PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Warszawa Rzym
Poprzedni temat :: Następny temat
Błędy pisarza czy literówki?
Autor Wiadomość
PawelK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 5726
Wysłany: 2016-06-18, 14:23:24   

Szara Sowa napisał/a:
Kędziorek


Kędziorek był czarnym bohaterem?
_________________


to travel hopefully is a better thing than to arrive
Robert Louis Stevenson 'Virginibus Puerisque'
 
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 36 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 28871
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-06-18, 14:33:01   

Przez czas jakiś na pewno... :)
_________________
 
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5984
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-23, 10:46:16   

Ciekawe, że raz utrwalony błąd w odczytaniu obcojęzycznych słowów potrafi żyć długo i wbrew wszystkiemu. U mnie tak było do przedwczoraj z jednym nazwiskiem, a właściwie tytułem powieści. W PnPL jest przywołana znakomita powieść Tomasza Manna "Buddenbrookowie". Czytam i pomyślałem sobie, że przyłapałem ZN na kolejnym byku jak Mortakle, itd., bo powinno się to pisać Buddenbrockowie. Miałem już to wrzucić tutaj, ale jednak postanowiłem najpierw sprawdzić. Okazało się, że to ja miałem utrwalony błąd! :oops: :oops: :oops: Byłem w regularnym szoku! Uważam się za faceta dość oczytanego i nie bez wewnętrznej walki ;-) postanowiłem napisać o tym, choć to jest kompromitujące. "Buddenbrooków" co prawda jeszcze nie czytałem, ale oglądałem przecież serial. Zastanawiałem się dlaczego? Niechlujstwo i pośpiech w czytaniu? Na pewno tak :oops: :oops: :oops: . Ale być może jest to także związane z odbieraniem słów z języka, który zna się raczej słabiutko, a właściwie wcale. Forma Buddenbrockowie wydaje się po prostu bardziej właściwa, bo końcówka - czy szerzej zbitka liter - ck wydaje się charakterystyczna, poniekąd oczywista dla niemieckiego języka i pisowni. Wniosek: więcej pokory, Herr Z...

PS. Pisaliśmy kiedyś o tym w jakimś wątku, że czytając po raz pierwszy (zwłaszcza będąc dziećmi), błędnie odczytywaliśmy niektóre słowa a w szczególności nazwy własne używanie w PS. Pamiętam, że pisałem, że nazwisko Skałbana początkowo odczytywałem jak Skałabana.
_________________
Z 24
Ostatnio zmieniony przez Z24 2016-06-23, 16:58, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 36 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 28871
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-06-23, 11:40:08   

Z24 napisał/a:
Forma Buddenbrockowie wydaje się po prostu bardziej właściwa, bo końcówka - czy szerzej zbitka liter - ck wydaje się charakterystyczna, poniekąd oczywista dla niemieckiego języka i pisowni.


Też jestem w szoku. Też pamiętam serial...
Wydaje mi się że "oo" jest typowe dla angielskiego a dla niemieckiego zupełnie obce. A może ta rodzina miała po prostu angielski rodowód?

Z24 napisał/a:
Pamiętam, że pisałem, że nazwisko Skałbana początkowo odczytywałem jak Skałabana.


A ja Skałbina! :D
_________________
 
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 16 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10116
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-06-23, 11:57:07   

A ja Skałabna. :)
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14887
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-23, 12:18:33   

Szara Sowa napisał/a:
Z24 napisał/a:
Forma Buddenbrockowie wydaje się po prostu bardziej właściwa, bo końcówka - czy szerzej zbitka liter - ck wydaje się charakterystyczna, poniekąd oczywista dla niemieckiego języka i pisowni.

Też jestem w szoku. Też pamiętam serial...
Wydaje mi się że "oo" jest typowe dla angielskiego a dla niemieckiego zupełnie obce. A może ta rodzina miała po prostu angielski rodowód?

W liście do pewnego barona Buddenbrocka TM pisze tak:
Książka nie ma nic wspólnego z Pana rodem. Szukałem nazwiska, które brzmiałoby jak pochodzące z Dolnych Niemiec [Północnych Niemiec], ale nie robiło śmiesznego wrażenia jak np. Klöterjahn'. Nazwisko Buddenbrook (znaczenie: równinne wrzosowisko na żuławach) wydawało mi się pasujące.
Źródło: 01 Der Name Buddenbrooks
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5984
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-23, 17:10:30   

Berta von S. napisał/a:
Książka nie ma nic wspólnego z Pana rodem. Szukałem nazwiska, które brzmiałoby jak pochodzące z Dolnych Niemiec [Północnych Niemiec], ale nie robiło śmiesznego wrażenia jak np. Klöterjahn'. Nazwisko Buddenbrook (znaczenie: równinne wrzosowisko na żuławach) wydawało mi się pasujące.


:D Mam wrażenie, że Tomasz M. robił sobie jaja z pana barona...
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14887
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-23, 18:25:00   

Z24 napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Książka nie ma nic wspólnego z Pana rodem. Szukałem nazwiska, które brzmiałoby jak pochodzące z Dolnych Niemiec [Północnych Niemiec], ale nie robiło śmiesznego wrażenia jak np. Klöterjahn'. Nazwisko Buddenbrook (znaczenie: równinne wrzosowisko na żuławach) wydawało mi się pasujące.


:D Mam wrażenie, że Tomasz M. robił sobie jaja z pana barona...

Niewykluczone. Może właśnie dlatego dodał literkę, żeby móc sobie robić jaja. I kto mu co udowodni - takie Węsiory-Gęsiory. ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-06-23, 18:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 16 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10116
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-06-23, 20:26:37   

No to powiem jeszcze, że pierwotnie w Atanaryku stało Węsiory.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Pierre Tendron 
Forumowy Badacz Naukowy
Forumowicz nr 1000!



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 2378
Wysłany: 2016-06-28, 14:46:22   

Nietajenko napisał/a:
No to powiem jeszcze, że pierwotnie w Atanaryku stało Węsiory.

A w maszynopisie Templariuszy - Wiłkokuk, później zmieniony na Miłkokuk.

Najwyraźniej Nienacki, przynajmniej czasami, pisząc używał prawdziwych nazw, a dopiero później zmieniał je na fikcyjne.

Akurat w tych przypadkach zmiany nie utrudniają identyfikacji miejsc, ale przeglądając dokładnie wszystkie (i całe) maszynopisy, może udałoby się znaleźć odpowiedzi na niektóre wątpliwości odnośnie lokalizacji miejsc akcji i nie tylko...

Nietajenko, masz już plany na wakacje? ;-)
Dwutygodniowy urlop w bibliotece MWiM mógłby być całkiem ciekawy... A na pewno tani. ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Pierre Tendron 2016-06-28, 14:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 49 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 14887
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-29, 15:53:09   

Pierre Tendron napisał/a:

Nietajenko, masz już plany na wakacje? ;-)
Dwutygodniowy urlop w bibliotece MWiM mógłby być całkiem ciekawy... A na pewno tani. ;-)

Na razie planowaliśmy z Nietajenka 3-dniowy maraton w archiwum. ;-)
Tylko ciągle mi się nie udaje w tygodniu wyrwać z Warszawy. :/
_________________
 
 
bans 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 192
Wysłany: 2016-07-19, 18:33:33   

Nietajenko napisał/a:

Błąd z roztargnienia. Pazury rosną ok. 1 mm na tydzień. :)


Myślisz że tego nie wiem? A takich jak to nazywasz "błędów z roztargnienia" jest u Nienackiego za dużo, żeby uznać że to z roztargnienia...
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5984
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-20, 18:15:29   

Co tu tak śmierdzi?
_________________
Z 24
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2124
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2016-10-23, 17:55:27   

tristan napisał/a:
Jako ormowiec dopada Klausa i mu klaruje, że panie pan w Niemcach to może i tak możesz robić, ale TU JEST POLSKA i tu panie my rządzimy i tu jest Prawo I Sprawiedliwość czy jakoś tak :)
po co "Prawo I Sprawiedliwość"? z dużych liter?

Wobec cudzoziemców starałem się zazwyczaj ograniczyć sprawę do ustnego upomnienia.
- Czy w pańskim kraju - zapytałem brodacza - wolno wyprzedzać z lewej strony, gdy wóz przed panem dał znak, że skręca w lewo? Mógł pan spowodować zderzenie.
Brodacz wzruszył ramionami.
- Pan nie docenia szybkości mojego samochodu. Zanim pan dokonał skrętu, ja już byłem przed stacją. O zderzeniu nie .mogło być mowy.
- Mimo wszystko złamał pan przepisy...
- Och, niech pan nie będzie aż takim formalistą. Proszę wziąć pod uwagę, że mnie się śpieszy - mówił dobrze po polsku, choć z niemieckim akcentem.
- Mnie też się śpieszy - odrzekłem.
(...)
- Poproszę o dokumenty i pańskie prawo jazdy. Jestem społecznym inspektorem Służby Drogowej - rzekłem. Podsunąłem mu pod nos swój znaczek inspekcyjny.
- To u was jest tajna policja drogowa? - zaniepokoił się.
- Nie. Tylko społeczna służba porządkowa - odrzekłem. Jego dokumenty mówiły, że nazywa się Heinrich Klaus i pracuje jako dziennikarz w zachodnioniemieckiej gazecie, organie byłych wojskowych, szczególnie popularnej wśród przesiedleńców. Gazeta ta specjalizowała się w atakach na Polskę i na nasze granice na Odrze i Nysie. Pan Heinrich Klaus z tytułu swej pracy w takim piśmie nie mógł budzić mojej sympatii. Ale międzynarodowe prawo jazdy miał w zupełnym porządku, co najwyżej mogłem mu wlepić mandat.
- O co właściwie chodzi? - zapytał, gdy wyjąłem bloczek kredytowych mandatów.
- Wyjeżdżając ze stacji benzynowej potrącił pan motocykl i uszkodził go pan. Za nieostrożną jazdę otrzyma pan mandat stuzłotowy. Z tym kwitem pojedzie pan do najbliższej Komendy Ruchu Drogowego i wpłaci pan tam pieniądze. Po następnym wykroczeniu będzie pan miał poważniejsze kłopoty. Rozumie się też samo przez się, że wróci pan na stację benzynową i zechce porozumieć się z właścicielem rozbitego motocykla. To wszystko, co mam do pana - powiedziałem wręczając mu kwit. Klaus rozłożył ręce.
- Oczywiste jest, że natychmiast zawracam. Proszę mi wierzyć, że nie uciekałem z miejsca wypadku. Po prostu nie zauważyłem, że potrąciłem motocykl.
- Wierzę panu. Dlatego otrzymał pan tylko mandat.

Gdzie "my tu rządzimy"?
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
 
 
bans 
Sympatyk Samochodzika


Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 192
Wysłany: 2017-05-17, 15:52:18   "Acheiropoietos."

Gdzie jest wątek z błędami? ;)

Ktoś już Nienackiemu wytknął jego "Archeiropoietos"? Literówka to nie jest, bo tę niepoprawna formę Nienacki powtarza za każdym razem.

"Chrystus Archeiropoietos, czyli po grecku „Chrystus nie ręką stworzony”." - autor sam to napisał, a gdyby choć ledwo powierzchownie (jak choćby ja...;) znał zasady tworzenia słów pochodzących z greki to wiedziałby jak logiczne jest a-cheiro-poietos. Bez "r".
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 45
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3354
Skąd: inąd
Wysłany: 2017-05-17, 18:05:20   

Może mu się z Archeopteryxem pokręciło :D
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 18 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 5984
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-17, 18:30:07   

bans napisał/a:
Ktoś już Nienackiemu wytknął jego "Archeiropoietos"


Ja:

http://pansamochodzik.net...p=292415#292415

Ale jest to błąd tak oczywisty, że chyba ktoś musiał o nim wspomnieć wcześniej.
Wydaje mi się zresztą, że ta nazwa nawiązuje do czegoś innego niż napisał ZN, ale o tym postaram się napisać wkrótce w osobny wątku poświęconym ikonom :) .
_________________
Z 24
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 16 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10116
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-05-19, 07:35:39   

Robinoux napisał/a:
Może mu się z Archeopteryxem pokręciło

Coś ty powiedziała? Burdel to wy macie w tym swoim Archeo!
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-05-19, 08:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Robinoux 
Twórca
Autor książek dokumentalnych oraz poezji



Pomógł: 4 razy
Wiek: 45
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 3354
Skąd: inąd
Wysłany: 2017-05-19, 08:36:09   

Nietajenko napisał/a:
Robinoux napisał/a:
Może mu się z Archeopteryxem pokręciło

Coś ty powiedziała? Burdel o wy macie w tym swoim Archeo!


Wypuśćcie nas to wam odkupimy te wasze święcone jabłka. :p
_________________

"Melduję posłusznie panie oberlejtnant, że znowu jestem..."
 
 
Tytus Atomicus 
Słyszał o Samochodziku


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Wrz 2017
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-12, 18:36:00   

Wracając do kwestii błędów i literówek w PSiTT
O uporczywym nazywaniu synagogi Staronovej synagogą Starona już tu pisaliście.
Ale PS nazywa też synagogę Klausovą synagogą Klausa.

Z kolei w scenie gdzie Pan Dohnal znajduje przewodnik z rysunkiem studni przed cmentarzem, ten przewodnik nosi tytuł 'Stary źidovsky hrzbitov u Praze', zamiast po prostu 'v Praze' i ta literówka powtórzona jest w kolejnych wydaniach...

Do tego Pan Tomasz posługuje się jakimś językiem czechosłowackim, a nie czeskim - irytujące jest zwłaszcza notoryczne 'namiesti' w miejsce náměstí (po słowacku z kolei byłoby to námestie).
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 14