PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:42
Sytuacje nieprawdopodobne i błędy w Templariuszach
Autor Wiadomość
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2237
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-12, 08:51:49   

Even napisał/a:
irycki napisał/a:
Wydobywane z wody stare armaty są niekiedy w bardzo dobrym stanie, to są jakieś stopy zbliżone do żeliwa.

Mnie się zawsze wydawało, ze stare armaty odlewano ze spiżu (to taki rodzaj brązu), twardego i odpornego na korozję.


Bardzo możliwe, pewnie źle panietam. Tak czy siak mogli z tego spiżu zrobić drwi i cała reszte.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29148
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-07-12, 08:52:48   

No zaraz, jestem tu trochę laikiem, ale zawsze mi się wydawało, że przecież prąd z akumulatora jest chyba za słaby na kopnięcie? To w końcu tylko 12V! (Co prawda gdzieś mi sie obiło, że w starszych samochodach bywało też inne napięcie?). Kopnąć może dopiero po odpaleniu silnika i jego (prądu) wzmocnieniu, czyż nie?

sevligo - zapraszam do przywitalni! :)
http://pansamochodzik.net.pl/viewforum.php?f=39
_________________
 
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10232
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-07-12, 09:52:44   

Szara Sowa napisał/a:
No zaraz, jestem tu trochę laikiem, ale zawsze mi się wydawało, że przecież prąd z akumulatora jest chyba za słaby na kopnięcie? To w końcu tylko 12V! (Co prawda gdzieś mi sie obiło, że w starszych samochodach bywało też inne napięcie?). Kopnąć może dopiero po odpaleniu silnika i jego (prądu) wzmocnieniu, czyż nie?

No wiesz kałuża pod nogami, spocone rączki gospodyni i prund z akumulatorka parzy jak ta lala. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 200
Wysłany: 2017-07-12, 10:00:31   

Cała ta historia o naelektryzowanych drzwiach i świecącej po przytknięciu do nich żarówki jest bzdurna.
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10232
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-07-12, 10:15:54   

bans napisał/a:
Cała ta historia o naelektryzowanych drzwiach i świecącej po przytknięciu do nich żarówki jest bzdurna.

Ale jak działa na wyobraźnię młodego czytelnika! :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14978
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-12, 10:17:56   

Nietajenko napisał/a:
bans napisał/a:
Cała ta historia o naelektryzowanych drzwiach i świecącej po przytknięciu do nich żarówki jest bzdurna.

Ale jak działa na wyobraźnię młodego czytelnika! :)

No! To jedna z moich ulubionych scen w całym kanonie. I ta następna z Konfiturkiem. :D
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 19 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6101
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-12, 10:30:01   

Kiedy się sprowadziłem do mojego aktualnego domicilium, to miałem naelektryzowane drzwi. Framugę, ściślej mówiąc. Kopało, jako żywo :D . To było naprawdę jak z jakiejś durnej komedii Bareji...
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-07-12, 10:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29148
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-07-12, 11:31:05   

A potem przyszli harcerze/fachowcy z propozycją? :D
Mnie kiedyś kopał tylko odkurzacz...
_________________
  
 
 
 
Tomasz 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 41
Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 1067
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-07-12, 11:53:56   

Szara Sowa napisał/a:
(Co prawda gdzieś mi sie obiło, że w starszych samochodach bywało też inne napięcie?)


Pierwsze trabanty miały chyba instalację 6V...
 
 
sevligo 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 11 Lip 2017
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-12, 12:53:27   

Spiż to z miedzi, cyny, cynku i ołowiu. Odporny na korozję i ścieranie, stosowany nie tylko w średniowieczu, ale już w starożytności, więc by się zgadzało. Naelektryzowane drzwi przez samochodowy akumulator i baterię to już motyw mniej prawdopodobny. Jak z Bonda albo Chucka Norrisa.
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3300
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-12, 16:13:13   

Tomasz napisał/a:
Pierwsze trabanty miały chyba instalację 6V...

A duże, ciężarowe samochody mają instalację 24V
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3300
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-12, 16:14:57   

sevligo napisał/a:
Naelektryzowane drzwi przez samochodowy akumulator i baterię to już motyw mniej prawdopodobny.

Sytuacja opisana w powieści jest nierealna. Natomiast można zrobić tak, by kłódka "kopała" nawet przy zasilaniu 12 voltami, na dodatek była by stosunkowo bezpieczna dla zdrowia dotykającego. Wystarczy zastosować przerywacz elektromagnetyczny z cewką z odczepem. Coś takiego potrafił kiedyś skonstruować uczeń szkoły podstawowej. Wystarczy zastosować dzwonek na prąd stały i cewkę zapłonową od starego samochodu. :) Nowsza technika, to przetwornica, coś w rodzaju elektrycznego pastucha. :D
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
Ostatnio zmieniony przez Even 2017-07-12, 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 19 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6101
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-12, 18:10:53   

Even napisał/a:
sevligo napisał/a:
Naelektryzowane drzwi przez samochodowy akumulator i baterię to już motyw mniej prawdopodobny.

Sytuacja opisana w powieści jest nierealna. Natomiast można zrobić tak, by kłódka "kopała" nawet przy zasilaniu 12 voltami, na dodatek była by stosunkowo bezpieczna dla zdrowia dotykającego. Wystarczy zastosować przerywacz elektromagnetyczny z cewką z odczepem. Coś takiego potrafił kiedyś skonstruować uczeń szkoły podstawowej. Wystarczy zastosować dzwonek na prąd stały i cewkę zapłonową od starego samochodu. :) Nowsza technika, to przetwornica, coś w rodzaju elektrycznego pastucha. :D


:564: :564: :564:

No więc załóżmy, że Ewa - panna mądra - coś takiego skonstruowała. Pożyczyła drutu, była więc w stanie zrobić cewkę - np. na papilocie ;-)

PS. A teorię prądów błądzących skutecznie zastosowali po raz pierwszy rosyjscy saperzy podczas obrony Port Artura. Tylko, że im chodziło o to, żeby kopało na amen.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2017-07-12, 18:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 2378
Wysłany: 2017-07-16, 20:18:23   

Zgadzam się, że sytuacja z parzącą kłódką jest mocno naciągana i Nienacki tu pofantazjował. Jednak biorąc pod uwagę czasy kiedy to się działo (Kortumowo nie było jeszcze "zelektryzowane"), a co za tym idzie zapewne niezbyt dużą świadomość gospodyni w tych sprawach, a jednocześnie sporą wiedzę Ewy, która się tym interesowała, to myślę, że opisaną scenę dałoby się zrealizować, pomimo, że byłoby to szyte bardzo grubymi nićmi. :D
_________________
 
 
pankonfiturek 
Słyszał o Samochodziku


Dołączył: 10 Sie 2017
Posty: 4
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-08-10, 16:01:21   

Dla mnie najbardziej kłująca w oczy jest sytuacja z podsłuchiwaniem Bahometa. Bahomet z żoną przez dwie noce krążył po zamku i AKURAT w momencie jak Tomasz z ekipą zbliżyli się do podsłuchu, żona się go zapytała "co my tu właściwie robimy?". No i Bahomet zaczynając od „przecież już ci mówiłem...." wykłada jej wszystko, co było w liście. Bardzo leniwa zagrywka ze strony Nienackiego
No bo żonie przez dwie noce nie przyszło zapytać o taki drobiazg, jak po co się ukrywają w zamku do nocy, żeby w nim buszować z latarką. No i czekała z tym pytaniem do idealnego momentu. No i Bahomet, zamiast powiedzieć "szukamy znaczku na murach", dał jej całą ekspozycję.
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-08-10, 18:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6496
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-08-10, 18:43:37   

pankonfiturek napisał/a:
No bo żonie przez dwie noce nie przyszło zapytać o taki drobiazg, jak po co się ukrywają w zamku do nocy żeby w nim buszować z latarką. No i czekała z tym pytaniem do idealnego momentu. No i Bahomet zamiast powiedzieć szukamy znaczku na murach, dał jej całą ekspozycję.
Przypominam, że w książkach Karola Maya też zawsze tak bywa, oprychy zaczynają dopiero wtedy puszczać farbę, i to porządnie, gdy podkradający się do ich obozu Winnetou lub Old Shatterhand są już w zasięgu ucha. :)
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2237
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-08-10, 18:45:38   

To jest konwencja bardzo wielu książek przygodowo-sensacyjnych.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 19 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6101
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-10, 22:53:14   

Mnie to wcale nie dziwi. Od lat usiłuję łopatologicznie implantować wiedzę osobom skądinąd godnym najwyższego szacunku, a one popełniają stale te same błędy... :/
_________________
Z 24
 
 
bans 
Stały bywalec forum


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 200
Wysłany: 2017-08-11, 08:41:20   

John Dee napisał/a:
Przypominam, że w książkach Karola Maya też zawsze tak bywa, oprychy zaczynają dopiero wtedy puszczać farbę, i to porządnie, gdy podkradający się do ich obozu Winnetou lub Old Shatterhand są już w zasięgu ucha. :)


May to zły przykład, bo natężenie deus ex machina w jego książkach jest wręcz karykaturalne ;)

W jego książkach westman spotkany na prerii z reguły okazuje się Niemcem - i to zwykle z Saksonii :)))
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6496
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-08-11, 22:11:02   

pankonfiturek napisał/a:
Dla mnie najbardziej kłująca w oczy jest sytuacja z podsłuchiwaniem Bahometa.

W moim mniemaniu najsłabszym ze wszystkich pomysłów Mistrza jest pułapka, jaką Fantomas stawia Panu Samochodzikowi, w postaci listu w skrzyni. “Schowaj ją na dnie skrzynki. Nikt nie ma prawa znaleźć jej przy którymś z nas. Gdyby coś nam groziło trzeba tę kopertę zniszczyć zrozumiano? — No pewnie, szefie — kiwnął głową grubas. — W tej kopercie kryje się nasza największa tajemnica.” Infantylny pomysł, jednak w sumie małe tylko wykolejenie, jedno z nielicznych. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 14