PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
W poszukiwaniu wiosny 2018
Autor Wiadomość
She 
Moderator



Pomogła: 16 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 9599
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2018-04-18, 15:07:38   

Aga napisał/a:

Ojoj, jak tam ładnie u Ciebie :043:


Szczególnie przy wiosennej pogodzie.

W sąsiednim miasteczku dużo ciekawych miejsc.

Np. Mostek zwodzony z 1850 r, czy stary młyn (tu nie umiałam zrobić fajnego zdjęcia, bo pod słońce)

20180418_101354.jpg
Plik ściągnięto 9 raz(y) 332,12 KB

20180418_101949.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 259,58 KB

20180417_142758.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 241,18 KB

_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-18, 19:40:58   

She napisał/a:

Wyobraź sobie, że do innego gniazda wrócił tylko jeden bocian z pary i inna para po zaciekłej walce (nawet zrobiły zwarcie przewodów) wyrzuciła go stamtąd.

Biedak. Stracił pewnie gdzieś w drodze z dalekich krajów bliską osobę i jeszcze go z własnego domu przegonili... :/
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 48 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32177
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-18, 20:13:32   

Ponoć często najpierw przylatuje samiec, a samica po kilku dniach.
_________________
 
 
 
Aga 
Stały bywalec forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 264
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-04-19, 08:42:27   

Szara Sowa napisał/a:
Ponoć często najpierw przylatuje samiec, a samica po kilku dniach.

Gniazdo naprawia.
Ile to się można ciekawych rzeczy dowiedzieć, jak się tak trochę poczyta. Ja zawsze myślałam, ze bociany są monogamiczne, a tu niespodzianka...

boćki
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-19, 11:24:11   

Aga napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Ponoć często najpierw przylatuje samiec, a samica po kilku dniach.

Gniazdo naprawia.
Ile to się można ciekawych rzeczy dowiedzieć, jak się tak trochę poczyta. Ja zawsze myślałam, ze bociany są monogamiczne, a tu niespodzianka...

No to może nie jest tak źle, choć pewnie małżonka będzie wkurzona, że nie upilnował gniazda.
też myślałam, że monogamiczne!
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator



Pomógł: 24 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4283
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-04-19, 15:27:39   

To co innego. Są monogamiczne, ale nie są stałe.

Kto wie - może bocianowa nie tylko nie dochowała wierności, lecz jeszcze z nowym partnerem wykopała dawnego z domu. I tak bywa.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-19, 17:39:14   

Kynokephalos napisał/a:

może bocianowa nie tylko nie dochowała wierności, lecz jeszcze z nowym partnerem wykopała dawnego z domu. I tak bywa.

A już zaczęłam wierzyć w jakiś happy end. :027:
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7582
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-04-19, 19:51:09   

Dziś rano nad Renem. Ryby za bardzo nie szalały, więc była okazja obserwować otoczenie, scenkę jak ta. Zdradzę, że koń do kąpieli namówić się nie dał.

 
 
Yvonne 
Maniak Samochodzika
Witaj Przygodo!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Wrz 2012
Posty: 5311
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-19, 20:38:49   

John Dee napisał/a:
Zdradzę, że koń do kąpieli namówić się nie dał.


Ale piękny! Jak z baśni :)
_________________
Zapraszam na mój blog:

www.odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com


 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-19, 21:23:12   

Faktycznie kojarzy się z bajką. :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 48 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32177
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-19, 22:14:23   

I bez siodła? Woda pewnie lodowata, za czysta też pewnie nie, to co się dziwić...
_________________
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7582
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-04-19, 23:18:47   

Yvonne napisał/a:
Ale piękny! Jak z baśni

Berta von S. napisał/a:
Faktycznie kojarzy się z bajką. :)
Jakąś konkretną czy tak ogólnie?

Szara Sowa napisał/a:
I bez siodła? Woda pewnie lodowata, za czysta też pewnie nie, to co się dziwić...
Woda jest czyściutka, np. nie ma przeciwwskazań co do letnich kąpieli. Ta amazonka powinna jednak była wejść do wody pierwsza, wtedy koń zapewne podążyłby za nią, bo było łatwo dostrzegalne, że bardzo był do niej przywiązany, a ona do niego chyba jeszcze bardziej. Tak bardzo, że wolała “rajtować” na nim bez siodła. Zasługuje na podziw, co?
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-20, 00:33:22   

John Dee napisał/a:
Jakąś konkretną czy tak ogólnie?

Ogólnie. Z archetypem bajkowego konia.

John Dee napisał/a:
Jakąś konkretną czy tak ogólnie?

Szara Sowa napisał/a:
I bez siodła? Woda pewnie lodowata, za czysta też pewnie nie, to co się dziwić...
Woda jest czyściutka, np. nie ma przeciwwskazań co do letnich kąpieli.

Oczywiście, ze czyściutka, jeszcze w latach 90. Ren został oczyszczony. Sama się w nim nie raz kąpałam, podobnie zresztą jak większość moich znajomych. :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 48 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32177
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-20, 08:56:41   

Ja zetknąłem się z Renem w Szwajcarii i tam faktycznie był czysty, natomiast kawałek dalej - na pograniczu niemiecko-francuskim był już sztucznie spiętrzony i bardzo szeroki ale niestety nie wyglądał już na czysty.
_________________
 
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 4630
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2018-04-20, 09:00:18   

Yvonne napisał/a:
John Dee napisał/a:
Zdradzę, że koń do kąpieli namówić się nie dał.


Ale piękny! Jak z baśni :)


Pani też na pierwszy rzut oka niczego sobie. :027:
_________________
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 16 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 9599
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2018-04-20, 09:08:51   

Nad Renem byłam jedynie w Emmerich am Rheine, blisko holenderskiej granicy i ciekawie on nie wyglądał. Może dlatego, że pogoda kiepska.
Za miesiąc będę krótko w Düsseldorfie. Może będę miała okazję porównać :)

Ren.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 50,33 KB

_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7582
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-04-20, 09:28:53   

She napisał/a:
ciekawie on nie wyglądał. Może dlatego, że pogoda kiepska.
Ren zmienia często swoje oblicze, jeśli woda na przykład opadnie to tworzą się wszędzie urocze piaszczyste zatoczki jak ta na zdjęciu, ale często ma się też wrażenie, że jest on po prostu autostradą dla statków towarowych.

Mysikrólik napisał/a:
Pani też na pierwszy rzut oka niczego sobie.
Nadziana pewnie też, bo takie szlachetne zwierzę będzie miało swoją cenę…

Berta von S. napisał/a:
Oczywiście, ze czyściutka, jeszcze w latach 90. Ren został oczyszczony. Sama się w nim nie raz kąpałam, podobnie zresztą jak większość moich znajomych.
Ja nigdy (bo ja się nie kąpię :okulary: ), ale ryby właśnie można było już wtedy ostrożnie spożywać, a dzisiaj to już bez jakichkolwiek obaw, poziom szkodliwymi substancji w nich jest niższy niż u tych złapanych w morzu.
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 4630
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2018-04-20, 09:57:20   

John Dee napisał/a:
poziom szkodliwymi substancji w nich jest niższy niż u tych złapanych w morzu.


Tak przy okazji. O co chodzi z tymi rybami?
Wszędzie trąbią, że to najzdrowsze i w ogóle, a jak co do czego, to się okazuje ze te zanieczyszczone, a tamte jeszcze bardziej. Z kolei hodowlane, to już w ogóle jak tuczniki.

Jak myślicie/wiecie? Czy te ryby które mają szkodliwe substancje, są zdrowsze od mięsa(też może mieć te substancje)?
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-20, 10:27:06   

John Dee napisał/a:
Ja nigdy (bo ja się nie kąpię :okulary: )

Znaczy w ogóle się nie kąpiesz? :zdziw:

Mysikrólik napisał/a:

Jak myślicie/wiecie? Czy te ryby które mają szkodliwe substancje, są zdrowsze od mięsa(też może mieć te substancje)?

Sama nie wiem. Ciągle ostatnio gadają, że w rybach pełno ciężkich metali. O warzywach też słyszałam, żeby nie jeść, bo prawie świecą...
Zresztą ciągle jest nagonka na jakieś produkty - to masło lepsze od margaryny, to odwrotnie. Raz szkodliwe mają być jajka, innym razem pomidory... Chyba trzeba po prostu jeść, to co smaczne i się tymi dywagacjami nie przejmować, bo zgłupieć można. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7582
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-04-20, 10:49:03   

Mysikrólik napisał/a:
Tak przy okazji. O co chodzi z tymi rybami? ... Czy te ryby które mają szkodliwe substancje, są zdrowsze od mięsa(też może mieć te substancje)?
Moim zdaniem coś takiego jak ryba niebudząca żadnych zastrzeżeń nie istnieje. Mięso ryb hodowlanych może zawierać ślady antybiotyków i innych niebezpiecznych dodatków, zaś ryb dzikich np. ołowiu. Ryby tłuste i długowieczne jak węgorz akumulują w swoim ciele więcej tych trucizn niż ryby białe jak karp lub leszcz.

Jeśli zaś chodzi o porównanie z mięsem, to i najzdrowsze mięso czerwone i tak pozostanie trucizną (szczególnie wołowina, tej nie ruszam już od lat), z tego powodu więc ryba zawsze lepszym jest wyborem. Trzeba tylko trochę uważać, z jakich pochodzi wód, i wszystko jest ok.

A jeśli już musi być mięso czerwone, to mój wybór padłby na jagnięcinę, która jest delikatna, smaczna, przede wszystkim jednak człowiek może być pewny, czym jagnięta były karmione: mlekiem matki i trawą.

Berta von S. napisał/a:
Znaczy w ogóle się nie kąpiesz?
Nie zauważyłaś emotikona z okularami? :okulary:
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2018-04-20, 20:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,78 sekundy. Zapytań do SQL: 13