PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Noclegi góry
Poprzedni temat :: Następny temat
Anna Stylo-Ginter - ilustracje
Autor Wiadomość
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 211
Wysłany: 2013-04-22, 11:51:40   Anna Stylo-Ginter - ilustracje

Czy poza mną ktoś również odniósł wrażenie, że ta pani - choć ilustracje jako takie są niezłe - kompletnie nie ma drygu do rysowania samochodów? Wehikuł w jej wykonaniu jest naprawdę okropny, ten samochód nie mógłby się chyba nawet poruszać, wygląda jak złamany wpół, z przyklejonymi zamiast reflektorów garnkami, wygląda, jakby rysowało go dziecko :)

Inna sprawa, że to chyba jedyne ilustracje wehikułu, który jest naprawdę ohydny - ilustracje innych autorów prezentują go nam w formule umownej-dziecinnej, albo całkiem ciekawie, czasem wręcz - wbrew opisom Nienackiego - zachęcająco.
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10408
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-04-22, 12:01:01   

No nie jest on taki znowu ohydny. Rzekłbym, że piękny, klasyczny sedan ze sportowym zacięciem. A poniżej porównanie rysunku z oryginalnym SuperAmerika (ze strony Piotreek'a)


Są bardzo podobne, nieprawdaż?
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2013-04-22, 12:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2013-04-22, 17:03:38   

Bo tym się ilustracja stworzona ręką ludzką różni od fotografii, że działa na wyobraźnię, co daje w konsekwencji każdemu odmienny obraz.
Ja, który z wehikułami jestem związany zawodowo od niemowlęcia kocham wszystkie ilustracje wehikułów Pana Tomasza, jakkolwiek byłyby "odjechane" :) Bo wszystkie są piękne. Dla mnie :)
A ten na naszym Forumowym Logo to...jak prawdziwy i najpięknięjszy, prawda :)
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 211
Wysłany: 2013-04-23, 13:56:24   

O, fajnie, że wrzuciłeś tę ilustrację. Oglądam właśnie różne wizerunki wehikułu i jedynie w przypadku pani Anny S-G widzę pewną niespójność - dobre ilustracje, bardzo "na serio", sylwetki ludzi proporcjonalne, budynki - oddane ze szczegółami, specyficzna, interesująca kreska, a tu nagle następuje zgrzyt - samochód narysowany jakby przez kogoś, kto nie potrafi rysować, kto nie potrafi nawet zachować proporcji, wygląda, jakby dziecko to rysowało.

Nie chodzi mi o styl, bo różne dziwne wizje wehikułu widziałem, ale zawsze pasowały one do stylu pozostałych ilustracji - w przypadku wehikułu pani ASG widzę dysonans.
 
 
Mario78 
Sympatyk Samochodzika


Wiek: 39
Dołączył: 30 Kwi 2013
Posty: 145
Wysłany: 2013-05-28, 16:40:38   

Wehikuł na ilustracji jest taki jak w opisie: duże czółno z brezentowym namiocikiem o zadartej rufie i olbrzymimi reflektorami, no może trochę przesadzone reflektory i przednia oś za nadto cofnięta do tyłu, ale to chyba nieliczny rysunek wehikułu, który zgadza się z opisem w tekście.
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 211
Wysłany: 2016-02-16, 15:13:19   

Odkopuję. No właśnie, zgadza się z opisem i to jest BŁĄD. Bo autorka ilustracji narysowała dosłownie to co opisuje Nienacki, jakby znała samochody tylko z opisów.

I wyszła karykatura.
 
 
Tytus Atomicus 
Czytał Samochodzika


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2017
Posty: 56
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 19:14:01   

A ja mam taką uwagę:
Czy zauważyliście (piszę do tych którzy byli w Pradze), że rysunek Złotej Uliczki jest w książce flipnięty? Znaczy odwrócony stronami.
Ja zorientowałem się dopiero po ostatniej wizycie w Pradze, podczas obróbki swoich zdjęć ze Złotej Uliczki.
Ciekawe czy to pani ASG rysowała to na podstawie czyjegoś zdjęcia (i odbitka była błędnie naświetlona), czy to stało się już w wydawnictwie lub drukarni?
Ostatnio zmieniony przez Tytus Atomicus 2017-09-16, 00:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 22 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6187
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-09-16, 00:01:25   

Nie pamiętam, czy gdzieś to już o tym pisałem, ale rysunek przedstawiający cmentarz żydowski w Lesku nie bardzo go przypomina. Po prostu kirkut w Lesku jest zarośnięty drzewami i nie można ujrzeć jakiejś szerszej jego panoramy, jakiegoś ogólniejszego planu.
Jeżeli już mają być Bieszczady, to ten rysunek bardziej przypomina kirkut w Lutowiskach:

https://www.google.pl/sea...iw=1280&bih=592

I nawet powieściowy opis lokalizacji cmentarza ("pagórek za miastem"), którego to opisu już się kiedyś czepiałem, bardziej odpowiada usytuowaniu kirkutu lutowiskiego.

http://pansamochodzik.net...p=136948#136948

Niewykluczone, że gdy ZN pisał powieść - po kilku latach po podróży w Bieszczady - nałożyły mu się we wspomnieniach obrazy obu cmentarzy..
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 52 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-16, 13:03:46   

Z24 napisał/a:
Nie pamiętam, czy gdzieś to już o tym pisałem, ale rysunek przedstawiający cmentarz żydowski w Lesku nie bardzo go przypomina. Po prostu kirkut w Lesku jest zarośnięty drzewami i nie można ujrzeć jakiejś szerszej jego panoramy, jakiegoś ogólniejszego planu.
Jeżeli już mają być Bieszczady, to ten rysunek bardziej przypomina kirkut w Lutowiskach.

I nawet powieściowy opis lokalizacji cmentarza ("pagórek za miastem"), którego to opisu już się kiedyś czepiałem, bardziej odpowiada usytuowaniu kirkutu lutowiskiego.

Weź pod uwagę, że Nienacki opisuje to, co widział przed 40-50 laty. A drzewa rosną. Tu mamy stare zdjęcia (z Twoją ulubioną subkulturą ;-) ), na którym teren wygląda zupełnie inaczej.
./redir/mojelesko.pl/index.php/publicystyka/item/991-spotkanie-na-kirkucie

Odwiedzając Lesko też byłam trochę rozczarowana, że wzgórze nie jest za miastem, ale leży blisko brzegu, a zabudowa na jego tyłach to późny PRL+, więc mogło jej nie być, kiedy Nienacki oglądał cmentarz.

Zresztą nawet z tymi domami miejsce robiło na mnie wrażenie, jakby było na obrzeżach. No i jest tam jedna rzecz wspomniana w powieści - kilka wielkich, starych dębów. :)

Jest natomiast inna dziwna rzecz. Błąd/przeróbka? W Lesku (podobnie zresztą jak w Lutowiskach) zachowało się bardzo dużo macew, z czego wiele jest czytelnych. A w książce jak byk napisano, że zaledwie kilka czy kilkanaście i to przeważnie nieczytelnych.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 22 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6187
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-09-16, 17:37:56   

Berta von S. napisał/a:
eź pod uwagę, że Nienacki opisuje to, co widział przed 40-50 laty. A drzewa rosną


Ale żeby aż tak?
Oczywiście, może to być miejsce już bliżej zabudowy miejskiej, to znaczy bliżej wierzchowiny tego pagórka. Zwracam honor!

Berta von S. napisał/a:
Tu mamy stare zdjęcia (z Twoją ulubioną subkulturą ;-) )


:D Dzięki!

Berta von S. napisał/a:
Jest natomiast inna dziwna rzecz. Błąd/przeróbka? W Lesku (podobnie zresztą jak w Lutowiskach) zachowało się bardzo dużo macew, z czego wiele jest czytelnych. A w książce jak byk napisano, że zaledwie kilka czy kilkanaście i to przeważnie nieczytelnych.


Oczywiście, jest ich znacznie więcej niż kilkanaście. Przypomnij mi, to na jakieś następne spotkanie przyniosą album z odczytanymi inskrypcjami z macew tego cmentarza.

No, nie powiem, żebym się nie zagotował na wieść o opłacie za wstęp...
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 52 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-16, 21:01:34   

Z24 napisał/a:

Ale żeby aż tak?
Oczywiście, może to być miejsce już bliżej zabudowy miejskiej, to znaczy bliżej wierzchowiny tego pagórka. Zwracam honor!

Też myślę, że w tej wyższej/tylnej części, bo tam drzewa były mniejsze. Ale niesamowity ten widok z góry. Cieszę się, że nie mam 80 lat, ale jak patrzę na niektóre stare zdjęcia, to mnie szlag trafia, że tyle miejsc straciło część klimatu.

Z24 napisał/a:

Oczywiście, jest ich znacznie więcej niż kilkanaście. Przypomnij mi, to na jakieś następne spotkanie przyniosą album z odczytanymi inskrypcjami z macew tego cmentarza.

Przypomnę ci jesienią. Jak wygrzebię foty z Leska, bo mam dużo zdjęć tego cmentarza. :)

Z24 napisał/a:

No, nie powiem, żebym się nie zagotował na wieść o opłacie za wstęp...

To jakaś symboliczna kwota była typu 5zł. Pan w domu naprzeciw opiekuje się cmentarzem i ma klucz. To chyba głownie dla niego za pracę - ludzi oprowadzić trzeba, trawę wykosić i.t.p.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-09-16, 21:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 22 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6187
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-09-16, 23:01:45   

Berta von S. napisał/a:
Jak wygrzebię foty z Leska, bo mam dużo zdjęć tego cmentarza. :)


Ja też :) .
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 11