-10-10, 08:47:13   

Na temat ewolucji i "dowodów" na istnienie Boga można by dyskutować, ale nie o nie chodzi. Bo Filip Łobodziński doskonale potrafi wyważyć między subiektywnym a obiektywnym, zdaje sobie sprawę czym jego doznania są a czym nie są.

Rzadko można znaleźć w codziennej prasie celebrycką wypowiedź tak dojrzałą. Skromną, także w unikaniu fałszywej skromności.

Właściwie szkoda, że Magdalena Rigamonti nie wyszła ze swoimi pytaniami nieco dalej. Chociaż i tak mogliśmy przeczytać dużo ciekawego i nietrywialnego, również na tematy ogólne. A rozmiar wywiadu pewnie też był ograniczeniem.

bans napisał/a:
dla mnie to próbujący być "człowiekiem renesansu" afektowany amator.

Afektowany właśnie nie.

Amator? Patrząc z formalnego punktu widzenia, w pewnym zakresie swojej działalności (lub swoich wypowiedzi) zapewne tak. Lecz co w tym złego?

A jeśli rzeczywiście Łobodziński usiłuje być człowiekiem renesansu to też nie widzę w tym niczego niewłaściwego, wręcz przeciwnie. W jego przypadku chyba nie można mówić o "kreowaniu się na" takowego, a jeżeli nawet to raczej w sensie dążenia do autentycznego osobistego rozwoju (niezależnie od pobudek) a nie w sensie tworzenia bezpodstawnych pozorów.

bans napisał/a:
A jego dokonania muzyczne są po prostu tak okropne że aż komiczne

Tego niestety nie umiałbym ocenić. Odnoszę się tutaj głównie do treści wywiadu, do jego humanistycznej zawartości. I rzeczywiście twórczość Łobodzińskiego na polu literatury stawiam wyżej niż muzyczną.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Wowax 
Maniak Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 21 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 5730
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-10, 11:41:32   

bans napisał/a:
Jak na "eksperta" od Dylana wypadałoby również jako tako ogarniać podobną muzykę tamtych czasów i nie mylić tytułu utworu duetu Simon i Garfunkel mówiąc (dwukrotnie!) "Sounds of Silence"

Może wina osoby prowadzącej wywiad., ale ten błąd idealnie pasuje do opinii jaką mam o panu Łobodzińskim - dla mnie to próbujący być "człowiekiem renesansu" afektowany amator. A jego dokonania muzyczne są po prostu tak okropne że aż komiczne

Przeczytawszy wywiad - z niemałym wzruszeniem po jego lekturze, przyznaję - i czytając teraz tego typu komentarz, ech :/
Ja wiem, że to forum z aspiracjami, że staramy się wypowiadać z kulturą i ważyć słowa, ale nie mogę, nie powstrzymam się, wybaczcie - spadaj na bambus bans!!!
_________________
Ostatnio zmieniony przez Wowax 2018-10-10, 11:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7190
Wysłany: 2018-10-10, 16:27:19   

Fajny, ciepły facet z tego Filipa. Bardziej niż za dziecięce role lubię go za tłumaczenia książek Artura Pereza Reverte. I za Xięgarnię prowadzoną wspólnie z Agatę Passent.

Czasem się zastanawiam jak to jest, że człowiek doświadczony wielkim cierpieniem, jakby na przekór losowi, zwraca się do Boga? Może dlatego, że ból jest zbyt wielki by pogodzić się z tym, że dalej nic już nie ma? Ja tak nie potrafię. Zazdroszczę tym, którzy wierzą, że gdzieś tam kiedyś spotkają jeszcze swoich bliskich. Tak na pewno łatwiej jest żyć.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13