PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Protoavis
2015-04-21, 13:09
Marcin Sękul (Emes) - wywiad z poszukiwaczem i odkrywcą
Autor Wiadomość
Protoavis 
Ojciec Wspomagający
Archeolog książkowy



Pomógł: 14 razy
Wiek: 41
Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 4783
Skąd: PRL
Wysłany: 2015-04-21, 13:09:02   Marcin Sękul (Emes) - wywiad z poszukiwaczem i odkrywcą

Prawdziwy poszukiwacz skarbów, podobnie jak zafascynowany historią Pan Samochodzik ma zawsze szeroko otwarte oczy na zachodzące wokół niego zjawiska i nie zamyka się jedynie w czterech ścianach wypełnionej książkami biblioteki.

Dlatego też postanowiliśmy od czasu do czasu zamieszczać wywiady z forumowiczami, którzy nie tylko często wracają do przygód Tomasza NN bądź oczekują na ukazanie się kolejnego tomu kontynuacji, lecz sami idą w jego ślady, niekoniecznie odnajdując przy tym skarby zagrabione w czasie wielu wojen, jakie przetoczyły się przez ziemie naszego kraju.

Bo dla każdego z nas słowo „SKARB” ma inne znaczenie. Każdy z nas ma swoje pasje, lecz nie każdy ma odwagę opowiedzieć o nich innym. Wielu z nas przemierza lasy i pola z wykrywaczem w ręku, wielu z aparatem…

Emes z wykrywaczem w dłoni i mapą w plecaku wędruje przez bezkresne przestrzenie pól bitewnych od Bałtyku po Tatry. Grunwald zna lepiej od króla Jagieły i księcia Witolda. Polski władca otrzymał dwa nagie miecze. Ile mieczy odkrył i przekazał Emes do muzeów, wzbogacając nasze dziedzictwo narodowe? Tego nie wie nikt. Nie straszny mu deszcz, czy grad, on z kleszczami za pan brat. Zapraszamy na wywiad z żyjącą legendą polskiej eksploracji.




1. Forum Miłośników Pana Samochodzika: Czy pamiętasz swoją pierwszą wyprawę poszukiwawczą?

Emes: Tego się nie zapomina – wyruszyłem z kolegą, który niedawno kupił wykrywacz metali, mieliśmy jeden sprzęt na dwóch, więc szukaliśmy na zmianę. Po kilkunastu minutach machania usłyszałem wysoki sygnał, zacząłem grzebać łopatką w ziemi i po chwili miałem w ręce swoje pierwsze znalezisko – łuskę karabinową systemu Mauser. Byłem zachwycony i cały wieczór spędziłem na rozkodowywaniu dziwnych cyfr i liter znajdujących się na „dupce” łuski.

2. Kto zaraził Cię tą pasją?

Sprawcą tej nieuleczalnej dotychczas choroby był mój kolega, który zakupił detektor w celu odnalezienia zakopanych na podwórzu jego kamienicy kosztowności – niestety, skarb okazał się mitem, kolega poszukiwania wkrótce zarzucił, a ja za to wsiąkłem na całego.

3. Poszukiwanie skarbów to nie zawsze bezpieczne zajęcie. Dzikie zwierzęta, nieprzychylnie usposobieni rolnicy, niebezpieczne pozostałości z czasów wojny. Czy przeżyłeś jakieś mrożące krew w żyłach przygody związane z Twoją pasją?

Owszem, praktycznie każdy poszukiwacz ma takie przygody. Często niemal o zawał serca przyprawiają mnie uciekające z hurgotem prawie spod nóg ptaszyska, galopujące niczym w „przystanku Alaska” łosie albo dziki… Osobną sprawą są znaleziska natury „rozrywkowej”, czyli niewybuchy, które czasem znajduje w lesie – tu wskazana jest ostrożność; generalnie nie ostukuję pocisku od moździerza z rdzy saperką, nie pasjonuje mnie także wykręcanie z niego zapalnika, więc na razie cieszę się dobrym zdrowiem.

4. Jest takie powiedzenie „Rozczarowanie to proza życia poszukiwacza skarbów.” Czasami zdarza się, że w miejscach które wydawałoby się będą obfitować w znaleziska nie znajdujemy nic ciekawego. Skąd czerpiesz w takich sytuacjach motywację do kolejnego wyjazdu w teren?

Fajne znaleziska to niestety tylko promil wszystkich wykopanych rzeczy, ale nie zrażam się – każdy kolejny sygnał to może właśnie być ten nasz wymarzony i wyśniony skarb…

5. Jakie artefakty sprawiają Ci największą radość?

Wielu kolegów specjalizuje się w jednej, konkretnej dziedzinie – mnie satysfakcję sprawia prawie wszystko, co jest pamiątką sprzed kilkudziesięciu czy kilkuset lat. Najbardziej cenię sobie „fanty” z carskiej Rosji – odznaki, odznaczenia, emblematy, ale bardzo lubię też stare monety czy dewocjonalia. Najbardziej ekscytującym momentem jest chwila, gdy wyciągam przedmiot z ziemi, kiedy jeszcze dobrze nie widzę, co to jest, ale kształt i zielonkawy kolor patyny sugerują coś leciwego.

6. Uczestniczyłeś w wielu akcjach poszukiwawczych organizowanych w miejscach słynnych bitew. Czy w ich trakcie Tobie, lub któremuś z kolegów udało się dokonać bardziej znaczącego odkrycia?

Nieprawdopodobne wrażenie zrobiły na mnie poszukiwania na Reducie Ordona, miejscu słynnej bitwy Powstania Listopadowego. Praktycznie w centrum Warszawy odkryliśmy mnóstwo artefaktów pochodzących z wyposażenia obu walczących stron – guzików mundurowych, kul kartaczowych, części broni, emblematów z ładownic…Miałem też szczęście być wśród osób, którym udało się odnaleźć jedną z sześciu znalezionych na Reducie złotych monet, dukatów typu niderlandzkiego, stanowiących prawdopodobnie żołd jednego z polskich oficerów.

7. Czy w związku z prowadzeniem prac poszukiwawczych, zdarzyło Ci się wpaść na trop jakiejś zagadki historycznej nie związanej z prowadzonymi aktualnie poszukiwaniami?

Dobry wywiad to podstawa, choć niestety opowieści lokalesów zawierają na ogół niezmierzone pokłady fantazji. Właściwie w każdym bajorze w okolicy znajduje się zatopiony niemiecki czołg, a na łące leży zestrzelony samolot, w praktyce natomiast okazuje się, ze to zazwyczaj części maszyn rolniczych. Czasem jednak można usłyszeć interesującą wskazówkę, gdy rolnik przyzna się, że na jego polu trafiają się fragmenty potłuczonej ceramiki albo wyorywane są monety…

8. Jesteś aktywnym użytkownikiem naszego forum, więc zapewne twórczość Zbigniewa Nienackiego jest Ci bardzo bliska. Który tom z przygód Pana Samochodzika uważasz za najlepszy?

Największy sentyment mam do pierwszej swojej książki z tego cyklu czyli „Pan Samochodzik i zagadki Fromborka”. Czytałem ją jako jedenastoletni chłopak podczas pobytu w szpitalu. Skarby ukryte przez SS – mana rozpaliły moją wyobraźnię, może właśnie ta lektura sprawiła, że tak lubię grzebać się w ziemi?

9. Czy masz ulubiony region w naszym kraju, gdzie najchętniej wyjeżdżasz z wykrywaczem?

Z racji miejsca zamieszkania najczęściej poruszam się w obrębie województwa mazowieckiego – widokowo teren nie za ciekawy, ale „znaleziskowo” jak najbardziej – można trafić „fanty” od czasów rzymskich po II wojnę światową. Bardzo lubię też kultowe dla wielu poszukiwaczy lasy na północ od drogi Nidzica – Wielbark czyli słynny Tannenberg. Kiedyś znajdowano tam cuda, w końcu jest to miejsca klęski całej carskiej armii, teraz teren ten uczy pokory, ale mimo wszystko lubię tam jeździć…

Dziękujemy za rozmowę i życzymy wielu wspaniałych znalezisk :)

Dyskusja:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=3192
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szara Sowa 2017-08-02, 08:09, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12