PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Unieski
2012-12-04, 21:19
Wehikuł
Autor Wiadomość
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2343
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-04-04, 11:48:25   

./redir/www.moto.banzaj.p...ycony-2633.html

./redir/www.rkmotocykle.p...sponse-570-i633
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6970
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-04-13, 06:39:37   

Wnętrze wehikułu mogło moim zdaniem wyglądać jak to w tym starym Roverze. Guziki, gałki, dźwigienki, a jednocześnie ten surowy wdzięk samoróbki… :)







 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 20 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10501
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-04-13, 06:42:35   

Tak sobie właśnie go wyobrażałem. Był czas, że chorowałem na Luaza 969. On też miał takie właśnie przełączniki i dźwigienki.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6970
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-04-16, 21:13:47   

Jeep z czasów II WŚ. Niby diabelnie prosta konstrukcja, ale ma aż 5 mierników…


 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 35
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3647
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-05-26, 14:19:36   

Filmik nie działał. Teraz powinno być ok.

W sowieckiej Rosji Pan Samochodzik po prostu rozjechałby swoich przeciwników.
https://youtu.be/lezDW6lp-9M

https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
Ostatnio zmieniony przez The Saint 2017-05-27, 20:10, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
CPN 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 13 Mar 2015
Posty: 189
Skąd: Szkocja
Wysłany: 2017-07-28, 14:53:12   

John Dee napisał/a:
Jeep z czasów II WŚ. Niby diabelnie prosta konstrukcja, ale ma aż 5 mierników…


Pięć zegarów to jest absolutne minimum.
1. Szybkościomierz - oczywistość, więc bez komentarza
2. Poziom paliwa - samochody mogą się bez tego obejśś, ale wtedy mają jakąś informację, że paliwo wkrótce się wyczerpie - a'la kranik z rezerwą w trabancie
3. Temperatura silnika. Ważny wskaźnik. Nadmierna lub niedostateczna temperatura wskazuje na problemy z silnikiem. Samochody chłodzone powietrzem często miały informacje o stanie temperatury oleju
4. Ciśnienie oleju. Wskazywał informację o stanie układu tłokowo-korbowego. Kontrolka od oleju stosowana obecnie nie mówi wszystkiego. Wskażnik ten nie wyystępuje w silnikach dwusuwowych z powodu innej metody smarowania silnika.
5. Ładowanie akumulatora. Czerwona kontrolka obecnie stosowana wskazuje jedynie, że napięcie generatora jest niższe niż baterii. Dobry kierowca mógł wiele wyczytać ze wskażnika ładowania, np zdiagnozować stopień zużycia baterii i stan generatora.
 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 35
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3647
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-08-04, 21:19:23   

Amerykański kuzyn Pana Samochodzika zamiast w ORMO służy w straży pożarnej. :D

_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
Ostatnio zmieniony przez The Saint 2017-08-04, 21:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rólka 
Maniak Samochodzika
Szef forumowej sekcji rowerowej



Pomógł: 6 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 5802
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2017-08-04, 22:30:59   

Podobny do wehikułu z ekranizacji Wyspy !
_________________
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum. Forumowa łazęga



Pomogła: 27 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4176
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2017-08-11, 09:28:26   

John Dee napisał/a:
Jeep z czasów II WŚ. Niby diabelnie prosta konstrukcja, ale ma aż 5 mierników…


Mój ma chyba nawet 6... Muszę sprawdzić
_________________


W ŻYCIU NIE LICZY SIĘ ILOŚĆ ODDECHÓW, LECZ ILOŚĆ CHWIL, KTÓRE DECH MI ZAPARŁY
"Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy." Albert Einstein
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 4258
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-11, 11:47:26   

Mam pytanie. Wiadomo jak wygladał samochód w serialu PS i Templariusze, oraz innych ekranizacjach. Czy samochód książkowy był kabrioletem? Czy kiedykolwiek Tomasz ściągał namiot z czółna? Jeśli nie pytanie dlaczego? Ta konstrukcja powinna mieć taką możliwość.
_________________
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 2857
Wysłany: 2017-08-11, 16:51:16   

Mysikrólik napisał/a:
Czy samochód książkowy był kabrioletem? Czy kiedykolwiek Tomasz ściągał namiot z czółna? Jeśli nie pytanie dlaczego? Ta konstrukcja powinna mieć taką możliwość.

Rzeczywiście, dzisiaj płócienny dach sugeruje kabriolet, ale też nie przypominam sobie, aby PS kiedykolwiek składał dach.

Najlepiej byłoby przeanalizować cały kanon pod tym względem, ale ja się tego nie podejmuję. :027:
Znalazłem jednak na szybko takie zdanie w Niewidzialnych:
Samochód był brzydki, bo wujek sam sporządził karoserię, tu i ówdzie łatając ją zwykłym płótnem brezentowym.

Chociaż wprost nie ma w nim nic o rodzaju nadwozia, to w kontekście innych opisów wehikułu (namiot na czółnie, itp.), można chyba wnioskować, że było to nadwozie zamknięte, którego część poszycia (górna) była brezentowa (i celuloidowa), jednak nie składana.
Wyobrażam sobie to jako stalowy szkielet dachu, na którym rozpięte jest to brezentowe płótno. Takie rozwiązanie byłoby nawet sensowne, bo trudno byłoby nawet zapoznanemu wynalazcy osiągnąć w warunkach garażowych wystarczającą sztywność nadwozia wyłącznie "na poziomie podłogi". A zamontowanie tych brezentowych elementów na stałe było na pewno prostsze i względnie szczelniejsze.
Poza tym wuj Gromiłło skupiał się raczej na kwestiach technicznych wehikułu, nie przejmując się zbytnio nadwoziem, więc pewnie wybrał najprostsze rozwiązanie. :D
_________________
 
 
The Saint 
Fanatyk Samochodzika



Wiek: 35
Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 3647
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-08-11, 19:05:08   

Gdyby wehikuł nie był kabrioletem Skałbanie chyba ciężko byłoby wyskoczyć z niego do wody? Drzwi otworzyć nie mógł, a przez okienko chyba nie zdążyłby się przecisnąć zanim by mu przeszkodzono?
_________________


"Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją – są niebezpieczni"
Świat samochodów!
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 2857
Wysłany: 2017-08-11, 20:23:17   

The Saint napisał/a:
Gdyby wehikuł nie był kabrioletem Skałbanie chyba ciężko byłoby wyskoczyć z niego do wody? Drzwi otworzyć nie mógł, a przez okienko chyba nie zdążyłby się przecisnąć zanim by mu przeszkodzono?

No, to jest faktycznie mocny argument za kabrioletem.

Gdybym miał zdecydowanie bronić wersji, że wehikuł, nie był kabrioletem, użyłbym argumentu, że w Wyspie złoczyńców nie miał on jeszcze ostatecznej formy. Nienacki chyba trochę przekombinował z tym przesiadaniem się, montowaniem śruby, itp., z czego w kolejnych częściach się wycofał (a właściwie już w dalszej części Wyspy), bo z reguły wehikuł w wersji pływającej był potrzebny niespodziewanie i natychmiast, więc cała ta procedura wykluczałaby takie jego wykorzystanie w większości przypadków, kiedy to miało miejsce.

Jednak to jest tylko moja hipoteza, bazująca na wątłej podstawie przytoczonego powyżej zdania, więc nie upieram się.
Niestety nigdy nie zwracałem na to szczególnej uwagi i nie pamiętam, czy w kolejnych tomach pojawiały się jakieś informacje, z których można byłoby wyciągać jednoznaczne wnioski.
Może ktoś pamięta coś takiego lub czytając aktualnie zwróci na to uwagę i poprze kolejnymi argumentami jedną z możliwości - kabriolet, czy nie kabriolet? :065:
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6316
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-11, 20:42:42   

Pierre Tendron napisał/a:
Niestety nigdy nie zwracałem na to szczególnej uwagi i nie pamiętam, czy w kolejnych tomach pojawiały się jakieś informacje, z których można byłoby wyciągać jednoznaczne wnioski.
Może ktoś pamięta coś takiego lub czytając aktualnie zwróci na to uwagę i poprze kolejnymi argumentami jedną z możliwości - kabriolet, czy nie kabriolet? :065:


W PSiT w rozdziale chyba VI jest zdarzenie ujęte w trailerze jako "napad żółtych much". Z tej sceny wynika, że wehikuł nie był kabrioletem. Z powodu nalotu tych gzów harcerze zamknęli okienka i w wozie zrobiło się strasznie duszno. Harcerze opędzali się od much gazetą. PS rozpędził wóz i mogli wtedy go przewietrzyć.
_________________
Z 24
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6970
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-08-11, 20:55:24   

A w KS wehikuł daje nurka, tak że woda przez kilka sekund całkowicie go zakrywa, i choć nadwozie jest jak wiemy z brezentu, w środku pozostaje sucho. Czyli musiał być całkowicie szczelny. Dokładna konstrukcja wehikułu pozostanie chyba na zawsze wielkim misterium.
 
 
Piotreek 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 973
Wysłany: 2017-08-11, 22:25:49   

John Dee napisał/a:
A w KS wehikuł daje nurka, tak że woda przez kilka sekund całkowicie go zakrywa, i choć nadwozie jest jak wiemy z brezentu, w środku pozostaje sucho. Czyli musiał być całkowicie szczelny. Dokładna konstrukcja wehikułu pozostanie chyba na zawsze wielkim misterium.


A kiedy Samochodzik wciągał Hilde do autka na środku jeziora? Myślicie że otworzył drzwi?
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 2857
Wysłany: 2017-08-12, 00:57:23   

Zecie i Johnie - dziękuję za przykłady. :)

Jednak obawiam się, że chociaż teoretycznie wzmacniają one wariant wehikułu nie-kabrioletu, to można je podważyć, a przynajmniej zakwestionować, jako niezbite dowody.
W pierwszym przypadku np. tym, że złożenie dachu wymagało zatrzymania się (aby odblokować jakieś zaczepy, ewentualnie wykonać inne czynności - system składania Gromiłły mógł być skomplikowany :D ), a oni przecież przede wszystkim chcieli uciec przed gzami.
Co do szczelności natomiast, to wydaje mi się, że w jednym z tomów PS narzekał na nieszczelności nadwozia, przez które wiało przy większych prędkościach, więc znowu mamy niekonsekwencję Nienackiego w opisach.

John ma chyba rację, że:
John Dee napisał/a:
Dokładna konstrukcja wehikułu pozostanie chyba na zawsze wielkim misterium.

W kanonie nie ma chyba konkretnego stwierdzenia, że był to lub nie był kabriolet.
Na znalezienie w MWiM notatki pisarza, w której dokładnie opisałby wehikuł, aby do niej sięgać po zamieszaniu, jakie stworzył w Wyspie też chyba nie ma co liczyć, skoro wehikuł w niemal każdej części miał inną moc i prędkość maksymalną. No chyba, że taka notatka ograniczałaby się do krótkiego: Ferrari 410 Superamerica - 12 cylindrów. :D

Piotreek napisał/a:
A kiedy Samochodzik wciągał Hilde do autka na środku jeziora? Myślicie że otworzył drzwi?

Otworzył:

Po kilkunastu sekundach byłem już w najbliższym sąsiedztwie czerwonego kajaka. Hilda jedną ręką trzymała się przewróconego kajaka, a drugą wyciągała w moją stronę. Dokonałem skrętu kierownicą i popłynąłem do niej prawym bokiem wehikułu. Na chwilę puściłem ster i zostawiłem silnik na wolnych obrotach. Otworzyłem drzwi i przykucnąwszy w nich, chwyciłem wyciągniętą rękę dziewczyny. Po chwili - mokra, zmęczona, z trudem łapiąc oddech - wpół leżała we wnętrzu wehikułu.

W rzeczywistości to otwieranie drzwi raczej nie byłoby takie proste, o ile w ogóle możliwe - szczególnie w takich warunkach.
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2556
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-08-12, 06:46:30   

1. Myślę, że Nienacki nie miał po prostu do końca sprecyzowanej wizji wehikułu. Ew. naginał trochę rzeczywistość dla dobra akcji.

2. Bazując tylko na realiach świata przedstawionego, możemy sobie pogdybać:

Kabriolet czy nie? - najbliższa jest mi koncepcja, że brezentowy dach dawało się zdjąć, ale była to operacja wymagająca wykonania wielu czynności (wspomniane przez Pierre'a luzowanie zaczepów itp). Tomasz robił to rzadko, bo zwyczajnie mu się nie chciało. W "Wyspie", kiedy wehikuł był jeszcze nową zabawką, pływał/jeździł czasami bez dachu (wtedy drapnął mu Skałbana), potam, jak mu spowszedniał, już nie. Co innego nowoczesne kabriolety, gdzie wystarczy wcisnąć guziczek, a co innego użeranie się z paskami, sprzączkami i tak dalej...

Szczelność - z tym "całkowitym zalaniem" wehikułu w KS to pewnie literacka przesada, prawdopodobnie po prostu solidnie mu chlusnęło na szybę i dach. Nie kłóci się to z tezą, że poszycie wehikułu miało szpary przez które dmuchał wiatr - co innego jest pęd powietrza penetrujący szczeliny przy ciągłej jeździe przy prędkości dajmy na to 100km/h, a co innego pojedyncze chluśnięcie wody. Zresztą może w paru miejscach mu pokapało do środka, tylko po co o tym od razu wspominać w powieści?

Otwieranie drzwi w wodzie - zapewne wehikuł miał bardzo wysoki próg. Przy spokojnej wodzie pewnie można było otwierać drzwi. Ale przy sporej fali (a taka była chyba podczas ratowania Hildy) i tak musiało mu się wlać do środka. To chyba najsłabszy moment z punktu widzenia realiów.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3415
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-12, 11:29:17   

W poszczególnych powieściach kanonu występuje wehikuł, który cały czas ewoluuje. Ten z Wyspy bardzo różni się od innych. Nienacki "dopasowywał" budowę wehikułu do potrzeb aktualnie pisanej powieści. Mistrz zawsze był niekonsekwentny, na co niejednokrotnie zwracaliśmy uwagę. Samochód raz miał osobne sterowanie podczas pływania (Wyspa), w Fantomasie miał dziwną skrzynię biegów, a moc silnika i prędkość maksymalna zmieniała się niemal w każdym tomie.
Moim zdaniem wehikuł został zbudowany na ramie (podwoziu) SA410 (chyba oryginał nie miał jeszcze samonośnego nadwozia, w czasach jego budowy samochody na ramie były regułą), podobnie jak radzieckie GAZy i UAZy. Niby można było w nich wyjąć drzwi i zdemontować dach, ale chyba kabrioletem ich nikt nie nazywał?
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6970
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-08-19, 18:39:50   

Pamiętacie, jakim autem jeździł Simon Templar w “Świętym”? Nie angielskim Jaguarem, jakby to można było przypuszczać, lecz Volvo.


foto: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ae/Volvop18395va1961front.jpg

Doszło do tego, bo Jaguar, gdy producent serialu poprosił o darmowy egzemplarz w zamian za reklamę, odmówił. Volvo natomiast zgodziło się bez chwili wahania, z wynikiem że w latach 60-tych nie nadążali z produkcją P1800 coupe używanym (również prywatnie) przez Rogera Moora, taki zrobił się popyt. Up your´s, Jaguar. :p

Gdy przeszło 20 lat temu odnaleziono oryginał tegoż auta, był w opłakanym stanie, ale zobaczcie sami, jak wspaniale go odrestaurowano! :)
http://www.dailymail.co.u...s-ago-road.html
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 14