PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Opracowanie: Szachownice na kościołach Pomorza Zachodniego
Autor Wiadomość
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 33 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 28355
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-10-10, 08:33:17   

Ale którym Jasieniem? :)
_________________
 
 
 
Gregoriusmagnus 
Uwielbia Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 609
Skąd: Radom
Wysłany: 2014-10-10, 08:34:15   

Zdjęcia intrygujące :D
 
 
GrzegorzCh 
Twórca
Autor książek dokumentalnych



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 1253
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-10-10, 11:09:56   

Widzę, że pomieszały mi się miejscowości na J... chodziło o Janówkę, tą z Niesamowitym Dworem.

Obie szachownice są świeże, jedna jest na ścianie domu, druga na kilkutonowym głazie znalezionym jakiś czas temu w ziemi.
_________________
 
 
Tomasz 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 5 razy
Wiek: 41
Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 1029
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-10-10, 12:29:39   

To jakby to połączyć, mielibyśmy dwie nowe kontynuacje:
Pan Samochodzik i Niesamowita Księga oraz Pan Samochodzik i Dwór Strachów :D
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-10, 12:41:29   

Tomasz napisał/a:
To jakby to połączyć, mielibyśmy dwie nowe kontynuacje:
Pan Samochodzik i Niesamowita Księga oraz Pan Samochodzik i Dwór Strachów :D

:D :D :D

PS przyjeżdża do starego junkierskiego dworu, gdzie w tajnej komnacie ukrywa się od wojny sturmbannfuehrer Waldemar von Bathura. Wejście do komnaty otwiera się za naciśnięciem odpowiedniego pola w szachownicy.... ;-)
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2014-10-10, 12:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mysikrólik 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 3 razy
Wiek: 41
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 3722
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2014-10-10, 12:45:15   

Gorzej.
Żeby wejść trzeba ograć w szachy diabła Kasparofistesa.
_________________
 
 
Tomasz 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 5 razy
Wiek: 41
Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 1029
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-10-10, 12:48:50   

Z24 napisał/a:
Tomasz napisał/a:
To jakby to połączyć, mielibyśmy dwie nowe kontynuacje:
Pan Samochodzik i Niesamowita Księga oraz Pan Samochodzik i Dwór Strachów :D

:D :D :D

PS przyjeżdża do starego junkierskiego dworu, gdzie w tajnej komnacie ukrywa się od wojny sturmbannfuehrer Waldemar von Bathura. Wejście do komnaty otwiera się za naciśnięciem odpowiedniego pola w szachownicy.... ;-)


Dobre, dobre! :580: Fabuła już jest. A z von Bathurą współpracuje tajemniczy pan z Adlerem ;-)
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-10, 12:54:04   

Mysikrólik napisał/a:
Gorzej.
Żeby wejść trzeba ograć w szachy diabła Kasparofistesa.


A to jest raczej trudne, bo rzeczony diabeł oszukuje: gra znaczonymi szachami.
_________________
Z 24
 
 
Duch 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 227
Wysłany: 2015-04-16, 13:19:45   

Cytat:
Już w 1913 r. Rudolf Ohle, opisując dzieje kościołów w Marchii Wkrzańskiej, wysunął przypuszczenie, iż szachownice są znakami kamieniarzy lub znakami strzechy murarskiej (Bauhütte) czyli średniowiecznego warsztatu budowlanego, w którym zrzeszeni byli murarze, cieśle i kamieniarze, [Ohle 1913, s. 138; Ohle 1916, s. 17; Ohle 1921, s. 57n]. Na potwierdzenie tej tezy przytacza podanie ludowe z Lubiechowa Górnego: “Diabeł pewnego razu zagrał z Panem Bogiem o duszę biednego grzesznika. Diabeł naturalnie przegrał partię i szachownicę wyrzucił. Została ona wmurowana w ścianę kościoła na wieczną pamiątkę tej rozgrywki”

Przecież to podanie o grze Boga z diabłem nie pasuje do hipotezy o strzesze budowlanej, tylko raczej do hipotezy Dziurli o sądzie wiejskim. Jedyne powiązanie, jakie można tu dostrzec, to to, że mity zmieniały się często w legendy herbowe i tak samo musiało być z pewnością w przypadku gmerków warstw niższych.

To podanie jest genezy skandynawskiej, czyli pochodzi z czasów przedbrandenburskich, kiedy Niemcy nie mieli nic do gadania za Odrą, a całość ziem zachodniopomorskich była polskim księstwem. Później bowiem wpływy skandynawskie po prostu zanikły, zwłaszcza na tych terenach.
Na pewno słuszne wydaje się wiązanie szachownicy z tą legendą, ale ja bym patrzył na jej znak jako na symbol, rodzaj "Biblii pauperorum" dla miejscowych: kościół jest miejscem, w którym odbywa się gra Boga z diabłem o dusze ludzkie. Innym słowem, szachownica to w kulturze plemion zachodniopomorskich po prostu przenośno-symboliczne przedstawienie kościoła. Byłoby to coś identycznego, jak np. oznaczanie karczmy wiechą, albo szyldy na domach rzemieślników, wskazujące na profesję ich mieszkańców.
Po co jednak oznaczać szachownicami budynki, które są nie tylko doskonale widoczne, ale wręcz dominują w krajobrazie miejscowości? Otóż na Pomorzu Zachodnim nie zawsze tak było - w czasach pogańskich publiczny kult chrześcijański był zabroniony. Można było więc odbywać obrzędy chrześcijańskie tylko w prywatnych domach. Wydaje się pewne, że takie obiekty musiały być w jakiś sposób oznaczone, ale tak, żeby nie kłuć w oczy pogańskich współmieszkańców krzyżem (umieszczenie go na zewnątrz to przecież umieszczenie go w miejscu publicznym), a zarazem nawiązywać do lokalnej kultury, aby nie epatować obcością. Słabym punktem tej hipotezy jest to, że takie szachownice występują również na Dolnych Łużycach, które zostały schrystianizowane na tyle wcześnie, że chrześcijanie nie musieli się tam "ukrywać". Poza tym, te dwa diabły z Morynia grające w szachy zdają się temu wyjaśnieniu przeczyć - jeśli malowidło pochodzi z epoki (ale chyba nie pochodzi).

Cytat:
...Gmerki czyli znaki rozpoznawczo – własnościowe używane przez mieszczan i chłopów, pojawiły się dopiero w XV wieku (...). Miały one charakter stylizowanych monogramów oraz różnych kombinacji prostych kresek,

To sa kiepskie argumenty. Gmerki znane są od czasów słowiańskich: ./redir/www.rbi.webd.pl/swarga/galeria104.php . A druga sprawa - większość herbów polskich miała też charakter kombinacji prostych kresek, ale trafił się jeden herb o wyglądzie właśnie szachownicy - Wczele, co prawda słowackiego pochodzenia ('včele', 'včely' to po słowacku "pszczoły"; sama szachownica to wbrew legendzie herbowej oczywiście uproszczone przedstawienie plastra pszczelego; to, co o swoim herbie mówił pan Zagłoba, to nawiązanie do tzw. etymologii ludowej). Zresztą wśród tych znaków garncarskich, do których link podałem wyżej, też są szachownicopodobne.

Cytat:
Szachownice występują przy obramowaniu portali, a więc w miejscu bardzo eksponowanym. Ich rola nie mogła więc być czysto dekoracyjna, gdyż zaprzecza temu asymetryczność rozmieszczenia.`

Tylko trzeba pamiętać, że w Średniowieczu nie przywiązywano do symetrii takiej wagi, jak później. Najmniej się nią przejmowano w okresie przedromańskim. Dzisiejsze przywiązywanie wagi do symetrii to nie jest coś oczywistego, coś, co było zawsze, tylko wpływ Renesansu.
Do jakiego stopnia rzeczy "oczywiste" w epoce nowożytnej, w rzeczywistości wcale nimi nie są, dowodzi następujący przykład. Dziś uważamy za oczywiste, że obramienie np. obrazu składa się tylko z jednego ornamentu. A tymczasem w okresie przedromańskim obramienie mogła składać się z kilku różnych odcinków z różnymi ornamentami: ./redir/tafl.cyningstan.com/article/12/the-ballinderry-board. Dla nas to bałagan, bo uważamy, że odwraca to uwagę od tego, co znajduje się w środku obramienia. W tamtych czasach nie miało to specjalnego znaczenia, bo najważniejszy był nie środek otoczony obramieniem, tylko to, czy wszystko gra kompozycyjnie.

Z24 napisał/a:
Tak tam napisano wyżej. I - myślę - nie ma powodu podawać tego w watpliwość. Fresk mógłby pochodzić nawet z końca XV w.; bowiem na prowincji kulturalnej tradycje utrzymują się dłużej, zaś Brandenburgia z pewnością taką prowincją była. Np. na wschodnim Mazowszu w budownictwie kościołów kwitł styl gotycki jeszcze do początków XVII w. Unieski coś o tym wie :) .

Na Mazowszu kwitł wtedy, i jeszcze 100 lat później, nawet romanizm (w bryłach drewnianych kościołów).

M_ajk napisał/a:
Wracając jeszcze na chwilę do urlopu - planując go wyobrażaliśmy sobie, że gdzie jak gdzie ale na POJEZIERZU MYŚLIBORSKIM powinno być dużo campingów, pól namiotowych nie wspomnę.

I niestety, byliśmy w błędzie, można je policzyć na placach jednej ręki. Mam na myśli takie, na których można bezpiecznie zostawić auto + namiot i wybrać się na całodzienną wędrówkę. Nawet znany nam wcześniej camping w Myśliborzu jest od 2 lat zamknięty, całe szczęście że tamtejsza Marina ma pole namiotowe.

Szkoda, bo jest tam gdzie połazić...

A mnie się to bardzo podoba, że nie ma tam przemysłu turystycznego, a co za tym idzie natrętnej, plastikowej komercji, anonimowości, tłumu, braku kultury i negatywnego stosunku do przyjezdnych. To chyba jedyna część Polski, która ocalała przed inwazją tego syfu w "wolnej Polsce". Z mojego doświadczenia wynika, że poza miejscowościami przygranicznymi w stylu Cedyni (gdzie jest sporo żulerii) i może tymi przy ważnych drogach, samochód i namiot można tam bezpiecznie zostawić wszędzie.

Szara Sowa napisał/a:
Raczej nie było.
Dodatkowo okazuje się że szachownicę odkryto także w Myśliborzu!

./redir/architektura.pomorze.pl/?art_id=874

To by potwierdzało hipotezę o pochodzeniu motywu jako używanego jeszcze w czasach słowiańskich, bo kolegiatę w Myśliborzu z tego, co wiem, wybudowano jeszcze wtedy.

Mam pytanie - czy są jakieś dowody na występowanie znaku szachownicy na Pojezierzu Myśliborskim również na obiektach świeckich, o czym pisał Nienacki?
Ostatnio zmieniony przez Duch 2015-04-16, 15:14, w całości zmieniany 16 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-04-17, 21:18:18   

Duch napisał/a:
Mam pytanie - czy są jakieś dowody na występowanie znaku szachownicy na Pojezierzu Myśliborskim również na obiektach świeckich, o czym pisał Nienacki?


O ile wiem, to nie. Trzeba jednakże pamiętać, że na Pomorzu Zachodnim z XIII wieku praktycznie nie zachowały się żadne budowle świeckie, no może oprócz murów obronnych, ale i spośród tych zdecydowana większość pochodzi raczej z XIV w.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2015-04-17, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Duch 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 227
Wysłany: 2015-08-27, 16:34:48   

Nienacki pisał o obiektach z motywem szachownicy dużo późniejszych, niż XIII wiek (obserwatorium, mauzoleum, kamień graniczny).

Twój komentarz zwrócił mi jednak uwagę na jedno - gdybyśmy znaleźli dowody, że mury świeckich budowli XIII-wiecznych - choćby mury miejskie - były pozbawione motywu szachownicy, byłby to oczywisty dowód, że symbol ten był związany z kościołami. Przy czym szukać należy także na Ziemi Lubuskiej i po niemieckiej stronie Odry, bo tam też można napotkać ten znak. Motyw szachownicy na kościołach występuje w okolicy głównych portali i dlatego w przypadku fortyfikacji miejskich należy go szukać na bramach, zwłaszcza głównych, a w przypadku zamków - podobnie, a ponadto w rejonie głównego portalu dworu czy pałacu zamkowego. Murowaną zabudowę wnętrza miast można było w XIII w. spotkać w tej części Europy w dużych ośrodkach, ale z zabudowy historycznej Szczecina i Kamienia Pomorskiego niewiele zostało :( ),
Ostatnio zmieniony przez Duch 2015-08-27, 17:00, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
M_ajk 
Sympatyk Samochodzika


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 107
Skąd: Cieplice / Łódź

Wysłany: 2015-08-27, 17:11:55   

Duch napisał/a:
... Przy czym szukać należy także na Ziemi Lubuskiej i po niemieckiej stronie Odry, bo tam też można napotkać ten znak.

Powiedziałbym, że szukać należy przede wszystkim w Niemczech i Danii, bo zdaje się że tam jest najwięcej szachownic, te w Polsce to tylko drobny margines.

schachbtettsteine_mini.jpg
Plik ściągnięto 39 raz(y) 828,09 KB

_________________
Zapraszamy na szlaki:
www.zamek-chojnik.cba.pl
www.owrp.cba.pl
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 45 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14682
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-27, 17:25:41   

M_ajk napisał/a:

Powiedziałbym, że szukać należy przede wszystkim w Niemczech i Danii, bo zdaje się że tam jest najwięcej szachownic, te w Polsce to tylko drobny margines.

Fakt, u nas tego najmniej. Tu są dokładne mapki dla każdego z krajów.
./redir/www.schachbrettsteine.de/index.php

O szachownicach na budynkach niesakralnych nie ma nigdzie wzmianki.
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 45 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14682
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-27, 17:39:57   

Autorzy tej strony piszą, że szachownice w Danii (na Półwyspie Jutlandzkim) pochodzą z XII wieku, a te w Niemczech i Polsce są późniejsze XIII/XIV, więc postawiono hipotezę, że zwyczaj ten przywędrował nad Odrę z Danii.
_________________
 
 
Duch 
Forumowy Badacz Naukowy


Dołączył: 05 Wrz 2013
Posty: 227
Wysłany: 2015-08-27, 18:17:48   

Te mapy stanowią ewidetne potwierdzenie związków szachownicy z przedchrześcijańską jeszcze legendą, zapożyczoną przez zachodnich Pomorzan i Połabian od Skandynawów. Warto też zwrócić uwagę na ewidentną rolę rzek, zwłaszcza Odry, w rozpowszechnianiu się tego motywu w głąb lądu. Brak informacji o szachownicach na zabytkach świeckich to kolejne potwierdzenie.

Dla mnie jest to po prostu REWOLUCJA, ponieważ podważa to mniemanie o niemieckim charakterze chrześcijaństwa na Połabiu i Pomorzu Zachodnim. Wiadomo, że silne związki ze Skandynawią były cechą regionu SPRZED popadnięcia go pod wpływy niemieckie i później musiały być poniekąd manifestacją przynależności do nieniemieckiego i słowiańskiego kręgu kulturowego (kultura materialna Słowiańszczyzny lechickiej powstała na styku wpływów wielkomorawskich i skandynawskich). W wypadku szachownic na świątyniach była to manifestacja tej przynależności nawet w dziedzinie religii! Szowiniści niemieccy, którzy łączą wikingów z niemieckością, opowiadają rzeczy z księżyca, zupełnie sprzeczne z faktami politycznymi tego okresu. W rzeczywistości bowiem wiadomo, że ekspansja niemiecka wypierała nie tylko Słowian, ale i Skandynawów, zwłaszcza z handlu.
Ba, szachownice z kościołów budowanych za rządów brandenburskich na terenie Pomorza podważają w ogóle lub przynajmniej mocno redukują tezę o niemieckiej kolonizacji tych obszarów. Podobnie zresztą, jak przetrwanie antybrandenburskiej legendy o raku z jeziora Morzycko. Mało tego - wskazują, że zdobywcy musieli początkowo godzić się na daleko idące ustępstwa wobec miejscowej ludności.
Z mojej wiedzy wynika, że germanizacja była spowodowana raczej zaniedbaniem zachodniego kierunku polityki przez Jagiellonów i kolejnych władców oraz polityką zachodniopomorskich Gryfitów skierowaną na bierne trwanie, niż czymkolwiek innym. Trochę też tym, że Niemcom w ówczesnej Europie było po prostu więcej wolno :/ . Aż do czasów Jana Pawła II istniał podział na lepszych i gorszych chrześcijan zachodnich. Lepsi to byli ci, którzy należeli do Cesarstwa Rzymskiego lub chociaż państwa Karola Wielkiego. Gorsi to była cała reszta, którą traktowano niemalże jak pogan. Ich chrystianizacja była uważana za niepełną, a dopełnić się miała dopiero po asymilacji do jednego z narodów "prawdziwie chrześcijańskich". Co w panującej sytuacji geopolitycznej oznaczało zwykle germanizację :/ .
Ostatnio zmieniony przez Duch 2015-08-28, 00:24, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-02, 15:13:18   

Wczoraj wreszcie udało mi się skopiować artykuł p. Dariusza Piaska pt. "Smoki, szachownice i święci, czyli o symbolice wybranych elementów dekoracyjnych średniowiecznych kościołów na nowomarchijskim odcinku "szlaku krzyżowców", zamieszczony w Zeszytach Naukowych Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie Wielkopolski, z. 10 (r. 2011) str. 61-117 wydawanych pod hasłem: "Nowa Marchia - prowincja zapomniana - Ziemia Lubuska - wspólne korzenie".
Jeszcze nie przeczytałem. W każdym razie nie ma tam wykazu szachownic.
_________________
Z 24
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-01, 20:58:33   

Mam bardzo niedobrą wiadomość: właśnie płonie wieża kościoła katedralnego pw. NMP w Gorzowie Wielkopolskim. To jeden z kościołów z naszymi szachownicami.

./redir/wiadomosci.wp.pl/strazacy-walcza-z-pozarem-katedry-w-gorzowie-6139614299670145a
_________________
Z 24
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 33 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 28355
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-07-01, 22:26:39   

Miejmy nadzieję że mury ocaleją!
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-02, 18:06:51   

Szara Sowa napisał/a:
Miejmy nadzieję że mury ocaleją!


I prima facie - na szczęście - konstrukcja nie została uszkodzona aż tak poważnie. Ale remont będzie konieczny.
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 14