PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

tkaniny - sklep internetowy
Poprzedni temat :: Następny temat
Problem "ziem odzyskanych"
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 33 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 28371
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-05-26, 12:20:09   

Cytat:
./redir/m.newsweek.pl/pols...,88481,1,1.html


Bardzo smutny, ale chyba bardzo prwadziwy tekst.
_________________
 
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 209
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-05-29, 12:47:31   

Ciekawi mnie kto jest autorem artykułu bo nigdzie nie znalazłem. Ten fragment dotyczy chyba PRL-u
Cytat:
Letnicy z Warszawy żartują, że choć Mazurów jest tak mało, to tych prawdziwych łatwo rozpoznać: nie piją w pracy i są solidni.


Myślę, że aż tak czarno to nie wyglądało.
_________________
Amor evadit – in tu(o) habes ore
Semper in vero sensus inerat
Haec dies ut carmen, ut amoenae rosae
Semper ridebas et heu vale mi
 
 
Duch 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 227
Wysłany: 2017-08-03, 00:00:00   

Robinoux napisał/a:
Znalazłem taki ciekawy artykuł w tym temacie:

./redir/www.polska-niemcy...rticles/show/74

Inną ciekawą sprawą jest kwestia szabru "ziem odzyskanych" - to jest takie zgniłe jajo historii - temat, który naukowo dopiero zaczyna dziś być opracowywany i nie doczekał się jeszcze tak naprawdę swojego miejsca w historii Polski, a przecież jest to coś, co było zjawiskiem na szeroką skalę.


Tak naprawdę temat szabru to jest zastępcza martyrologia niemiecka, która ma postawić znak równości między zbrodniami niemieckimi a "zbrodniami" polskimi. Podobnie jak opowieści o wypędzeniach (realizowanych z ochotą przez same władze niemieckie, często zimą). Albo jak stawianie znaku równości między odpowiedzialności niemiecką za hitleryzm a odpowiedzialnością polską za stalinizm w Polsce Lubelskiej i PRL-u. I, co ciekawe, równocześnie te same środowiska starają się spowodować, żeby Polacy istotnie się z tym stalinizmem utożsamiali, traktowali władzę stalinowską jako obrońców przed "reakcyjnymi bandytami", czyli żołnierzami wyklętymi. Plucie na tych drugich jest bowiem dziełem tych samych środowisk, które usiłują obarczyć Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie stalinowskie w Polsce.
 
 
Duch 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 227
Wysłany: 2017-08-03, 00:54:51   

Szara Sowa napisał/a:
Cytat:
./redir/m.newsweek.pl/pols...,88481,1,1.html


Bardzo smutny, ale chyba bardzo prwadziwy tekst.

"Chyba" robi wielką różnicę... Z Mazurami to jest jedno wielkie nieporozumienie. Dzisiejsze Mazury to w istocie MAZURY PRUSKIE. Mazurami nie nazywano mieszkańców Mazowsza "niegdyś", tylko jeszcze przed wojną, a po wsiach jeszcze dziś się tak mówi. Kurpie Mazurów Pruskich nazywają... "Niemcami", bo przecież dobrze wiedzą, że są takimi samymi Mazurami, jak oni, tylko żyli pod władzą niemiecką. Odebranie nazwie Mazur Pruskich drugiego członu to jest wymysł władzy komunistycznej (cenzury?), który przyjął się wśród warstw wykształconych a bujających w obłokach na tle niechęci do militaryzmu pruskiego. Dziś spłaszcza to rzeczywistość i ułatwia te pseudointelektualne rozważania o rzekomej etnicznej odrębności Mazurów Pruskich od Polaków :( .
Mazur = etniczny Mazowszanin. Istnieli Mazurzy z samego Mazowsza, Mazurzy Kresowi, np. Litewscy, o których pisał Mickiewicz w "Panu Tadeuszu", a którzy przynieśli na Białoruś mazowieckie wycinanki :) , istnieli Mazurzy Wieleńscy w Puszczy Noteckiej w Wielkopolsce. I istnieli Mazurzy Pruscy w południowej części Prus. Kraina Mazurów Pruskich była zwana nie tylko Mazurami Pruskimi, ale i, uwaga! PRUSKIM MAZOWSZEM, podobnie, jak rejon Tylży nazywano Pruską Litwą.
Jeśli uznamy Mazurów Pruskich nie za ludność etnicznie (kulturowo) polską, a za jakiś produkt mieszanki, w której polski składnik był najważniejszy, to równie dobrze można to powiedzieć o każdej innej części kraju. Warszawa była przed rozbiorami etnicznie bardziej niemiecka od Olsztyna, a z pewnością również od miast Mazur Pruskich, które przecież były mniejsze od niego i bardziej peryferyjne.
Mazurzy Pruscy nie nazywali się sami Polakami, bo zwyczajnie przynależność państwowa - wraz z pruskimi Niemcami i Litwinami - miała dla nich większe znaczenie. Na to, żeby zaczęli akcentować polskość, musiałoby się tam pojawić, jak na Śląsku, dążenie do EMANCYPACJI LUDU (które się niesłusznie nazywa "uzyskaniem świadomości narodowej". Do jakiej grupy etnicznej należą, to Mazurzy dobrze wiedzieli, przynajmniej dopóki ich Niemcy zupełnie nie odcięli od Polski - tylko nic z tego dla nich nie wynikało). A w Prusach junkrzy trzymali ludność twardą ręką, trochę jak Krzyżacy. Tylko że Mazurzy, choć n.b. często wywodzili się ze szlachty zaściankowej (o czym mało kto wie), nie bardzo mieli jak się zbuntować, w odróżnieniu od stanów pruskich z XV w., bo nie mieli fortyfikacji jak mieszczanie, ani siły zbrojnej jak rycerstwo. Nie mieli nawet własnych elit, którymi można by zastąpić niemieckie, bo mazursko-pruskie zostały zgermanizowane, ale dopiero w XIX w., a nie "szybko" - do rozbiorów w Prusach trwała raczej... dobrowolna polonizacja szlachty niemieckiej, która w ten sposób akcentowała niechęć do absolutyzmu książęcego.
Mazurzy Pruscy dzielili się wg regionów mazowieckich, z których przybyli. Mazurzy z okolic Ełka (pruska część Jaćwieży) mówili dialektem wiskim, Mazurzy z Krainy Wielkich Jezior - łomżyńskim (nieprawidłowo zwanym kurpiowskim), z okolic Szczytna - ciechanowskim. Od Mazurów zakordonowych różniło ich właściwie jedynie wyznanie.
Do jakiego stopnia Niemcy manipulowali Mazurami Pruskimi i robili im wodę z mózgów, dowodzi przykład opisany przez Wańkowicza w "Na tropach Smętka", gdzie jeden z miejscowych na widok pisarza nie posiadał się ze zdumienia, że "pan, a mówi po mazursku" (tj., oczywiście po polsku). Człowiek posiadający jednak wykształcenie, bo w Prusach szkoły dla ludności wiejskiej funkcjonowały od dawna - a nie wiedział, że kilkadziesiąt kilometrów na południe pan, mówiący "po mazursku", to jest widok zwykły...
Z kolei w czasie plebiscytu znów manipulowano mieszkańcami, każąc im wybierać nie między Niemcami a Polską, a między PRUSAMI, a więc ojcowizną - a Polską.
Jeśli się o tych manipulacjach i terroryzowaniu ludności przez junkrów nie pisze, to istotnie otrzymujemy obrazek jakiegoś mieszanego ludu o nieokreślonej tożsamości, którego nazwa, jak się często sugeruje, nie wiadomo dlaczego jest podobna do nazwy polskiego Mazowsza, który był w sumie wierny i lojalny wobec Niemiec (chociaż Hitlera kochał tylko za pieniądze), ale i tak ci Niemcy lepiej go traktowali, niż źli, stalinowscy Polacy. Obrazek zaiste godny niemieckiej propagandówki, jaką jest "Newsweek".
Na Mazurów Pruskich należy patrzeć jako na "Boże igrzysko", zakładników i mięso armatnie "wielkich tego świata" bez własnej woli w sporach politycznych, które nigdy nie dojrzało do tego, by tę wolę mieć :( .

Tak nawiasem mówiąc, komunistyczny eksperyment z takim obrzydzaniem ludności wiejskiej życia, żeby sama chciała się wynieść, jest kontynuowany za przykładem Mazur Pruskich w "wolnej Polsce". Tylko już nie na Mazurach, a w innych regionach kraju.

I jeszcze jedna rzecz - sami mieszkańcy pogranicza mazowiecko-pruskiego mówią, że po wojnie na Mazury Pruskie poszedł z Polski tzw. element, dzięki czemu wsie północnomazowieckie stały się spokojniejsze, ale wsie pruskie - wprost przeciwnie. I ja to potwierdzam na podstawie własnego doświadczenia; mieszkańców jednej wsi w Puszczy Piskiej nazywam nie bez powodu "wikingami". Nie radziłbym w tej wsi zostawiać żadnej rzeczy bez opieki.
Ostatnio zmieniony przez Duch 2017-08-03, 01:48, w całości zmieniany 18 razy  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 15 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 9868
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-08-09, 10:27:53   

Zawsze czuło się niejako intuicyjnie, że sprawa przynależności narodowych na terenach krainy bądź co bądź bardziej geograficznej niż etnograficznej nie jest tak oczywista i prostoliniowa. Tym bardziej jest to dla mieszkańców Mazur tragiczne, gdzie przynależność narodowa stała się funkcją bardziej sąsiedzko-kulturową niż właściwą etniczną. Jestem zdania, że o tej problematyce należy dużo mówić i rozmawiać.

Duch napisał/a:
Obrazek zaiste godny niemieckiej propagandówki, jaką jest "Newsweek".

Tutaj weszliśmy trochę niebezpiecznie w politykierstwo. Taki komentarz sugeruje, że spiskowa teoria dziejów ma fizyczne podstawy. Ja jednak w to nie wierzę. Artykuł owszem ma prawo być subiektywny bo subiektywny zawsze będzie jego autor
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Opencaching ./redir/opencaching.pl/
Harpagan ./redir/harpagan.pl/rajd/
Warmińsko Mazurskie Forum Poszukiwaczy ./redir/wmfp.pl/forum/
Poszukiwanie Skarbów ./redir/poszukiwanieskarbow.com/Forum/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12