PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Zima 2016/2017 na sportowo
Autor Wiadomość
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 30 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4682
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-04-12, 06:02:11   

Szara Sowa napisał/a:
Co to finezja: kto więcej udźwignie?

Chodzi chyba o to, że współcześnie oczekujemy od sportów większej widowiskowości. A od sportowców spektakularności, zwinności, a najlepiej bezpośredniej walki. Mało kto docenia ciężarowca miesiącami torturującego się w siłowni, żeby o kilka procent zwiększyć swoje możliwości. Niby wiemy że jest technika podnoszenia, taktyka doboru obciążeń - ale to mało, w dodatku słabo widoczne dla wszystkich oprócz zaprzysięgłych entuzjastów. Cóż, trzeba sobie powiedzieć że na pierwszy rzut oka goście wyglądają jak młotki i powtarzają kubek w kubek te same ruchy. Już zawody "strogmanów" są atrakcyjniejsze, bo obejmują więcej konkurencji i pozwalają na urozmaicone podejście do zadań; wyraźniej widać w nich, że zawodnicy myślą, i co myślą.

Michal_bn napisał/a:
Taka sama jak to, kto szybciej przebiegnie, kto dalej lub wyżej skoczy, itd.

Niestety tak. Obawiam się, że to samo co z ciężarami - tylko wolniej i z wyższego pułapu wyjściowego - dzieje się z lekką atletyką. Doszło do tego, że w czasie przedostatnch igrzysk jedna ze stacji telewizyjnych (tę akurat oglądałem) z opóźnieniem pokazała bieg finałowy mężczyzn na 100 metrów - bo w tym czasie trwała bezpośrednia transmisja (synchronicznych bodajże) skoków do wody. Baletowa spektakularność wygrała z konkurencją, która kiedyś uchodziła za koronną i rozpalała większość kibiców. Biegacze mają przynajmniej tę przewagę nad ciężarowcami, że ścigają się bezpośrednio ze sobą. Gdyby każdy biegł osobno na czas, emocji byłoby tyle co trucizny w zapałce.

Stąd wysiłki żeby nadać dramaturgii dyscyplinom, w którym wcześniej jej nie było, albo była głębiej ukryta. Połączmy pucharowo w pary łuczników czy skoczków narciarskich - niech będzie walka. Zamiast klasycznego slalomu zróbmy slalom równoległy, a najlepiej snowcross - niech się przepychają, kombinują, zderzają. Niech się coś dzieje. Wpuśćmy na muldy, zamiast spokojnego czterystumetrowego toru urządźmy wariacki short track... A z drugiej strony, dla pań, na poły artystyczne, taneczne konkurencje jak pływanie synchroniczne czy gimnastyka artystyczna. A z trzeciej strony, dla pozostałej części kibiców - efektowność siatkówki plażowej kobiet. I jak z tymi atrakcjami może konkurować zwykły, solidny ciężarowiec? Wygląda jak mamut z przeszłej epoki.

Zdaję sobie sprawę, że upraszczam a rzeczywistość showbusinessu sportowego jest bardziej złożona. Chętnie wysłucham odmiennych opinii. Sam widzę pewne słabości mojego dowodzenia (na przykład pływanie cieszy się w telewizji sporą popularnością pomimo że - jak dla mnie - jest mocno monotonnym sportem), ale wydaje mi się, że ogólna tendencja jest właśnie taka.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34339
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-04-12, 07:43:16   

Akurat moje główne zarzuty, są inne niż te nad którymi się rozpisałeś. Głównie chodzi mi o powszechność dopingu w tym sporcie i jego sens, polegający na konieczności przekraczania wielu granic, bezapelacyjnie kosztem zdrowia i zdrowego rozsądku.

Wbrew pozorom, jak już ciężary oglądam, to wcale nie wydają mi się być nudne czy monotonne. Jest tam wręcz ogrom dramaturgii. Natomiast konkurencje typu pływanie synchroniczne czy tańce na lodzie nie mają w ogóle nic wspólnego ze sportem. Cały czas zachodzę w głowę dlaczego cały czas są one w zawodach olimpijskich.
_________________
 
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-12, 13:00:09   

Szara Sowa napisał/a:
Akurat moje główne zarzuty, są inne niż te nad którymi się rozpisałeś. Głównie chodzi mi o powszechność dopingu w tym sporcie i jego sens, polegający na konieczności przekraczania wielu granic, bezapelacyjnie kosztem zdrowia i zdrowego rozsądku.


W większości dyscyplin sportowych musisz pokonywać wiele granic jeśli chcesz wygrywać. W każdej dyscyplinie sportu jest powszechny doping.

Zgadzam się z Kyno :)

Szara Sowa napisał/a:
Natomiast konkurencje typu pływanie synchroniczne czy tańce na lodzie nie mają w ogóle nic wspólnego ze sportem. Cały czas zachodzę w głowę dlaczego cały czas są one w zawodach olimpijskich.


Tutaj też się nie zgodzę...

Jak to nie mają nic wspólnego ze sportem??? :galy:

Sposób ich oceniania może i jest bez sensu ale to mega trudne konkurencje!!!

Pływanie synchroniczne wg mnie to strasznie trudny sport gdzie trzeba być znakomitym pływakiem i gimnastykiem. Wytrenowanie kobiet które to uprawiają jest godne uwagi!

Piłkarze, skoczkowie, siatkarze są przy tych Paniach malutcy jak okruszki przy bochnie chleba.

Łyżwiarstwo figurowe też nie jest łatwe. Zgadzam się natomiast że sposób wyłaniania zwycięzców w tych konkurencjach jest daleki od ideału.
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 30 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4682
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-04-12, 13:19:12   

Szara Sowa napisał/a:
Akurat moje główne zarzuty, są inne niż te nad którymi się rozpisałeś. Głównie chodzi mi o powszechność dopingu w tym sporcie i jego sens, polegający na konieczności przekraczania wielu granic, bezapelacyjnie kosztem zdrowia i zdrowego rozsądku.

Rozumiem, odniosłem się głównie do słów "Co to finezja: kto więcej udźwignie? To już wolałbym sprint tyłem."

Szara Sowa napisał/a:
jak już ciężary oglądam, to wcale nie wydają mi się być nudne czy monotonne. Jest tam wręcz ogrom dramaturgii.

Skoro piszesz "ogrom", to myślę że jesteś w zdecydowanej mniejszości wyrobionych kibiców. Większość poszukuje wrażeń łatwiejszych do osiągnięcia, efektów bardziej bezpośrednich.

Szara Sowa napisał/a:
Natomiast konkurencje typu pływanie synchroniczne czy tańce na lodzie nie mają w ogóle nic wspólnego ze sportem. Cały czas zachodzę w głowę dlaczego cały czas są one w zawodach olimpijskich.

Rozumiem że to retoryczne westchnięcie, bo powód dlaczego takie dyscypliny są w programie igrzysk, i dochodzą do nich nowe, jest jasny - ogląda je wielu ludzi; ludzi zainteresowanych raczej estetycznym pięknem niż fizycznym wysiłkiem zawodników; takich, których zawody ciężarowców nie przyciągają.

Zresztą kwestie zdrowia i zdrowego rozsądku o których piszesz też oczywiście mają tu wpływ, i to wieloraki. Między innymy - jesteśmy bardziej skłonni kibicować tym dyscyplinom, których kiedyś próbowaliśmy. Im mniej spośród młodzieży (także z powodów zdrowotnych) zapisuje się lub zostaje zapisane przez rodziców na sporty siłowe tym mniej w późniejszym wieku będzie w stanie identyfikować się z ciężarowcem na podeście. Niepopularność w telewizji oraz niepopularność w zakresie amatorskiego uprawiania napędzają się wzajemnie.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 42
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 5861
Skąd: PRL
Wysłany: 2017-04-12, 13:34:32   

Z dziś:

Aż 25 nowych konkurencji w 15 dyscyplinach sportowych może pojawić się w programie XXXII Letnich Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020 - pisze Polski Komitet Olimpijski na swoim profilu na Facebooku.

"Międzynarodowe federacje sportowe przedstawiły MKOl oficjalne stanowisko w sprawie zmian konkurencji olimpijskich. Wśród nich znalazły się m. in. koszykówka 3x3, styl dowolny w jeździe na BMX oraz skoki z trampoliny z dużych wysokości. W dyscyplinach takich jak łucznictwo, triathlon, judo, taekwondo, strzelectwo, pięciobój nowoczesny, pływanie czy tenis stołowy propozycje, w głównej mierze, dotyczą konkurencji drużyn mieszanych. Celem zmian jest zwiększenie atrakcyjności zawodów oraz zagwarantowanie równość płci podczas olimpijskiej rywalizacji" - czytamy.

Oficjalny dokument MKOl - Agenda 2020 - zawiera wytyczne, na mocy których podczas igrzysk nie może zostać rozegranych więcej niż 310 konkurencji olimpijskich. Ostateczna decyzja dotycząca proponowanych zmian zapadnie podczas lipcowego posiedzenia zarządu MKOl w Lozannie.


Za: PKOl

./redir/eurosport.onet.pl/koszykowka/tokio-2022-szykuja-sie-duze-zmiany-w-programie-igrzysk/512c93
_________________
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 30 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4682
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-04-12, 14:02:34   

Michal_bn napisał/a:
Jak to nie mają nic wspólnego ze sportem??? :galy:
Sposób ich oceniania może i jest bez sensu ale to mega trudne konkurencje!!!

Kiedyś wyraziłem opinię podobną do Szarej Sowy w rozmowie ze znajomą.
Okazało się, że dawniej uprawiała skoki do wody.
Szybko zostałem naprostowany do pionu...
Między innymi opowieścią, jak bardzo bolał ją każdziutki mięsień po kilkugodzinnym skakaniu poprzedzonym dłuższym nietrenowaniem.

A chodziło mi nie o to, że skoki synchroniczne nie wymagają wysiłku czy sprawności, tylko że mniej kojarzą mi się z tradycyjnym pojęciem sportu. Intuicyjnie[*] podchodzę do tego tak - można umówić się ze znajomymi na rower, na wspólne bieganie, grę w piłkę, kajakowanie, walkę na planszy szermierczej, rzucanie czymś, strzelanie; ale czy ktoś powiedział do kolegi - "chodź, poskaczemy synchronicznie do wody"? Jest w tym coś ze sztuczności.

Tam gdzie zaczyna liczyć się "wrażenie artystyczne", tam zbliża się granica oddzielająca sport od pokazu, teatru, cyrku. Taniec towarzyski, taniec baletowy też są bardzo wymagające fizycznie - ale w naszym pojęciu to (jeszcze?) nie sporty.
Bo oczywiście granice sportu są nieostre, a słowo "tradycyjny" zmienia znaczenie w czasie. Więc pewnie nigdy wszyscy ze wszystkimi nie dojdą do zgody.

Można też pomyśleć nad tym co zauważył Michał - że sposób oceny w oficjalnych zawodach ma wpływ na nasz odbiór dyscypliny. To, że sędziowie łyżwiarstwa figurowego kierują się wrażeniem artystycznym, w tym zestrojeniem ruchów z muzyką i może nawet strojami zawodników - nie oznacza że zrobienie potrójnego skoku łyżwiarskiego, samo w sobie, nie jest wyczynem sportowym. Ale całość olimpijskiego konkursu łyżwiarstwa taneczniego... no nie wiem... dla mnie więcej w tym rewii niż sportu, chociaż zdaję sobie sprawę, że przed występem w rewii też trzeba się solidnie napracować.
"Punkty za styl" w skokach narciarskich też zawsze prowokowały dyskusje - czy to ma być sport czy nie sport?

[*] To tylko pierwsza myśl i ukazanie kierunku rozumowania, proszę żeby nie łapać mnie za słowa i nie dawać kontrprzykładów, bo wiem że pełno byłoby dziur w takim rozumowaniu gdybym próbował uczynić zeń argument formalny.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-12, 19:44:03   

Kynokephalos napisał/a:
"chodź, poskaczemy synchronicznie do wody"? Jest w tym coś ze sztuczności.


Bardzo wiele jest tego typu konkurencji. Nienaturalnych i dziwnych. W samej lekkoatletyce można wymienić trójskok, rzut oszczepem, skok o tyczce, chód czy bieg przez płotki. Tam trzeba uczyć się ruchów na pamięć. Coś jak skoki do wody ;-)

Szary miał na myśli raczej pływanie synchroniczne. Wierzcie mi. Nigdy nie zrobiłbym tego co te dziewuchy wyrabiają w basenie. To jest niesamowite. Czysta gimnastyka na najwyższym poziomie. Polecam sprawdzić samemu jak będziecie mieli styczność z jakimś zamkniętym zbiornikiem :)
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34339
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-04-13, 08:15:38   

Ale tu nie chodzi czy coś jest łatwe czy trudne, ale o to, że nie ma tam rywalizacji sportowej tylko jest rywalizacja głównie artystyczna. Przed wojną wręczano medale olimpijskie także poetom, ale jakoś potrafiono od tego odejść.
_________________
 
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-13, 09:01:45   

Szara Sowa napisał/a:
Ale tu nie chodzi czy coś jest łatwe czy trudne, ale o to, że nie ma tam rywalizacji sportowej tylko jest rywalizacja głównie artystyczna.


Wg mnie pływanie synchroniczne i łyżwiarstwo to zdecydowanie sporty. I to piekielnie trudne. Rywalizacja sportowa oczywiście jest ale faktycznie sporo niszczy sposób oceniania. W skokach do wody potrafiono sobie z tym poradzić. Tam te noty są bardzo klarowne i łatwo się to ogląda, bo wiadomo jak ma wyglądać prawidłowy skok i za co są ewentualne odjęcia.

Z drugiej strony gdyby w łyżwiarstwie figurowym oceniano same skoki byłoby to nudne... Musisz przyznać że w ostatnich latach ISU dużo zrobiło żeby było bardziej sprawiedliwie. Teraz wiadomo za co są oceny i ile punktowane są poszczególne komponenty. Mimo to dla zwykłego kibica jest to nadal nieczytelne i mimo, że jest już dawno po zmianach to ja nadal muszę słuchać uzasadnień komentatorów, bo sam niewiele z tego rozumiem. Rywalizacja sportowa jest gigantyczna. Skoczyć więcej obrotów niż przeciwnik i ustać, kręcić pirueta szybciej, wykonać taki trudny skok jakiego jeszcze świat nie widział. To z pewnością są elementy rywalizacji sportowej. Potrafię jeździć na łyżwach, ale jak na wf-ie Pani nam kazała skakać pojedynczego tooelopa to odpiąłem figurówki, założyłem hokejówki i jeździłem cała godzinę wokół lodowiska, bo nie byłem w stanie czegoś takiego wykonać...

Jeśli się siedzi mocno w danej dyscyplinie sportu to wiele zmienia, bo..., nie bójmy się słów... Zwykle nie lubimy tych sportów, których zasad nie znamy lub ich nie rozumiemy...
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
Ostatnio zmieniony przez Michal_bn 2017-04-13, 09:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 29 razy
Wiek: 42
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 5861
Skąd: PRL
Wysłany: 2017-04-13, 09:37:14   

Za kilkanaście lat pewnie taniec na rurze będzie rozgrywany na IO. Czytałem już kilka razy o takich pomysłach...
_________________
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-13, 09:50:57   

Protoavis napisał/a:
Za kilkanaście lat pewnie taniec na rurze będzie rozgrywany na IO. Czytałem już kilka razy o takich pomysłach...



Byłem raz na zawodach ;-)

Masakra... Wiele lat ćwiczeń i mnóstwo wyrzeczeń żeby dojść to takiej formy. Niestety sportsmenki, które to uprawiają od razu są traktowane niepoważnie ze względu na skojarzenia z klubami go-go... A to prawdziwe atletki...

https://www.youtube.com/watch?v=f2aP1Zr5UEo
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-13, 21:47:41   

KOLARSTWO TOROWE

MŚ - Hongkong 2017

Sprint drużynowy (M)

Polacy w składzie: Maciej Bielecki, Rafał Sarnecki i Mateusz Rudyk (w eliminacjach jechał Krzysztof Maksel za Rafała) zajęli czwarte miejsce w sprincie drużynowym. Nasi reprezentanci w eliminacjach uzyskali czwarty rezultat i w ćwierćfinale trafili na Chińczyków, których pewnie pokonali lecz czas 43.834 dał naszej drużynie tylko pojedynek o brązowy medal z Francuzami. Niestety nasi zawodnicy musieli uznać wyższość rywali i zostali sklasyfikowani na czwartym miejscu. Trzeba jednak nadmienić, że to najlepszy wynik polskiego kolarstwa torowego w sprincie drużynowym mężczyzn.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wyścig drużynowy na 4 km (M)

Polacy w składzie: Szymon Sajnok. Alan Banaszek, Daniel Staniszewski i Adrian Tekliński z czasem 4:02.219 zajęli 9. pozycję w wyścigu drużynowym na 4 km.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Scratch (M)

Adrian Tekliński po ataku na 7 okrążeń przed metą, samotnie dojechał do mety i zdobył złoty medal MŚ!!! Polak jest również aktualnym wicemistrzem Europy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wyścig drużynowy (K)

Reprezentantki Polski w składzie Daria Pikulik, Natalia Rutkowska, Justyna Kaczkowska i Nikola Różyńska, które w eliminacjach zajęły ósme miejsce w pierwszej rundzie przegrały z Brytyjkami i zakończyły rywalizację na tej właśnie pozycji.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

HOKEJ NA LODZIE

Reprezentantki Polski jutro w Katowicach zagrają mecz z Chinkami, który zadecyduje czy nasze zawodniczki utrzymają się w Dywizji 1B. Niestety Polski po czterech meczach są na ostatnim miejscu w tabeli...
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34339
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-04-14, 07:35:03   

Cytat:
Scratch (M)

Adrian Tekliński po ataku na 7 okrążeń przed metą, samotnie dojechał do mety i zdobył złoty medal MŚ!!! Polak jest również aktualnym wicemistrzem Europy.


To zdaje się jest konkurencja olimpijska?
_________________
 
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 30 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4682
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-04-14, 08:53:21   

Michal_bn napisał/a:
Bardzo wiele jest tego typu konkurencji. Nienaturalnych i dziwnych.

Abstrahując od trafności przykładów które wybrałeś - prawda. I z drugiej strony są czynności wyglądające (dla mnie) naturalnie, które sportami nie są. Prosiłem żeby nie traktować sformułowania zbyt dosłownie.

Michal_bn napisał/a:
Nigdy nie zrobiłbym tego co te dziewuchy wyrabiają w basenie. To jest niesamowite.

Oczywiście, ale ta gałąź dyskusji obraca się wokół pytania czy "jest fizycznie trudne do wykonania" utożsamiać z "jest sportem".

Michal_bn napisał/a:
Zwykle nie lubimy tych sportów, których zasad nie znamy lub ich nie rozumiemy...

Niekoniecznie. Można powiedzieć że lubimy (bardziej) te sporty których zasady znamy. Chciaż wynikanie może być odwrotne - chętniej uczymy się zasad sportów lubianych niż nielubianych.
Natomiast czy nie lubimy sportów których zasad nie rozumiemy? Łyżwiarstwo figurowe, które, jak piszesz, dla zwykłego kibica jest nieczytelne, należy podczas igrzysk do najpopularniejszych dyscyplin. Większości telewidzów szkoda czasu na wgłębianie się w zasady odejmowania dziesiątych części punkta punktacji w gimnastyce artystycznej, ale oglądają - bo ładne i widowiskowe. Myślę, że my kibice jako masa, pomijając pasjonatów, lubimy sporty efektowne i spektakularne.

Michal_bn napisał/a:
Niestety sportsmenki, które to [taniec na rurze] uprawiają od razu są traktowane niepoważnie ze względu na skojarzenia z klubami go-go... A to prawdziwe atletki...

Nie wiem jak wyglądały zawody które oglądałeś. Być może sportsmenki były tam traktowane niepoważnie. Ćwiczenia przy rurze, same w sobie, są ćwiczeniami gimnastycznymi. Przypuszczam że jeśli zawodniczki są ubrane w trykoty, występują bez makijaży, fryzur i min, występowi nie towarzyszy muzyka i światła nocnego klubu, a figury nie mają na celu zmysłowego wyeksponowania części ciała - występ przy rurze jest podniecający w podobnym stopniu jak na przykład na poręczach równoległych. Czyli ta tyle na ile podniecająca jest zgrabna kobieta w ruchu, ale nie bardziej. Nie widzę przeciwskazań, by rura znalazła się w zestawie konkurencji gimnastycznych. Przyrząd jak każdy inny.

Ale taniec przy rurze w wersji dzisiaj najczęściej spotykanej nie jest sportem tylko pokazem. Jak napisałem, ćwiczenia same w sobie są gimnastyczne lecz całość występu to połączenie elementów gimnastycznych z innymi, głównie artystycznymi, mającymi na celu uatrakcyjnienie widowiska i przeważnie zasugerowanie erotycznych treści. To już nie czysty sport a sport z dodatkiem czegoś innego. A może raczej odwrotnie: coś innego, z wykorzystanymi elementami gimnastycznymi. I właśnie o proporcje, o to czy nazwiemy to "widowiskiem sportowym z pewnym ubarwieniem" czy "spektaklem artystycznym wymagającym sprawności fizycznej" toczy się ta dyskusja. Pewnie bez rozstrzygnięcia, bo to kwestia subiektywna. Ja nazwałem go-go nie sportem lecz pokazem bo ma za główny cel coś innego niż konkurencję sprawności uczestników. I to niezależnie od tego czy występują początkujące dziewuchy czy artystki najlepsze w swojej klasie - bo przecież gminna spartakiada nie jest w mniejszej mierze imprezą sportową niż igrzyska olimpijskie. Ważny jest charakter i cel, a nie stopień profesjonalizmu akrobacji na rurze.

Podobnie jest z łyżwiarstwem figurowym. Możliwe, że jest tak jak piszesz - że gdyby oceniano same elementy sportowe to zawody byłyby nudne. Wprowadzono więc muzykę, stroje, makijaże i zrobił się show. Gwiazdy tańczą na lodzie, wożą się przez kilka minut z jednej na drugą stronę lodowiska wykonując ekspresyjne ruchy rękami i tułowiem; przebierają się za jakieś postacie, opowiadają z udziałem muzyki jakąś historię, grają twarzą cierpienie lub radość; po to, by co jakiś czas wykonać ten punktowany trudny skok o którym piszesz. Niby wszystko dobrze. Ale mi przeszkadza fakt, że gdyby się nie przebierali, nie malowali tylko weszli na taflę i w ciszy oddali swoje skoki - nie byłoby "wrażenia artystycznego" i odpadliby w eliminacjach. Dlatego nazwę to raczej rewią niż sportem.

I podnoszenie ciężarów dla dużej części kibiców jest nudne. Ciekawe czy IWF wpadnie na pomysł, żeby je uatrakcyjnić? Ubrani w cekiny i ładnie uczesani zawodnicy będą przez kilka minut przy muzyce tańczyć i podskakiwać na pomoście, co jakiś czas podnosząc "punktowane" sztangi różnej wagi i w różnym stylu? Byłyby to zawody sportowe czy występ artystyczny? Pewnie zależałoby to od proporcji a zdania byłyby podzielone. Ale tak czy tak, moim zdaniem, zły kierunek ze sportowego punktu widzenia.

Aktorstwo wymaga fizycznej sprawności, w musicalu potrzebne są umiejętności gimnastyczne, balet to praca na granicy wytrzymałości organizmu - ale tych profesji nie nazywamy sportowymi. Nie utożsamiajmy czynności wykorzystujących elementy sportowej zaprawy z samym sportem. I nie traktujmy jako ostatecznego argumentu faktu, że coś jest bardzo trudne.

"Citius, Altius, Fortius". Szybciej, wyżej, mocniej. Jak zauważył Szara Sowa był czas że chciano olimpijską tradycją objąć więcej, także "pulchrius" - piękniej. Ale to jednak inna dziedzina.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-14, 09:19:00   

Szara Sowa napisał/a:
To zdaje się jest konkurencja olimpijska?


Poniekąd tak :)

Scratch jest częścią omnium, czyli wieloboju :)
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-14, 09:47:53   

Kynokephalos napisał/a:

Natomiast czy nie lubimy sportów których zasad nie rozumiemy? Łyżwiarstwo figurowe, które, jak piszesz, dla zwykłego kibica jest nieczytelne, należy podczas igrzysk do najpopularniejszych dyscyplin. Większości telewidzów szkoda czasu na wgłębianie się w zasady odejmowania dziesiątych części punkta punktacji w gimnastyce artystycznej, ale oglądają - bo ładne i widowiskowe. Myślę, że my kibice jako masa, pomijając pasjonatów, lubimy sporty efektowne i spektakularne.


Może się źle wyraziłem ;-) NIE LUBIĘ SPORTÓW KTÓRYCH ZASAD NIE ROZUMIEM LUB NIE ZNAM :p
Ale zawsze doceniam wysiłek jaki sportowcy muszą wlożyć żeby dojść do wysokiej formy.

W tym roku w lipcu we Wrocławiu odbędą się Igrzyska Sportów Nieolimpijskich. Będzie tam rozgrywanych wiele dyscyplin, które dużej grupie kibiców nic nie mówią, ale ja na to czekam z niecierpliwością bo większość z tych sportów bardzo lubię. Ktoś może wybiera się na World Games?

Rywalizacja będzie w następujących dyscyplinach:

Biegi na orientację

Bowling

Bule

Fistball

Florball

Flying disc

Futbol amerykański

Ju-Jitsu

Kajak polo

Karate

Kick-boxing

Korfball

Lacrosse

Łucznictwo

Muyathai

Narciarstwo wodne

Piłka ręczna plażowa

Pływanie w płetwach

Przeciąganie liny

Ratownictwo wodne

Sporty bilardowe

Sporty gimnastyczne

Sporty lotnicze

Sporty wrotkarskie

Squash

Sumo

Taniec sportowy

Trójbój siłowy

Wioślarstwo halowe

Wspinaczka sportowa

Żużel

Kynokephalos napisał/a:
Przypuszczam że jeśli zawodniczki są ubrane w trykoty, występują bez makijaży, fryzur i min, występowi nie towarzyszy muzyka i światła nocnego klubu, a figury nie mają na celu zmysłowego wyeksponowania części ciała - występ przy rurze jest podniecający w podobnym stopniu jak na przykład na poręczach równoległych.


Niezupełnie ;-)

Ale fakt. Całkiem nagie nie są ;-)

Kynokephalos napisał/a:
Aktorstwo wymaga fizycznej sprawności, w musicalu potrzebne są umiejętności gimnastyczne, balet to praca na granicy wytrzymałości organizmu - ale tych profesji nie nazywamy sportowymi. Nie utożsamiajmy czynności wykorzystujących elementy sportowej zaprawy z samym sportem. I nie traktujmy jako ostatecznego argumentu faktu, że coś jest bardzo trudne.


Dlaczego nie?
Wykonując poranny jogging też uprawiam sport :)
Jak idę pojeździć sobie na łyżwach to też bawię się wtedy sportem. Jaka jest więc różnica? Że sportowcem nie jestem :) Wierzcie mi :) Rywalizacja w pływaniu synchronicznym czy łyżwiarstwie jest ogromna, bo zawodniczki wiedzą o co w tym chodzi i jakie elementy muszą wykonać i jak je wykonać lepiej. My kibice przed telewizorem tego nie rozumiemy i wydaje się nam że to pokaz. To nie jest pokaz... To czysty sport tylko wg zasad których nie rozumiemy.
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający



Pomógł: 57 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 34339
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-04-14, 10:04:25   

No to włożę kolejny kij w mrowisko. Moim zdaniem także chód sportowy powienien wylecieć z igrzysk. Jest to coś absolutnie sztucznego, z niejasnymi przepisami i w dodatku wygląda komicznie. :)
_________________
 
 
 
Mysikrólik 
Maniak Samochodzika



Pomógł: 6 razy
Wiek: 42
Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 5065
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2017-04-14, 10:47:21   

Chód sportowy do wyrzucenia zdecydowanie. Może jeszcze dołożą shopping?
_________________
 
 
Michal_bn 
Moderator



Pomógł: 9 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 7157
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2017-04-14, 11:33:32   

Szara Sowa napisał/a:
No to włożę kolejny kij w mrowisko. Moim zdaniem także chód sportowy powienien wylecieć z igrzysk. Jest to coś absolutnie sztucznego, z niejasnymi przepisami i w dodatku wygląda komicznie. :)


To jak chód to jeszcze rzut oszczepem i trójskok. Tyczka i płotki też nienaturalne...

Wszystko wywalmy ;-)
_________________


"... i tak moich marzeń Wam nie oddam,
Póki w żyłach krew, nigdy się nie poddam..."
 
 
Kynokephalos 
Moderator
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 30 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 4682
Skąd: z dużego miasta.
Wysłany: 2017-04-14, 11:53:47   

Michal_bn napisał/a:
W tym roku w lipcu we Wrocławiu odbędą się Igrzyska Sportów Nieolimpijskich. Będzie tam rozgrywanych wiele dyscyplin, które dużej grupie kibiców nic nie mówią (...)
Rywalizacja będzie w następujących dyscyplinach:
(...)
Karate
(...)
Łucznictwo
(...)
Sporty gimnastyczne
(...)
Wspinaczka sportowa
(...)

To akurat są dyscypliny olimpijskie, ale mniejsza z tym.

Michal_bn napisał/a:
Kynokephalos napisał/a:
Aktorstwo wymaga fizycznej sprawności, w musicalu potrzebne są umiejętności gimnastyczne, balet to praca na granicy wytrzymałości organizmu - ale tych profesji nie nazywamy sportowymi.(...)

Dlaczego nie?
Wykonując poranny jogging też uprawiam sport :)
Jak idę pojeździć sobie na łyżwach to też bawię się wtedy sportem. Jaka jest więc różnica? (...)
Rywalizacja w pływaniu synchronicznym czy łyżwiarstwie jest ogromna, bo zawodniczki wiedzą o co w tym chodzi i jakie elementy muszą wykonać i jak je wykonać lepiej. My kibice przed telewizorem tego nie rozumiemy i wydaje się nam że to pokaz. To nie jest pokaz... To czysty sport tylko wg zasad których nie rozumiemy.

My nie rozumiemy? Ale Ty rozumiesz czy też nie? Czy "wrażenie artystyczne" wchodzi w skład tych elementów?

Co do joggingu i jazdy na łyżwach - większość osób realistycznie powiedziałaby "rekreacja", ale mało kto odmówiłby im sportowych koneksji.
Natomiast aktorstwo i balet sportami? Chyba się upierasz. Są tacy, którzy opowiadają że wszystko we wszechświecie - począwszy od ruchu planet poprzez aktywność ludzką a skończywszy na szumie liści i ścieżkach owadów - jest tańcem. Albo muzyką. Pewnie można tak zgeneralizować także pojęcie sportu. Nie zauważyłem aktorskich pamiętników w wątku "Książki o tematyce sportowej" ale poczekajmy.

Wyfedrować szesnastu ton węgla też większość z nas nie dałaby rady, bo jest to bardzo trudne i wymaga krzepy.
Są zawody w piciu piwa i jedzeniu kiełbasek - tam zawodnicy też wiedzą o co w tym chodzi i jakie elementy muszą wykonać i jak je wykonać najlepiej.
Sport? Można i tak.

Pozdrawiam,
Kynokephalos
_________________
Wonderful things...

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 10