PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

wynajem autolawet warszawa
Poprzedni temat :: Następny temat
Czy Złoty Róg to Przezmark nad jeziorem Mołtawa Wielka?
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-12-03, 18:27:35   Czy Złoty Róg to Przezmark nad jeziorem Mołtawa Wielka?

Wyniki tegorocznej kwerendy naszych forowiczów w Muzeum Warmii i Mazur były tak przebogate, że wielkie odkrycia, jak np. odnalezienie zaginionego manuskryptu “Chłopców”, przyćmiły nieco te rzekomo mniej ważne. Do nich należy na przykład informacja którą otrzymaliśmy od autora kontynuacji Sebastiana Mierzyńskiego, wobec której być może za ruinami w Złotym Rogu nie kryje się wcale zamek Szymbarski, tak jak dotychczas sądziliśmy, lecz resztki zamku krzyżackiego w Przezmarku!
http://pansamochodzik.net...p=274655#274655

Obiekt szymbarski jest niezwykle okazały, z opisu Nienackiego zaś wynika, że po zamku w Złotym Rogu pozostały tylko dość skromne fragmenty (lub posługując się słowami Purtaka “bezużyteczna kupa gruzu”) i właśnie podobnie przedstawia się sytuacja z zamkiem w Przezmarku.

“…nie opodal półwyspu, na niewysokim wzgórzu obrośniętym starymi drzewami - wznosiły się brunatne ruiny starego zamku: na wpół zrujnowana wieża i kawałek ściany z oczodołami okien.”







“…do dziś ocalały tylko fragmenty kilku baszt, resztki murów obronnych, wspaniała wieża bramna i dwie ściany mieszkalnego skrzydła w południowym narożu.”








Poszukiwaczy pierwowzorów “Pana Samochodzika i Winnetou” zaciekawi na pewno również półwysep, na którego terenie ruiny się znajdują, szczególnie w połączeniu z informacją, iż po roku 1958 mieścił się na nim ośrodek wypoczynkowy wielkiego zakładu przemysłowego.





Myślę, że z odrobiną wyobraźni łatwo można się w tym zestawie elementów krajobrazowych w północnej części jeziora Motława Wielka dopatrzeć Złotego Rogu.



"Na końcu znajdował się ośrodek wypoczynkowy i tu się kończyła szosa, a za ośrodkiem, już w lesie, rozciągała się duża polana pełna różnokolorowych namiotów i cumujących przy brzegu żaglówek - zapewne pole namiotowe. Turyści zasiedlili chyba także maleńką wysepkę, znajdującą się na przedłużeniu półwyspu i stanowiącą jakby małą kropkę nad i, bo właśnie literę „i” przypominał półwysep, zajęty przez ośrodek wczasowy. Wokół wysepki kołysało się na falach kilkanaście motorówek, w zieleni drzew i krzaków prześwitywały płótna namiotów."




A teraz parę faktów wygrzebanych z internetu.

"1958 r. - kolejne prace zabezpieczające. Zachowaną wieżę i teren zamkowy zamieniono na ośrodek wczasowy"
http://zamki.res.pl/przezmark.htm

"Prace konserwatorskie przerwano jednak wraz z wybuchem II wojny światowej i podjęto ponownie po roku 1958. Od tego czasu obiekt funkcjonował jako atrakcja ośrodka wczasowego."
http://www.zamki.bill.com...e/354-przezmark

Z tego wynika, że ruiny całkowicie lub częściowo znajdowały się na terenie ośrodka wypoczynkowego i były jego integralną częścią.

"Po wojnie na terenie zamku funkcjonował ośrodek wypoczynkowy, obok była prywatna kawiarnia."
http://sztum.naszemiasto....rt,t,id,tm.html
Prywatna kawiarnia, co? Może jeszcze z “ładnym tarasem i drewnianym pomostem schodzącym z niego w wodę”? ;-)



A sam ośrodek?

"Tylko wąska brama z budką portiera prowadziła na półwysep, gdzie stało kilka szeregów, podobnych do psich bud, domków campingowych i długi, jaskrawo pomalowany barak, stanowiący zapewne stołówkę i pomieszczenie administracji."


"Na dziedzińcu z ładnymi alejkami, kwiatami i inną roślinnością ozdobną stoją drewniane domki, zapewne pozostałość po dawnym ośrodku wczasowym. Do niedawna w linii północnych murów obwodowych zobaczyć można było ruinę spichlerza wzniesionego w XVIII wieku, lecz jest już on chyba rozebrany całkowicie."
http://zamki.res.pl/przezmark.htm






Domki drewniane widoczne na zdjęciach są być może te same, które z taką odrazą oglądał sam Nienacki! :)


Jest jeszcze coś o pomoście i o budce sufl… - portiera:

"Podobno krytycznej nocy, o godzinie dwunastej, widziano kanu Winnetou dobijające do przystani ośrodka."
"Oto od przystani ośrodka wczasowego z głośnym warkotem odbiła wielka motorówka do przewożenia wcwzasowiczów."


"Przed budynkiem znalazł się pomost służący do cumowania łódek. Powstało również pole namiotowe tuż nad brzegiem jeziora wyposażone w przyłącza energetyczne oraz budynek z natryskami i sanitariatami. Do pola namiotowego prowadził oddzielny wjazd na końcu którego stała budka obsługująca przyjezdnych."

"Z plaży w głąb jeziora prowadził kompleks połączonych pomostów stalowych pokrytych deskami. Pomosty te pełniły zarówno funkcję keji jak i wydzielały płytkie kąpielisko dla dzieci."

http://www.przezmark.pl/i...historiaosrodka



jak i o głośnej muzyce i oświetleniu

…"odbywały się tutaj koncerty miejscowych zespołów. Teren ośrodka był kompleksowo zagospodarowany. Istniały tu tarasy, liczne schody..."





"...ławki, lampy, itp."
http://www.przezmark.pl/i...historiaosrodka

Krótko mówiąc jest niemal wszystko, o czym wspominał i nad czym ubolewał nasz autor.



I w końcu dowiadujemy się jeszcze, jaki to zakład przemysłowy stał za ośrodkiem wypoczynkowym, czyli dla kogo pracowali kierownik Purtak i instruktor kulturalno-oświatowy Nosek:

"Malowniczy teren nad jeziorem Motława Wielka należał do firmy Prefbud. ( http://www.prefbud.eu/ Kim jesteśmy?) Firma Prefbud to jedna z najstarszych firm w regionie kociewskim. Firma istnieje do dnia dzisiejszego. W tamtym czasie jej głównym profilem działalności było budownictwo.
Firma ta w latach 60-tych ubiegłego wieku rozpoczęła budowę letniskowego ośrodka wypoczynkowego dla swoich pracowników. W południowo-wschodniej części działki powstały dwa piętrowe budynki składające się z kilkunastu pokoi z zapleczem kuchennym. W jednym z budynków powstała duża stołówka a nad nią taras widokowy.

Wybudowano także w części północno-wschodniej parterowy obiekt. Budynek parterowy, ze względu na swoje usytuowanie, to bardzo wyjątkowy obiekt. Stanął nad samym brzegiem jeziora. W jego skład wchodziły tylko trzy pokoje oraz duże pomieszczenie służące do przechowywania łodzi."

http://www.przezmark.pl/i...historiaosrodka



Według Sebastiana Mierzyńskiego Gazeta Olsztyńska donosiła o konflikcie pomiędzy ośrodkiem wczasowym a konserwatorami zabytków, co mogło wzbudzić zainteresowanie Nienackiego i nakłonić go do lokalnej wizyty - nie miał daleko, z Jerzwałdu do Przezmarku w linii prostej to tylko 10 kilometrów. Mógł zwiedzić ruiny, mieć jakąś potyczkę słowną z portierem, który nie chciał go wpuścić na teren ośrodka, posiedzieć sobie we wspomnianej kawiarni… Tak w jego głowie mógł zakiełkować pomysł “Pana Samochodzika i Winnetou”.
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-03, 19:58:43   

Dobrze, że o tym piszesz, bo trochę mi w natłoku innych spraw ten wątek wyleciał z głowy, a rozglądaliśmy się w tym roku w lipcu po Przezmarku, żeby sobie dokładniej obejrzeć teren ewentualnego prototypu zamku z Winnetou.

Mam kilka aktualnych zdjęć tych domków i później je wrzucę. Ruiny też obfotografowałyśmy z Gosią i Milady (właściciel zgodził się, żeby tam poszły tylko 3 osoby), ale na tych Twoich zdjęciach widać je wyraźniej, bo nie ma zieleni.

W każdym razie inspekcja na miejscu również potwierdza, że Przezmark znacznie bardziej nadaje się na inspirację niż monumentalny i nieźle zachowany Szymbark. Pewnie Nienacki dla zmyłki zmiksował sobie dwa okoliczne zamki z jednego biorąc cechy, a z drugiego historyczny opis. :)
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 41 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 30116
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-03, 20:24:25   

Johnie - gratulacje!!! :564: :564: :564:
Świetna robota - wypisz wymaluj - Złoty Róg!
Przy okazji także jezioro Zmierzchun z zalesionymi brzegami (gdzie mógł stać wigwam Winnetou? :) ) oraz przesmykami, nawet dwoma.
Nie nadużyję więc, jeżeli kliknę Ci, tym razem luksusowo - "pomógł"! :D
_________________
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-12-04, 09:33:20   

Berta von S. napisał/a:
Mam kilka aktualnych zdjęć tych domków i później je wrzucę… Właściciel zgodził się, żeby tam poszły tylko 3 osoby.
Wrzucaj. Odniosłaś wrażenie lub uzyskałaś może jakieś informacje, że to te same domki, które stały tam już przed 1976 r.? :027:

Właściciel zamku opowiadając o swoich doświadczeniach z odbudową zamku wspomina coś, co pobudziło mnie do śmiechu: “Wskrzesiliśmy dawną zakonną kuchnię, odkopaliśmy fosę oddzielającą przedzamcze od wyspy, na której stał kiedyś zamek główny. Niestety, prace przerwał konserwator zabytków”. (…) Zapał właściciela zetknął się z "Polską urzędniczą".
./redir/sztum.naszemiasto.pl/archiwum/przezmark-goralka-i-szlachcic-kurlandzki-tworza-nowa,1609578,art,t,id,tm.html

Innymi słowy “Polska urzędnicza” wysłała swojego własnego Pana Samochodzika, który zabronił panowi von Pilachowskiemu - tak, nazywa się Ryszard von Pilachowski - dalszych modernizacji ruin. Wnioskuję, nie bez pewnej szadenfreude, że dosięgła go klątwa Purtaka. :D



Szara Sowa napisał/a:
Przy okazji także jezioro Zmierzchun z zalesionymi brzegami (gdzie mógł stać wigwam Winnetou? :) ) oraz przesmykami, nawet dwoma.

Nie wykluczone, że również jezioro, w które wrzyna się półwysep, stało się jednym z elementów patchworku tworzącego fikcyjną krainę z książki. Na przykład ciekawiłoby mnie, czy na cyplu tego drugiego półwyspu oddzielonego od tego z zamkiem wąską cieśniną wczasowiczom nie należącym do ośrodka wolno było w lecie biwakować? Jeśli tak, to ich widok mógł Nienackiemu podać pomysł do wyspy motorowodniaków. Co się tyczy wigwamu Winnetou to moim zdaniem mógłby stać tu tak samo dobrze jak gdzie indziej, zalesionych, trudno dostępnych brzegów jezior nie brak przecież na Mazurach.

Szara Sowa napisał/a:
Nie nadużyję więc, jeżeli kliknę Ci, tym razem luksusowo - "pomógł"! :D

Zaczynam lubić to ułatwienie. :564:
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-04, 12:11:03   

John Dee napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Mam kilka aktualnych zdjęć tych domków i później je wrzucę… Właściciel zgodził się, żeby tam poszły tylko 3 osoby.
Wrzucaj. Odniosłaś wrażenie lub uzyskałaś może jakieś informacje, że to te same domki, które stały tam już przed 1976 r.? :027:

Szczerze mówiąc nie pytałam, czy tam wcześniej były jakieś inne. Wyglądają tak obskurnie, że wyszłam z założenia, że właśnie te stały tam od początku. Wrzucam na razie same domki, bo muszę lecieć. Więcej napiszę później.

Zostało ich tylko kilka. Są trzy typy: mały z dykty, duży z dykty i drewniane (te stoją tuż obok wieży). W środku nic ciekawego się nie zachowało. Dorzucam też widok z góry.

P7240477.JPG
Plik ściągnięto 52 raz(y) 189,7 KB

P7240453.JPG
Plik ściągnięto 53 raz(y) 203,59 KB

P7240445 kopia.jpg
Plik ściągnięto 58 raz(y) 221,79 KB

P7240397 kopia.jpg
Plik ściągnięto 48 raz(y) 260,62 KB

P7240484 kopia.jpg
Plik ściągnięto 51 raz(y) 255,08 KB

P7240478 kopia.jpg
Plik ściągnięto 42 raz(y) 236,17 KB

_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 41 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 30116
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-04, 14:44:09   

Podejrzewam że domki mogą być te same, może zostały tylko w pewnym momencie trochę podrasowane z zewnątrz. Bo w środku typowy PRL, a zewnątrz jakby lata 90-te?
:)
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-04, 19:19:30   Re: Czy Złoty Róg to Przezmark nad jeziorem Mołtawa Wielka?

John Dee napisał/a:
Z tego wynika, że ruiny całkowicie lub częściowo znajdowały się na terenie ośrodka wypoczynkowego i były jego integralną częścią.

Zamek leżał na wzniesienu zajmującym cały półwysep, które przekopano głęboką fosą tworząc jakby dwa wzgórza. Ośrodek położony był na terenie dawnego podzamcza, na tym samym wzniesieniu co ocalała wieża. Żeby się dostać do ruin trzeba zejść z podzamcza na głębokość fosy i wspiąć się kamiennymi schodami w górę. Więc mamy efekt zamku na wzgórzu, choć ośrodek i ruiny są na tym samym poziomie. A zamiast za drogą, jest za fosą. :)

John Dee napisał/a:

"Po wojnie na terenie zamku funkcjonował ośrodek wypoczynkowy, obok była prywatna kawiarnia."
Prywatna kawiarnia, co? Może jeszcze z “ładnym tarasem i drewnianym pomostem schodzącym z niego w wodę”? ;-)

Ta kawiarnia była na wzgórzu, w miejscu, gdzie teraz stoi dom właścicieli. Ale najbardziej interesujące jest to, że postawiono ją na fundamentach jednego z budynków podzamcza. Może stąd pomysł klubokawiarni, która miała powstać na terenie zamku po jego rozbiórce?

Dla ilustracji wrzucam zdjęcie modelu zamku zrobionego przez właściciela. Wycięłam tło, żeby było wyraźniej widać, bo włazili w kadr różni forumowicze. ;-)



John Dee napisał/a:

"Na dziedzińcu z ładnymi alejkami, kwiatami i inną roślinnością ozdobną stoją drewniane domki, zapewne pozostałość po dawnym ośrodku wczasowym..."
http://zamki.res.pl/przezmark.htm
"Malowniczy teren nad jeziorem Motława Wielka należał do firmy Prefbud. (...)Firma ta w latach 60-tych ubiegłego wieku rozpoczęła budowę letniskowego ośrodka wypoczynkowego... http://www.przezmark.pl/i...historiaosrodka "

Ten drugi opis ośrodka (Prefbud, dwa piętrowe budynki, pomosty, kąpielisko, pawilon na łodzie, pole namiotowe, tarasy, lampy, koncerty, portier…) dotyczy innego miejsca, położonego przed przesmykiem do południowej części jeziora (patrz mapa miejsce nr 2).



Ośrodek na półwyspie/ przy zamku (pierwszy opis - miejsce nr 1) był znacznie mniejszy i nie było tam piętrowych pawilonów. Z tego, co słyszałam, przeważnie umieszczano tam jakieś kolonie.

Ale być może to należało do tej samej firmy? A zresztą jeśli Nienacki zmiksował ze sobą dwa zamki, to równie dobrze mógł zmiksować dwa sąsiednie ośrodki i stworzyć z nich potwora, który próbuje zagarnąć całe jezioro. :027:

Szara Sowa napisał/a:

Przy okazji także jezioro Zmierzchun z zalesionymi brzegami (gdzie mógł stać wigwam Winnetou? :) ) oraz przesmykami, nawet dwoma.

Tak daleko bym się we wnioskach nie posuwała, bo przecież mamy też Płaskie z leśniczówką Bukownica nad kanałem i wysepką na bagnach. Jak już wcześniej ustaliliśmy topografia z Winnetou to miks różnych miejsc. Natomiast koncepcję zamku z półwyspu w Przezmarku uważam za bardzo prawdopodobną.

P.S. A właściciel jest przesympatyczny, nie ma nic z Purtaka. Pewnie w zapale coś próbował odbudowywać bez konsultacji. To taki staruszek zapaleniec, który jest zafascynowany tym zamkiem i każdemu o nim chętnie opowiada. Z tego, co pamiętam utopił w remontach wieży i rekonstrukcji tego niewielkiego gospodarczego budynku z podzamcza dwa warszawskie mieszkania i sterroryzował żonę, która bynajmniej nie była zachwycona pomysłem przeprowadzki na ruiny. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-12-04, 21:02:01   

Dzięki za ten model terenu zamkowego (i za usunięcie forumowiczów ze zdjęcia, zawsze pętają się tam, gdzie ich nie trzeba… :p ), który wyklarował znacznie sytuację. Ośrodkowi należała więc podstawa półwyspu, ale zezował także w kierunku jego cypla, gdzie jednak znajdowały się stojące pod ochroną zabytków ruiny zamku głównego. Wczasowicze, jak ci opisani w książce, pragnący pospacerować sobie wśród ruin musieli zatem “pokonać fosę”.
I co dalej? Nie wiemy. Może rzeczywiście doszło już do jakichś rozbiórek i miejscowy społeczny opiekun zabytków wszczął alarm, np. informując gazetę, ale może ośrodek wystosował jedynie jakąś grzeczną prośbę o zagospodarowanie tegoż terenu i Nienacki dowiedziawszy się o tym wyolbrzymił to dla potrzeb fabuły? Tu trzeba będzie przeprowadzić dalsze badania. I ustalić, czy za ośrodkami nr. 1 i nr. 2 rzeczywiście stał ten sam zakład.

Ciekawe, czy Przezmark ma swojego kronikarza wsi? ;-)

Co do domków to inni eksperci muszą zadecydować, z jakiej epoki pochodzą, brak mi doświadczenia.
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-05, 11:19:29   

John Dee napisał/a:
Ośrodkowi należała więc podstawa półwyspu, ale zezował także w kierunku jego cypla, gdzie jednak znajdowały się stojące pod ochroną zabytków ruiny zamku głównego
.

No właśnie. To też przypomina sytuację w książce, kiedy ośrodek łakomie zezował w kierunku różnych sąsiednich terenów...

John Dee napisał/a:

I co dalej? Nie wiemy. Może rzeczywiście doszło już do jakichś rozbiórek i miejscowy społeczny opiekun zabytków wszczął alarm, np. informując gazetę, ale może ośrodek wystosował jedynie jakąś grzeczną prośbę o zagospodarowanie tegoż terenu i Nienacki dowiedziawszy się o tym wyolbrzymił to dla potrzeb fabuły? Tu trzeba będzie przeprowadzić dalsze badania. I ustalić, czy za ośrodkami nr. 1 i nr. 2 rzeczywiście stał ten sam zakład.

Ciekawe, czy Przezmark ma swojego kronikarza wsi? ;-)
.

O żadnym "kronikarzu" nie słyszałam, ale kto wie. Szkoda, że nie mają takiego forum jak to mirkowe o Jerzwałdzie. Trzeba będzie popytać. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-05, 12:48:32   

Odwiedziłem niedawno temu Przezmark, mi. by znaleźć odpowiedzi na pytania, które wyłoniły się po przeszłorocznym riserczu.
Jako pierwsze zauważyłem, że topografia terenu w rzeczywistości jeszcze bardziej przypomina opisaną w książce scenerię, niż można to było wywnioskować na podstawie zdjęć. Że ruiny pasują jak ulał stwierdziliśmy już wcześniej...





ale i cypel drugiego półwyspu, patrząc na niego z z przeciwległego brzegu, wygląda raczej jak wysepka, czyli owa kropka nad literką i…



zaś plaża zajazdu Ostroja, w którym nocowałem, z najwyższej kondygnacji wieży wyglądem i położeniem bardzo przypomina bindugę żeglarzy.




Pan Ryszard von Pilachowski, przemiły obecny właściciel terenu, na którym ongiś znajdował się ośrodek wypoczynkowy...



oprowadził mnie po swojej posiadłości i po wielopiętrowej, świetnie odrestaurowanej wieży, głównej pozostałości po zamku krzyżackim.







Bardzo przyjemnie się z nim rozmawia, a nowinę o naszym odkryciu, że Przezmark prawdopodobnie posłużył Nienackiemu jako pierwowzór Złotego Rogu, przyjął z wielkim zainteresowaniem oznajmiając, że postara się jak najszybciej przeczytać Pana Samochodzika i Winnetou.


Od niego też otrzymałem odpowiedź na wszystkie nurtujące nas pytania.


Pytaliśmy się np., czy za obydwoma ośrodkami wypoczynkowymi nad jeziorem Motława Wielka, tym na zamkowym półwyspie i tym na drugim jego krańcu, stał ten sam zakład przemysłowy?
Nie. Właścicielem drugiego ośrodka, jak już wiemy, był Prefbud z Elbląga. Ośrodek obok wieży zamkowej jednak należał do Zakładu Energetycznego i Gazowniczego, również z Elbląga. To jego dyrektor właśnie powiedział do Purtaka: "Purtak, rób pan, co chcesz, a my musimy mieć najwspanialszy ośrodek wypoczynkowy w Polsce". :D



Czy domki stojące obok wieży są autentycznymi reliktami z czasów ośrodka, czy są nowszej daty?
Domki są oryginalne, pozostałość po ośrodku wypoczynkowym. Trzeba jednak wiedzieć, że następnym gospodarzem półwyspu było miejscowe PGR, które z "brzydkich, różnokolorowych domków campingowych" zrobiło coś zgoła jeszcze brzydszego. Szara Sowa miał więc rację podejrzewając że:

Szara Sowa napisał/a:
domki mogą być te same, może zostały tylko w pewnym momencie trochę podrasowane z zewnątrz. Bo w środku typowy PRL, a zewnątrz jakby lata 90-te?
:564:

Ważne jest, że zachowało się dużo oryginalnej materii.






To był budynek administracyjny ośrodka, a zatem to tu urzędował Purtak i to tu doszło do pamiętnego pierwszego spotkania pomiędzy nim a Tomaszem. :)


Te płytki są również z tamtych czasów, po nich więc stąpali bohaterowie PSiW.



I last but not least - prawdziwa bomba! Wygląda na to, że słynna mapa Purtaka i Noska, świadcząca o ich bezwzględnych ambicjach ekspansyjnych i kość niezgody nad jeziorem Zmierzchun, istniała naprawdę! A co lepsze, nadal istnieje! Pan Pilachowski nabywając ten teren w dokumentacji urzędowej znalazł mi. wniosek na rozbudowę ośrodka. Plan zabudowy wyglądał tak, że np. w wieży na każdym piętrze mały powstać po dwa pokoje, a liczba domków campingowych miała wzrosnąć do 150! Czy jest tam również mowa o rozbiórce ruin lub włączeniu dalszych terenów w granice ośrodka tego nie wiem. Ale mapa istnieje i jeśli zaistniałoby poważne zainteresowanie, znalazłaby się chyba rada, by ją przejrzeć. ;-)

Pan Pilachowski potwierdził również, że słyszał coś o “aferze prasowej”, jaka się rozpętała, gdy zakład i podlegający mu ośrodek odsłonili w końcu swoją mapę - pardon, swoje karty. ;-)
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 41 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 30116
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-07-05, 13:54:33   

Johnie, jak zwykle zdjęcia, informacje i odkrycia pierwsza klasa! :564:

Ode mnie ślę "pomógł"!

Czyli możemy już uznać, że z całą pewnością dokonaliśmy odkrycia Złotego Rogu i jeziora Zmierzchun???
_________________
 
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-05, 14:42:13   

:564:
Czyli dochodzą nam dwie nowe informacje:
1. Ośrodek należał do Zakładu Energetycznego i Gazowniczego z Elbląga (a więc do przemysłu ciężkiego)
2. Istnieje wniosek na rozbudowę ośrodka. Na tyle dużą, że sprawa wywołała swojego czasu jakąś prasową dyskusję (a więc mamy wątek ekspansji, a zainteresowanie mediów zwiększa prawdopodobieństwo, że plany te doszły do uszu Nienackiego).

Szara Sowa napisał/a:

Czyli możemy już uznać, że z całą pewnością dokonaliśmy odkrycia Złotego Rogu i jeziora Zmierzchun???

"Z cała pewnością" nie możemy, ale możemy uznać, że to bardzo prawdopodobne, bo wskazuje na to coraz więcej przesłanek. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2017-07-05, 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Captain Nemo 
Fanatyk Samochodzika
Szef rywalizacji fotograficznej



Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 1660
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2017-07-06, 12:08:35   

John Dee :564:
Akurat wczoraj wziąłem po raz enty PSiW do reki...a tu taka niespodzianka ! Mnie przekonały te dowody i myślę że odkryłeś Zmierzchun :)
_________________


Lepiej jest doznawać krzywd niż je wyrządzać.
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-06, 16:03:37   

Captain Nemo napisał/a:
Akurat wczoraj wziąłem po raz enty PSiW do reki...a tu taka niespodzianka ! Mnie przekonały te dowody i myślę że odkryłeś Zmierzchun :)
Cieszy mnie to, bo mam podobne przeczucie, tylko że nie ja sam dokonałem tego odkrycia, to był wysiłek zespołowy. ;-) Nietajenko, Berta i inni forowicze mają w nim swój udział, a naszą uwagę na Przezmark konkretnie zwrócił Sebastian Mierzyński.

Dodatkowo trzeba zauważyć, że Przezmark to raczej Złoty Róg, z naszymi teoriami dotyczącymi jeziora Zmierzchun możesz zapoznać się w tym temacie: http://pansamochodzik.net...p=262366#262366

Mam nadzieją, że dotrzemy niebawem do elblążan, którzy tam wczasowali, a wtedy dowiemy się szczegółowo, jakie warunki panowały w tym ośrodku i czy opis ich w książce był akuratny. Już teraz wiemy, że teren w nocy był oświetlony i że było tam bardzo, bardzo hucznie. Przed wieżą stało chyba jakieś podium, na którym występowały lokalne grupy, ale od czasu do czasu i gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej jak - Maryla Rodowicz. :)
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-06, 20:58:19   

John Dee napisał/a:
Captain Nemo napisał/a:
Akurat wczoraj wziąłem po raz enty PSiW do reki...a tu taka niespodzianka ! Mnie przekonały te dowody i myślę że odkryłeś Zmierzchun :)
Cieszy mnie to, bo mam podobne przeczucie, tylko że nie ja sam dokonałem tego odkrycia, to był wysiłek zespołowy. ;-) Nietajenko, Berta i inni forowicze mają w nim swój udział, a naszą uwagę na Przezmark konkretnie zwrócił Sebastian Mierzyński.

Fakt, Mierzyńskiemu zdecydowanie należy się pomógł za to, że zasiał ziarno. Nie raz różni forumowicze byli w Przezmarku, ale tak się daliśmy zasugerować informacjom, że prototypem zamku jest Szymbark, że nie dostrzegaliśmy oczywistych śladów.

Zastanawiam się, co by jeszcze można było zrobić, żeby mieć jakiś 100% dowód? :)
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2558
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-07, 06:45:01   

Stuprocentowego dowodu to raczej nie będziemy mieć nigdy. Chyba żeby spytać Nienackiego ;).

No dobrze, gdyby znalazł się gdzieś w jego rzeczach np. plan tego miejsca z odręcznym napisem "Złoty Róg" i pozaznaczanymi elementami z książki (typu "domek Purtaka")... Ale chyba na takie rewelacje to już raczej nie można liczyć.
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 55 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-07, 10:11:02   

irycki napisał/a:
Stuprocentowego dowodu to raczej nie będziemy mieć nigdy. Chyba żeby spytać Nienackiego ;).

Alicja mogłaby coś na ten temat wiedzieć. Ale już straciłam nadzieję, że kiedyś ją spotkam. :/
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-07, 11:58:31   

Berta von S. napisał/a:
Zastanawiam się, co by jeszcze można było zrobić, żeby mieć jakiś 100% dowód? :)

Gdyby rekonstrukcja faktów życiowych osób zmarłych zawsze wymagała stuprocentowych dowodów nie powstałaby ani jedna biografia. Powiedzmy, że mile widziane byłyby dalsze poszlaki potwierdzające naszą hipotezę. Te można by znaleźć np. w tych artykułach (artykule?) w Gazecie Olsztyńskiej, w relacjach tych, którzy przebywali tam na wczasach, w korespondencji Nienackiego, no i oczywiście można by zapytać o to panią Janeczek.

Maszynopis PSiW, zakładam, został przejrzany pod tym kątem z odpowiednią akrybią i żadna wskazówka nie została przeoczona? :027:
Ostatnio zmieniony przez John Dee 2017-07-07, 13:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Captain Nemo 
Fanatyk Samochodzika
Szef rywalizacji fotograficznej



Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 1660
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2017-07-07, 13:36:35   

No to chyba czas pozmieniać miejsca na mapach :)
./redir/www.google.com/ma...2C0.297318&z=11
_________________


Lepiej jest doznawać krzywd niż je wyrządzać.
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 44 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6983
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-07, 15:44:54   

Captain Nemo napisał/a:
No to chyba czas pozmieniać miejsca na mapach :)
./redir/www.google.com/ma...2C0.297318&z=11

O tak. :D Na szczęście ta mapa to tylko jakiś prototyp, wersja beta tej, która mi się marzy. Ale podoba mi się, że naciskając na te chorągiewki wyskakuje po lewej tekst objaśniający. Tylko grafika zupełnie nie ta.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 13