PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Świetlówki LED
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Unieski
2012-12-04, 21:46
Warszawa a samochodziki
Autor Wiadomość
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2237
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-09-09, 14:25:20   

Berta von S. napisał/a:

A wracając jeszcze do tej stacji benzynowej. Na razie nikogo nie pytałam, ale patrzyłam na mapę i widzę przy wylotówce na Gdańsk trzy stacje: dwa Lotosy oraz Orlen. Stawiałabym na Orlen, bo to on przejął dawne cepeeny.

Jest na rogu Pułkowej i Heroldów. Kawałek dalej na Heroldów znajduje się restauracja „Maleńka”. To jakieś ewidentnie nowe miejsce w nowym bloku, ale może nazwą nawiązali do wcześniejszego lokalu, który znajdował się wcześniej w okolicy? ;-) W każdym razie ciekawy zbieg okoliczności.


Brawo! Obiecujący trop! :564:
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Kpt Petersen 
Czytał Samochodzika
Forumowy Twitterowiec



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sie 2017
Posty: 88
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-09, 20:12:22   

Berta von S. napisał/a:

Zawsze czytając tę scenę widziałam oczami wyobraźni „Supersam” przy pl.Unii. :)

Ale biorąc pod uwagę trasę, zupełnie nie pasuje. W takim razie stawiałabym na Merkurego (foto w załączniku). Otwarto go w połowie lat 60., a prasa się rozpisywała, jakie to nowoczesne miejsce (na górze była nawet jakaś restauracja). Znajduje się na trasie Bielany-Starówka i jest na tyle duży, że Tomasz spokojnie mógł nie zauważyć w środku Marczaka.


Bardzo mi się ten Merkury podoba :) . Idealnie na trasie. Brawo Berto.
:564:
Stacja benzynowa i bar też ciekawe
Ostatnio zmieniony przez Kpt Petersen 2017-09-09, 20:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-10, 01:23:30   

Dzięki, ale właśnie zaczęłam mieć wątpliwości. :) Zarówno co do pierwszego, jak i do drugiego, bo trafiłam w necie na fajny historyczny przewodnik po Bielanach. A dziś Borsuk mnie zabrał do pewnej szopy z interesującymi artefaktami, która przypadkiem znajduje się w tamtej okolicy i miałam okazję pogadać z osobami, które tam mieszkały w latach 60./70.

Najpierw co mówi przewodnik o sklepach.

Poza Merkurym wspomniane są dwie alternatywne możliwości sklepów na Żoliborzu. Niewykluczone bowiem, że Tomasz daleko nie odjechał, kiedy zatrzymał się na zakupy. ;-)

W 1964 roku powstał pierwszy w dzielnicy duży sklep samoobsługowy (tzw. SAM Bielański) przy Kasprowicza, funkcjonowały w tym czasie także starsze Delikatesy oraz dwa większe lokale gastronomiczne...

Szczytem marzeń była mandarynka sprzedawana za całe dwa złote wyłącznie w Delikatesach przy ulicy Kasprowicza, gdzie do niedawna mieściła się księgarnia, a obecnie działa sieciowy sklep Carrefour Express


To jest ten "Sam Bielański"



A to miejsce, gdzie ponoć były luksusowe Delikatesy.



Obydwa sklepy są blisko siebie i leża na trasie z nowej części Bielan na starówkę.

Delikatesy by pasowały lepiej, bo w książce napisano "delikatesy". Ale dziwnym trafem moje rozmówczynie ich kompletnie nie kojarzyły, pamiętały tylko księgarnię. Wspomniały natomiast, że ów Sam Bielański uchodził za miejsce luksusowe, gdzie były różne trudno osiągalne towary, po które przyjeżdżano w latach 70 z całej Warszawy. Więc już nie wiem, co o tym myśleć. :)


Teraz stacja benzynowa
W czasie rozmowy pojawił się pomysł jeszcze jednej alternatywnej stacji, która znajduje się przy Marymonckiej (B). To co prawda nie jest dziś wylotówka Warszawy, ale na przełomie 60./70. była, bo ostatni odcinek Wybrzeża Gdyńskiego (to kropkowane na żółto), którym dziś wyjeżdża się z Warszawy, został oddany dopiero w drugiej połowie lat 70. Wcześniej wyjeżdżało się Marymoncką.

Wspomnianej przeze mnie wczoraj stacji przy Heroldów (A) panie sobie nie przypominały.

A i B dzielą 2km. W sumie więc mogły by być obydwie, choć A mi jednak bardziej pasuje, bo leży bliżej obrzeży miasta.

Problem w tym, kiedy stacja A faktycznie powstała? Jakiś plan miasta z początku lat 70. by się przydał. :)
Ja mam tylko z 80. i nie oznaczono na nim stacji benzynowych. :/

bielany stacje.jpg
Plik ściągnięto 10 raz(y) 346,19 KB

_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-09-10, 01:35, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29148
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-09-10, 14:58:33   

Berta von S. napisał/a:
A dziś Borsuk mnie zabrał do pewnej szopy z interesującymi artefaktami, która przypadkiem znajduje się w tamtej okolicy


Zabrzmiało intrygująco! :D
_________________
 
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2237
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-09-10, 17:44:34   

Berta von S. napisał/a:
Dzięki, ale właśnie zaczęłam mieć wątpliwości. :) Zarówno co do pierwszego, jak i do drugiego,


Jest jeszcze jedna kwestia. Pisząc obie książki, Nienacki mieszkał w Jerzwałdzie. Przed przeprowadzką zamieszkiwał zaś w Łodzi. Nie wiem (może są jakieś ślady), na ile dobrze znał Warszawę. Nawet jeśli względnie dobrze, to możlliwość zrobienia przyzwoitego zdalnego "riserczu" (zwłaszcza jak się mieszkało na przysłowiowym zadupiu) była ograniczona. Zmierzam do tego, że zapewne pisał z pamięci (i wtedy mógł coś źle zapamiętać) albo w ogóle nie miał na myśli żadnych konkretnych miejsc. Mógł zakładać, że jakieś "Delikatesy" na trasie z Bielan na Stare Miasto się znajdą, zwłaszcza że nie wiadomo, skąd dokładnie z tych Bielan Tomasz jechał. Z tego samego powodu miejsca zamieszkania bohaterów "Rękawicy" podane są bardzo ogólnikowo.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-11, 00:01:45   

Szara Sowa napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
A dziś Borsuk mnie zabrał do pewnej szopy z interesującymi artefaktami, która przypadkiem znajduje się w tamtej okolicy

Zabrzmiało intrygująco! :D

A sklepy i stacje benzynowe Cię nie intrygują?? :027: :D

irycki napisał/a:

Pisząc obie książki, Nienacki mieszkał w Jerzwałdzie. Przed przeprowadzką zamieszkiwał zaś w Łodzi. Nie wiem (może są jakieś ślady), na ile dobrze znał Warszawę. Nawet jeśli względnie dobrze, to możlliwość zrobienia przyzwoitego zdalnego "riserczu" (zwłaszcza jak się mieszkało na przysłowiowym zadupiu) była ograniczona. Zmierzam do tego, że zapewne pisał z pamięci

Też sądzę, że pisał z pamięci, i nie robił specjalnego „riserczu”. Ale w okresie przedjerzwałdzkim sporo jeździł i pewnie nie raz zahaczał o Warszawę, więc wydaje mi się całkiem możliwe, że zapamiętał sobie trasy przelotowe i np. tankował benzynę na wspomnianej stacji, a może nawet uzupełniał zapasy w którymś z lepiej zaopatrzonych sklepów. Ale właśnie z tego powodu trzeba raczej uwzględniać trasy z lat 60.

irycki napisał/a:

(i wtedy mógł coś źle zapamiętać) albo w ogóle nie miał na myśli żadnych konkretnych miejsc.

Mogło tak być, chociaż przeważnie jednak wprowadzał do powieści zobaczone wcześniej miejsca, które sobie kiedyś zapamiętał. A nawet jeśli nie, to i tak fajnie się pozastanawiać dla samej przyjemności tworzenia „krajobrazu powieści”. :)

irycki napisał/a:

Z tego samego powodu miejsca zamieszkania bohaterów "Rękawicy" podane są bardzo ogólnikowo.

Tak, miejsca zamieszkania postaci drugo-planowych ze ZR brzmią bardzo podobnie (zawsze jest duży blok, zmieniają się tylko nazwy dzielnic), więc szczerze mówiąc też nie sądzę, aby miał na myśli coś konkretnego. Ale kawiarnie Telimena i Nowy Świat faktycznie istnieją, więc niewykluczone, że i jakiś barek przy trasie Nienacki kojarzył.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-09-11, 00:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotrus 
Fanatyk Samochodzika
piotrus


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 1722
Skąd: PL/UA
Wysłany: 2017-09-11, 08:09:54   

Berta von S. napisał/a:

irycki napisał/a:

Z tego samego powodu miejsca zamieszkania bohaterów "Rękawicy" podane są bardzo ogólnikowo.

Tak, miejsca zamieszkania postaci drugo-planowych ze ZR brzmią bardzo podobnie (zawsze jest duży blok, zmieniają się tylko nazwy dzielnic), więc szczerze mówiąc też nie sądzę, aby miał na myśli coś konkretnego. Ale kawiarnie Telimena i Nowy Świat faktycznie istnieją, więc niewykluczone, że i jakiś barek przy trasie Nienacki kojarzył.

Nie tylko drugoplanowych. Niewiele więcej wiemy też o lokalizacji owej służbowej kawalerki p. Tomasza. Owszem, wiemy, że znajduje się ona na Starym Mieście (o tym dowiadujemy się nie tylko z Rękawicy, ale też z Niewidzialnych, a i w Winnetou i Człowieku z UFO jest chyba o tym wzmianka), ale poza tym żadnych wskazówek, które mogłyby pozwolić zlokalizować ten dom. Ani nazwy ulicy, ani jakiegoś charakterystycznego miejsca w pobliżu (np. nie wiemy, czy było to bliżej pl. Zamkowego, czy raczej bliżej Barbakanu). Ba, nie zdziwiłbym się, gdyby mieszkanie naszego bohatera znajdowało się tak naprawdę na Nowym Mieście (tzn. za Barbakanem), albo np. na ulicy Długiej czy Miodowej, bo te rejony większość osób (także warszawiaków) zalicza do Starego Miasta, czasem zwanego Starówką
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-11, 21:00:45   

Piotrus napisał/a:

Nie tylko drugoplanowych. Niewiele więcej wiemy też o lokalizacji owej służbowej kawalerki p. Tomasza. Owszem, wiemy, że znajduje się ona na Starym Mieście (...) Ba, nie zdziwiłbym się, gdyby mieszkanie naszego bohatera znajdowało się tak naprawdę na Nowym Mieście (tzn. za Barbakanem), albo np. na ulicy Długiej czy Miodowej, bo te rejony większość osób (także warszawiaków) zalicza do Starego Miasta, czasem zwanego Starówką

Tu jednak mamy pewne informacje pozwalające na wyciąganie wniosków. Nie da się oczywiście wytypować konkretnego domu, ale "podejrzany obszar" można moim zdaniem zawęzić. Później to rozrysuję. :)
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 02:00:41   

No to lecę ze śledztwem, gdzie mieszkał Tomasz. :)

Mamy cztery informacje:
- Tomasz mieszka na Starym Mieście
- Poszedł z psem na spacer nad Wisłę
- Tam spotkał aż dwoje sąsiadów.
- Po drodze mijał budkę z piwem.


Założenie 1:
statystyczny właściciel psa korzysta z najłatwiej dostępnego skweru/parku, na którym pies ma szansę się wybiegać (zdarzają się oczywiście wyjątki, ale mało prawdopodobne, aby aż 3 osoby były wyjątkiem).

Jeśli założenie 1 jest prawdziwe, to można odrzucić tereny leżące na zachód od Freta i Podwala (czerwona kreska), bo gdyby tam mieszkał Tomasz, to łatwiej byłoby mu wyprowadzić psa w Ogrodzie Krasińskich.




Założenie 2:
Właściciel psa woli dojść na do skwerku/parku jak najszybciej, szczególnie jeśli pies jest nowy i mało przewidywalny.

Jeśli założenie 2 jest prawdziwe, to Tomasz wybrał najkrótszą trasę z domu do Wisły (żółte kropki pokazują wszystkie możliwe drogi zejścia ze skarpy na wysokości Starego Miasta).



Dodatkowa informacja: Wiemy, że Tomasz mijał budkę z piwem.

Jedyna budka z piwem, jaka znajdowała się na Starym Mieście, to barek Albatros, który należał do zlikwidowanego już prawe całkiem piwnego „Szlaku Orlich Gniazd” (pozostałe z nich są/były dalej od Starówki). Albatros jest na na drodze zielonej.



Jeśli Tomasz szedł najkrótszą możliwą drogą i mijał Albatrosa, to „podejrzany teren” można zawęzić do sektorów zaznaczonych na kolorowo, bo inaczej by miał bliżej innym przejściem.



Jeśli słowa „Stare Miasto” potraktujemy dosłownie, to zostaje tylko sektor różowy, ale przy tym się nie upieram, bo faktycznie nazwa "Stare Miasto" jest używana dość elastycznie.

Tak to widzę, jako psiara, która na skwerkach bywała od 7 roku życia. ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-09-12, 02:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2237
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-09-12, 07:56:31   

Albatros jednoznacznie wskazuje, że szedł Mostową.

Ale...

Cytat:
Jeśli założenie 2 jest prawdziwe, to Tomasz wybrał najkrótszą trasę z domu do Wisły (żółte kropki pokazują wszystkie możliwe drogi zejścia ze skarpy na wysokości Starego Miasta).


Zarówno zejście przez Kamienne Schodki jak i Gnojną Górę to schody, a psiarze raczej starają się unikać długich schodów, zwłaszcza na ciągle powtarzanej trasie. Więc wcale nie wyklucza to obszarów w stronę Rynku Staromiejskiego i dalszych. Stamtąd też mógłby pójść Brzozową do mostowej.
Inna sprawa, czy Tomasz jako swieżo upieczony posiadacz psa wiedzial że schodów należy unikać?

Inna rzecz, że Twoja analiza obejmuje miejsce do którego ja osobiście jestem irracjonalnie przekonany, tzn. Freta u wylotu Świętojerskiej, więc jak dla mnie git! :)
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29148
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-09-12, 08:22:08   

Powalająca analiza! :564:
A czy z tych miejsc opłacałoby mu się jeździć samochodem do ministerstwa? :)
_________________
 
 
 
Piotrus 
Fanatyk Samochodzika
piotrus


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 1722
Skąd: PL/UA
Wysłany: 2017-09-12, 08:25:55   

Czyli jednak faktycznie Nowe Miasto. W sumie za tą lokalizacją przemawiać może jeszcze jedno. Otóż nasz bohater może nie codziennie, ale na pewno co najmniej kilka razy do pracy w MKiS dojeżdżał swoim wehikułem. Gdyby zatem mieszkał gdzieś w rejonie placu Zamkowego, to raczej drogę do/z pracy pokonywałby z buta, bo do Ministerstwa jest stamtąd jakieś 5, góra 10 minut spacerkiem. Z Nowego Miasta jest już trochę dalej, nawet komunikacją publiczną są to 2 lub 3 przystanki, i to od placu Krasińskich, do którego jeszcze trzeba kawałek dojść. Tu zatem nic dziwnego, że Tomasz do pracy dojeżdżał wehikułem
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10232
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-09-12, 09:48:13   

Należy pamiętać, że Tomasz korzystał z wehikułu w celach służbowych. Zapewne miał podpisaną stosowną umowę i pobierał ryczałt na paliwo. W związku z tym niezależnie czy mieszkał od pracy 200 metrów czy 2 km zmuszony był jeździć tam autem.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 10:49:08   

irycki napisał/a:

Zarówno zejście przez Kamienne Schodki jak i Gnojną Górę to schody, a psiarze raczej starają się unikać długich schodów, zwłaszcza na ciągle powtarzanej trasie. Więc wcale nie wyklucza to obszarów w stronę Rynku Staromiejskiego i dalszych. Stamtąd też mógłby pójść Brzozową do mostowej.
Inna sprawa, czy Tomasz jako swieżo upieczony posiadacz psa wiedzial że schodów należy unikać?

Masz rację, schodkami niewygodnie i na wszelki wypadek musimy zakładać, że wiedział. Przeciągam zatem nieco sektor staromiejski do połowy rynku. ;-) Dalej nie powiększam, bo jest całkiem wygodne zejście z Brzozowej przez Steinkellera.

Piotrus napisał/a:
Gdyby zatem mieszkał gdzieś w rejonie placu Zamkowego, to raczej drogę do/z pracy pokonywałby z buta.

Też tak sądzę. I to niezależnie od dostępności/cen benzyny. Tam jest tak blisko, że więcej zamieszania z ciągnięciem samochodu (który nie bardzo gdzie miałby parkować), niż z pójściem pieszo. Z okolic Barbakanu czy Freta, to już ma sens.

Ja sobie zawsze wyobrażałam, że chodzi o Brzozową, koło Barbakanu, ale Nowe Miasto (sektor niebieski) jest chyba nieco bardziej prawdopodobne. :)

strówka bis.jpg
Plik ściągnięto 12 raz(y) 145 KB

_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10232
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-09-12, 11:02:10   

Berta von S. napisał/a:
Też tak sądzę. I to niezależnie od dostępności/cen benzyny. Tam jest tak blisko, że więcej zamieszania z ciągnięciem samochodu (który nie bardzo gdzie miałby parkować), niż z pójściem pieszo. Z okolic Barbakanu czy Freta, to już ma sens.

Jeśli miał umowę z ministerstwem na użytkowanie samochodu prywatnego do celów służbowych to nie miałby nic do gadania i choćby miał przejechać 100 metrów to auto musiałoby stać pod pracą.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 11:15:42   

Nietajenko napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Też tak sądzę. I to niezależnie od dostępności/cen benzyny. Tam jest tak blisko, że więcej zamieszania z ciągnięciem samochodu (który nie bardzo gdzie miałby parkować), niż z pójściem pieszo. Z okolic Barbakanu czy Freta, to już ma sens.

Jeśli miał umowę z ministerstwem na użytkowanie samochodu prywatnego do celów służbowych to nie miałby nic do gadania i choćby miał przejechać 100 metrów to auto musiałoby stać pod pracą.

W tej sytuacji najbardziej opłacałoby się je pod tą pracą zostawić. Z placu Zamkowego do ministerstwa jest kilkaset metrów - to 5 minut spacerkiem.
Kilka razy więcej czasu by mu zajęło dojście do parkingu (pod domem by pewnie nie mógł parkować, bo na Starówce nie ma miejsca) i krążenie uliczkami, a potem szukanie miejsca pod ministerstwem (tam też bardzo mało miejsca). Gdyby mieszkał w okolicach pl. Zamkowego jazda autem do pracy kompletnie nie miałaby sensu.
_________________
 
 
Tytus Atomicus 
Słyszał o Samochodziku


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 12 Wrz 2017
Posty: 31
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 16:08:39   

Berta von S. napisał/a:

Kilka razy więcej czasu by mu zajęło dojście do parkingu (pod domem by pewnie nie mógł parkować, bo na Starówce nie ma miejsca) i krążenie uliczkami, a potem szukanie miejsca pod ministerstwem (tam też bardzo mało miejsca). Gdyby mieszkał w okolicach pl. Zamkowego jazda autem do pracy kompletnie nie miałaby sensu.

Chciałbym zauważyć że w latach 70. z miejscami do parkowania w Warszawie było znacznie łatwiej niż dzisiaj.
Co nie zmienia faktu że zarówno z Starego jak i Nowego Miasta jest do Ministerstwa rzut beretem.
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2237
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-09-12, 19:01:30   

Tytus Atomicus napisał/a:
Chciałbym zauważyć że w latach 70. z miejscami do parkowania w Warszawie było znacznie łatwiej niż dzisiaj.

To prawda, acz Stare Miasto było już wtedy zamnknięte dla ruchu kołowego.

Cytat:

Co nie zmienia faktu że zarówno z Starego jak i Nowego Miasta jest do Ministerstwa rzut beretem.


Rzut beretem to miałby z okolic Placu Zamkowego. Spod Barbakanu już ze dwa razy tyle, a z okolicy Franciszkańskiej dobre trzy razy. Stamtąd już się opłacało jechać autem.
Zwłaszcza że na Nowym Mieście były mniejsze problemy z wjazdem i parkowaniem samochodu. Freta zamknięta dla ruchu, ale Świętojerska aż do Freta otwarta, Franciszkańska tak samo. W zasadzie tylko obszar między Kościelną, Freta i Mostową był zamknięty. Ergo, z Nowego Miasta do samochodu było bliżej :)
Za to znacznie dalej było do komunikacji miejskiej, bo aż do Bonifraterskiej trzeba było iść. Chodził co prawda w tamtych czasach autobus po Franciszkańskiej/Zakroczymskiej (chyba 125, ale na 100% nie pamiętam), ale tylko w jedną stronę, wracał Konwiktorską i tam miał pętle, a to już też się robi kawałek do przejścia.
Konkludując, jak ktoś mieszkał na Freta lub w okolicach, to samochód mógł mieć pod nosem, a do autobusu stosunkowo daleko, co uzasadniało użycie auta.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Piotrus 
Fanatyk Samochodzika
piotrus


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 1722
Skąd: PL/UA
Wysłany: 2017-09-12, 19:29:52   

irycki napisał/a:
Chodził co prawda w tamtych czasach autobus po Franciszkańskiej/Zakroczymskiej (chyba 125, ale na 100% nie pamiętam), ale tylko w jedną stronę, wracał Konwiktorską i tam miał pętle,

Zgadza się, 125. To stare, w poprzednim wcieleniu, jadące z Nowego Miasta na Górny Mokotów. A jeszcze gdzieś do końca lat 70. była pętla na samym placu Zamkowym, krańcowały tam 107 i 144, pamiętam pocztówki z czerwonymi ogórkami na tle świeżo odbudowanego Zamku :)
A co do wehikułu i "użytku służbowego". To jednak nie był wóz stricte służbowy, tzn. nie należał do parku samochodowego MKiS, a był prywatną własnością Tomasza. Owo "użytkowanie do celów służbowych" dotyczyło zapewne wyjazdów naszego bohatera "w Polskę", gdzie wehikuł jak najbardziej był potrzebny. Ot, choćby wydarzenia opisane w Zagadkach Fromborka czy Niewidzialnych. Na co dzień nasz bohater był jednak typowym urzędnikiem, siedzącym za biurkiem, a do tego wehikuł nie był raczej potrzebny. Gdyby więc Tomasz miał naprawdę blisko z domu do pracy, zapewne nie korzystałby z auta
_________________
 
 
Tytus Atomicus 
Słyszał o Samochodziku


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 12 Wrz 2017
Posty: 31
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 19:47:03   

O, właśnie.
Poza tym właśnie sprawdziłem - z Rynku Nowego Miasta pod Ministerstwo Kultury i Sztuki jest dokładnie 1,5km. Borąc pod uwagę koszty jeżdżenia wehikułem (i to na zimnym silniku) wybrałbym jednak spacerek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 14