PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 39 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29809
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-11-09, 18:25:14   Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?

Czy dobrze kojarzę, że nikt do tej pory nie zainteresował się świątkiem frasobliwym sprzed domu Justa, którym tak zafascynowały był główny (bezimienny) bohater powieści?

A propos Justa. Świątek frasobliwy sprzed jego domu w rzeczywistości znajduje się w kościele parafialnym w Piątku, w powiecie łowickim.

Antracycie, czy aby Ty nie masz całkiem blisko? :D
_________________
 
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 970
Wysłany: 2017-11-11, 19:10:51   Re: Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?

Szara Sowa napisał/a:
Czy dobrze kojarzę, że nikt do tej pory nie zainteresował się świątkiem frasobliwym sprzed domu Justa, którym tak zafascynowały był główny (bezimienny) bohater powieści?

A propos Justa. Świątek frasobliwy sprzed jego domu w rzeczywistości znajduje się w kościele parafialnym w Piątku, w powiecie łowickim.

Antracycie, czy aby Ty nie masz całkiem blisko? :D


A owszem, wracajac z Tumu bylem w Piątku i szukalem świątka. Poniewaz ani na pierwszy ani na drugi rzut oka nie moglem go znalezc, wlazlem na plebanie i zaczalem wypytywac proboszcza. ALe pomimo ze twierdzil, ze pracuje tam juz kilkadziesisiąt lat (a bylo to jakies 10 lat temu) zadnego drewnianego swiatka nie pamietal...
Ostatnio zmieniony przez Piotreek 2017-11-11, 19:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 39 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29809
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-11-11, 19:26:39   

Szkoda...
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 21 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6176
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-11, 23:59:35   

Ciekawe, czy został usunięty jako niemodny, ukradziony przez "kolekcjonera"... czy jest to kolejny podwójny bluff Mistrza ;-)
_________________
Z 24
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 21 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6176
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-12, 11:20:11   

Już po napisaniu powyższego postu przypomniałem sobie, że mam przecież katalog zabytków powiatu łęczyckiego z 53' roku, czyli mniej więcej z czasów akcji powieści. I oto pod hasłem "Piątek" na stronie 23, w opisie wyposażenia kościoła parafialnego, została wymieniona rzeźba Chrystusa Frasobliwego, ludowa, z XVIII w. Na końcu książeczki pod numerem 61 znajduje się zdjęcie tej rzeźby. Przy okazji poproszę kogoś o zeskanowanie i wrzucenie.
Oczywiście powstaje pytanie gdzie ona jest teraz?

PS.1. W tymże katalogu są oczywiście opisy zabytków Tumu i Gostkowa, ze zdjęciami.

PS.2. Podaję dokładne namiary wydawnictwa:
Katalog zabytków sztuki w Polsce, tom II - województwo łódzkie,
pod redakcją Jerzego Z. Łozińskiego, zeszyt 4 - powiat łęczycki, opracowały Michalina Kwiczała i Katarzyna Szczepkowska, Państwowy Instytut Sztuki, Warszawa 1953
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 51 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15456
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-12, 12:51:58   

Z24 napisał/a:
Już po napisaniu powyższego postu przypomniałem sobie, że mam przecież katalog zabytków powiatu łęczyckiego z 53' roku, czyli mniej więcej z czasów akcji powieści. I oto pod hasłem "Piątek" na stronie 23, w opisie wyposażenia kościoła parafialnego, została wymieniona rzeźba Chrystusa Frasobliwego, ludowa, z XVIII w. Na końcu książeczki pod numerem 61 znajduje się zdjęcie tej rzeźby. Przy okazji poproszę kogoś o zeskanowanie i wrzucenie.
Oczywiście powstaje pytanie gdzie ona jest teraz?

No ładna sprawa, żeby ksiądz nie pamiętał, co ma w kościele... :027: A przecież ponoć rzeźba taka niezwykła, że redaktora aż zatkało z wrażenia. Koniecznie chcę ją zobaczyć. Jak będziesz w okolicy, to mogę zeskanować. :)
_________________
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3383
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-11-12, 13:11:05   

Berta von S. napisał/a:
No ładna sprawa, żeby ksiądz nie pamiętał, co ma w kościele...

Raczej ten ksiądz nie rezyduje w kościele od lat pięćdziesiątych. Musiał by mieć ponad 80 lat, a tacy już na plebani nie mieszkają.
Ciekawe, co się stało z rzeźbą? Może zalega w jakimś magazynie muzealnym? Może warto zainteresować się historią najnowszą tego kościoła? Jakiś pożar? Włamanie? Zmiana wystroju?
U mnie w Gdańsku w kościele o.o. Kapucynów kilka lat temu zamalowali wszystkie freski (żeby nie rozpraszały modlących się ;-) , pozmieniali boczne ołtarze i zlikwidowali konfesjonały. :diabelek:
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 51 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15456
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-12, 13:33:37   

Even napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
No ładna sprawa, żeby ksiądz nie pamiętał, co ma w kościele...

Raczej ten ksiądz nie rezyduje w kościele od lat pięćdziesiątych. Musiał by mieć ponad 80 lat, a tacy już na plebani nie mieszkają.
Ciekawe, co się stało z rzeźbą? Może zalega w jakimś magazynie muzealnym? Może warto zainteresować się historią najnowszą tego kościoła? Jakiś pożar? Włamanie? Zmiana wystroju?
U mnie w Gdańsku w kościele o.o. Kapucynów kilka lat temu zamalowali wszystkie freski (żeby nie rozpraszały modlących się ;-) , pozmieniali boczne ołtarze i zlikwidowali konfesjonały. :diabelek:

Ksiądz stwierdził, ze pracuje tam już kilkadziesiąt lat, a było to (pisze Piotrek) około 10 lat temu, czyli ok. 2007. Kilkadziesiąt to dla mnie przynajmniej 50, czyli mógł się tam pojawić maks w 1957. Chyba, że ksiądz inaczej rozumiał słowo kilkadziesiąt. ;-)

Even napisał/a:

Ciekawe, co się stało z rzeźbą? Może zalega w jakimś magazynie muzealnym? Może warto zainteresować się historią najnowszą tego kościoła? Jakiś pożar? Włamanie? Zmiana wystroju?

Tak!!! Rozwiążmy "Tajemnicę zaginionego świątka"! ;-) :)
:564:
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 39 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29809
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-11-12, 15:01:17   

Zecie, zrób zdjęcie choćby komórką i wrzucaj natychmiast! :)

Berta von S. napisał/a:
Kilkadziesiąt to dla mnie przynajmniej 50


Proboszczowie też mają rotację, przy dobrych układach z biskupem, proboszcz może być max 20, w rzadkich przypadkach do 30 lat. :)
_________________
  
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 21 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6176
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-12, 18:31:54   

Berta von S. napisał/a:
A przecież ponoć rzeźba taka niezwykła, że redaktora aż zatkało z wrażenia. Koniecznie chcę ją zobaczyć. Jak będziesz w okolicy, to mogę zeskanować. :)


Kiedy tylko zechcesz :) . Rzeczywiście rzeźba ma głowę nieproporcjonalnie dużą i wielki pijacki nos :D

Berta von S. napisał/a:
Even napisał/a:

Ciekawe, co się stało z rzeźbą? Może zalega w jakimś magazynie muzealnym? Może warto zainteresować się historią najnowszą tego kościoła? Jakiś pożar? Włamanie? Zmiana wystroju?

Tak!!! Rozwiążmy "Tajemnicę zaginionego świątka"! ;-) :)
:564:


Evenie i Berto, z ust mi to wyjęliście.

:564: :564: :564:

Szara Sowa napisał/a:
Zecie, zrób zdjęcie choćby komórką i wrzucaj natychmiast! :)


Lepiej będzie jak Berta mi zeskanuje, bo to jest niewielkie zdjęcie. Trzeba będzie powiększyć.

Może warto - w każdym razie ja się piszę - zrobić szybką wizję lokalną w Piątku w któryś dzień? Można to połączyć z szybkim zajrzeniem do Tumu i Łęczycy. Kto mnie zabierze? Ewentualnych chętnych proszę o wiadomość na priva.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-11-12, 18:35, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 51 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15456
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-12, 22:15:34   

Z24 napisał/a:

Może warto - w każdym razie ja się piszę - zrobić szybką wizję lokalną w Piątku w któryś dzień? Można to połączyć z szybkim zajrzeniem do Tumu i Łęczycy. Kto mnie zabierze? Ewentualnych chętnych proszę o wiadomość na priva.

Pewnie że warto, ale nie bardzo widzę w tym roku u siebie szansę na taką wyprawę, bo mam huk roboty, a wolne chwile poplanowane. Tak więc dopiero w styczniu bym mogła. :/
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2488
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-11-13, 08:03:00   

Może poczekać do wiosny po prostu :)
Też bym może pojechał, ale jak się cieplej zrobi :)
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Teresa van Hagen 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 5 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 1882
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-13, 13:58:49   Re: Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?

Szara Sowa napisał/a:
Czy dobrze kojarzę, że nikt do tej pory nie zainteresował się świątkiem frasobliwym sprzed domu Justa, którym tak zafascynowały był główny (bezimienny) bohater powieści?


Ile ja się naszukałam w necie, bez powodzenia, żeby znaleźć jakiekolwiek zdjęcie! Opis tego świątka i reakcja redaktora, pierwsza tak bardzo ludzka ;) zrobiły na mnie niesamowite wrażenie przy pierwszym czytaniu Uroczyska. Nawet miałam chytry plan- zdjęcie świątka jako wyzwanie etapu wolnego ;)
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 21 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6176
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-13, 14:48:08   Re: Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?

Teresa van Hagen napisał/a:
Szara Sowa napisał/a:
Czy dobrze kojarzę, że nikt do tej pory nie zainteresował się świątkiem frasobliwym sprzed domu Justa, którym tak zafascynowały był główny (bezimienny) bohater powieści?


Ile ja się naszukałam w necie, bez powodzenia, żeby znaleźć jakiekolwiek zdjęcie! Opis tego świątka i reakcja redaktora, pierwsza tak bardzo ludzka ;) zrobiły na mnie niesamowite wrażenie przy pierwszym czytaniu Uroczyska. Nawet miałam chytry plan- zdjęcie świątka jako wyzwanie etapu wolnego ;)


Niestety, najwcześniej jutro wieczorem :) .

A co do wyprawy, to jest wycieczka na dzień - od świtu do zmierzchu. Nawet o tej porze roku.
Zabiorę katalog, bo może brakuje nie tylko tej rzeźby...
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 51 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15456
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-14, 20:50:49   Re: Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?

Z24 napisał/a:

A co do wyprawy, to jest wycieczka na dzień - od świtu do zmierzchu. Nawet o tej porze roku.
Zabiorę katalog, bo może brakuje nie tylko tej rzeźby...

Strasznie mnie korci, żeby się przejechać do tego Piątku tropem „Tajemnicy zaginionego świątka”. Szkoda czekać do przyszłego roku. :027:

Robota, robotą, ale tak sobie myślę, że może jednak bym jakoś wygospodarowała wolną sobotę lub niedzielę pod koniec listopada. Ktoś oprócz Zeta ma ochotę wziąć udział w takiej wyprawie?
Najlepiej z samochodem. ;-)

A teraz Świątek. Zet mi go dziś podrzucił, więc możecie porównywać z oryginałem. :)



Źródło: Katalog zabytków sztuki w Polsce, tom II - województwo łódzkie,
pod redakcją Jerzego Z. Łozińskiego, zeszyt 4 - powiat łęczycki, opracowały Michalina Kwiczała i Katarzyna Szczepkowska, Państwowy Instytut Sztuki, Warszawa 1953


EDIT: KIlka razy próbowałam, ale z uporem mi zdjęcie wrzuca do góry nogami. Kuwasa czy jak?? :diabelek: :065:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-11-15, 08:57, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10388
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-11-14, 21:48:05   

Ale fajna figurka. Kolejny kawałek skórki z pomarańczy pod nazwą "Uroczysko" został obrany. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Antracyt 
Stały bywalec forum



Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 484
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-14, 22:22:43   Re: Świątek frasobliwy sprzed domu Justa - jak wygląda?

Szara Sowa napisał/a:


Antracycie, czy aby Ty nie masz całkiem blisko? :D


Całkiem blisko nie mam, ale... jest to w moim zasięgu... :D
_________________
 
 
Teresa van Hagen 
Fanatyk Samochodzika



Pomogła: 5 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 1882
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-14, 22:54:01   

Ciekawe, ze po powiększeniu już figurka jest ok...

Oto trzy kroki od nas obok wyszczerbionej szczęki niskiego płotu, w gęstwinie
dzikiego bzu, stał Chrystus Frasobliwy, drewniany światek na krzywym pieńku.
Chyba przed dwustu laty z bezdusznego klocka drewna wyciosał go dłutkiem
jakiś tutejszy nigdzie nie uczony rzeźbiarz-artysta. Tchnął w klocek swą
samorodną umiejętność, przyodział rzeźbę w swój własny chłopski smutek.
Wysoki na łokieć Chrystus, z głową wielką od kłopotów, przykucnął na
kamieniu, chudziutką ręką wsparł policzek i zamknąwszy oczy pogrążył się w
swym ogromnym smutku, w żalu nad światem pełnym łez i niedoli. Ileż
prawdziwej i tragicznej rozpaczy kryło się w delikatnym skrzywieniu wielkiej
głowy, w grubych promieniach zmarszczek rozchodzących się od przymkniętych
oczu, w zagięciu łokcia, w płaczliwej fałdzie ust i w ręce bezsilnie opuszczonej na
spiczaste od głodu kolano. Wielki, pijacki nos nie śmieszył, lecz jakąś rzewność
wywoływał swym nieudolnym rysunkiem, płaszcz ze zwiniętych w pukle włosów i
fałdzistej brody okrywał mu piersi i nagie barki, na biodrach tylko niewielka
opaska chroniła przed słotą i chłodem. Chudzina, biedaczek, żebra mu można
było zliczyć pod cienką skórą. Spracowane, kostropate palce rąk i to ogromne
zmęczenie w całej przycupniętej figurce, i ten niezgłębiony frasunek nad losem
człowieczym. Nie płakał, nie rozpaczał załamując ręce, a tylko się w swej boleści
frasował pańską pychą i pogardą, pańskim bogactwem i samowolą, chłopskimi
dybami i plagami, kijami ekonomów, ich oszustwem i nieustępliwością. Frasował
się nieurodzajem, deszczem, który spadł nie w porę, słońcem, które wypaliło,
słotą, po której wygniło...
Latami chudzinę smagał wiatr i deszcz, i mróz, i śnieg, aż sczerniał jak ziemia i
stał się szary jak troska, aż sam stał się jednym wielkim smutkiem i frasunkiem.
I teraz, bezradny i samotny, jakby sięgnął ciepłą dłonią po moje serce...
Nie danym mi było jednak dopełnić pięknego przeżycia.

Z. Nienacki "Uroczysko"
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 21 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6176
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-14, 23:27:13   

Wyszło tak trochę w stylu Marca Chagalla... ;-)

Dzięki Berto :) . Daję "pomogła".
_________________
Z 24
 
 
Tytus Atomicus 
Czytał Samochodzika


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2017
Posty: 52
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-14, 23:28:12   

irycki napisał/a:
Może poczekać do wiosny po prostu :)
Też bym może pojechał, ale jak się cieplej zrobi :)

Chłopaki jadę z wami... chłopaki jadę z wami... chło...?
Tylko żeby z24 o Sat-Okhu nie gadał.
Ostatnio zmieniony przez Tytus Atomicus 2017-11-14, 23:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 15