PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Relacja ze Zlotu w Jerzwałdzie 2018!!!
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 50 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-08, 12:50:01   Relacja ze Zlotu w Jerzwałdzie 2018!!!

Relacja ze Zlotu w Jerzwałdzie 2018!!!

Ech, cóż to był za zlot! Niestety nie byłem na całym, więc podzielę się tylko spostrzeżeniami z tego co mi utkwiło w pamięci. Otóż co w tym zlocie było najważniejsze? Oczywiście, tu nie może być wątpliwości - kesze! :p Mimo bardzo napiętego harmonogramu, udało nam się założyć ich aż sześć. Moim zdaniem rewelacja! Po tej operacji udało się już odpalić naszą forumową geościeżkę keszerską, która objęła patronatem już 14 skrzynek:
https://opencaching.pl/powerTrail.php?ptAction=showSerie&ptrail=764
Pragnę tu podziękować Nietajence i Kustoszowi, którzy okazywali pomoc w działaniach prokeszerskich, gdy była taka potrzeba.
Cóż jeszcze? Kąpiele w jeziorach! Pierwszy to był chyba raz, że pogoda aż tak dopisała a wokół mrowie wody. Wielu pewnie nachodziła myśl, po co nam zwiedzać, po co kajakować, gdy można by cały dzień spędzić na plaży! Niezapomnianym wspomnieniem będzie np. kąpiel w jeziorze koło pałacu w Karnitach, w miejscu gdzie miała cumować makieta Lorda Jima.
Co dalej – smakowite i obfite obiadki! Milady stanęła na wysokości zadania rezerwując wcześniej obiady w sprawdzonych miejscach!
Wyobrażacie sobie aż 4 gitary i chyba pięciu grających? Jest moc, co nie?
No i samo miejsce - trudno znaleźć bardziej samochodzikowe: co miejscowość, wyspa czy jezioro, to okazują się jakby znajome.



No dobra, a jak wyglądało to w szczegółach?
Dzień trzeci (piątek) rozpoczął się od wycieczki kajakowej po Jezioraku. Oj jak niewinnie to brzmi. Start w Siemianach około dziesiątej rano (faktycznie pewnie z pół godziny później) i wiosłujemy. Upał (południe), zero chmurki, wiaterek minimalny. Kierunek to wyspa Gierczak, ale gdzie ona jest, wiedziała chyba tylko Berta, no ok, ale gdzie jest Berta? Oj, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że będzie to ok. 5 kilometrów w jedną stronę… Poza tym te kajaki to jakieś wybrakowane były, po prostu nie dało się nimi kierować. Wiedzą coś o tym szczególnie ci co płynęli z pasażerami młodocianym z przodu (jeden młodociany był z początku z tyłu, ale nie ma co ukrywać, że nie skończyło się to dobrze…). Razem 13 kajaków, ale trudno to było zliczyć, bo kajaki z miejsca rozpłynęły się na całą szerokość i znaczną długość jeziora. Kilka razy próbowałem zliczać i zawsze jakoś wychodziło mi 12. Najgorsze zaś było to, że z powodu RODO, nie mogliśmy do siebie krzyczeć w miejscu publicznym nawet po nickach. Na szczęście zauważyliśmy, że kajaki miały numery i w ten sposób problem został rozwiązany! :D



Na początku oczywiście trzymały się nas żarty, były próby taranowania, oblewania, wyścigi.
Miałem ogromne szczęście, że w parze w kajaku wylądowałem z Wladymirem! Okazał się on bardzo ambitnym jegomościem, który ani przez chwilę nie ustępował w dzielnej walce z bardzo tego dnia gęstą wodą i myszkującym na boki kajakiem. Jak jeszcze regularnie był przeze mnie dokarmiany herbatnikami, to po prostu wiosła aż furczały, że aż głupio czasami było mu przeszkadzać w tej solidnej pracy, bo zawsze przecież istniało wielkie niebezpieczeństwo skrzyżowania wioseł! Ale dzięki naszej harmonijnej współpracy nigdy do tego nie doszło.


Ślizgacz Marty?

Czas mijał powoli, a wyspę nie bardzo było nawet widać. Większość załóg wpadła więc w bigosowy letarg i jakoś siłą woli dotarła na miejsce, czyli na wyspę Gierczak Mały. To tutaj Tomasz odnalazł kałużę skrzepłej krwi, to tu był obiektem podejrzliwości harcerzy, to tu spędził noc pod namiotem.


Spacer po Gierczaku fot. Ater

Po odczytaniu odpowiedniego fragmentu Nowych Przygód, zrobieniu wspólnej fotki i złożeniu kesza, zebraliśmy się do powrotu.


Gierczak zbiorówka fot. Ater

I znów całą szerokością Jezioraka, każdy jak mógł i umiał, wracaliśmy niczym z wyprawy wojennej. Flauta była już wtedy zupełna i dość liczni żeglarze bujający się w swoich martwych łajbach na środku jeziora patrzyli się na nas z nieukrywaną zazdrością, jako że mogliśmy sobie umoczyć stopki ewentualnie pomoczyć załogę z sąsiedztwa, a najważniejsze, że byliśmy w ruchu. Najszybszym zawodnikiem wśród naszych załóg okazał się być Nietajenko (z synem), a tuż za nim finiszowała M.Gośka oraz Berta, a brązowy medal zdobyła załoga składajaca się z niżej podpisanego oraz Wladimira, przy czym w końcówce patrzyliśmy uporczywie i wciąż w lewo, a damska załoga w tym czasie przemknęła z prawej strony... :D



Wypompowani z sił (braliśmy zakłady kto wieczorem będzie więcej narzekał na zakwasy a kto na nadmierną opaleniznę) udaliśmy się na smakowity obiad, po którym oczywiście połowa grupy rozlazła się po sklepach albo i gdzieś indziej i dość opieszale się schodziła. Skutek był taki, że odtrąbiony szybki wyjazd w kierunku Szymbarka z (chyba) Nietajenką na czele (który obiecywał jakiś genialny skrót po wertepach) okazał się klapą, jako że sznureczek chyba 8 samochodów szybko się porwał, a co niektórzy już od początku nie byli pewni czy kolumna wyjechała w lewo czy w prawo. No i skutek był taki że towarzystwo do owego zamku docierało w podgrupach. :D


Szymbark fot. Kustosz

Ale najważniejsze, że w tym czasie Bercie udało się ściągnąć miejscową panią przewodniczkę – amatorkę, która w bardzo żywiołowy i zajmujący sposób uraczyła nas opowieściami o historii i teraźniejszości zwiedzanej imponującej budowli.


Szymbark

Ten kto był w tym zamku wcześniej, to doskonale wie, że wejść jest tam niezbyt łatwo, tym większe podziękowanie dla naszej Organizatorki!


Dziedziniec zamku w Szymbarku fot. irycki

Według niektórych naszych badaczy naukowych zamek ten (jedna z większych krzyżackich budowli) mogły być pierwowzorem niszczejących ruin bronionych przed zniszczeniem przez p. Tomasza w powieści „Pan Samochodzik i Winnetou”.


Szymbark dziedziniec

Jak pewnie wszyscy pamiętają niedawno ruiny te były wystawione na sprzedaż i ktoś w ostatniej chwili sprzątnął nam sprzed nosa tak klimatyczny zakup…


Szymbark zbiorówka fot. Ater

Po zrobieniu zbiorowego zdjęcia udaliśmy się do Kamieńca. Przy czym po drodze na zakupy zdecydowali się ci, co nie zrobili ich w Siemianach, więc znów nastąpiło zmieszanie w kolumnie i pod ruiny Wersalu Północy dotarliśmy w podgrupach.


Kamieniec


Kamieniec

Na szczęście po drodze naszym Organizatorkom udało się pozyskać pewien produkt, który otworzył nam drzwi także do tej posiadłości. I nie był to wcale produkt płynny! Oglądanie takich wyniosłych ruin, które w zasadzie nic nie zmieniły się od czasów powieści „Pan Samochodzik i Niewidzialni”, było niezwykle ciekawe głównie dlatego, że mieliśmy w swoim gronie fantastycznego Czcibora – specjalistę od nie tylko archeologii ale także od historycznych budowli!


Kamieniec fot. Maja

Oj cóż to były za wykłady! A jedna podgrupa zaliczyła nawet kurs rozszerzony! Przypomnę, że pałac w Kamieńcu był w 1807 r. stolicą Europy, gdyż przez kilka miesięcy urzędował tu sam Napoleon.


Kamieniec tablica

Dodatkowo spenetrowaliśmy w sumie też już prawie ruiny zabytkowej pobliskiej kaplicy (wraz z podziemiami!). Mimo zniszczeń do dziś przetrwały np. resztki ozdobień z małży perłowych.


Kamieniec kaplica fot. Ater

Zaiste imponujące musiały być obie budowle o okresie swojej świetności. Ciekawostką, która znajduje się przy pałacu jest pochowany pies samego Hitlera o imieniu Pilot. Do dziś przetrwał jego nagrobek z kamienia polnego z wyrytym napisem (ktoś zrobił mu zdjęcie).
Po powrocie do bazy odpoczynek nie okazał się zbyt długi, jako że w nasze progi zawitała trójka umówionych wcześniej gości.


fot. Wowax

Była to pani Krystyna Kacprzak reprezentująca Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Zalewskiej, pan Józef Korzeniewski, który swego czasu był właścicielem amfibii wykorzystanej w jednej z ekranizacji Pana Samochodzika (jednej z tych nowszych) oraz pan Grodzki, który znał osobiście Zbigniewa Nienackiego.



Pani Krystyna przybliżyła nam atrakcje krajoznawcze okolicy Jerzwałdu oraz sprezentowała nam różne materiały promocyjne. Pan Józef Korzeniewski z Iławy opowiadał m.in. o tym z jaką ostrożnością odbywał swój pierwszy rejs amfibią po Jezioraku, natomiast pan Grodzki wśród licznych wątków pobocznych, opowiedział też o swoich spotkaniach ze Zbigniewem Nienackim. Okazało się, że pełni/pełnił rolę swoistej złotej rączki pomagającej okolicznym mieszkańcom w razie konieczności przy różnych konstrukcjach. Dla przykładu sam zbudował kiedyś żaglówkę oraz skonstruował na zamówienie Zb. Nienackiego sejf, który następnie zamontował w jego domu. Nasz gość domyślał się także, że jako znany w okolicy rzemieślnik był „dawcą” nazwiska dla szkutnika występującego w Złotej rękawicy. Przyznał się także, że w domu Zbigniewa Nienackiego spotkał kiedyś Stanisława Mikulskiego.



Tu warto podziękować Evenowi, który zabezpieczył odpowiednie profesjonalne nagłośnienie!
Po wyczerpaniu się tematów „oficjalnych”, dalsza część spotkania odbyła się już mniej oficjalnie, przy ognisku, gdzie swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami mogli pochwalić się nasi gitarzyści: Marysia (od iryckiego), Even, Kustosz, Nietajenko i Wowax (kolejność alfabetyczna).
Śpiewom i żartom nie było tego dnia końca a biada temu, kto chciał od ogniska odejść zbyt wcześnie!



Jak kto ma, to dorzucać zdjęcia! I w razie potrzeby wrzucać swoje komentarze i uzupełnienia słowne!
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-06-08, 21:47, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 3972
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-08, 14:38:06   

A od iryckiego to nie Marysia czasem panie Kierownik?
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 50 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-08, 15:12:33   

I tak też napisałem! :D
_________________
 
 
 
Borsuk 
Stały bywalec forum



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 15 Mar 2014
Posty: 280
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2018-06-08, 15:22:32   

Uuu... zazdraszczam... może kolejnym razem mnie też się uda być. Goście specjalni ekstra!
_________________
Ostatnio zmieniony przez Borsuk 2018-06-08, 15:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3710
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-06-08, 15:27:10   

Wowax napisał/a:
A od iryckiego to nie Marysia czasem panie Kierownik?

Mnie się też tak przedstawiła :p
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 16 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 9690
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2018-06-08, 18:57:04   

Czwartek

Po środowym ognisku zapoznawczym następnego dnia wstaliśmy skoro świt.

Ekipa szkolna dołączyła do pozostałych i ruszyliśmy.
W planie na początek były Bądze i dom Wągrowskiego(PS i Niewidzialni)

Przeszliśmy przez wieś. Podejrzewam, że nasz przemarsz brany był za część bożocielnej procesji, brakowało nam jedynie rzucanych płatków kwiatów. Łatwo znaleźliśmy dom pasujący do opisu z książki (ostatnia chałupa nad jeziorem), gdzie odśpiewaliśmy chórem "Szła dzieweczka do laseczka", a Even zaintonował nawet drugą z piosenek "Gdy mi ciebie zabraknie".
Padły również propozycje szukania skarbu "Tu kopcie, przyjaciele. Tu kopcie wytrwale. Tu jest skrzynia żelazna".
Chyba ze względu na upał nikt nie podjął się szukania.

Wróciliśmy do samochodów i ruszyliśmy do Przezmarka, gdzie nasi forumowi badacze upatrują pierwowzoru ośrodka wczasowego Purtaka (PS i Winnetou).
Wiele rzeczy na to wskazuje, że tak w istocie mogło być.
Po obejrzeniu pozostałości po ośrodku wczasowym (typowaliśmy nawet, w którym domku mógł być ukryty pies nadleśniczego) oraz ruin zamku zwiedziliśmy pozostałą po nim wieżę. Oprowadzał nas po niej pan Ryszard von Pilachowski, obecny własciciel, który z prawdziwą pasją opowiadał o historii zamku.
W tym miejscu dołączyli do nas Marcin N. oraz Szara Sowa.

Z żalem pożegnaliśmy chłodne wnętrza wieży i ruszyliśmy w kierunku pochylni w Buczyńcu. Tam czekali już na nas niecierpliwie Irycki z Marysią.

Pochylnia to szyny „kolejowe”, po których przetacza się statki na specjalnych platformach. W Buczyńcu różnica poziomu wody między górnym i dolnym odcinkiem kanału wynosi 21,5 m, dł. odcinka lądowego 0,55 km i ten odcinek statek pokonuje "jadąc" po trawie, co mogliśmy zobaczyć na własne oczy.
Zwiedziliśmy również znajdujące się tam Muzeum Kanału Elbląskiego, gdzie obejrzeliśmy film ilustrujący historię powstania tegoż kanału.

Głodni dotarliśmy na obiad, po którym już najedzeni i rozleniwieni w jawnym głosowaniu ustaliliśmy, że zwiedzanie Bukowca przekładamy na inny dzień a dziś potrzebujemy kąpieli w jeziorze.

Kilka osób odwiedziło również Mirkapiano, u którego w domu odbywały się w tym czasie koncerty urodzinowe "Jazzwałd 2018".

Tego wieczoru dołączył do nas również Czcibor- prawdziwa skarbnica wiedzy o archeologii oraz Panu Samochodziku.
Opowiedział nam, jak wyglądało odnalezienie skarbu w katedrze bydgoskiej. Pokazał kilka eksponatów m.in. stare monety, które mogliśmy dotknąć, potrzymać w rekach (pod czujnym okiem Czcibora ;-) )

Intensywny dzień pełen różnych wrażeń zakończyliśmy tradycyjnie ogniskiem z pieczeniem kiełbasek, piciem oranżady oraz śpiewem przy wtórze gitar.

ruiny zamku Przezmark.jpg
Plik ściągnięto 11 raz(y) 327,49 KB

Buczyniec.jpg
Plik ściągnięto 14 raz(y) 456,99 KB

_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
Ostatnio zmieniony przez She 2018-06-08, 19:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 58 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7686
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-06-08, 19:09:09   

Szara Sowa napisał/a:
Relacja ze Zlotu w Jerzwałdzie 2018!!!
Mieliście, jak widzę, bardzo ciasny program dnia, ale i bardzo urozmaicony.

Mam nadzieję, że ciekawostki o Szymbarku, którymi podzieliła się z wami przewodniczka, zostaną bardziej szczegółowo zaprezentowane na forum, bo temat niezwykle ciekawy. Tak jak pobyt Napoleona w Kamieńcu.

Piszesz, że pan Grodzki zbudował kiedyś żaglówkę - dla Nienackiego?! :zdziw: Czyli to dość pewne, że był on pierwowzorem szkutnika Grodzkiego? Ma może nawet na imię Czesław? ;-)

Doskonała relacja, Szara Sowo! Masz talent narratorski. Naciskam “pomógł”. :564:

She, Twoje podsumowanie dnia, choć w innym stylu, też bardzo dobre! :564:
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 6671
Wysłany: 2018-06-08, 21:12:22   

Szara Sowa napisał/a:
Kamieniec fot. Kustosz

Kustosz jest na zdjęciu:) Autorką zdjęcia jest Maja.

John Dee napisał/a:
Piszesz, że pan Grodzki zbudował kiedyś żaglówkę - dla Nienackiego?! Czyli to dość pewne, że był on pierwowzorem szkutnika Grodzkiego?

Nie, pan Grodzki zbudował sejf dla Nienackiego. I nie był szkutnikiem tylko majster klepką, który min zbudował kiedyś drewnianą Omegę dla siebie:) Co oczywiście nie musiało przeszkadzać Nienackiemu w pożyczeniu sobie jego nazwiska.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2018-06-08, 21:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 50 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-08, 22:02:24   

Kustosz napisał/a:
Autorką zdjęcia jest Maja.


OK, poprawiam!

John Dee napisał/a:
Doskonała relacja, Szara Sowo! Masz talent narratorski. Naciskam “pomógł”.


A dzięki, chociaż jednej osobie się podobała. :p
John Dee napisał/a:
Mam nadzieję, że ciekawostki o Szymbarku, którymi podzieliła się z wami przewodniczka, zostaną bardziej szczegółowo zaprezentowane na forum, bo temat niezwykle ciekawy.


Jakichś rewelacji to raczej nie było. Raczej informacje co gdzie się pierwotnie znajdowało. Ale jedno mnie zaciekawiło, to że pod trawą na dziedzińcu znajduje się dobrze zachowana oryginalna kostka ozdobna.

Uzupełnienie relacji z czwartku:
w Przezmarku mamy założonego kesza!

Jako uzupełnienie fotograficzne:

koncert mirek.jpg
Koncert u Mirkapiano
Plik ściągnięto 14 raz(y) 951,65 KB

Pochylnia 2.jpg
POchylnia
Plik ściągnięto 11 raz(y) 1,55 MB

_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-06-08, 22:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 50 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-09, 11:55:38   

Może ktoś rozszerzy relację She, bo dała jednak mocno skomasowany tekst. :p
_________________
 
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 3972
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-09, 18:53:42   

Piszę relację z soboty - potrzebuję fotki z Karnit i Bukowca, oraz z gry terenowej i quizu, jeśli coś macie podeślijcie, proszę. Dobrze pamiętam, że to wszystko było w sobotę, prawda?
_________________
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 6671
Wysłany: 2018-06-09, 19:07:10   

02.06 sobota
Kodrąb
Boreczno (kościół ZR),
Karnity
Gra terenowa
Iława (amfibia)
Quiz chyba też

Ze zdjęciami z soboty u mnie dość marnie ale coś tam Ci wyślę.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2018-06-09, 19:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 3972
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-09, 19:31:45   

Kustosz napisał/a:
Ze zdjęciami z soboty u mnie dość marnie ale coś tam Ci wyślę.

Wdzięczen będę :564:
_________________
 
 
Aga 
Stały bywalec forum



Pomogła: 2 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 339
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-06-11, 10:29:45   

Cytat:
Najszybszym zawodnikiem wśród naszych załóg okazał się być Nietajenko (z synem), a tuż za nim finiszowała M.Gośka oraz Berta, a brązowy medal zdobyła załoga składajaca się z niżej podpisanego oraz Wladimira, przy czym w końcówce patrzyliśmy uporczywie i wciąż w lewo, a damska załoga w tym czasie przemknęła z prawej strony...

No Nietajenko to płynął ze mną, a syn nasz Igor w jedną stronę płynął z Tomaszem, a w drugą z Ornitologiem (o którego stoczona została wojna między Igorem a Martą). Swoją drogą Panowie dziękuję za opiekę nam małoletnim, wiem ile musieliście się namachać wiosłami :564: I Tobie Wowaxie też serdecznie dziękuje, byłeś wspaniałym opiekunem/ratownikiem :D
 
 
Marcin NN 
Czytał Samochodzika
Fan Samochodzika



Wiek: 41
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 65
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-06-11, 18:06:09   

Aż łza się kręci jak to czytam i oglądam co mnie ominęło :/ ale jest po co tam wracać przynajmniej :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 50 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-11, 21:30:42   

No to może ja rozwinę.

She napisał/a:
Wróciliśmy do samochodów i ruszyliśmy do Przezmarka, gdzie nasi forumowi badacze upatrują pierwowzoru ośrodka wczasowego Purtaka (PS i Winnetou).
Wiele rzeczy na to wskazuje, że tak w istocie mogło być.


Ośrodek z czasów PRL zachował się tam całkiem dobrze, mimo że nieużywany mocno zarasta. Można sobie wyobrazić gdzie było biuro Purtaka, gdzie trzymano psa, są do dziś żywopłoty za którymi chowali się Tomasz oraz Winnetou w czasie balu gałganiarzy. Jest naprawdę klimat!

She napisał/a:
Zwiedziliśmy również znajdujące się tam Muzeum Kanału Elbląskiego, gdzie obejrzeliśmy film ilustrujący historię powstania tegoż kanału.


Zapewne spory fragment tego filmu będzie w naszej relacji filmowej, bo Gośka sporo sfilmowała. :)

She napisał/a:
że zwiedzanie Bukowca przekładamy na inny dzień a dziś potrzebujemy kąpieli w jeziorze.


Wszyscy byli w szoku że jeszcze maj, a woda była tak ciepła jak w Adriatyku! Jednym słowem niesamowity klimat nam się trafił! :p

She napisał/a:
Kilka osób odwiedziło również Mirkapiano, u którego w domu odbywały się w tym czasie koncerty urodzinowe "Jazzwałd 2018"


Oj działo się, namiastką relacji z tej imprezy może być następujący teledysk:


She napisał/a:
Tego wieczoru dołączył do nas również Czcibor- prawdziwa skarbnica wiedzy o archeologii oraz Panu Samochodziku.
Opowiedział nam, jak wyglądało odnalezienie skarbu w katedrze bydgoskiej. Pokazał kilka eksponatów m.in. stare monety, które mogliśmy dotknąć, potrzymać w rekach (pod czujnym okiem Czcibora ;-) )


Nie wiem jak Wam, ale mi się jakoś same zapodziały wtedy w kieszeniach ze 2 złote monetki...
:p
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-06-11, 21:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 64 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19426
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-11, 23:54:01   Re: Relacja ze Zlotu w Jerzwałdzie 2018!!!

Szara Sowa napisał/a:

Wypompowani z sił (braliśmy zakłady kto wieczorem będzie więcej narzekał na zakwasy a kto na nadmierną opaleniznę) udaliśmy się na smakowity obiad.

Tu się chciałam pochwalić (biorę przykład z Wowaksa!), że udało mi się opchnąć jakimś obcym gościom dwie porcje zrazów dla Robsonów, które zapomniałam wcześniej odmówić. ;-)

Szara Sowa napisał/a:

Ale najważniejsze, że w tym czasie Bercie udało się ściągnąć miejscową panią przewodniczkę – amatorkę, która w bardzo żywiołowy i zajmujący sposób uraczyła nas opowieściami o historii i teraźniejszości zwiedzanej imponującej budowli.

To Pani Sołtys jest, a tradycję opieki nad zamkiem przejęła po ojcu, który przez lata był tam dozorcą.

Szara Sowa napisał/a:

Według niektórych naszych badaczy naukowych zamek ten (jedna z większych krzyżackich budowli) mogły być pierwowzorem niszczejących ruin bronionych przed zniszczeniem przez p. Tomasza w powieści „Pan Samochodzik i Winnetou”.

Nie tyle pierwowzorem zamku (bo z wyglądu zupełnie nie pasuje), co budowlą od której Nienacki pożyczył sobie historię do opisu powieściowego zamku.

Szara Sowa napisał/a:

Po zrobieniu zbiorowego zdjęcia udaliśmy się do Kamieńca. (...)Dodatkowo spenetrowaliśmy w sumie też już prawie ruiny zabytkowej pobliskiej kaplicy (wraz z podziemiami!). Mimo zniszczeń do dziś przetrwały np. resztki ozdobień z małży perłowych.

To nie jest kaplica, tylko grota ogrodowa. Tłumaczyłam przecie, że żadne źródła nie potwierdzają pogłoski, jakoby była tam masońska kaplica. Ale i tak jest genialna. :)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 64 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19426
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-12, 17:24:37   

Przeglądam powoli zdjęcia, więc będę dorzucać. Na początek "Diabeł Tasmański" W drodze z Przezmarka do Buczyńca trafiliśmy na otwarty cudem sklep, a koło niego kręcił się taki sympatyczny stwór. :)

diabeł tasmański.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 545,25 KB

_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 64 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19426
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-12, 17:29:36   

A tu jeszcze w nawiązaniu do Buczyńca z relacji She.
Jadące po trawie statki już widziałam kilka razy. Ale pontony przyczepione do wózka pierwszy raz. To jednak wyglądało bardziej absurdalnie. :)

DSC04851 kopia.jpg
Plik ściągnięto 11 raz(y) 345,72 KB

_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 64 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19426
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-12, 17:51:42   

I kilka migawek z Szymbarka. :)
P.S. Ma ktoś może zdjęcia zdjęć zamku z bliska? Bo fajnie by było pokazać, jak kiedyś wyglądał.

2.jpg
Plik ściągnięto 13 raz(y) 976,82 KB

1.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 836,14 KB

3.jpg
Plik ściągnięto 16 raz(y) 596,79 KB

4.jpg
Plik ściągnięto 15 raz(y) 523,16 KB

5.jpg
Plik ściągnięto 11 raz(y) 488,56 KB

6.jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 579,67 KB

7.jpg
Plik ściągnięto 15 raz(y) 593,18 KB

8.jpg
Plik ściągnięto 13 raz(y) 6,49 MB

_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-06-12, 17:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 15