PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Holowanie Lublin|suwnice pólbramowe|www.mkn-moto.pl/galaxy-c-2309_1349_5478.html|http://abc-zdrowie.com.pl/nasiona-marihuany/
Poprzedni temat :: Następny temat
Nad Pilicą śladami Nienackiego
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-01, 23:35:08   

Aldona napisał/a:
Na razie ilość podejrzanych willi i ośrodków nie przechodzi w jakość, ale we wspomnianym Gąsku miał być podobno ośrodek łódzkich filmowców


:D Aldona, otrzymuje nagrodę specjalną. Bo to jest trzeci cytat z dzieł ZN, o którym pisząc o swojej zagadce zupełnie zapomniałem :oops: . Pisałem to z pełną świadomością, że cytuję KS, i to nawet z "trailera", nie tylko z treści.

Co będzie samą nagrodą, jest jeszcze do ustalenia ;-) .

Pozostałe odpowiedzi są błędne.
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21035
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-08-01, 23:48:26   

Z24 napisał/a:
Bo to jest trzeci cytat z dzieł ZN, o którym pisząc o swojej zagadce zupełnie zapomniałem :oops: . Pisałem to z pełną świadomością, że cytuję KS, i to nawet z "trailera", nie tylko z treści.

Już myślałam, że znalazła w Twoim tekście cytat, o którym sam nie wiedziałeś. :)

Z24 napisał/a:
Co będzie samą nagrodą, jest jeszcze do ustalenia ;-) .
Może marchew? ;-)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-01, 23:50:51   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
Co będzie samą nagrodą, jest jeszcze do ustalenia ;-) .
Może marchew? ;-)


Kto wie...
_________________
Z 24
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4519
Skąd: z dużego miasta.

Wysłany: 2018-08-02, 05:34:07   

Pewnie nie jestem obiektywny, odnajdując w tym świetnym opisie obrazy własnych wspomnień, ale też spróbuję:

Najbardziej nienacko zabrzmiały mi fragmenty:
"przesieka, ulubiony rodzaj fortyfikacji naszych przodków"
oraz
"jak zwykle opanowany, spokojny i uprzejmy"
Oba pasowałyby do tych książek, których tematem jest archeologia i archeologowie.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 7 razy
Wiek: 17
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 5097
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2018-08-02, 06:13:07   

Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
Co będzie samą nagrodą, jest jeszcze do ustalenia ;-) .
Może marchew? ;-)


Kto wie...


Może być marchew :D
_________________



Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się gdy uświadomi sobie, że ma jedno.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-02, 10:26:19   

Kynokephalos napisał/a:
Najbardziej nienacko zabrzmiały mi fragmenty:
"przesieka, ulubiony rodzaj fortyfikacji naszych przodków"
oraz
"jak zwykle opanowany, spokojny i uprzejmy"
Oba pasowałyby do tych książek, których tematem jest archeologia i archeologowie.


Niestety nie.

Aldona napisał/a:
Może być marchew :D


No dobra, niech będzie marchew... :/
_________________
Z 24
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 7 razy
Wiek: 17
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 5097
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2018-08-02, 10:59:02   

Z24 napisał/a:
No dobra, niech będzie marchew...


No ale nie musi :D

Czytam i czytam ten tekst i wydaje mi się, ze już to wszystko gdzieś czytałam..... :)
_________________



Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się gdy uświadomi sobie, że ma jedno.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-02, 15:23:23   

Jeszcze a propos Czartorii.
Na wzgórzu Koziniec (521 m. n.p.m.) nad znaną nam z PSiTT wsią Bóbrka znajduje się potężny kamieniołom, z którego brano kruszywo na budowę zapory w Solinie. Budowę zapory ukończono na początku 1968 r. A kamieniołom ponoć był czynny jeszcze do początku lat 70-tych. Pierwszy raz byłem tam w 1979 i pamiętam widok z zapory: potężna, widoczna blizna na stoku i szczycie góry. Przez następne dziesięć lat bywałem tam dość często, niekiedy kilka razy w roku. Nie dostrzegałem specjalnych zmian. Potem w 2004 r. ujrzałem ten widok po piętnastoletniej przerwie. Uderzające: kamieniołom był prawie zarośnięty. Tak że nie potrzeba aż tak wiele czasu, żeby roślinność pokryła i pochłonęła taką kamienną pustynię.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-08-02, 16:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21035
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-08-02, 16:03:40   

Z24 napisał/a:
Tak że nie potrzeba aż tak wiele czasu, żeby roślinność pokryła i pochłonęła taką kamienną pustynię.

Roślinność bardzo szybko wszystko pochłania. Najlepiej to widać w miejscach różnych nieistniejąych obecnie wsi. "Wielki las" mi się zawsze w takich momentach przypomina.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-02, 16:36:41   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
Tak że nie potrzeba aż tak wiele czasu, żeby roślinność pokryła i pochłonęła taką kamienną pustynię.

Roślinność bardzo szybko wszystko pochłania. Najlepiej to widać w miejscach różnych nieistniejąych obecnie wsi. "Wielki las" mi się zawsze w takich momentach przypomina.


Na terenach dawnych wsi następuje to znacznie, znacznie szybciej - wiesz, ogrody, obfitość nawozu...
_________________
Z 24
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4722
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-08-02, 23:48:00   

Nietajenko napisał/a:
Milady napisał/a:
Możesz nawet przebiec jak będziesz chciał tylko nie wiem co na to Aga.

Aga niespecjalnie widzi radość w urbexie (czy też w rurexie ;-) ).


Nie o to mi chodziło, możesz się jeszcze Adze na coś przydać. :p
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
Ostatnio zmieniony przez Milady 2018-08-02, 23:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 7 razy
Wiek: 17
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 5097
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2018-08-03, 07:10:00   

Wracając do pytania Zeta, to może to:

Zjeżdżamy na dół, do głównej drogi. Tam zasięgamy – to znaczy Berta zasięga – informacji o dawnych ośrodkach u starych mieszkańców, prowadzących tam kwiaciarnię. Oczywiście Bertę trzeba by było stąd wyrzucić....

A co Nietajenki, to może Agę trzeba na urbex zabrać? :)
_________________



Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się gdy uświadomi sobie, że ma jedno.
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 29 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12380
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-08-03, 07:13:01   

Aldona napisał/a:
A co Nietajenki, to może Agę trzeba na urbex zabrać?

Ale ona uważa, że to jest nienormalne. Polecam ten kanał: https://www.youtube.com/user/BNTfullHD
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Aldona 
Maniak Samochodzika
Aldona



Pomogła: 7 razy
Wiek: 17
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 5097
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2018-08-03, 07:15:32   

Nietajenko napisał/a:
Ale ona uważa, że to jest nienormalne


No bo to normalne nie jest :D
_________________



Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się gdy uświadomi sobie, że ma jedno.
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4519
Skąd: z dużego miasta.

Wysłany: 2018-08-03, 07:34:43   

Aldona napisał/a:
Zjeżdżamy na dół, do głównej drogi. Tam zasięgamy – to znaczy Berta zasięga – informacji o dawnych ośrodkach u starych mieszkańców, prowadzących tam kwiaciarnię. Oczywiście Bertę trzeba by było stąd wyrzucić....

Gdyby Bertę w tym momencie wyrzucić, to raczej nie znaleźlibyśmy archetypu ośrodka w Janówce.

Ale dobrze, że przypomniałaś. Jeden fragment chyba mam:
"przyprószona szarością letniego zmierzchu"

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-03, 09:29:56   

Kynokephalos napisał/a:
Aldona napisał/a:
Zjeżdżamy na dół, do głównej drogi. Tam zasięgamy – to znaczy Berta zasięga – informacji o dawnych ośrodkach u starych mieszkańców, prowadzących tam kwiaciarnię. Oczywiście Bertę trzeba by było stąd wyrzucić....

Gdyby Bertę w tym momencie wyrzucić, to raczej nie znaleźlibyśmy archetypu ośrodka w Janówce.


Tak jest, absolutnie.

Kynokephalos napisał/a:
Ale dobrze, że przypomniałaś. Jeden fragment chyba mam:
"przyprószona szarością letniego zmierzch


Trafiony zatopiony!

Jest to cytat z KS, gdy pierwszy raz ekipa dociera do Polany, początek rozdziału X.
Szczerze mówiąc wtedy nie do końca tak odczuwałem, a i w czasie pisania tekstu trochę na siłę - jak na moje odczuwanie - wplotłem ten cytat. Tam nie było widać wiele przestrzeni, atmosfery i była chyba za duża wilgotność powietrza, żebym mógł tak napisać z czystym zupełnie sumieniem :D
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-08-03, 15:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21035
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-08-03, 10:31:50   

Kynokephalos napisał/a:
Aldona napisał/a:
Zjeżdżamy na dół, do głównej drogi. Tam zasięgamy – to znaczy Berta zasięga – informacji o dawnych ośrodkach u starych mieszkańców, prowadzących tam kwiaciarnię. Oczywiście Bertę trzeba by było stąd wyrzucić....

Gdyby Bertę w tym momencie wyrzucić, to raczej nie znaleźlibyśmy archetypu ośrodka w Janówce.

W tym momencie już byście mogli wyrzucać, bo masz fotodokumentację. Ale Szary by się na pewno zapłakał. ;-)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 55 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 33706
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-08-03, 10:47:20   

Berta von S. napisał/a:
Ale Szary by się na pewno zapłakał.


A Protoavis to by ryczał jak wół! :)
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 76 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21035
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-08-05, 23:27:54   

Śladami Nienackiego nad Pilicą część III.

Czy ośrodek filmowców w Gąsku/Gasku pod Inowłodzem to "OW Postęp" w Janówce?


Jak już wspomniał Zet, droga do tajemniczego ośrodka wyglądała mało zachęcająco. Teren gęsto zarastały kolczaste akacje, pomiędzy którymi leżały powalone pnie sosen - wszystkie oczywiście w poprzek… (zastanawiam się, czy to nie był celowy zabieg odstraszający potencjalnych gości, bo po cholerę ścinać dorodne drzewa i je zostawiać?). Zet po kilku minutach zawrócił mamrocząc coś gniewnie pod nosem. Kyno na szczęście przedzierał się dalej.




Ślizgając się na mokrych od deszczu pniach, sama już zaczęłam wątpić w sens tej wędrówki, ale w którymś momencie udało mi się nad wierzchołkami zarośli wypatrzyć dach budynku. Wyglądał jak fragment przedwojennej willi! Znieczulona nową adrenaliną rzuciłam się zatem dalej w kolczastą gęstwinę.

Czy było warto? Moim zdaniem tak. Po kolejnym kwadransie mordęgi zarośla nagle się przerzedziły ukazując rozległą polanę z pozostałościami dawnego ośrodka. Zobaczyliśmy opuszczone budynki, ogrodowe ławeczki, nieużywane od lat huśtawki, pokryte rdzą drabinki, porośnięte mchem schody… W szarym świetle zapadającego powoli zmierzchu miejsce robiło dość upiorne wrażenie.







Na wprost nas stał przedwojenny, drewniany dom „w stylu podmiejskiej willi” , a po bokach - dwa długie pawilony – które wyglądały na produkcję PRL-owską. Czyli niby jak w książce trzy budynki, ale dwa z nich trudno brać pod uwagę, bo w czasach ND raczej ich tu nie było. :/

Na zdjęciach przedwojenna willa z przodu i z tyłu oraz jeden z nowych pawilonów







Ale okazało się, że to jeszcze nie koniec! Ciśnienie mi podskoczyło, kiedy z tyłu pokazała się kolejna stara willa. :)





Do opisu "Postępu" brakowało więc tylko trzeciej. Tu jednak lekkie rozczarowanie. Za węgłem odkryliśmy wprawdzie kolejny budynek, ale robił dużo skromniejsze wrażenie – przypominał raczej pawilon niż willę. :027: Ale przynajmniej również wyglądał na przedwojenny, a na jego tyłach porośnięta lasem skarpa opadała ku widocznej zza drzew Pilicy.





Do wszystkich budynków udało się wejść, przy czym zauważyliśmy, że paradoksalnie lepiej trzymają się te przedwojenne, które są mocno zaniedbane, ale podłogi i stropy w 90% mają w dobrym stanie. PRL-owskie zabudowania są IMO na granicy zawalenia i wchodzenie do nich jest mocno ryzykowne (dla porównania – korytarz w przedwojennym i powojennym pawilonie).



Niesamowicie wyglądały zostawione wszędzie elementy wyposażenia: różnej maści meble i sprzęty AGD, stojące na stołach naczynia, powiewające w oknach firanki, czekająca na gości pościel. Można było odnieść wrażenie, że jeszcze całkiem niedawno ośrodek żył...

Poniżej wrzucam kilka migawek z wnętrz. Do fotografii, które robiliśmy z Kynem dodałam 4 zdjęcia (zaznaczone gwiazdką) zrobione przez Milady, która pojechała tam w następny weekend. To trochę fałszerstwo w relacji, ale nasze robione wieczorem były znacznie ciemniejsze.

*




*




*






*




Miejsce jest naprawdę magiczne i moglibyśmy błądzić po nim jeszcze kilka godzin, ale światła było coraz mniej, co utrudniało robienie zdjęć oraz napawało lekką obawą z racji konieczności powrotu przez akacjowo-sosnowe zasieki... No i myśl o czekającym od wieków Zecie budziła lekkie wyrzuty sumienia. ;-) Zmęczeni, przemoczeni, podrapani, ale bardzo zadowoleni z żalem wróciliśmy zatem do auta.

Jak już wspomniano, do do domu dotarliśmy koło północy, ale pytanie, czy ośrodek pod Inowłodzem mógł być inspiracją Janówki nie dawało mi zasnąć, więc oczywiście natychmiast rzuciłam się do Internetu. ;-)



Wstępny risercz potwierdził, że obiekt należał do Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi. Generalnie pełnił funkcję ośrodka kolonijnego dla dzieci, ale był tez wykorzystywany w innych celach, np. jako baza noclegowa dla ekip podczas kręconych w okolicy filmów.
:564:

A w Inowłodzu i jego okolicach wiele kręcono, między innymi wspomniane już przez Zeta w kontekście inspiracji do ND „Popioły” Andrzeja Wajdy, przy których produkcji współpracowała Helena Nowicka. Wszystko wskazuje więc na to, że żona Nienackiego tu mieszkała.

Ze względu na te filmowe konotacje + typ zabudowy ośrodek filmowców w Gąsku mógł być moim zdaniem inspiracją do „OW Postęp”, a przynajmniej jest jego doskonałym archetypem. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-08-06, 02:23, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 7189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-06, 00:17:25   

Berta von S. napisał/a:
No i myśl o czekającym od wieków Zecie budziła lekkie wyrzuty sumienia. ;-)


:D Dawno się tak nie uśmiałem!

Prima facie, stołówka wygląda na lata 70-te lub nawet 80-te. Okna, boazerie... takie tam szczególiki.

Domy natomiast - nie wiem czy były zbudowane w istocie przed wojną, jednak wyglądają tak, jakby były budowane od razu z przeznaczeniem na tani pensjonat lub dom wczasowy: wygląda na to, że mieszczą w sobie tylko niezbyt duże pokoje.

PS. Przypominam, że na moją ostatnią zagadkę jeszcze nie padła odpowiedź... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-08-06, 00:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,52 sekundy. Zapytań do SQL: 14