PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Pogaduszki o różnych filmach
Autor Wiadomość
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-29, 20:40:02   

Garamon napisał/a:

Spoiler alert!

Z wszystkim się zgadzam w 100%, choć nie potrafiłabym tego tak ładnie i wielopłaszczyznowo ująć.
:564:

Garamon napisał/a:

"lalkowata" charakteryzacja członków "Mazurka" w Jugosławii...

Też mi się rzuciła w oczy. Szczególnie Zula wyglądała koszmarnie. Zastanawiałam się w tym momencie filmu, czy Kulig nie należy do tych rzadkich przypadków kobiet, którym lepiej bez makijażu. Ale sceny z Paryża, pokazały, że nie.

Garamon napisał/a:

dość łopatologiczny finał

No właśnie, Yvonne (albo ktoś inny, kto oglądał), zastanawiałaś się nad tym, jak byś ten film skończyła? Bo koncepcje Garamon i Kustosza poszły w nieco innym kierunku niż moja, więc jestem ciekawa, jak widzą to inni. :)
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-11, 20:29:58   

Berta von S. napisał/a:
No właśnie, Yvonne (albo ktoś inny, kto oglądał), zastanawiałaś się nad tym, jak byś ten film skończyła? Bo koncepcje Garamon i Kustosza poszły w nieco innym kierunku niż moja, więc jestem ciekawa, jak widzą to inni.


Dopiero zobaczyłam Twoje pytanie, Berto.
Nie, nie zastanawiałam się. Chyba nie jestem aż tak twórcza.
Ale opinii innych osób jestem bardzo ciekawa.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 78 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 21275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-11, 23:00:58   

Yvonne napisał/a:

Dopiero zobaczyłam Twoje pytanie, Berto.
Nie, nie zastanawiałam się. Chyba nie jestem aż tak twórcza.
Ale opinii innych osób jestem bardzo ciekawa.

Ale też miałaś wrażenie, że ten koniec jest najsłabszym elementem filmu? :)

Co do koncepcji to Garamon i Kustosz chcieli skończyć niedopowiedzianą sceną przy drodze. O ile dobrze pamiętam w wersji Garamon bohaterowie mieli siedzieć na ławce przy drodze (bez wcześniejszej sceny w ruinach), a u Kustosza jechać autobusem w dal. I chyba tam to skrzyżowanie mało być. Dokładnie już nie pamiętam.

A ja bym ucięła film wcześniej - w momencie kiedy...
SPOJLER!!!

...Wiktor zjawia się na koncercie, a Szyc mówi, że nie było łatwo wyciągnąć go z więzienia. A na rękach trzyma córeczkę "podobną do mamusi". I wiemy, jaką cenę Zula musiała za to wyciągnięcie Wiktora z więzienia zapłacić. I że ON jest wolny, ale ONA już niedostępna.
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-13, 10:28:09   

Berta von S. napisał/a:
O ile dobrze pamiętam w wersji Garamon bohaterowie mieli siedzieć na ławce przy drodze (bez wcześniejszej sceny w ruinach), a u Kustosza jechać autobusem w dal. I chyba tam to skrzyżowanie mało być. Dokładnie już nie pamiętam.

Odwrotnie. U Kustosza bohaterowie mieli siedzieć na rozdrożu i patrzeć w dal, a u Garamon jechać PKSem w siną dal:)
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-13, 11:13:28   

PLAN B

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy, jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany...

Patetyczne, monumentalne, smutne wykonanie tej piosenki, wbrew intencji Wojciecha Młynarskiego, autora tekstu, raczej przygnębia niż podnosi na duchu, jeśli daje nadzieję to ledwie jej iskierkę. W tym sensie kłóci się również z przesłaniem filmu „Plan B”, którego jest wizytówką i w którym dostrzegam znacznie więcej optymizmu. Z drugiej strony reklamowanie go jako komedii, jest kosmicznym nieporozumieniem.

Film, choć zestrojony z moim stanem ducha nie rzucił na kolana. Fajny ale słabo wykorzystany pomysł. Dramaty bohaterów przedstawiono zbyt powierzchownie, migawkowo żeby można było naprawdę się nimi przejąć i to pomimo kilku popisów aktorskich na bardzo dobrym poziomie (Kinga Preis, Edyta Olszówka, nieznana mi wcześniej Małgorzata Gorol). Ale film i tak warto zobaczyć, bo to jasny punkt w kinowej ofercie ostatnich miesięcy.

A wersję Darii Zawiałow uwielbiam, choć mam ochotę otworzyć flaszkę kiedy jej słucham:)

_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2018-07-13, 11:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-15, 14:31:17   

DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE

Grupa przyjaciół (pary w średnim wieku) spotyka się na sympatycznej kolacji. Popijając wino, jedząc i żartując dochodzą do wniosku, że w zasadzie nie mają przed sobą żadnych tajemnic. Jedna z osób wpada więc na pomysł niewinnej zabawy – telefony komórkowe lądują na stole i wszystkie wiadomości smsy, maile i połączenia głosowe, które pojawią się podczas kolacji są jawne. Mimo początkowych obiekcji niektórych uczestników wszyscy akceptują zasady tej gry. Wszak, kto nie chce się bawić, ma coś do ukrycia:) Co wyniknie z tej gry? Tego nie zdradzę, ale łatwo się domyślić, że wyniknie wiele:)

Doskonały film. Kolejny przykład jak mając prosty ale genialny pomysł, dobry scenariusz i świetnych aktorów, można bez wielkiego budżetu powiedzieć o nas coś ważnego. Kameralna produkcja, klasyczna koncepcja dramatu – jedność czasu, miejsca i akcji, tutaj w konwencji nieco farsowej. Czyli tragifarsa po włosku (bo to film włoski), z udziałem polskiej aktorki, Kasi Smutniak, której wcześniej nie znałem. Bardzo polecam.

Na koniec OSTRZEŻENIE! Najlepiej oglądaj ten film w samotności, a już na pewno nie ze swoim partnerem. Nie chciałbyś żeby wpadł na pomysł podobnej zabawy. Uwierz mi:)

_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2018-07-15, 14:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4808
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-07-15, 22:36:09   

Może być SPOILER!

Kustosz napisał/a:
Na koniec OSTRZEŻENIE! Najlepiej oglądaj ten film w samotności, a już na pewno nie ze swoim partnerem. Nie chciałbyś żeby wpadł na pomysł podobnej zabawy. Uwierz mi:)


No dobrze, ale które zakończenie byś wybrał?
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
Ostatnio zmieniony przez Milady 2018-07-15, 22:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-15, 22:46:58   

Obejrzałaś? No i jak?

Milady napisał/a:
No dobrze, ale które zakończenie byś wybrał?

Które? Wiesz, w życiu lepiej jednak wszystkiego nie wiedzieć. Więc wiesz, które;)
_________________
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4808
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2018-07-15, 23:07:49   

Kustosz napisał/a:
Obejrzałaś? No i jak?

Milady napisał/a:
No dobrze, ale które zakończenie byś wybrał?

Które? Wiesz, w życiu lepiej jednak wszystkiego nie wiedzieć. Więc wiesz, które;)


Tak, grali to też u nas na Polówce, ale akurat wtedy mi umknęło. A w tym roku grają sporo dobrych filmów.

Według mnie to kwestia dyskusyjna. Czasem niby lepiej nie wiedzieć, ale z drugiej strony zauważ jak wiele wyjaśniło się podczas jednego wieczoru. Alternatywnie można żyć w kłamstwie. Ale czy to nie konformizm? I czy czasem po powiedzeniu prawdy nie jest jednak paradoksalnie łatwiej 'winnemu'?
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
Ostatnio zmieniony przez Milady 2018-07-15, 23:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8189
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-07-15, 23:36:00   

DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE

Widziałem ten film, i w sumie dzielę opinię Kustosza; film jest dobry, a ostatnie 30 minut nawet doskonałe. Chciałbym dodać, i mam nadzieję, że nie będzie to odebrane jako spoiler, że w trakcie kolacji protagoniści są świadkami całkowitego zaćmienia księżyca; gdy jego tarcza znika w stożku cienia ziemi, kulminują też problemy protagonistów biorących udział we wspominanej grze. Ale jak wiemy, zjawisko astronomiczne nie trwa wiecznie, jest więc nadzieja, że wszystko ułoży się dobrze. A może nie wszystko?

— Dlaczego zaćmienia księżyca tak nas fascynują?
— The Dark Side of the Moon.
— Co za płyta…



Jak zwykle w tego rodzaju filmach kameralnych dialog dominuje całkowicie, i to proszę zrozumieć jako ostrzeżenie.

Kasia Smutniak - chapeau, zrobiła na mnie silne wrażenie, kręci dużo we Włoszech, gdzie wydaje się być bardzo popularna. Język ma opanowany chyba perfekt. Powinienem ją znać z “Cichego chaosu”, ale jakoś mi tam nie podpadła.

Ogólnie za tego rodzaju filmami jednak nie przepadam i przeważnie jestem nimi rozczarowany, “Rzezią” Polańskiego, lub ostatnio tym tu, “Kolacja” ( ./redir/www.filmweb.pl/film/Kolacja-2017-762597 ) z Cooganem i Richardem Gerem. “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” należy więc do bardziej udanych dzieł tego gatunku, ale oglądałem ostatnio jeszcze lepszy, film francuski pt. “Imię” - ./redir/www.filmweb.pl/film/Imi%C4%99-2012-645396 .

Punktem spornym w tym wypadku jest imię, jakie przyszły ojciec pragnie dać swojemu synowi. Kłótnia, jaką trafiony przez niego wybór pociąga za sobą w trakcie wspólnej kolacji jest przezabawna, jednak wbrew oczekiwaniu (patrz tytuł) nie jest jego głównym tematem, to tylko tak na rozgrzewkę. Dochodzi bowiem do ogólnych rozrachunków, bo każdy ma jakieś skryte żale wobec drugiego, lub też uczucia zupełnie odwrotne. Wspaniały przykładowo jest wątek - z zaskakującym wyjaśnieniem -, w którym grono przyjaciół wywiera nacisk na kumpla, najwyraźniej skrytego geja, by wreszcie wyszedł z szafy. No i wychodzi - ale nie tak, jak się tego spodziewali.
Doskonały film, pełen zaskakujących zwrotów akcji i z udziałem aktora, który dla mnie jest wielkim odkryciem: Patrick Bruel w roli Vincenta, (pozornie) nieodpowiedzialnego ojca.



Oba filmy na jakiś czas pogodziły mnie z gadającymi głowami, lawiną tekstów i ograniczeniem do jednej tylko kulisy.
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-15, 23:38:56   

Milady napisał/a:
Według mnie to kwestia dyskusyjna. Czasem niby lepiej nie wiedzieć, ale z drugiej strony zauważ jak wiele wyjaśniło się podczas jednego wieczoru. Alternatywnie można żyć w kłamstwie. Ale czy to nie konformizm? I czy czasem po powiedzeniu prawdy nie jest jednak paradoksalnie łatwiej 'winnemu'?

Tak wiele się wyjaśniło. Tylko co z tego? Człowiek jest istota słabą, więc nie może być przezroczysty. Na pewno jest to materiał na długą dyskusję o pryncypiach:)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8189
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-07-19, 09:31:03   

Obietnica poranka (2017)




Prix Goncourt to najstarsza i najbardziej prestiżowa nagroda literacka we Francji, przyznawana za najlepszą książkę roku. Można otrzymać ją tylko raz w życiu. Jedynym autorem, który używając pseudonimu nagrodzony został dwa razy, był Romain Gary. Film jest oparty o jego autobiografię. Długo na niego polowałem i choć formalnie nie jest aż tak dobry, bo wydaje się być niedofinansowany, pod pewnym względem przewyższył moje oczekiwania i nie wychodzi mi z głowy. Zarówno droga życiowa Romka (bo Romain Gary to tylko pseudonim), jak i gra aktorów zafascynowały mnie. Film pokazuje, jaką siłą, ale i brzemieniem potrafi być bezgraniczna macierzyńska miłość. W roli matki sentencjonalna Charlotte Gainsbourg, w roli Gary'ego doskonały i znany nam jako Yves Saint Laurent Pierre Niney.

Zgodnie z autobiografią film opowiada o trudnym życiu matki i synka, Żydów, na przedwojennych kresach. Choć ojcem chłopca jest Rosjanin, Kacew, jego matka Mina Owczyńska jest chyba Polką, polski co najmniej był pierwszym językiem przyszłego pisarza, a nim się przenieśli do Nicei, mieszkali w Wilnie i Warszawie. Charlotte Gainsbourg mówiąca po polsku! Mała sensacja. Znalazłem taką trafną recenzję: “Aha, jeszcze jeden wielki plus - Charlotte Gainsbourg bardzo dużo mówi, właściwie krzyczy, bo gra szaloną kobietę, po polsku i robi to REWELACYJNIE! Po prostu z akcentem. Pamiętam Meryl Streep mówiącą po polsku w filmie Wybór Zofii - było to żenujące. Tutaj - odwrotnie - podziwiam, brawo!
Zgadzam się całkowicie.

https://www.youtube.com/watch?v=hI_aAgDWJFg

Aż tak szalona to ona nie jest; wie dokładnie, czego chce dla swojego ukochanego synka: ma zostać oficerem, dyplomatą, pisarzem. I o dziwo, wszystkim tym Romain Gary później będzie, plus celebrytą. Jego drugą żoną była aktorka Jean Seberg, która światową sławę zdobyła filmem “Do utraty tchu”. Odwiedziwszy po raz ostatni męże w jego mieszkaniu, popełniła w pobliżu, w samochodzie, samobójstwo, jej ciało odkryte zostało jednak dopiero po kilku dniach. W rok później również Romaina Gary odebrał sobie życie.

Dobry film, fascynująca biografia, i okazja by przypomnieć, że Joseph Conrad nie był jedynym polskim autorem któremu udało się podbić świat pisząc w obcym języku. :)
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2018-07-19, 12:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-19, 12:01:40   

John Dee napisał/a:
Dobry film, fascynująca biografia, i okazja by przypomnieć, że Joseph Conrad nie był jedynym polskim autorem któremu udało się podbić świat pisząc w obcym języku


Czekam na ten film z wytęsknieniem, od kiedy tylko się o nim dowiedziałam.
Mam nadzieję, że nie wejdzie do kin w Polsce, jak będę na urlopie.
Urlop mam długi (3 tygodnie), a u nas filmy niszowe i ambitne (a taki chyba jest ten właśnie) grane są bardzo krótko :/
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-19, 12:03:12   

John Dee napisał/a:
Jedynym autorem, który używając pseudonimu nagrodzony został dwa razy, był Romaina Gary


Jego imię brzmi "Romain".
Romain Gary.

Jego książka "Życie przed sobą", którą wydał pod pseudonimem Emile Ajar, jest cudowna.
Polecam wszystkim.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, to pisałam o niej kiedyś na blogu, tutaj:

./redir/odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/2014/11/paryz-dla-ubogich-czyli-poznajcie-momo.html

"Obietnicy poranka" jeszcze nie czytałam.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-07-19, 12:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-19, 12:45:10   

John Dee napisał/a:
Charlotte Gainsbourg mówiąca po polsku! Mała sensacja.


Tego też jestem bardzo ciekawa :)

John Dee napisał/a:
Dobry film, fascynująca biografia, i okazja by przypomnieć, że Joseph Conrad nie był jedynym polskim autorem któremu udało się podbić świat pisząc w obcym języku.


Dziękuję, Johnie, za Twoją opinię.
Też podzielę się moją po obejrzeniu.

Ale ale ... nie wiem, czy Romain Gary był aż tak popularny, jak piszesz. Dodasz coś więcej? Jego książki są znane i czytane na całym świecie?
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-19, 12:47:52   

Berta von S. napisał/a:
Yvonne napisał/a:

Dopiero zobaczyłam Twoje pytanie, Berto.
Nie, nie zastanawiałam się. Chyba nie jestem aż tak twórcza.
Ale opinii innych osób jestem bardzo ciekawa.

Ale też miałaś wrażenie, że ten koniec jest najsłabszym elementem filmu?


Nie :)
Najsłabszym elementem filmu była dla mnie gra Kulig :)
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-19, 14:04:37   

Yvonne napisał/a:
Najsłabszym elementem filmu była dla mnie gra Kulig

Mam wrażenie, że baaardzo to odosobniona opinia:)
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-19, 14:20:56   

Kustosz napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Najsłabszym elementem filmu była dla mnie gra Kulig

Mam wrażenie, że baaardzo to odosobniona opinia:)


Oj chyba nie.
Siedzę w nowej pracy w pokoju z siedmioma babeczkami i kilka dni temu rozmawiałyśmy o tym filmie.
Na 4 osoby, które ten film widziały, tylko jedna oceniła go pozytywnie.
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 7290
Wysłany: 2018-07-19, 14:26:28   

Yvonne napisał/a:
Oj chyba nie.
Siedzę w nowej pracy w pokoju z siedmioma babeczkami i kilka dni temu rozmawiałyśmy o tym filmie.
Na 4 osoby, które ten film widziały, tylko jedna oceniła go pozytywnie.

Hmm... to może w Bydgoszczy się nie przyjął;) Bo jak dotąd nie widziałem złych recenzji, a zwłaszcza krytycznych ocen kreacji Joanny Kulig.
_________________
 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 6290
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-07-19, 14:29:40   

Kustosz napisał/a:

Yvonne napisał/a:
Oj chyba nie.
Siedzę w nowej pracy w pokoju z siedmioma babeczkami i kilka dni temu rozmawiałyśmy o tym filmie.
Na 4 osoby, które ten film widziały, tylko jedna oceniła go pozytywnie.

Hmm... to może w Bydgoszczy się nie przyjął;) Bo jak dotąd nie widziałem złych recenzji, a zwłaszcza krytycznych ocen kreacji Joanny Kulig.


Koleżanka podsumowała go tak:

"Wizualnie ładny, ale to za mało. Ten film to jednowątkowa nuda".


Dodam, że Adamowi w tym filmie nic się nie podobało. No ale na niego trzeba wziąć poprawkę, bo on w ogóle nie lubi polskich filmów. Trochę jak inżynier Mamoń w Rejsie ;-)

Ja wręcz przeciwnie. Bardzo, bardzo lubię polskie filmy.

Ale w takim razie zaszokuję Cię pewnie jeszcze bardziej, jak powiem, że "Ida" też mi się nie podobała?
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 14