PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Szara Sowa
2017-11-06, 11:55
Pierwowzory postaci oraz miejsc z Uroczyska - inspiracje
Autor Wiadomość
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:03:30   

Ale Wy się ściskacie, a co na to Wienia? :zdziw: Za rok się spotkamy w Malborku. ;-)
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4890
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2012-06-07, 21:13:49   

Iwmali napisał/a:
Za rok się spotkamy w Malborku. ;-)


A czy Ty wiesz Iwmali, że w Malborku są fragmenty zamku w Radzyniu?
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:15:17   

Milady napisał/a:
A czy Ty wiesz Iwmali, że w Malborku są fragmenty zamku w Radzyniu?

Chyba duch zlotu z Radzynia. :D :564:
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2012-06-07, 21:18:34   

Cytat:
Ale Wy się ściskacie, a co na to Wienia? :zdziw:
- Wienia to najbardziej tolerancyjna żona w naszej galaktyce :)
Cytat:
Milady napisał/a:
A czy Ty wiesz Iwmali, że w Malborku są fragmenty zamku w Radzyniu?

Chyba duch zlotu z Radzynia. :D
- nie Duch, jeno cegła... :)
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:21:22   

Jacekxt napisał/a:
- nie Duch, jeno cegła... :)

Pierwszy raz o tym słyszę, ale człowiek uczy się całe życie. :D
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4890
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2012-06-07, 21:21:26   

Cytat:
- nie Duch, jeno cegła... :)


I dach chyba też... :)
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:22:57   

Milady napisał/a:
I dach chyba też... :)

A w której części zamku w Malborku? :065:
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2012-06-07, 21:25:11   

Malbork jest śliczny i jest wielki. Ale Malbork jest też komercyjny.
Na miejsce Zlotu bardziej klimatyczny byłby...Szymbark! Ale byłoby świetnie! My w namiotach, właściciel zamku tylko by beczkowóz z H2O podstawił do mycia i jedną noc byśmy przeżyli bez prądu :) Nietajenki gitara nie potrzebuje prądu. A drugą noc w Radzyniu. :)
Ale strach to by był nieziemski spać w tak ciemnym zamczysku bez prądu... :zdziw: :zdziw: :zdziw:
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:30:53   

Jacekxt napisał/a:
My w namiotach, właściciel zamku tylko by beczkowóz z H2O podstawił do mycia i jedną noc byśmy przeżyli bez prądu

A mycie i siusiu gdzie?????????????????????? W krzaczory???? :diabelek:
Szymbark chyba odpada, tam jest tylko stróż, który nie bardzo może pozwolić na nocleg... :027:
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2012-06-07, 21:40:18   

Cytat:
mycie i siusiu gdzie?????????????????????? W krzaczory???? :diabelek:
Szymbark chyba odpada, tam jest tylko stróż, który nie bardzo może pozwolić na nocleg... :027:
- a mogło być tak fajowsko... :( :( :( :okulary2: :okulary2: :okulary2:
 
 
johny
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:45:49   

Jacekxt napisał/a:
Ale strach to by był nieziemski spać w tak ciemnym zamczysku bez prądu...

Jacku "prąd" to jakoś byśmy sobie załatwili! :D
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 21:48:47   

Jacekxt napisał/a:
Cytat:
mycie i siusiu gdzie?????????????????????? W krzaczory???? :diabelek:
Szymbark chyba odpada, tam jest tylko stróż, który nie bardzo może pozwolić na nocleg... :027:
- a mogło być tak fajowsko... :( :( :( :okulary2: :okulary2: :okulary2:

Gdzie? W tych krzaczorach??? :509:
Do tego po ciemku, bo bez prądu??? :p
 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 29 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12520
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-06-08, 06:58:37   

Aldona napisał/a:
Cudne. Słuchajcie, kto jest za tym, żeby Uroczysko wpisać do kanonu? A już chociażby do Włóczykija? Przecież każdy wie, że ta pozycja po stokroć jest lepsza od UFO (już się naraziłam? ). Pomyślmy chociaz o tym.

Pozwólcie, że się zastanowię. Dajcie mi jakieś 6 m-cy... :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2012-06-08, 07:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 29 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12520
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-06-08, 07:10:27   

Jacekxt napisał/a:
Malbork jest śliczny i jest wielki. Ale Malbork jest też komercyjny.
Na miejsce Zlotu bardziej klimatyczny byłby...Szymbark! Ale byłoby świetnie! My w namiotach, właściciel zamku tylko by beczkowóz z H2O podstawił do mycia i jedną noc byśmy przeżyli bez prądu :) Nietajenki gitara nie potrzebuje prądu. A drugą noc w Radzyniu. :)
Ale strach to by był nieziemski spać w tak ciemnym zamczysku bez prądu... :zdziw: :zdziw: :zdziw:

Pomysł tak wystrzałowy jak hakownica, z której TomaszK raczył był walnąć na dziedzińcu w Radzyniu :D Przyłącze energetyczne tam jest. Wystarczyłoby abyś jako mistrz mechaniki stosowne odejście założył. :D Woda i siku to też nie problem. Problemem mogłoby być autochtoniczne "rycerstwo" spod sklepu, które jak wieść gminna niesie niezbyt przychylnie do przyjezdnych jest nastawione. :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Nietajenko 
Moderator
Z-ca Przewod. Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 29 razy
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 12520
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-06-08, 07:19:35   Re: Pierwowzory postaci oraz miejsc - inspiracje Z. Nienacki

Milady napisał/a:
1 czerwca, w przeddzień Zlotu w Radzyniu, Milady, michaŁ i TomaszK wzięli udział w spotkaniu z profesorem Tadeuszem Poklewskim-Koziełł, archeologiem przyjaźniącym się kiedyś ze Zbigniewem Nienackim.

I'm so impressed, guys!!! Cieszy fakt, że są pośród nas tacy dociekliwcy. Relacja ze spotkania rewelacyjna i pełna informacji z pierwszej ręki. A Lidka..., no cóż? Gustuję w innym typie urody. Jednak, biorąc pod uwagę jednodniowy pobyt naszego wieszcza u archeologów to muszę przyznać, że niezły kozak z niego był. Tak szybko się uwinąć i uwieść tą archeolożkę toć to mistrzostwo makroregionu. :D

EDIT: trzy posty pod rząd bo nijak mi nie pasowało tych różnych tematów w jeden wsadzić. :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2012-06-08, 07:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2012-06-08, 08:29:00   

Cytat:
Problemem mogłoby być autochtoniczne "rycerstwo" spod sklepu, które jak wieść gminna niesie niezbyt przychylnie do przyjezdnych jest nastawione. :D
- ależ Nietajenko, z naszą wiedzą historyczną damy radę! Bramy na noc zawrzemy, warty wystawimy, a w razie czego możemy gorące płyny lać na nacierającą dzicz. Gdy to nie pomoże, zaprosimy SIŁY WYŻSZE, czyli na baszcie wystawimy jakąś Wiedźmę,( lub Wiedźmina), by za Brunhildę robiła, strasząc. Muszą odstąpić, nie ma siły!!! :)

Albo sposób nr 2- udajemy, ze kręcimy film na Zamku. Nie będzie to dalece odbiegające od prawdy, bo kręcić będę :)

P.S. Boże, ale to by była PRZYGODA, taki Zlot w Szymbarku!!!!! I to z Wami!
KOCHAM WAS!!!!!!!!!!! :D :D :D
 
 
Milady 
Moderator
Rzecznik prasowy forum Forumowa łazęga



Pomogła: 44 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2011
Posty: 4890
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: 2012-06-08, 09:05:01   

Nietajenko napisał/a:
Problemem mogłoby być autochtoniczne "rycerstwo" spod sklepu, które jak wieść gminna niesie niezbyt przychylnie do przyjezdnych jest nastawione. :D


Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Można się z tym "rycerstwem" zaprzyjaźnić. :D Wystarczy poczęstować ich jakimś mocniejszym trunkiem i być może zjednamy ich sobie. :D
_________________


Zmierzch to okres pomiędzy dniem a nocą, w tym czasie ostatnie promienie światła mogą natrafić na coś nieludzkiego...
 
 
Jacekxt 
Fanatyk Samochodzika


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 3537
Wysłany: 2012-06-08, 09:43:21   

Cytat:
Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Można się z tym "rycerstwem" zaprzyjaźnić. :D Wystarczy poczęstować ich jakimś mocniejszym trunkiem i być może zjednamy ich sobie. :D
- rozumiem Twoje DOBRE SERDUSZKO Milady, ale to nader ryzykowne posunięcie. Takich nie nakarmisz, jeno rozjuszysz :)
Ale damy radę, bośmy bardziej zgraną Drużyną, niż nasza reprezentacja w piłkę kopaną :)
 
 
Iwmali
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-08, 11:27:06   

Jacekxt napisał/a:
bośmy bardziej zgraną Drużyną, niż nasza reprezentacja w piłkę kopaną :)

:511: :584: Nie kracz. :/
 
 
TomaszK 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 8 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1701
Wysłany: 2012-07-29, 21:22:59   

Dzięki pomocy Milady, która w czasie Zlotu pod Rysami sfotografowała zdobyte przeze mnie publikacje, mogę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami na temat inspiracji Nienackiego, odnośnie podziemnego korytarza kolegiaty w Opornej. Tym którzy nie czytali „Uroczyska” albo czytali dawno temu przypominam, że dwaj archeolodzy – Narkuski i Nietajenko, odkrywają iż jedna z bocznych ścian kolegiaty jest dłuższa od drugiej o dwa kroki. Zgłębiający tę zagadkę Tomasz odkrywa wewnątrz kolegiaty w jej bocznej nawie epitafium wmurowane w ścianę. Po zdjęciu kamiennej tablicy okazuje się, że jest za nią ukryte wejście do podziemnego korytarza kryjącego szkielety rycerzy i zakonników - ofiary potyczki sprzed kilkuset oraz staurotekę - bezcenny romański relikwiarz.

(Zaginiona stauroteka tumska, zdjęcie z książki Michała Walickiego, „Kolegiata w Tumie pod Łęczycą”, Łódź 1938)

Już od kilku lat zgłębiałem podsuniętą przez autora myśl, że jego inspiracją była rzeczywista, niewytłumaczalna różnica w długości bocznych naw kolegiaty w Tumie. Kiedy z Milady i michaŁem rozmawialiśmy o Nienackim z prof. Poklewskim, spytaliśmy go dlaczego nawy boczne są różnej długości. Ku naszemu zdziwieniu profesor powiedział kategorycznie, że nawy są jednakowe, a pomysł ich asymetrii jest fikcją literacką wymyśloną na potrzeby fabuły „Uroczyska”. W pierwszym momencie pomyślałem że kolegiata w Tumie została odarta z tajemnicy i stała się zwykłym wiejskim kościółkiem. Po ponownym sprawdzeniu wszystkich dostępnych źródeł mogę jednak stwierdzić, że tajemnica istnieje, a nawet znalazło się ich więcej.
Pierwszą osobą, która zauważyła, że nawy boczne kolegiaty w Tumie nie są jednakowe, był Michał Walicki, autor książki cytowanej przez Nienackiego na zakończenie „Uroczyska”. W opracowaniu wydanym w 1938 roku napisał tak:
Cytat:
Dokładne pomiary ujawniły pewne odchylenia we wzajemnym ustosunkowaniu się naw bocznych; zrównane są one wprawdzie z nawą główną, wszakże po stronie nawy południowej zaznacza się wyraźnie lekka redukcja wymiarów, co potwierdza obliczenie długości osi naw w całym ich przebiegu do środka absydy: długość ta wynosi dla nawy północnej 51,25 mtr., dla południowej — 50,50 mtr.

Asymetria bocznych naw została potwierdzona w kolejnych badaniach, które w związku z odbudową kolegiaty po zniszczeniach wojennych dokonane zostały przez Stanisława Koszczyc-Witkiewicza w latach 1948-51. Pozwoliłem sobie do schematu z opublikowanego przez niego artykułu dodać podpisy poszczególnych części kolegiaty.

(Jan Koszczyc-Witkiewicz. „Kolegiata w Tumie pod Łęczycą”. Teka Konserwatorska nr1/1952)

Dlaczego nawy są różnej długości ? Najprostsze wytłumaczenie jakie przychodzi do głowy, to nieudolność budowniczych, którzy pomylili się o ten kawałek. Tak właśnie stwierdził Narkuski w „Uroczysku”, ale zaraz sprzeciwił mu się Nietajenko – „Partacz nie postawiłby tak pięknej budowli. Mistrzowie to robili...jeśli nieudolność, to w tym błędzie jest jakiś sens…”. Rzeczywiście, pozostałe proporcje kolegiaty są doskonałe, zilustrował to Koszczyc-Witkiewicz w swojej pracy z 1952 roku.


Północna nawa kolegiaty (czyli lewa patrząc w kierunku ołtarza), została w sposób celowy zbudowana jako dłuższa, chociaż widać to dopiero na planach. Osoba oglądająca kościół zarówno od zewnątrz jak i od środka, nie widzi żadnej różnicy. Co ciekawe, w żadnej publikacji na temat kolegiaty w Tumie, nie ma próby wytłumaczenia tej asymetrii chociaż szeroko analizowano mnóstwo innych problemów, np. dlaczego filary są ośmiokątne a nie kwadratowe, albo czy tamtejsze empory to triforia (nie wiem co to znaczy, ale kłócili się o to nawet Narkuski z Nietajenką). Wygląda to, jakby kolejni naukowcy badający kolegiatę pomijali ten problem bo nie umieli znaleźć odpowiedzi. Miedzy wierszami publikacji można jednak wyczytać, że podejrzewano istnienie tajnych przejść. Badania zespołu Koszczyc-Witkiewicza obejmowały tylko mury, badania archeologiczne przeprowadzono dopiero 10 lat później. A jednak już wtedy, w 1948 roku usunięto posadzkę i rozkopano ziemię w przedniej części północnej nawy (tej dłuższej), znajdując grób nieznanego duchownego, któremu zresztą poświęcono osobną publikację.

(Zbigniew Ciekliński, „Grobowiec nieznanego duchownego odkryty w kolegiacie tumskiej pod Łęczycą”. Ochrona Zabytków nr 1/1949)

Na schemacie Koszczyc –Witkiewicza, grobowiec wskazałem niebieską strzałką. Myślę, że grób nie został znaleziony przypadkowo jak napisano w publikacji, ale przy okazji poszukiwania podziemnego korytarza, którego spodziewano się właśnie tam gdzie umieścił go później Nienacki - w miejscu wskazanym przez asymetrię bocznych naw.
W czasie kolejnych badań prowadzonych przez łódzkich archeologów w latach 1954-56, przerzucono 750m3 ziemi z wnętrza kolegiaty, znajdując przy tym jeszcze 172 groby i jednoznacznie wykluczając istnienie jakichkolwiek podziemi. Odkryto natomiast fundamenty budowli powstałej kilkadziesiąt lat przed kolegiatą, prawdopodobnie klasztoru benedyktynów.

(Andrzej Nadolski, Andrzej Abramowicz, Tadeusz Poklewski, „Łęczyckie Opactwo Panny Marii”. Prace i materiały muzeum archeologicznego i etnograficznego w Łodzi, 1960)

Na opracowanym wtedy schemacie naniesiono odkryte fundamenty, to ta ciemna plama z czterema jasnymi prostokątami w tylnej części nawy głównej (nawiasem mówiąc, także i na tym planie zaznaczono lewą nawę dłuższą, a współautorem publikacji był m.in. prof. Poklewski). Te badania, nie dość że nie pozwoliły na wyjaśnienie tajemnicy kolegiaty, to jeszcze ujawniły kolejną. W ostatnim pomieszczeniu nowoodkrytej budowli określanym jako aneks, odkryto wmurowaną w podłoże, obrobioną starannie kamienną płytę, o wymiarach 200x65cm. Po podniesieniu płyty znaleziono pod nią niewielką przestrzeń, o ścianach i dnie wyłożonych kamieniami.

Co ciekawe płyta nie była zlokalizowana wewnątrz pomieszczenia, ale w obrębie jego grubej na ponad metr ściany. Kiedy spytaliśmy profesora Poklewskiego o tę zagadkową wnękę, stwierdził jedynie, że na pewno nie był to grobowiec. Jak widać w podpisie pod ilustracją w wydanej wtedy książce której był współautorem, wnęka została określona jako „zagadkowa”.

Wnęka z kosztowną jak na tamte czasy kamienną płytą, nadal zresztą nie daje naukowcom spokoju. W 2002 roku ukazała się publikacja ucznia prof. Poklewskiego, który poświecił jej kilka zdań, określając ją jako „tajemniczą”.
Kiedy Nienacki w 1955 roku odwiedził archeologów pracujących w Tumie, opowiedzieli mu o różnicach w długości naw kolegiaty i zapewne także o niepotwierdzonych podejrzeniach istnienia podziemi. Poznana historyczna tajemnica natchnęła pisarza do stworzenia „Uroczyska”. Każdy kto czytał „Uroczysko” domyśli się, że naukowcy pokazali mu także kamienną płytę, którą również wykorzystał w książce, i o którą Narkuski z Nietajenką toczyli jeden ze swych naukowych sporów. Inspiracją do pomysłu podziemnego korytarza biegnącego z kolegiaty na bagna, mogła być z kolei informacja o dziwnej studni odkrytej kilka lat wcześniej przez tych samych archeologów, kiedy badali grodzisko leżące kilkaset metrów dalej. Studnia miała obudowę z dranic i wyglądała jak głęboka sztolnia.

(Andrzej Nadolski „Prace wykopaliskowe w grodzisku w Tumie k. Łęczycy w latach 1948-49”, Studia Wczesnośredniowieczne, tom 1, 1952)

Taka studnia aż się prosi o podziemne połączenie z pobliskim warownym kościołem, zwłaszcza że powstała w tym samym okresie. Niestety kończyła się na głębokości 4 metrów, nie dało się jej zresztą dokładnie zbadać bo wykop podchodził wodą. W namulisku znaleziono natomiast drewnianą figurkę „phallusa”, ale tego już Nienacki w książce nie wykorzystał.
Ostatnio zmieniony przez Nietajenko 2015-10-20, 13:32, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13