PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Nowy projekt - ostatecznie Bolczów na Dolnym Śląsku!
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29167
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-01, 21:13:36   

A co tu tak cicho? Czy stara lista obecności jest nadal aktualna?:
1. Marek vel Mruf
2. She
3. Szara Sowa
4. Milady + 1 osoba
5. Even
6. Teresa van Hagen + 3
7. Berta von S.
8. Aldona
9. Mysikrólik + 3 (ostatecznie namiot?)
10. Mija + 1

Bo poza tym mamy dość tajemnicze wpisy:
Seth_22 napisał/a:
Cy można się jeszcze dopisać? Na piątek i sobotę.


Hrabia von Kłodzko napisał/a:
Mieszkam obecnie 40km od Bolczowa więc planuję się pojawić rowerem aby was znowu zobaczyć.


Czy z noclegiem?
_________________
 
 
 
Teresa van Hagen 
Uwielbia Samochodzika



Pomogła: 4 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 965
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-01, 22:34:11   

Ja już nawet jestem w okolicy :)
_________________
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 3782
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-02, 14:28:40   

Szara Sowa napisał/a:
A co tu tak cicho?


No się właśnie zastanawiam, bo już się małżonka dopytuje, czy jedziemy, czy nie.
Rzeczywiście cicho, nikt się nie skrzykuje. Nie potwierdza. Nie namawia.
Ja jestem w zasadzie przygotowany. Wyjeżdżam po urodzinach koleżanki ,na których MUSI być moja córka, czyli gdzieś około 19:00. Planowany przyjazd 22:30. Mam nadzieję że jeszcze ktoś przy ognisku będzie.
Co do noclegu to nie wiem. Dopisałem się później więc nie wiem czy są miejsca w domkach, w razie czego prześpimy się w namiocie(byle nie padało, bo dziurawy :D )
_________________
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 9 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 7988
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2017-08-02, 14:35:07   

Szara Sowa napisał/a:
A co tu tak cicho?


Właśnie zakupiłam bilet na pociąg do Wrocławia, skąd odbierze mnie Milady. Z tego, co usłyszałam - będzie z nią Berta.
Reasumując- trzy kolejne osoby pewne (chyba,że mnie zostawią w tym Wrocławiu :okulary2: )
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 3782
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-02, 14:42:58   

Czy to ta agroturystyka ./redir/www.agroturystyka-pod-zamkiem.pl/kontakt/ ?
_________________
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 9 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 7988
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2017-08-02, 14:56:40   

Mysikrólik napisał/a:
Czy to ta agroturystyka ./redir/www.agroturystyka-pod-zamkiem.pl/kontakt/ ?


Tak:

mruf napisał/a:

Zarezerwowane!!!!!!!!!! Agro Pod Zamkiem ./redir/www.agroturystyka-pod-zamkiem.pl/kontakt/ jest calutkie nasze od 4-6 VIII. Miejsc 17, 3 łazienki, parking, kuchenki 4-palnikowe, pełen serwis.
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 3782
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-02, 21:15:55   

Zmiana sytuacji. Przed chwilą była u mnie znajoma znajomego i ... pożyczyła namiot, który to moja żona obiecała jej jakiś czas temu użyczyć.
W związku z tym zapytowywuję, czy znajdzie się dla mnie i rodziny miejsce w stajence, czy mam szukać namiotu po znajomych?
_________________
 
 
Mija 
Sympatyk Samochodzika



Wiek: 34
Dołączył: 07 Maj 2014
Posty: 130
Skąd: EZG
Wysłany: 2017-08-02, 21:55:51   

Ja plus 1 bez zmian, mamy tam prawie 400km wiec będziemy jechać ponad 3h dostosujemy się z godzina przyjazdu, na którą planujecie?
_________________
Zostawmy to i uciekajmy stąd
Póki mamy jeszcze czas...
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15002
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-03, 01:03:26   

She71 napisał/a:

Właśnie zakupiłam bilet na pociąg do Wrocławia, skąd odbierze mnie Milady. Z tego, co usłyszałam - będzie z nią Berta.

Będzie. :)

Mysikrólik napisał/a:
Zmiana sytuacji. Przed chwilą była u mnie znajoma znajomego i ... pożyczyła namiot, który to moja żona obiecała jej jakiś czas temu użyczyć.
W związku z tym zapytowywuję, czy znajdzie się dla mnie i rodziny miejsce w stajence, czy mam szukać namiotu po znajomych?

Z tego co widzę na liście, zmieścimy się w stajence, tylko weźcie na wsiakij słuczaj materace.
_________________
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 3782
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-04, 10:02:16   

Ktoś już wyjechał/dojechał?
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29167
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-04, 10:09:46   

Od 16 na miejscu już ktoś powinien być. :)

A poza tym jakby ktoś miał ochotę, to zapraszamy także osoby wcześniej niezgłoszone. Albo ze śpiworem i materacem (miejsce na podłodze), ale z namiotem, albo może przy odrobinie szczęścia łóżko nawet się znajdzie! :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-08-04, 10:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 9 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 7988
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2017-08-04, 10:48:01   

Mysikrólik napisał/a:
Ktoś już wyjechał/dojechał?


Ja już w pociągu -pierwszy etap podróży.
Myślę,że około 16-16:30 będziemy na miejscu.
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 3782
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-08-04, 12:05:40   

My, jak wspomniałem, raczej po zmroku.
_________________
 
 
Seth_22 
Stały bywalec forum


Wiek: 41
Dołączył: 17 Cze 2013
Posty: 477
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2017-08-04, 20:55:38   

Mam pytanie, o której jutro startujecie i od jakiego konkretnie punktu?
_________________
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 9 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 7988
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2017-08-05, 09:06:23   

Startujemy za godzinę z Janowic w kierunku Miedzianki.
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29167
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-06, 17:49:10   

Pierwsze powroty już następują! Spotkanie wypadło niezwykle sympatycznie!
Ośrodek wypełniony był w 106%. :D
Zdradzę, że gwoździem programu był tym razem nocleg (szaleńcy są śród nas, przyznam, że ja do nich jednak nie należę...) w fantastycznych, zupełnie nieznanych ruinach zamku w Bolczowie! :D
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-08-07, 09:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Hrabia von Kłodzko 
Czytał Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 88
Skąd: Boguszów
Wysłany: 2017-08-06, 18:51:08   

Ja już sobie nawet odespałem... kolega Mruf zdradził mi skrót i miast 2 godzin wracałem ponad 4. Poszperałem i chyba wiem gdzie na zamku było schronisko: dokładnie nad bramą pod którą czekaliśmy aż minie deszcz....
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29167
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-06, 19:06:24   

Noclegi na deszczu, bez namiotu, w ruinach zamku w dzikich górach to jedno, ale nie zna życia ten, kto nie spędził dwóch nocy w pokoju z chrapiącym Evenem... :p

A Mrufowi trzeba oddać, że organizacja była na medal! :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-08-06, 19:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
She 
Moderator



Pomogła: 9 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 7988
Skąd: Tam i z powrotem
Wysłany: 2017-08-06, 19:18:32   

Melduję powrót do domu.
Po wygodnej podróży z Bertą, Milady i Mirmiłem (którym jeszcze raz dziękuję) spędziłam mniej wygodne dwie godziny w pociągu.
Zdziwiłam się, gdy na stacji w moim mieście zobaczyłam Mysikrólika czekającego, by znów mi pomóc w niesieniu bagażu :galy: Niestety, był to pan łudząco do niego podobnego (nawet tak samo był ubrany) :D
Dziękuję uczestnikom za wspaniale spędzony wspólny weekend, a Mrufowi dodatkowo za świetną organizację.
Do kolejnego zobaczenia :564:
_________________


Sempel scriptum, decies lectum!
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29167
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-07, 10:03:35   

Ponieważ naszą świecką tradycją stał się już problem z relacjami z wyjazdów, więc postanowiłem na szybko i świeżo zamieścić swoje indywidualne, subiektywne wrażenia ze spotkania.

Cz.1.

A więc spotkanie forumowe zaczęło się jak dla mnie, od dojazdu na kwaterę i rozmowy z naszym miłym Gospodarzem, którego zastałem w stroju mocno roboczym, z kosiarką do trawy w ręce. Ponieważ było ciepło, nasz Gospodarz był mocno zapocony, utytłany nawet na twarzy w kawałkach trawy i biorąc pod uwagę temperaturę powietrza po prostu zmordowany, a nawet bym powiedział że ogłuszony używanym sprzętem. Jednak spod zmęczonych oczu przedzierało się uczucie nieukrywanej radości i ulgi. Okazało się bowiem, że jak dotąd dotarła na spotkanie tylko jedna osoba, określona przez Pana jako dużych rozmiarów oraz "lekko wczorajsza"... Najwidoczniej obawiał się, że z uwagi na brak przedpłat, cała impreza może się sprowadzić do jednej osoby o jednostronnych upodobaniach, a ja wzbudziłem prawdopodobnie jednak większe zaufanie, co nie ukrywam, trochę mi pochlebiało... :)

W oczekiwaniu na Mrufa dokonaliśmy zapoznania z Evenem, gdyż to on okazał się być owym osobnikiem. :D

Podczas naszej konwersacji na ławeczce przed domkiem, nasz Gospodarz, ku naszemu zdumieniu, w najbardziej oddalonej części stawku zaczął zanurzać się w: butach, ubraniu i czapce z daszkiem, w głębokim, mętnym stawku z rybami (a były to: amury, karpie, szczupaki, leszcze i wiele innych). Stawek ten, o czym jeszcze nie wspomniałem, zajmował chyba 1/4 posesji. Pan najzwyczajniej zanurzył się powoli cały łącznie z głową, trochę poprychał, pochlapał, przytrzymując czapeczkę, po czym ociekając wodą udał się do swojego pobliskiego domu.

Od razu dodam, że my jednak nie poszliśmy w ślady Gospodarza.
Może warto tu dodać, że nasz Gospodarz okazał się także z innych względów osobą bardzo nietuzinkową, o czym chyba lepiej aby napisała Teresa van Hagen, która nawet zakupiła napisaną przez Gospodarza książkę raz z autografem)!

Jakiś czas potem zaczęli pojawiać się kolejno inni: Milady z Mirmiłem, Berta z She, Mija z koleżanką, Hrabia von Kłodzko z rowerem (nie do poznania, gdyż utracił ze 20 kg! - tzn. nie rower!), z Holandii dotarła Teresa van Hagen z rodzinką, a na końcu Mysikrólik z rodzinką no i oczywiście Mruf. Po zapoznawczej kolacji-ognisku, podczas której przy akompaniamencie świetnie prowadzonej gitary Evena, odśpiewaliśmy nasz hymn zlotowy oraz wiele innych piosenek z naszego śpiewnika z ostatniego zlotu oraz z ... pamięci. Poza tym tego pierwszego wieczora zostaliśmy uraczeni nie tylko pięknym gwiaździstym niebem, ale także całą serią spadających gwiazd! Szczerze żałowaliśmy że nie ma z nami Ornitologa, który na pewno by nam objaśnił gdzie akurat jest Jowisz a gdzie Mars... (gdzie jest Wielki i Mały Wóz doszlismy jakoś wspólnie metodą prób i błędów :) ).

I gdy już się wydawało że dzień zbliża się do pozytywnego końca, około północy, ktoś ("winowajca" na pewno się ujawni) rzucił pomysł aby jeszcze tej nocy zrobić rozpoznanie pobliskiego zamku Bolczów. Pobliskiego w sensie 0,5 godzinnego marszu po ciemnych górach pod górę zresztą. No i oczywiście natychmiast wypełniła się lista zdeterminowanych ochotników. W ten sposób zdaje się że ok. 1/3 grupy udała się w góry, zaś reszta (w tym piszący te słowa) udała się na zasłużony odpoczynek. Niestety, w przypadku jednego pokoju ów odpoczynek okazał się być złudny, a to z powodu szerokiej gamy dźwięków, które wydobywały się z paszczy Evena, gdy tylko zapadał w objęcia Morfeusza...

Niedługo przed świtaniem można było usłyszeć wesołe komentarze grupki wracającej z głuszy (jakoś wszyscy wrócili, więc mogłem i ja się tam jednak wybrać...), rzucając coś o wielkiej strasznej, tajemniczej niby popielicy, która wygoniła ich z zamku, potem zaczęło świtać, a niedługo potem udałem się na zwiedzanie zewnętrznie położonego przybytku wyższej użyteczności. Po wyjściu z pokoju najpierw zauważyłem ciężkie od porannej rosy trawy okalające kwaterę, a następnie wśród tej trawy, zapiętą w śpiworze znajomą postać Hrabiego von Kłodzko, który jak się okazuje spędził w ten sposób całą noc. Hrabia zdaje się łypnął na mnie okiem, ja na niego i po tym męskim, szorstkim powitaniu wróciliśmy do kontynuowania swoich zajęć.

Tak fascynująco rozpoczęty dzień nie mógł być nudny!

cdn.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-08-09, 09:04, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 10