PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Czy lubicie podglądać przyrodę?
Autor Wiadomość
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4894
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-10, 22:30:44   

von Dobeneck napisał/a:
Kapusta, to tylko dodatek do bigosu.

:564:
_________________
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-13, 07:03:52   

Lubię to mało powiedziane, uwielbiam podglądać przyrodę, nie tylko dziką ale każdą. Wolę najdziksze chaszcze niż zamki i pałace. Uwielbiam koty i jeśli tylko mam możliwość, to obserwuję ich zachowania. Na podstawie tych obserwacji ustaliłem, że koty znają ludzką mowę, co więcej, potrafią w ludzkiej mowie odpowiadać, tylko z wrodzonego lenistwa i nonszalancji, udają, że nie wiedzą o co chodzi. Ktoś kiedyś powiedział, że pies przyzwyczaja się do człowieka, a kot do miejsca. Jest to wierutna bzdura, czego jestem naocznym przykładem. Wierzcie mi, koty kochają swoich właścicieli(przy czym zaznaczę że koty uważają się za naszych właścicieli)bardzo i dają tego dowody. Moi rodzice mają kota Buncola, którego uwielbiam, a która to bestia dobrze o tym wie. Zawsze kiedy jadę do rodziców, kupuję Buniowi świeże mięsko, a bestyjka, jak tylko zobaczy że jestem, to nie daje mi spokoju, dopóki nie dostanie przysmaku. Powiecie, że tak każdy kot robi, nieprawda. Bunio najedzony i zadowolony, przyłazi do mnie i każe się głaskać, a sam liże mnie po rękach i mruczy te swoje niestworzone historie. :D
Ale dzisiaj, wracając z pracy, na ulicy Kleszczowej, ledwo ominąłem jakiś kształt na jezdni. Był to zabity kot, w dodatku na przejściu dla pieszych. Apel do tych z podwójnym wydechem i manią szybkości: pomyślcie czasem, zanim kogoś zabijecie w imię żałosnych ambicji i chęci zaimponowania swoimi osiągami. Chciałbym taką kraturę spotkać osobiście, wyrównałbym szanse. :(
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-03-13, 08:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 27 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12031
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-03-13, 07:15:40   

von Dobeneck napisał/a:
Ale dzisiaj, wracając z pracy, na ulicy Kleszczowej, ledwo ominąłem jakiś kształt na jezdni. Był to zabity kot

Niestety takie rzeczy się zdarzają. Wystarczy zmrok, mżawka, niedoświetlona ulica i kierowca nie ma szans wypatrzeć sierściucha ładującego się pod koła. Ja ostatnio potrąciłem lisa. Wyskoczył jadącemu z naprzeciwka, odbił się od niego i wpadł mi pod koła. Ani tamten ani ja nie miał szans go ominąć. Zwierzaki głupieją w hałasie i tyle.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-13, 07:25:42   

Nietajenko napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:
Ale dzisiaj, wracając z pracy, na ulicy Kleszczowej, ledwo ominąłem jakiś kształt na jezdni. Był to zabity kot

Niestety takie rzeczy się zdarzają. Wystarczy zmrok, mżawka, niedoświetlona ulica i kierowca nie ma szans wypatrzeć sierściucha ładującego się pod koła. Ja ostatnio potrąciłem lisa. Wyskoczył jadącemu z naprzeciwka, odbił się od niego i wpadł mi pod koła. Ani tamten ani ja nie miał szans go ominąć. Zwierzaki głupieją w hałasie i tyle.

To jest normalna sprawa, ludzie też giną pod kołami. Tylko jeśli chodzi o zwierzaki, to są kierowcy, którzy celowo zabijają zwierzęta na drodze, nawet nie rozumiem z jakiego powodu. Takich drani nie karałbym, tylko odsyłał do mnie, a ja rozpatrzyłbym każdą sprawę. Nietajenko, czego byś nie mówił i w jaki sposób byś nie bronił tych zbrodniarzy, to ja baaardzo często jeżdżę drogą Węgrów-Warszawa. Wystarczy mi to(gdybym miał władzę), żeby połowie tych idiotów zabrać prawko.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-03-13, 08:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
von Dobeneck1
[Usunięty]

Wysłany: 2018-03-13, 07:51:37   

Nietajenko napisał/a:
Niestety takie rzeczy się zdarzają. Wystarczy zmrok, mżawka, niedoświetlona ulica i kierowca nie ma szans wypatrzeć sierściucha ładującego się pod koła.

W takich właśnie warunkach jechałem do rodziców, w zeszłym roku. Ciemność, deszcz, teren zabudowany, rząd samochodów z naprzeciwka, rząd samochodów za mną. Jechałem 60/h bo więcej się nie dało. Wyskoczył mi kot, rudy, młody kociak. Dałem po hamulcach i zdążył uciec. A gdybym jechał 80/h, jak wszyscy podlascy kozacy? Kociak by nie przeżył, ja miałbym stres(jak rzadko kto)i wyrzuty sumienia, że zabiłem życie. I mam gdzieś czyje to jest życie, bo dla mnie życie tego kota jest tyle samo warte, co życie kretyna z doładowaniem turbo i mocą trzystu tysięcy koni mechanicznych, który się uważa za władcę dróg.
Czasami mam ochotę wpaść na posterunek policji w Węgrowie, może w końcu zaczną się przykładać do tego za co im płacą.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2018-03-13, 08:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3851
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-03-13, 07:58:06   

von Dobeneck napisał/a:
ustaliłem, że koty znają ludzką mowę, co więcej, potrafią w ludzkiej mowie odpowiadać, tylko z wrodzonego lenistwa i nonszalancji, udają, że nie wiedzą o co chodzi.

Dokładnie! :564: :564: :564:
O zwierzątach można pisać książki :)
Od dwudziestu lat w moim domu zawsze są koty, w sumie teraz jest trzeci. Wszystkie potrafiły się ze mną dogadać. Zawsze rozumiały, czego od nich chcę, tylko nie zawsze się ze mną zgadzały :D Potrafiły też zawsze "powiedzieć" mi, czego one ode mnie oczekują.
von Dobeneck napisał/a:
Ktoś kiedyś powiedział, że pies przyzwyczaja się do człowieka, a kot do miejsca. Jest to wierutna bzdura,

Oczywiście jest to jeden z mitów.
Tak, jak pies uważany jest za najlepszego przyjaciela człowieka, tak kot chce by jego pan (którego najczęściej sam wybiera spośród domowników) uważał go za najlepszego swego przyjaciela.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
Ostatnio zmieniony przez Even 2018-03-13, 15:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 65 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 8076
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-03-13, 08:08:16   

von Dobeneck napisał/a:
są kierowcy, którzy celowo zabijają zwierzęta na drodze

Nigdy o czymś podobnym nie słyszałem, Dobku, choć na pewno się zdarzają i tacy; ale słyszy się też o śmiertelnych wypadkach spowodowanych przez kierowców, którzy gwałtownie zahamowali, by nie przejechać kaczkę czy kota.

Co do kotów zaś, to raz byłem świadkiem, jak taki zwierzak postanowił w mieście przekroczyć bardzo ruchliwą jezdnię - odczekał cierpliwie, aż powstała mała luka w ruchu i hyc! Dziecko lub starszy człowiek by tego tak dobrze nie potrafili, o psie już nie wspominając. Mimo to nie lubię kotów, bo to mordercy serialni, zabijający dla przyjemności.
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3851
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-03-13, 16:01:59   

John Dee napisał/a:
Mimo to nie lubię kotów, bo to mordercy serialni, zabijający dla przyjemności.

To dokładnie tak jak myśliwi. :diabelek:
I nigdy mnie nie przekona ich ideologia.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, milczą
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-13, 17:18:11   

John Dee napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:
są kierowcy, którzy celowo zabijają zwierzęta na drodze

Nigdy o czymś podobnym nie słyszałem.

A ja niestety słyszałam. Nawet znałam kiedyś dobrze taką osobę. Kiedy z nim jechaliśmy autem, specjalnie skręcał w kierunku idących drogą zwierzaków. Myślałam, że to takie durne żarty, żeby nas zestresować. Ale się pochwalił, ze kilka ponoć zabił kiedyś, bo go denerwowały.

Nietajenko napisał/a:
von Dobeneck napisał/a:
Ale dzisiaj, wracając z pracy, na ulicy Kleszczowej, ledwo ominąłem jakiś kształt na jezdni. Był to zabity kot
Wystarczy zmrok, mżawka, niedoświetlona ulica i kierowca nie ma szans wypatrzeć sierściucha ładującego się pod koła. Ja ostatnio potrąciłem lisa. Wyskoczył jadącemu z naprzeciwka, odbił się od niego i wpadł mi pod koła. Ani tamten ani ja nie miał szans go ominąć. Zwierzaki głupieją w hałasie i tyle.

Dlatego mnie stresuje jazda po zmroku przez lasy. Oczy mnie bolą od wpatrywania się w pobocza, czy jakieś ślepia nie błysną i a stopa od wciskania w podłogę nieistniejącego hamulca...

Dla poprawy nastroju (nie dla Johnego ;-) ) niedawno zrobiona fotka:

DSC02123.jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 544,18 KB

_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2018-03-13, 17:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kynokephalos 
Moderator



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4472
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2018-03-14, 04:36:07   

von Dobeneck napisał/a:
koty znają ludzką mowę, co więcej, potrafią w ludzkiej mowie odpowiadać, tylko z wrodzonego lenistwa i nonszalancji, udają, że nie wiedzą o co chodzi

Może też dlatego, że nie zawsze są doceniane.

Nie wiem, czy już tu było:

Facet prezentuje dyrektorowi cyrku gadającego kota.
(Facet) - Jak brzmi forma czasu przeszłego liczby pojedynczej rodzaju męskiego od czasownika "mieć"?
(Kot) - Miał.
(Facet) - Jak nazywa się drobno rozkruszony węgiel opałowy?
(Kot) - Miał.
(Facet) - Czy Meksyk miał kiedyś cesarza?
(Kot) - Miał.
Wtedy dyrektor dostaje furii i wyrzuca obu na ulicę, krzycząc coś o marnowaniu jego czasu. Kot otrzepuje się, patrzy zdziwiony i pyta - O co temu nerwusowi chodzi? Czy ja mówiłem niewyraźnie?

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4894
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 08:20:56   

Chyba się komuś wątki pomyliły.
Tak to jest jak się pisze o 4,36 :)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 10:22:49   

Wowax napisał/a:
Chyba się komuś wątki pomyliły.
Tak to jest jak się pisze o 4,36 :)
.
- Miał prawo Kyno nawiązać do kotowątku?
- Miał.
To czego się czepia? :027:
_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4894
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 12:35:56   

Berta von S. napisał/a:
To czego się czepia?

A Ty co się czepiasz, że się czepiam? Wolno mi, a co?
Bo zawołam Dobka i Ci pierścionki i zastawę zabierze! :diabelek:
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 17:34:07   

Wowax napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
To czego się czepia?

A Ty co się czepiasz, że się czepiam?

Bo jestem adminem. :okulary:
_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4894
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 17:39:44   

A ja Dyscyplinatorem :p
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 17:42:18   

Wowax napisał/a:
A ja Dyscyplinatorem :p

Trochę to jednak mniej niż admin, więc nie szuraj. ;-)
_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4894
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 17:51:50   

Już nawet sobie poszurać nie wolno?
Normalnie forum terrorystów, a nie ,,Panasamochodzika,,
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 20:21:29   

Wowax napisał/a:
Już nawet sobie poszurać nie wolno?

Wolno, ale w kapciach. ;-)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 75 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 20477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 20:25:44   

Świeże fotki z podglądactwa. Tym razem "drevni kocur". ;-)

a.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 514,09 KB

b.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 490,82 KB

c.jpg
Plik ściągnięto 9 raz(y) 474,94 KB

_________________
 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 19 razy
Wiek: 48
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 4894
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-14, 21:20:37   

Na 3 zdjęciu woła resztę bandy? :)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,44 sekundy. Zapytań do SQL: 15