PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Pan samochodzik i porno
Autor Wiadomość
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 22 razy
Wiek: 42
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 5381
Skąd: PRL
Wysłany: 2018-05-20, 22:11:37   Pan samochodzik i porno

Pornograficzna trylogia Zbigniewa Nienackiego, autora cyklu powieści o Panu Samochodziku, okazuje się pulpowym wglądem w mentalność mizogina. Przy grafomanii Nienackiego nie trzeba szukać ukrytych znaczeń. Autor obnaża się sam...

Z prozą Zbigniewa Nienackiego jest jak z wujkiem Zbyszkiem, którego każde z nas ma w swojej rodzinie. Za młodu go uwielbialiśmy, gdy dorośliśmy, jego opowieści zaczęliśmy podawać w wątpliwość


Więcej na:
./redir/www.dwutygodnik.c...ik-i-porno.html
_________________
  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 24 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11579
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-05-20, 22:48:45   

Strata czasu to czytać. Wstrętny paszkwil napisany chyba przez kobitę, która podpierała ściany na szkolnych dyskotekach. :/
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 6923
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2018-05-20, 23:21:25   

Protoavis napisał/a:

Strata czasu to czytać. Wstrętny paszkwil napisany chyba przez kobitę, która podpierała ściany na szkolnych dyskotekach.


To ta dyrygentka ;-) ?
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6845
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-21, 00:56:28   

Nie chce mi się o tej porze pisać elaboratów. Na razie niech będzie tyle, że czuję się zażenowany, bo istnieje prawdopodobieństwo, że pani Ewa Stusińska zaczerpnęła pewien szczególik z jednego z moich postów i mogłem w ten sposób przyczynić się do przyrządzenia tej gnojówki.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2018-05-21, 10:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 297
Wysłany: 2018-05-21, 08:12:00   

No cóż, ewidentnie skrzywienie feministyczne autorki nie pozwala jej na szersze i bardziej obiektywne spojrzenie na jego pisarstwo, ale jeśli chodzi o cykl o Samochodziku to ma niemal 100% racji... Akurat sformułowanie "zniewolony umysł" przechodzi mi też do głowy zawsze gdy czytam "Pana Samochodzika i Winnetou".
 
 
Kustosz 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 6671
Wysłany: 2018-05-21, 13:40:41   

Tekst, po pierwsze, mnie nieco zdziwił, po drugie rozbawił. Zdziwił, że komuś jeszcze się chce rozprawiać z tą zakurzoną, nie popularną, dawno nie wznawianą literaturą. Rozbawił, bo spuściznę literacką Nienackiego (bez różnicy czy dla dziatwy szkolnej czy nie) przefiltrowała pani przez swój feministyczny światopogląd, co mi akurat zwykle nóż w kieszeni otwiera więc też nie będę tu obiektywny.

Ale pani Stusińskiej, autorce min bloga porno-grafia.pl (o czym można przeczytać w notce biograficznej zamieszczonej pod artykułem) wszystko się z pornografią kojarzy. Nawet jak pornografią jej zdaniem nie jest bo przecież o „Uwodzicielu” pisze tak:

Zamiast pornografii otrzymujemy powieść autoteliczną o odpowiedzialności literatury; zamiast scen rozpusty – niekończące się dysputy między różnymi alter ego autora.

Bawi mnie również założenie, że związki Nienackiego z władzą komunistyczną są zapewne efektem lichego wykształcenia i paru innych deficytów umysłowych. Tak jakby konformizm był cechą kiepsko wyedukowanych nerdów.

Jego związek z władzą komunistyczną można by było wytłumaczyć mieszanką braku wykształcenia (nie ukończył szkoły średniej) i wielkich ambicji, kompleksu niższości i pragnienia bycia uznanym, lęku wobec innych i pozy libertyna, który śmiałością obyczajową maskował zwykłą nieśmiałość.

Nie będę tu przytaczał przykładów zadających kłam tej tezie, ponieważ każdy bez trudu może sobie stworzyć własną listę. Co więcej, gdyby szukać tu prawidłowości, rzekłbym, iż wykształcenie i wysoka pozycja społeczna bardzo często z konformizmem idą w parze.

Najlepszym natomiast dowodem na feministycznego zajoba jest wytropienie faszyzmu na kartach „Wielkiego lasu”. Bo dla wojującej feministki konserwatywny, patriarchalny model relacji damsko-męskich to czysty faszyzm i kropka.

O ile Skiroławki można było czytać jako wyraz lęku, zrodzony prawdopodobnie w wyniku szerszych zmian społecznych (czas ich pisania nakłada się bowiem na karnawał Solidarności, pojawienie się realnego ryzyka dla systemu komunistycznego i wzrastającą izolację pisarza, zerwanie kontaktów z dawnymi przyjaciółmi), o tyle późniejszy o cztery lata „Wielki las” (1987) przekroczył granicę zwykłego lęku, wkraczając na terytorium… faszyzmu.

No i sam tytułowy zabieg, bardzo pod publiczkę i bardzo nie fair. Nie ma żadnych powodów, żeby wspominane przez autorkę dorosłe książki Nienackiego mieszać z serią dla młodzieży i piętnować ją stemplem pornografii. O ile w przypadku „Uwodziciela”, „Skiroławek” i „Wielkiego lasu” stygmat ten może podlegać dyskusji to w przypadku Samochodzików jest wyłącznie wygodną figurą retoryczną pasującą autorce do koncepcji artykułu.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kustosz 2018-05-21, 13:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 64 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19426
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-21, 16:37:27   

Kustosz napisał/a:

Najlepszym natomiast dowodem na feministycznego zajoba jest wytropienie faszyzmu na kartach „Wielkiego lasu”. Bo dla wojującej feministki konserwatywny, patriarchalny model relacji damsko-męskich to czysty faszyzm i kropka.

O ile Skiroławki można było czytać jako wyraz lęku, zrodzony prawdopodobnie w wyniku szerszych zmian społecznych (czas ich pisania nakłada się bowiem na karnawał Solidarności, pojawienie się realnego ryzyka dla systemu komunistycznego i wzrastającą izolację pisarza, zerwanie kontaktów z dawnymi przyjaciółmi), o tyle późniejszy o cztery lata „Wielki las” (1987) przekroczył granicę zwykłego lęku, wkraczając na terytorium… faszyzmu.

No ten faszyzm też mnie najbardziej zaskoczył, bo akurat Wielki las mam względnie na świeżo i nic adekwatnego sobie nie mogłam przypomnieć. Ciekawe jest też to, że jako główny autorytet pojawia się kilkakrotnie biograf Piotr Łopuszański.

P.S. I przy okazji Musierowicz znowu oberwała. ;-)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13